TYP WG KIBBE PLUS ETHEREALE
USTALANIE STYLU

telefon 1234567890

Ustalanie stylu – siedem kroków

 

Ustalanie stylu - siedem kroków

Typ według Kibbe plus Ethereale.

 

Ustalenie typu bazowego i Ethereali, czyli tzw. werdykt, to dopiero początek tworzenia własnego stylu. Przez własny styl należy rozumieć konsekwencję i spójność, przejawiającą się w każdym elemencie naszego wizerunku.

Przy tworzeniu stylu w oparciu o typ bazowy i Ethereale należy odrzucić myślenie życzeniowe, starać się o jak największą dawkę obiektywizmu. Warto zdać sobie sprawę ze swoich mocnych i słabych stron, ze swoich możliwości, ale też z ograniczeń. Wymaga to dużej samoświadomości, dystansu oraz ostatecznie po prostu akceptacji siebie.

Podstawą są fasony i linie typu bazowego. Inne elementy garderoby, zależnie od indywidualnych zaleceń, mogą podlegać konkretnym Etherealom.


PIERWSZY KROK
Poznaj swój typ według Kibbe

Na początku musimy dobrze poznać swoją bazę, odpowiednie fasony, linie, długości, kształty. Pomocne może być oglądanie zdjęć przedstawicielek naszego typu w różnych stylizacjach lub fotografowanie się w rozmaitych fasonach, tych zalecanych i niepolecanych. Zdjęcia są świetnym cenzorem, a ich oglądanie pozwala na dostrzeżenie różnic pomiędzy właściwym i niewłaściwym ubiorem. Czasem potrzeba trochę czasu, aby się z tym oswoić i naprawdę zrozumieć ideę typu bazowego. Jednak prędzej czy później wytyczne staną się dla nas oczywiste i bez trudu będziemy je wdrażać.


DRUGI KROK
Poznaj swoje Ethereale

Kibbe_Ethereals_typy_urody

 

Należy odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

Które Ethereale mogę wykorzystywać w stylu?
Jak mogę je wykorzystywać?

Warto rozpisać sobie za co odpowiada każdy nasz Ethereal. Bezpiecznie jest przyjąć, że ostatnie Ethereale w konfiguracji będą miały znikomy wpływ na styl (chodzi tu głównie o zestawienia z dużą ilością Ethereali). Natomiast te, które wpisują się w nasz typ bazowy, można eksploatować bez większego ryzyka.

Jako, że czyste typy według Kibbe stanowią zdecydowaną mniejszość, a Etherale dodatkowe mają wpływ na całokształt wizerunku, trzeba podejść do tematu z rozwagą i ostrożnością. Szczególnie, kiedy style związane z naszymi pierwiastkami dodatkowymi są odległe od wytycznych bazowych.

Najczęściej bezpiecznie możemy stosować następujące elementy Ethereali niewpisujących się w bazę: kolory, elementy ozdobne, biżuterię.

W przypadku deseni sprawa jest już bardziej skomplikowana i tu najważniejsze stają się zalecenia indywidualne.


TRZECI KROK
Wybór najważniejszych Ethereali

Ethereal pink skirt and sunglasses

 

W tym punkcie istotne jest to, które z naszych Ethereali należy wyraźnie podkreślać. Każdy z nas posiada obraz samego siebie, swoje preferencje i gust, naturalnym więc jest, iż z niektórymi Etherealami jest nam po drodze, z innymi zaś niekoniecznie. Posiadając całkowity, szczegółowy obraz naszych możliwości oraz ograniczeń, możemy wyselekcjonować te pierwiastki, które najbardziej chcemy zaakcentować. To jest właśnie miejsce na zaznaczenie swojej oryginalności i odrębności, miejsce na stworzenie indywidualnego stylu.
By stworzyć spójny wizerunek, warto skupić się na jak najmniejszej ilości Ethereali i stosować ścisłą grupę kolorów z podziałem na barwy wiosenno-letnie oraz na jesienno-zimowe.


CZWARTY KROK
Makijaż i fryzura

makijaz_fryzura

 

Nie da się pominąć tego ważnego etapu, jakim jest dosłowne podkreślanie urody i rysów twarzy. Ustalamy tutaj odpowiednie cięcie, kolor włosów, kilka pasujących fryzur (w przypadku upięć) oraz makijaż wyrażający naszą naturalną ekspresję.

Tu zalecenia nie zawsze pokrywają się z typem bazowym wg Kibbe. Dlatego też przy wyborze fryzury i makijażu najlepiej kierować się indywidualnymi wskazówkami. Być może postawią one na któryś z naszych Ethereali.


PIĄTY KROK
Ustalenie kolorystyki

kolorystyka_Wietrzny_Ethereal_paleta_sea

 

Kolorystyka garderoby pełni bardzo ważną rolę. To ona najczęściej decyduje o spójności stylu. Nie chodzi tu tylko o minimalistyczne podejście i wybór jedynie kilku kolorów, jakie będziemy nosić, ale o określenie przestrzeni barw, z której będziemy korzystać. Na typ kolorystyczny wpływ mają głównie Ethereale. One też wskazują nam, które kolory będą dla nas najbardziej optymalne.

 

Kibbe plus Ethereale Wind Ethereal

 

Pierwiastki dodatkowe odpowiadają za kolorystykę naszego ubioru, kontrastowość lub jej brak oraz za ogólne wrażenie całej stylizacji. Większość Ethereali ma określoną esencję kolorystyczną, odpowiadającą określonemu typowi kolorystycznemu. Niektóre, tak jak np. Świetlisty Ethereal, wpływają również na jej łagodzenie i rozjaśnienie. Na diagramie poniżej możemy zobaczyć, jakie atrybuty barwy reprezentują poszczególne Ethereale.

 

Ethereals chart

 

  • Ethereale lubiące wysoki poziom kontrastu – Energetyczny, Francuski, Różany, Słowiański
  • Ethereale lubiące średni poziom kontrastu – Iskrzący, Królewski
  • Ethereale lubiące niski poziom kontrastu – Wietrzny, Bezkresny, Kryształowy
  • Ethereale lubiące monochromatyczność – Alabastrowy, Księżycowy, Słoneczny, Syreni, Świetlisty
  • Ethereale lubiące głębię – Baśniowy ( + średni poziom kontrastu), Gwiezdny ( + niski poziom kontrastu), Mahoniowy ( + niski poziom kontrastu)

 

Według powyższych kategorii nie da się sklasyfikować Ethereala Karmazynowego, który zestawienie czerni z czerwienią lubi na równi z monochromatycznością w czerni.


SZÓSTY KROK
Łączenie bazy i Ethereali – sugestie

Metod łączenia typu bazowego z Etherealami jest tak naprawdę bardzo wiele. Właściwym kluczem jest opracowanie strategii łączenia pierwiastków dodatkowych między sobą, a następnie umiejętne połączenie stylów z nimi związanych z wytycznymi bazowymi.
Wybrane przykłady stylowych par Ethereali:

  • Alabastrowy + Słowiański
  • Alabastrowy + Syreni
  • Alabastrowy + Baśniowy
  • Baśniowy + Różany
  • Baśniowy + Francuski
  • Bezkresny + Słowiański
  • Bezkresny + Wietrzny
  • Bezkresny + Księżycowy
  • Francuski + Wietrzny
  • Francuski + Różany
  • Francuski + Karmazynowy
  • Iskrzący + Energetyczny
  • Iskrzący + Francuski
  • Iskrzący + Księżycowy
  • Kryształowy + Francuski
  • Księżycowy + Karmazynowy
  • Księżycowy + Królewski
  • Księżycowy + Wietrzny
  • Królewski + Karmazynowy
  • Królewski + Francuski
  • Mahoniowy + Karmazynowy
  • Różany + Alabastrowy
  • Różany + Kryształowy
  • Słoneczny + Francuski
  • Słowiański + Wietrzny
  • Syreni + Księżycowy

 

Przykłady etherealowych zestawień można obejrzeć na tablicy Ethereals & Kibbe in street style.

Ethereale najbardziej mobilne, najpopularniejsze i najbardziej przyjazne przy tworzeniu etherealowych kompozycji:

  • Wietrzny
  • Karmazynowy
  • Francuski
  • Iskrzący

 

Ethereale potrafiące działać jako silne filtry:

  • Świetlisty (rozjaśnienie, wydelikacenie)
  • Alabastrowy (biel, eliminacja nonszalancji i luzu, perfekcja)
  • Księżycowy (całkowite ściągnięcie nasycenia)

 

Ethereale o największej mocy:

  • Energetyczny
  • Królewski
  • Mahoniowy

 

Ethereale związane z pierwiastkiem Dramatic:

  • Słoneczny
  • Karmazynowy

 

Ethereale związane z pierwiastkiem Natural:

  • Bezkresny
  • Wietrzny

 

Ethereale najbliższe grupie Gamine:

  • Alabastrowy
  • Iskrzący
  • Różany
  • Baśniowy

 

Ethereale nawiązujące do klasyki:

  • Słoneczny
  • Kryształowy ( + Romantic)
  • Francuski ( + nonszalancja)

 

Ethereale związane z pierwiastkiem Romantic:

  • Kryształowy ( + Classic)
  • Syreni

 

Ethereale kwiatowe:

  • Słowiański
  • Różany
  • Mahoniowy

 

Ethereale koronkowe:

  • Gwiezdny
  • Królewski (Królowa)
  • Słowiański (koronki niciane, haft angielski)
  • Alabastrowy (gipiura)

 

Ethereale & Kibbe, czyli wysoki poziom kompatybilności danego Ethereala z typem bazowym:

  • Soft Gamine – Różany, Alabastrowy, Baśniowy
  • Flamboyant Gamine – Energetyczny, Królewski (Król), Mahoniowy
  • Gamine – Iskrzący, Francuski, Karmazynowy
  • Soft Natural – Księżycowy, Słowiański, Syreni (w aspekcie organicznym)
  • Flamboyant Natural – Bezkresny, Królewski (Król), Mahoniowy
  • Natural – Wietrzny, Bezkresny
  • Soft Classic – Kryształowy, Syreni (w aspekcie romantycznym)
  • Dramatic Classic – Francuski, Słoneczny
  • Classic – Kryształowy, Słoneczny
  • Theatrical Romantic – Gwiezdny, Baśniowy (w aspekcie retro), Karmazynowy
  • Romantic – Syreni (w aspekcie romantycznym), Kryształowy, Różany (wydelikacony)
  • Soft Dramatic – Królewski (pełny), Mahoniowy, Karmazynowy, Słoneczny
  • Dramatic – Karmazynowy, Słoneczny

 

Ethereale, które często pojawiają się w typach bazowych, są ich elementem składowym (bywa, że ukrytym), a nie są wymienione na liście powyżej:

  • Soft Gamine – Iskrzący, Francuski, Królewski, Mahoniowy
  • Flamboyant Gamine – Wietrzny, Karmazynowy, Iskrzący, Baśniowy, Francuski
  • Gamine – Słoneczny, Baśniowy
  • Soft Natural – Wietrzny, Bezkresny, Mahoniowy
  • Flamboyant Natural – Wietrzny
  • Natural – Francuski
  • Soft Classic – Różany (wydelikacony), Baśniowy (w aspekcie retro)
  • Dramatic Classic – Karmazynowy
  • Classic – Francuski, Różany, Słowiański
  • Theatrical Romantic – Kryształowy, Różany
  • Romantic – Gwiezdny, Mahoniowy
  • Soft Dramatic – Energetyczny (hiszpański), Księżycowy, Gwiezdny
  • Dramatic – Wietrzny

 

Jeżeli w naszej konfiguracji pojawia się Ethereal związany z inną bazą, oznacza to, że nie jesteśmy czystym typem.


SIÓDMY KROK
Wybór przeznaczenia Ethereali

Kiedy mamy narzucony dress code, wykorzystamy inne Ethereale niż w czasie wolnym. Wiąże się to z tym jak chcemy/musimy być odbierani w różnych sytuacjach i w różnych grupach społecznych.

Niektóre z etherealowych stylów zdecydowanie łatwiej eksploatować na co dzień, z kolei inne mają przeznaczenie bardziej wieczorowe. Ciemniejsze pierwiastki dodatkowe dobrze wykorzystać jesienią i zimą, jaśniejsze – wiosną i latem.

 

  • Ethereale ukierunkowane na sezon wiosenno-letni: Świetlisty, Słoneczny, Alabastrowy, Kryształowy, Syreni, Bezkresny, Iskrzący, Energetyczny, Francuski, Słowiański, Różany
  • Etherale ukierunkowane na sezon jesienno-zimowy: Księżycowy, Wietrzny, Karmazynowy, Królewski, Gwiezdny, Baśniowy, Mahoniowy

 

  • Ethereale przydatne w tworzeniu stylizacji koktajlowych/na wesele (głównie w okresie wiosenno-letnim): Słoneczny, Alabastrowy, Kryształowy, Syreni, Iskrzący, Różany
  • Ethereale przydatne w tworzeniu stylizacji wieczorowych (głównie w okresie jesienno-zimowym): Karmazynowy, Królewski, Gwiezdny, Baśniowy, Iskrzący

 

  • Ethereale przydatne w tworzeniu stylizacji tzw. do pracy: Słoneczny, Kryształowy, Francuski
  • Ethereale przydatne w tworzeniu stylizacji casualowych: Wietrzny, Energetyczny (aspekt sportowy), Francuski (smart casual)

 

tablica_typologia_ethereal_wedlug_kolorow

 

Bezwzględnie najlepszą metodą przy tworzeniu spójnego stylu jest uwzględnienie typu bazowego z dodatkiem maksymalnie trzech Ethereali. Całość należy przybrać kolorami, które odnajdziemy zarówno w naszej palecie, jak i w danym Etherealu (Niekiedy możemy pożyczać kolory z palet, które są związane z esencją naszych dominujących Ethereali.). Przy takiej selekcji uzyskamy wspólne elementy zbioru barw. Dzięki nim możemy ograniczyć stosowaną ilość kolorów, co przyczyni się do bardziej klarownego wizerunku oraz niezwykle ułatwi nam zakupy.

Osoby, które nie lubią modowej monotonii, mogą postawić na kontrasty stylistyczne wykreowane przy użyciu wielu Ethereali. Jednak warto zdać sobie sprawę z tego, iż nie każdy typ urody uniesie mocną różnorodność, a sama kreacja takiego wizerunku wymaga wyjątkowej intuicji oraz ogromnego wyczucia stylu.

Komentarze do wpisu “Ustalanie stylu – siedem kroków”

  • Rose (R/KryE+AE+SłowE+GE+KarE+IE) 24 października 2017

    Greto, bardzo ciekawy i pouczający wpis 🙂 Potem jeszcze raz przeczytam go i przeanalizuję na spokojnie.
    Wobec tego mogę wywnioskować, że dosyć daleko mi do czystego typu? Jeśli dobrze rozumiem, Kryształowy i Gwiezdny jest w mojej bazie, a reszta już z innej bajki?
    Gdybym miała zredukować moje E do odpowiedniego dla mnie stylu, chyba wybór padłby na Karmazynowy. Iskrzący trochę też, ale jednak nie do końca, bo odpowiadają mi jego akcenty kolorystyczne, jak i dodatki w tej estetyce.

    Greto, zapytam jeszcze o jedną rzecz. Jeżeli w bazie R znajduje się Syreni i Różany, to wolno mi korzystać z pewnych ich elementów? Np. Syreniej biżuterii i kolorystyki? Ponadto mam słabość do typowego dla Różanego, bliskiego fuksji odcienia. Zastanawiam się, czy te drobne ustępstwa byłyby dla mnie szkodliwe, czy też mogę sobie na nie pozwolić.
    Wobec powyższego podbijam pytanie Psyche, które pojawiło się pod wpisem „Soft Gamine” (cytując):
    „z Ethereali, które są w naszej bazie ale nie są “nasze” (nie przypisałaś ich nam w analizie), możemy ostrożnie podebrać te rzeczy, które są wspólne z naszą bazą?”

    P.S.: Miło czytać Twoje wpisy, zwłaszcza po wakacyjnej przerwie 😉

  • Betka DC + FE/GE/KarE 24 października 2017

    Dzień dobry, Droga Greto….nieśmiało sprecyzuję moją wcześniejszą wątpliwość 🙂 Chcąc skupić się na podkreśleniu FE, nie mając SE przypisanego w werdykcie…który to SE jest kompatybilny z DC i jest też pierwiastkiem D i pięknie się łączy z FE…CZY: można wplatać więcej bieli w stylizacje (np. przez jasny kremowy płaszcz lub marynarkę) czy bezpieczniej pozostać w ciemnych kolorach z jasnymi akcentami typu lamówki, pasek, kołnierzyk itp. Chyba z tym mam ogólnie największy problem, po przeczytaniu tego wpisu…moje pozostałe Ethereale są po ciemnej stronie mocy a FE…pół na pół?

  • conena (FG + SE + SyE + WE) 25 października 2017

    Ja nie mogłam ułożyć sobie tej sprzeczności między moim typem bazowym (mocnym i wyrazistym) a moimi E – delikatnymi i rozjaśniającymi. A jak przeczytałam, że SE lubi monochromatyczność, podczas gdy FG wręcz domaga się kontrastu, zupełnie zwątpiłam, czy w ogóle da się ubrać zgodnie z moim typem/E.
    Ale dzięki zestawieniom i komentarzom, uświadomiłam sobie, że E bazy nie tyle walczą z E dodatkowymi, czy są przez nie kasowane, ile właśnie „są przez nie przefiltrowane”, jak napisała Alegra. I to było olśnienie – moje ciemne pierwiastki są w bazie, nawet jeśli tylko śladowo i tylko muszą zostać rozświetlone i zmiękczone moimi E. Gdybym się kierowała w kolorystyce wyłącznie SE, ubrałabym się cała na biało i byłoby strasznie:)
    Od tygodni zbierałam się, żeby napisać do Grety, ale właściwie nie wiedziałam, jakie pytanie zadać, a tu odpowiedź pojawiła się sama:) Dziękuję 😀

    • Cass (FN+SyE+SE+BE+RE) 25 października 2017

      Cześć conena! 😀 Gdy zobaczyłam Twoją konfigurację bardzo się ucieszyłam! Łączą nas E dodatkowe, a i zmagania z połączeniem ich z mocnym i wyrazistym typem bazowym znam aż za dobrze 😛
      Czekam na Twoją odsłonę w stylowej szkółce 😀

    • Alegra FG+GE+KE+BE 25 października 2017

      Też miałam podobny problem, tylko u mnie kontrasty są na tyle złagodzone, że regularnie wątpiłam w swój typ bazowy. Olśniło mnie wczoraj, jak okazało się, że nie mam EE.
      Greta ma rację, żeby patrzeć całościowo. Chociaż, jak widać, rozłożenie na czynniki pierwsze niektórym pomaga ogarnąć całość 🙂

    • Nadia C/SS (ŚE+BE+KE+SłowE) 25 października 2017

      Coneno, mi też „zaskoczyło” w końcu po Twoim poście 🙂 Moja baza akurat wspiera kolorystycznie E, bo to, że lubię monochromatyczność, stonowanie i mały kontrast, mam i tu i tu. Słowiański się tu wyróżnia, ale nawet rzeczy słowiańskie wybieram jednobarwne albo o małym kontraście. Nie mam więc po co wzdychać do tego francuskiego, który choć kryje się w bazie, lubi duży kontrast (i czystą czerwień, która odpada u mnie). No cóż, może choć trochę nonszalancji uskubnę z FE, bo moją największą bolączką jest to, że classic wymaga elegancji, a główne E chcą luzu.

    • Eryka (R+AE+BaE+KarE+KrE+FE) 25 października 2017

      U mnie podobne spostrzeżenia ze strony softowej bazy: służy mi wszelka baśniowość we wzorach, ale najlepiej ona wypada, gdy sam motyw ma zaokrąglone kształty, a bluzka syreni krój.

  • Betka DC + FE/GE/KarE 25 października 2017

    Coneno, dziękuję za to naprowadzenie…jestem świeżo po werdykcie i wydawało mi się, że już mam wiedzę dostateczną do wprowadzania jej w…stylizacje. Wpis o ustalaniu stylu duuuużo rozjaśnił, jednak takie niejasności osobiste mam nadal. Niczym skomplikowane na pozór równania matematyczne 😉 Z tego wynika, że SE z bazy DC jest „pociągnięty” u mnie dominującym filtrem FE, który przewiduje biel w stylizacjach ale jako kontrast do innych barw…po prostu. A ile tej bieli, jakiej i gdzie to już od nas samych chyba zależy 🙂

  • conena (FG + SE + SyE + WE) 25 października 2017

    Cass, cześć – bardzo się cieszę z tak pozytywnego odniesienia się do mojej konfiguracji 😉 mnie ona do tej pory nie nastrajała zbyt pozytywnie, bo nie wiedziałam, jak pozbierać te wszystkie elementy w jedną, spójną całość. Widziałam u innych komentujących niesamowite wyczucie swojego typu i aury, a moje wyglądały jak za karę 😉
    Alegro, zdecydowanie mnie pomaga 😉 chyba chodzi o to, żeby po takim rozłożeniu i rozkręceniu wszystkich „śrubek”, złożyć ponownie w całość i mieć świadomość tych wszystkich detali, ale widzieć je jako składowe i wzajemnie powiązane elementy całościowego systemu.
    Nadiu, Betko – to chyba musi zaskoczyć tak nagle, ja też dopiero czytając komentarze, zaczynałam lepiej rozumieć to, co było napisane w poście. Tak to rozumiem, że sama baza daje nam szerszą perspektywę i E w niej zawarte nie zrobią nam jakiejś szczególnej krzywdy, ale pod warunkiem, że będą podporządkowane tym głównym i najważniejszym E. Ja nie mam w swojej bazie np. Słowiańskiego i rzeczywiście nie powinnam się nawet zbliżać do niczego w tym stylu. Jednocześnie mimo, że nie mam Baśniowego czy Francuskiego, to nie są już tak odległe mojemu typowi i po odpowiednim oswojeniu przez SE i SyE będą znacznie mniej krzywdzące.
    Mam nadzieję, że nie opowiadam herezji 🙂

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 26 października 2017

      To są już dość grząskie subtelności, ale wydaje mi się, że rozumiem o co Ci chodzi 🙂 Ja tak mam z Karmazynowym – nie mam go w bazie, źle się czuję w takich klimatach, ale niektóre elementy mogę ostrożnie wprowadzać podciągając je pod FE. Jeżeli np. ubiorę się cała na czarno, ale efekt jest ogólnie nonszalancki, a nie seksowny czy ostry, to czuję się OK. Może nie jest to moje najlepsze wydanie, ale nie mam potrzeby się przebrać natychmiast, zwłaszcza jeżeli zachowam różnice w fakturach poszczególnych rzeczy i jakieś tam cięcie sylwetki jest. Natomiast unikam typowego dla Karmazynu połączenia czerni i czerwieni i nijak tego nie dopasuję do siebie. O coś tego typu Ci chodziło?

    • iwona (G+ŚE+KarE+FE+AE+SyE+KE/Ssd) 27 października 2017

      Widzisz J., a ja mam karmazynowy, a też nie widzę się w czerni/czerwieni, to dla mnie za ostre i za dosłowne. Ale jednocześnie widzę, że podkręcenie gaminkowego stroju w kierunku karmazynowym robi mi dobrze, a w kierunku bezkresno wietrznym … to już dawno przestałam. Nawet mając świetlisty muszę dbać, by mój wygląd nie był zbyt rozmyty i miękki.

  • Koko SG/GE+FE+RE/DW 26 października 2017

    Wpis petarda <3 Wiem już czemu mnie tak ciągnie do Iskrzącego, mimo, że nie jest on stricte mój.

  • conena (FG + SE + SyE + WE) 27 października 2017

    J. – tak, o coś takiego mi chodziło, ale Iwona wyraziła to znacznie trafniej 🙂

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 29 października 2017

      Hehe 😀 No to ja chyba nie rozumiem jednak 😉 Ale postanowiłam się nie przejmować tymi dodatkowymi pierwiastkami siedzącymi w bazie, bo to dla mnie już zbyt wiele 🙂

    • iwona (G+ŚE+KarE+FE+AE+SyE+KE/Ssd) 29 października 2017

      Heh, napisałam długi komentarz i mi wcięło. Ale w skrócie – dobrze J zrozumiałaś,chyba nawet lepiej niż ja.
      Mi z kolei dobrze zrobiła wiedza o pierwiastkach siedzących w bazie, bo dzięki temu potwierdził się mój stosunek do karmazyna, którego jako E wybijającego się nie chciałam i nie umiałam zaakceptować. A potwierdziło się to, że jest on moim yangiem z bazy, w związku z tym stosuję go w takim natężeniu, w jakim występuje on w wytycznych dla gamine, z tymże bardzo się staram, żeby on był (w przeciwieństwie do Ciebie, bo mając wietrzny czy bezkresny wcale o dramatic starać się nie musisz). U mnie niezbędne jest gaminkowo karmazynowe obuwie, najlepsze są czółenka z noskiem w szpic, na 5 cm cienkiej szpilce; one potrafią zrobić mi cały outfit. Już sobie nie zaprzątam głowy czarno czerwonymi połączeniami i gotycką biżuterią.

      Dla mnie wiedza, które E są bazowe (i ich wytyczne znajdę w wytycznych dla gamine), a które są dodatkowe(a ja mam akurat 3 dość silnie filtrujące, i to by się zgadzało z moim doświadczeniem,podobnym do Gretowego, czyli raczej wielu rzeczy nie powinnam zakładać, bo przeważnie wyglądam źle) jest bardzo dużym uporządkowaniem i ulgą.
      W każdym razie tak jak pisałam w innym wątku, u mnie gaminkowość robią karmazyn i francuski, dodatek stanowi błękitność syreniego i filtrujące świetlisty, alabaster i księżycowy. Teraz mi się wszystkie klocki układają.

    • AgnieszkaM - G/KryE+IE+KE/SSu 30 października 2017

      Iwona, dzięki za ten komentarz. Tak pomyślałam, że z tego wynika różnorodność typów. Skoro u Ciebie gaminkowość robią KarmE i FE, których u mnie niet, to na pewno mamy inne aury. Czyli typy Kibbe są bardziej różnorodne niż twórca systemu myślał.
      Teraz też do mnie dotarła filtrująca jakość KE.

  • Mam 14 lat, więc chyba jestem tu najmłodsza. Koleżanki ze szkoły ubierają się „modnie” i wiecie prawie żadnej z ich to nie służy. Widziałam już różne rzeczy: super ciężkie botki na słupku SG, lekki oversize na G (akurat to wygląda ok), opływowe sukienki w stylu R/SN na N i DC. Co ciekawe jako jedyna w szkole chodzę w spódnicy w tygodniu, w zwykły dzień. Trochę śmiesznie jest słyszeć od koleżanki która jest SG i chadza w bluzach,że dobrze wyglądasz w sukienkach kiedy jesteś bardziej yangowa od niej.

    • Andzia,
      Niestety w Polsce dziewczyny za mocno połknęły „dresiarę” jak brytyjki kilkanaście lat temu. Część też ma tendencję do bycia #instagirl i to wysokim kosztem. Moda współcześnie jest bardzo androgyniczna, sprzyja dziewczynom o typie Dramatic, chwilowo był renesans dla wszystkich Gamine (moda na kołnierzyki, baby doll etc.)… Często widzę jak masa dziewczyn albo się na siłę zakrywa i garbi, albo próbuje iść w drugą stronę, gdzie bardzo Yin młode kobietki po prostu robią sobie krzywdę: na początku tylko się szpecą usilnym gonieniem za modą z sieciówek, potem zaczynają się próby pozbycia „nadmiaru cyca czy nadmiaru bioderek”. To jest straszne. PS: Yang też może cudnie kobieco wyglądać w sukienkach. Jestem od Ciebie starsza zaledwie o 7 lat i dopiero w 2 gimnazjum zaczęły mi się „pączkować” piersi, przedtem byłam chorobliwie chuda i to nie z mojej winy. W ciągu roku moja sylwetka zmieniła się nie do poznania, powiem więcej, nawet gdy już myślałam, że nie będzie mi się zmieniać sylwetka, to ona się zmienia nawet ok 20 roku życia. Ty też jeszcze być może nie powinnaś o sobie myśleć tak zasadniczo. Trzymaj się!

    • Wcześniej miałam kilka kilo nadwagi i teraz schudłam kilkanaście kilo. Rysy twarzy kompletnie mi się zmieniły i teraz nie mogę się zdiagnozować i przy koleżankach SG wyglądam na wyższą mimo iż mam jakieś 3 cm wzrostu więcej . Dlatego tak mi się wydaje. Również pozdrawiam 🙂

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 30 października 2017

      Andziu, widzę to o czym piszesz na co dzień,
      bo pracuję w szkole. Karmazyn jest w modzie,
      ciemne prawie fioletowe usta, ostatnio znowu
      Wietrzne, postrzępione jeansy, albo właśnie
      te bluzy. Najgorszej, jak widzę dziewczynę R
      w oversize, bo tak modnie… Swoją drogą, ostatnio
      byłam w jednej sieciówce i chciałam kupić coś
      dla siebie – owszem, jest sporo Słowiańskiego
      albo Gwiezdnego, ale większość rzeczy ma tak
      niedobre fasony, masakra. Dla mnie by przeszły
      tylko „po domu”.

    • Eryka (R+AE+BaE+KarE+KrE+FE) 31 października 2017

      Czy ja wiem? Przedstawicielek softowych typów w Polsce nie ma za wiele, żeby to było tak widoczne. No i jest nieporównywalnie lepiej niż dziesięć lat temu. Tamte biodrówki, geometryczne, asymetryczne boby w mocnych kolorach, legginsy do miniów 😀
      Nie mówiąc o wyborze w sklepach (internet tyle zmienił!).
      Takie rzeczy się działy 😀
      http://cdn15.se.smcloud.net/t/photos/t/393083/katarzyna-zielinska_22134030.jpg
      http://worldhairstyles.com/wp-content/uploads/HLIC/84eb0024d94cb423753d994d3f8b4b03.jpg
      http://www1.pictures.zimbio.com/bg/Water+Bottles+2004+Nou6XzthQ_5l.jpg
      Jedyne co, to tamten dresiarski styl był bezpretensjonalny, teraz jest „na bogato”. Mimo wszystko coś powolutku rusza w dobrym kierunku estetycznym, do tego więcej osób szyje i interesuje się jakością ubrań.
      Dla mnie problem ze stylem na instagirl jest taki, że na yinowych typach wygląda pokracznie i żałośnie, a na yangowych wulgarnie. Nawet na FG, bo czerwone usta i wysoki stan w takiej stylistyce to po prostu za dużo.
      Tak na marginesie w takim wieku też przez chwilę chodziłam w oversize’ach, bo wstydziłam się kształtów 🙂 a że maskowanie talii było modne, to miałam do nich łatwy dostęp i tyle. Jedne nastolatki bardzo chcą się podobać, inne się tego boją.

    • Eryko, rozbawiły mnie do łez te zdjęcia. 😀 Przypomniała mi się moda na buty z takim wydłużonym spiczastym czubem. Jaki to był koszmar. Wszyscy uważali, że są fajne, a mnie było w nich naprawdę brzydko. To tak samo jak z tymi spodniami do bioder. Nic innego nie sprzedawali w sklepach.

      Jak patrzę na dzisiejsze nastolatki, to wydają mi się naprawdę fajnie ubrane w porównaniu do tego co działo się dawniej. 😉

    • Eryka (R+AE+BaE+KarE+KrE+FE) 31 października 2017

      Też tak mi się wydaje. Problemem nie są ubrania, tylko modny obecnie makijaż. Jest za mocny i nie pasuje większości dziewcząt. Kiedyś będziemy na to patrzeć jak na lata osiemdziesiąte, choć tyle dobrze, że popularnością cieszą się naturalne, długie włosy a nie jakieś dziwactwa, które nie pasują nikomu 😀 Jedyne co mnie już męczy, to moda na sportowe ciuchy w każdej sytuacji. Ale jak się nad tym zastanowić, to za dwadzieścia lat najwyżej ktoś pomyśli, że po uczelni, kinie czy cukierni biegało się w dzikim roku 2017, wstydu z powodu brzydoty ubrań nie będzie 😀

    • Każde pokolenie ma chyba co wspominać i jakoś nie jest to pełna akceptacja. Moje nastoletnie lata to lata dziewięćdziesiąte. To byla moda! Lepsze rzeczy tylko w lumpeksach, maszyna do szycia i druty wciąż jeszcze w kazdym domu, szczytem marzen w roku 1991 byly na przyklad czarne lycrowe getry (do dzis pamiętam jak pachnialy nowe). Nosilyśmy do nich obszerne kolorowe koszulki z krotkim rękawem i… kapturem. Makijaż w 8 klasie był potajemny i taki, zeby wychowawczyni nie zobaczyla, a zaglądała nam głęboko w oczy, czy aby nie wytuszowane. Zazdroszczę dzisiejszym nastolatkom możliwości, bo przy odrobinie smaku i przy odpowiednim pokierowaniu mogą wyglądać naprawdę pieknie. My nie miałyśmy takich środków do realizacji.

    • Avarati FG KrE+WE+ME+KarE+BE+SE+KE/TS 31 października 2017

      Eryko, zgodzę się odnośnie tego, że obecna moda nie jest zła w porównaniu z np. w latami 90-tymi i pierwszą dekadą XXI wieku. Na pewno spodnie z wyższym stanem są lepsze niż bojówki chociażby ze zdrowotnych względów i że ładnie modelują sylwetkę. Sama noszę wysoki stan, ale wtedy bluzkę daję na wierzch, ale trudno znaleźć spodnie na moje wymiary.

      Jak zawsze, śledzę z mamą wybiegi na Vouge’ach (nie wszystkie, oczywiście, mam swoich powybieranych 😀 ) i powiem Wam, że podobają mi się propozycje na wiosnę ’18, bo ilość oversize’u i długości do ziemi znacznie się zredukowały. Powoli wszystko idzie w stronę yang, nawet w stronę stonowanego DC/FG (jej!). Ale z tego, co zdążyłam zaobserwować, to obecnie każdy projektant lansuje swoją wersję mody i trudno znaleźć wspólny mianownik między wybiegami. Myślę sobie, że jakiś guru bierze te trendy z sufitu, tak jak było z tymi dziurami na ramionach 😀 Nie było tego na ani jednym pokazie!

    • Cat Ballou DC + KryE+WE+FE+BE 1 listopada 2017

      Moja młodość przypadła na lata osiemdziesiąte. Dziś uważane za krzykliwe i niegustowne, dla mnie piękne, kolorowe, a przede wszystkim związane z najlepszą muzyką ever – rockiem z tamtego okresu. Były problemy z kupieniem fajnej odzieży, kryzys i te sprawy, więc mama szyła mi bajecznie kolorowe ciuchy z materiału typu surówka czy „pieluchowe”, farbowane w domu na wszystkie kolory 🙂 Plastikowa biżuteria, koraliki we włosach, wzorem modowym dla nas, dziewczyn, były Kora, Urszula. Makijaż kocie oko mam nawet na zdjęciu na świadectwie dojrzałości. 🙂

    • Ale mi tamte fotki poprawiły nastrój 😀 przypomniała mi się słaba prasa dla nastolatek typu Bravo Girl czy Dziewczyna, gdzie propsowano takie stylizacje 🙂 czułam się wtedy taka niemodna, bo nie mogłam siebie zmusić by mi się takie rzeczy podobały, obrywało mi się za to co nie miara… Andzia wahania wagi i reakcja Twojego ciałokształtu pomaga w diagnozie, bo różne typy reagują inaczej na zmianę masy ciała. Nie wiem, czy pocieszę Cię, że rok temu ważyłam jakieś 56/57 kg przy wzroście 175, a teraz dobijam do 70 kg i jakoś rozkład „kochanego ciałka” pozostał taki sam, identyczne proporcje, takie same przyrosty w cm (choć niewielkie, jak na tak duży nabór masy). Twarz się jednak bardzo nie zmieniła, zawsze miałam dziecięce policzki. I teraz meritum: wiem po sobie, że twarz bardzo zakrzywia własny osąd o całokształcie diagnozy, więc nie przejmuj się nią, a raczej pokaż swoje Ethereale dla niej przeznaczone, przy określaniu swojego typu budowy ciała skoncentruj się na ciele i ogólnym wrażeniu jakie sprawiasz. Jestem tu od niedawna, więc na pewno nie czytałam całej dyskusji pod wątkiem od początku i być może to przegapiłam i mam w takim razie małe pytanko: jaką autodiagnozę obstawiasz?

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 1 listopada 2017

      Eryko, ta pierwsza stylkówka nawet okej, myślę,
      że dobrze bym się w niej czuła :). Co do pozostałych,
      no właśnie, to moje lata licealne. I teraz, gdy patrzę
      na swoje zdjęcia z tamtych czasów, to myślę – kurcze,
      ale to dobrze ogarnęłam, dzisiaj bym nie wyglądała
      w tym śmiesznie :). Co więcej, część z tych rzeczy noszę
      do dziś i komponuję nowe zestawy. Myślę, że najlepiej
      podsumowała to Coco Chanel, gdy wspominała o stylu,
      który pozostaje, a moda przemija.
      Jeśli chodzi o makijaż, to tamte czasy nie sprzyjały
      zimom w moim typie, ponieważ królowało rozświetlenie,
      a do tego koszmarny solar. Szczęśliwie wtedy
      nie chodziłam na solarium, ani nie rozświetlałam
      twarzy na maksa. Dzisiaj najgorzej mają blondynki,
      które w dodatku są jakimś softowym typem i dajmy
      na to posiadają Słoneczny E. W tych ciemnych,
      fioletowych ustach i czarnych brwiach na prawdę
      wyglądają źle :/.

    • Eryka (R+AE+BaE+KarE+KrE+FE) 1 listopada 2017

      Też to pamiętam! Była moda na niski kontrast (opalenizna, jasne włosy, jasne błyszczyki, często jaśniejsze od ust), natomiast jak ktoś chciał dodawać sobie pazura, to farbował włosy na czarno. Miałam problem, bo moje ówczesne bazowe kolory (granat, czerwień, czerń) dziwiły i podkreślały jasną karnację, więc ludzie zwracali mi na to uwagę.
      Mam wrażenie, że ten opalony ideał był żywcem skopiowany z amerykańskiej prasy bez względu na nieprzystające realia. Wraz z rozwojem internetu ludzie w Polsce zaczęli bardziej krytycznie podchodzić do hollywoodzkich kanonów i chyba stali się bardziej wyrozumiali dla tych, którzy nie mogą im sprostać 😉

    • Mi się osobiście też nie podoba dzisiejszy styl nastolatek. A szczególnie te brwi – okropność! Dodatkowo jeszcze te chokery, nie wiem czemu, mnie tak strasznie denerwują, nigdy bym tego nie założyła.

    • Martka (G, TS) 2 listopada 2017

      Lata 90te – dla mnie większa część podstawówki oraz całe liceum 🙂 Kiedy byłam młodsza nosiłam nieśmiertelne lajkrowe getry w kolorze fioletowym, do tego długi, dopasowany zielony sweter oraz trampki z kolorowymi sznurówkami – chyba całkiem dobrze jak na młodocianego Gaminka 😉 W liceum niestety było dużo gorzej – wszystko oversizowe. Uważam, że kobiety i dziewczęta w type Gamine nie wygladaja dobrze w oversizie. Mimo, że miałam ładną figurę wyglądałam na dobre 10kg więcej, a mój uniform stanowiły wtedy: za duża czarna koszulka, za duża koszula w kratę, ogromny sweter prawie do kolan, spodnie z szerokimi nogawkami plus glany; a latem dużo za duża sukienka ze sklepu indyjskiego plus oczywiście glany…i koraliki, dużo koralików 😉 Wyglądałam wtedy fatalnie, ale czasy te wspominam bardzo dobrze 😛

      Jak dla mnie dzisiejsze nastolatki ubierają się bardzo dorośle 😉 Dla mnie przybiera to karykaturalnych rysów kiedy 14 letnia córka wygląda starzej niż jej 40 letnia mama 😛

    • Avarati FG+KrE+WE+ME+KarE+BE+SE+KE/TS 3 listopada 2017

      Vertes, a ja pamiętam, jak panowała jeszcze gorsza moda na ultra cienkie brwi. Wtedy byłam wręcz naciskana na to, by pójść do kosmetyczki i dać się zdepilować. Dobrze, że tego nie zrobiłam 😀
      A jeśli chodzi o chokery, to uważam, że są fajną ozdobą i w zależności od stylizacji mogą być świetnym dodatkiem. Sama takie noszę, ale mam Mahoniowy oraz Słoneczny.

  • Maomam, obstawiam Gamine , ale wciąż się waham. A co do oversize na G to w przypadku koleżanek ogranicza się to do płaszczy i swetrów temu nie jest tak źle 😉

    • Martka (G, TS) 3 listopada 2017

      Uważam, że bardzo często w odbiorze danej stylizacji miesza nam ocenę własne poczucie estetyki (to co nam się podoba), z góry narzucona moda (to co powinno nam się podobać) oraz tak zwane złote zasady (to co powinno dobrze wyglądać na wszystkich). Tak uwarunkowane często patrzymy na dana osobę i myślimy sobie fajne ubranie: bo mi się podoba, bo jest modne, bo jest uniwersalne, itd i oceniamy daną stylizację przez ten filtr i to sprawia że uważamy że dana osoba wygląda w danym ubraniu „ok”. Modne są teraz ubrania yangowe i noszą je np kobiety w typie Romantic. Wszędzie słyszymy, że wyglądają w takim wydaniu świetnie, ale to od nas zależy jak się do tego ustosunkujemy. Powiemy, że wyglądają świetnie bo noszą modne ubrania czy raczej powiemy, że naprawdę by rozkwitły w bardziej yinowych stylizacjach przeznaczonych dla swojego typu?

      Pierwsze zalecenie z listy z wpisu dla typu Gamine brzmi „Ubrania dopasowane do sylwetki”, pierwsze zalecenie z listy czego należy unikać „Ubrań w stylu Relaxed/Oversize (Natural)”. Typ Kibbe to nie tylko wygląd ale też to co pasuje danemu typowi i wg tego systemu Gaminkom nie pasują oversizy więc pierwsze co się nasuwa na myśl to wniosek „osoba której obiektywnie pasuje oversize nie jest typem Gaminie”. Możnaby było rozważyć czy pewne typy ubrań np oversize mogłyby pasować bardziej np wyższym i szczuplejszym przedstawicielkom tego typu np Olivia Palermo (jest szczupła i wg niektórych źródeł ma aż 168cm wzrostu) a mniej tym niższym z wyraźniejszymi krągłościami np Natalie Portman ma 160cm wzrostu i szczególnie w młodości miała bardziej krągłą sylwetkę. Na to pytanie jednak by mogła odpowiedzieć tylko Greta a my możemy sobie gdybać.

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 3 listopada 2017

      Mi Greta kiedyś napisała, że delikatny oversize nie szkodzi bardzo Gamine przy szczupłej sylwetce. Nie wiem jak się do tego ma wzrost, ja mam 167. Moim zdaniem oversize działa najlepiej na mnie jeżeli to jest góra ubrania, jeżeli jest to coś w miarę krótkiego, rękawy koniecznie są wąskie i dół ubrania jest dopasowany. Na pewno luźne spodnie + luźna góra to masakra.

    • Ines SN+RE+KryE+SyE+BE+WE+EE 3 listopada 2017

      Martka mam podobne refleksje co Ty. Kiedy pokazuje komuś jakiegoś ciucha i pierwsze co słyszę to ,,ja bym tego nie założyła” lub ,,super,takie lubię” to mam lekkie zdezorientowanie;) Ale to chyba wynika z niewielkiej empatii/elastyczności umysłu..?Wiele osób patrzy przez swój pryzmat na świat,nie tylko na ubrania. Uważają, że jedynie ich poglądy i wybory są jedynymi słusznymi i w modzie zachowują się również w ten sam sposób. Teraz modny jest ten cały oversize, a w sklepach króluje baśniowy. Pewnie jakbym ubrała workowatą aksamitną sukienkę z jakimiś chrabąszczami to wiele osób piałoby z zachwytu, że modne i dlatego mi w tym ładnie. No ale większość ludzi nie zna klasyfikacji Kibbe’a ani Grety.

    • Może rzeczywiście źle zdiagnozowałam koleżankę lub patrzyłam przez jakiś filtr. Jeszcze nie do końca mam wyczulone oko na te sprawy 😉

    • Iskra DC+ŚE,WE,IE/TSu 5 listopada 2017

      Martka – też mam podobne refleksje. Już kiedyś wspominałam tu na blogu o tym, że sama dostawałam nie raz komplementy raczej w rzeczach modnych i ładnych nawet jeśli zupełnie niezgodnych z moim typem urody. Nawet mnie to nie dziwi. Prawdę mówiąc sama mam oko wyczulone na te elementy ubioru, które osobiście uważam za ładne np. każda kobieta w puszystym swetrze z golfem/stójką (kaszmirowym/wełnianym) chyba zawsze wzbudzi mój zachwyt, niezależnie od tego czy jest N czy FG czy R czy cokolwiek.
      Natomiast czasem widzę wpływ typu urody, np. w kwestii tak popularnych spodni typu rurki. Nosi je każdy ale muszę przyznać, że z uznaniem oglądam się zawsze za dziewczyną N/FN w takich spodniach bo one wyglądają w nich po prostu rewelacyjnie. Chodzi o ich długie nogi ze szczupłymi łydkami + wąskie biodra i raczej nieduże pośladki. No wyglądają jak gazele! :D. Chociaż oczywiście kobiety o pełniejszych kształtach też fajnie wyglądają w rurkach tylko to już jest inny efekt.

  • Pozytywna C /KryE+FE+BE/ SA 3 listopada 2017

    Trafilam kiedys na opinie, ze to Ethereale maja wieksza moc od typu kolorystycznego, w zwiazku z czym mozna pozwolic sobie na odstepstwa od paletki bez szkody dla wizerunku.
    Jesli chodzi o typ bazowy oraz wszystko dodatkowe, to na podstawie komentarzy wywnioskowalam, ze Kibbe decyduje przede wszystkim o formach. Zalecana dla danego typu wzory, akcesoria itp zostaja zmodyfikowane przez Ethereale.

    • Arwena DC 3 listopada 2017

      U mnie typ kolorystyczny zarzadza całością wizerunku i absolutnie nie moglabym go niczym zdominować czy podkręcić. No a baza to baza, nieodwolalnie, przy krojach nie wolno manipulować o ile sie chce być w swoim najlepszym wydaniu (choc oczywiście nie trzeba)

    • Nadia C/SS (ŚE+BE+KE+SłowE) 3 listopada 2017

      U mnie się to sprawdza, co piszesz, Pozytywna. Bezkresny przesunął moją paletę mocno w stronę SA, a jestem SS.

    • Avarati FG KrE+WE+ME+KarE+BE+SE/TS 3 listopada 2017

      U mnie jest tak, jak mówi Pozytywna, ale wszystko ma swoje granice 🙂 Jestem totalnym chłodnym latem, zatem nie mogę przebrać się za panią jesień, chociaż mam cały jesienny pakiet Ethereali 😀
      Mogę za to pozwolić sobie np. na podkradanie kolorków TW. <3 Dzięki Karmazynowemu i Mahoniowemu mogę czerń (90% kolorystek by mnie zadźgało :D)
      Złoto też mogę, bo Król (ale z dala od twarzy).

    • Fresco (SN) 4 listopada 2017

      Wygląda na to, że bywa różnie z Etherealami i ich wpływem na kolorystykę 😉 Podejrzewam, że Soft Summer może bardziej skłaniać się ku paletom sąsiednim dzięki wpływom Ethereali, ponieważ jest typem neutralnym – trochę w nim ciepła i chłodu zarazem, SS umiejscowione jest pomiędzy lekko ciepłym SA a chłodnym TS. Ja i Nadia mamy chyba podobną sytuację – ze względu na Bezkresny E możemy obie ostrożnie podkradać trochę barw z cieplejszej palety Stłumionej Jesieni. Ale Pełna Wiosna jest już typem jednoznacznie ciepłym i może mieć już większy problem z zaadaptowaniem kolorów nie ze swojej palety. Arweno, podejrzewam że jako True Spring możesz mieć podobne spostrzeżenia 🙂 nie wiem jak inne Wiosny/Jesienie.

    • Eufrozyna SN+KrE+GE 4 listopada 2017

      Jako Pełna Jesień muszę wypowiedzieć się w tym temacie. Nie wiem czy to wpływ Ethereali (Słowiańskiego?), czy wina jasnej urody (blada, „czysta” cera, niezbyt wyrazista oprawa oczu, z natury dość jasne włosy, oczy ani jasne, ani ciemne), ale wiele osób bierze mnie za Ciepłą Wiosnę. Nawet zdarzyły mi się takie diagnozy kolorystek. Jednak o typie urody decydują pasujące kolory, a nie to, na jaki typ wyglądamy 😉 Może z wiekiem będzie lepiej widoczna różnica pomiędzy tylko dobrymi a najlepszymi kolorami 🙂 W każdym razie mogę nosić niektóre kolory Ciepłej Wiosny. Na pewno niezbyt korzystnie prezentuję się w najjaśniejszych kolorach siostrzanego typu. Pomimo jasnych cech urody, pasują mi ciemne barwy, o ile są ciepłe oczywiście. To akurat wpływ Ethereali, nie mam co do tego wątpliwości 🙂 bo przecież paleta Ciepłej Jesieni ogólnie nie jest jakoś bardzo ciemna.

    • Pozytywna C /KryE+FE+BE/ SA 4 listopada 2017

      Wiecie, ja mam francuski, a ten czernia, granatem i czerwienia stoi. Jako zgaszona jesien z krysztalowym i bezkresnym, ktore dubluja moj typ kolorystyczny, powinnam w zasadzie unikac francuskiego. Tymczasem french chic ze swoimi kontrastami wyraznie mi sluzy 🙂
      Kilka komentarzy wyzej Martka napisala (i to pieknie napisala!), ze patrzymy na innych przez pryzmat wlasnej estetyki, wlasnych doswiadczen. Byc moze wlasnie dlatego nie mialabym oporow z akceptacja pierwszenstwa Ethereali nad typem kolorystycznym 😉

    • Arwena DC+IE+FE+GE/TSp 5 listopada 2017

      U mnie od samego początku, tj od analizy gdy jeszcze nie było podzialu E i funkcjonował on jako Angelic, miałam nakaz łagodzenia ostrości DC we wszystkim poza fasonami oczywiście. Potem Greta odkrywała po kolei Ethereale, a ja ciagle nie mogłam wytłumaczyć, co u mnie tak zmiękcza i łagodzi, skoro nie mam Swietlistego i Ksiezycowego. Dlatego tlumacze wszystko typem kolorystycznym, bo klasyczne (nie etherealowe) zalecenia dla Prawdziwych Wiosen to średnie nasycenie barw, srednia jasnosc, cieplo, czystość, a w makijazu i wlosach lekkosc, przejrzystość, jasność. I to mi się sprawdza.
      Eufrozyno, sądzę, że ważny jest tez wiek. Mając dwadzieścia kilka lat nosiłam czarny i zupełnie dobrze wygladalam. Podobnie było ze wszystkimi kolorami, słyszałam wielokrotnie, że pasują mi wszystkie kolory świata. Teraz, przed 40tka uroda staje się o wiele bardziej wymagajaca, a zalecenia Grety o wiele potrzebniejsze.

    • Eufrozyna SN+KrE+GE 5 listopada 2017

      Ja mam dwadzieścia pięć lat i nie wyglądam dobrze w czerni, bieli i w chłodnych kolorach. U mnie od razu widać, że wiele kolorów mi nie pasuje. W bardzo jasnych barwach wyglądam jak w pidżamce. Może moja „uroda” jest bardziej wymagająca, pomimo wieku 😉

  • Aga SG+KarE+GE+WE 27 grudnia 2017

    Niedawno w komentarzach była poruszona kwestia tego, jak wraz z wiekiem, yang wyostrza rysy twarzy i naszła mnie taka teoretyczna refleksja czy typom o różnorodnej konfiguracji siła Ethereali moze zmienić się z czasem?
    Załóżmy że ktoś ma Słoneczny albo Karmazynowy przy yinowym typie urody lecz nie jest on dominujący. Czy w raz z wiekiem może zacząć być bardziej widoczny albo podkreślanie go może zacząć być korzystniejsze niż „za młodu”?
    Przeglądałam ostatnio zdjęcia Diane Keaton, z młodości i obecne i tak mi właśnie zaświtało, czy to w ogóle możliwe.

  • Ania DC (WE+SE+KE+FE+IE) 15 lutego 2018

    Cześć dziewczyny! Czytam tu, że do typu bazowego dodajemy maksymalnie trzy Ethereale. Czyli w moim przypadku używam wszystkich 5 (bo SE i FE wpisują się DC), czy raczej SE i FE + jeden dodatkowy spoza bazy (WE lub KE lub IE)?

    • Iskra DC (FE, KarE) + ŚW, WE, IE/TS 15 lutego 2018

      Dobre pytanie! Ja zakładam, że wybierasz trzy spośród wszystkich pieciu, które masz. W każdym razie tak jest chyba łatwiej stworzyć spójną garderobę. A jeśli lubisz bawić się modą to właściwie ze wszystkich Etherali korzystaj śmiało.

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 15 lutego 2018

      Dokładnie. Myślę, że zależy od pory roku, czy okazji.
      Ja najwięcej korzystam z Baśniowego, ale latem
      ze Słowiańskiego i Iskrzącego też, a teraz z Gwiezdnego.
      Ile razy się cieszę, że mam Karmazynowy E, gdy
      nie wiem, co założyć, wtedy full w czerń
      i też jest okej :).

    • Ania DC (WE+SE+KE+FE+IE) 15 lutego 2018

      No właśnie, dla mnie im mniej, tym lepiej – bo nie jestem za mocna w tej zabawie. Po drodze jest mi do SE i FE, czyli dodatków wpisujących się w bazę. Najlepiej jednak czuję się w WE lub KE, zależy od nastroju. Więc bazowe mieszam albo z wietrznym albo księżycowym. Generalnie jakoś zawsze mam tą swoją trójkę. I wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że wszystkie one odbiegają od mojej kolorystyki. Jestem zdiagnozowana jako Soft Autumn, a czuję się raczej na pograniczu SA/SS Deep. Tzn. dryfuję w stronę kolorów letnich, pewnie dlatego, że WE i KE pchają mnie w ich stronę. To one chyba przesuwają mi kolorystykę na ciemniejszą i zimniejszą. Niby z bazy DC wynika, że powinnam nosić się kontrastowo, ale jako soft autumn słabo mi to wychodzi. Wmawiam sobie, że KE pozwala mi obniżyć nasycenie.
      Oczywiście, żeby nie było, że jest tak pięknie… noszę też ubrania, których nie powinnam :/ bo wcale nie tak łatwo jest mi skompletować odpowiednią garderobę. W żaden logiczny sposób nie jestem w stanie wytłumaczyć ostatniego zakupu: ciemnozielona sukienka w kwiaty. Nijak nie pasuje, ale piękna jest 🙁

    • Aga SG+AE+KarE+GE+WE 15 lutego 2018

      Bardzo ciekawe pytanie, zwłaszcza w przypadku osób nie będących czystym typem. Ja mam akurat pełną bazę SG (AE, BaE i RE plus często występujący u soft gaminek FE) dodatkowo mam KarE, GE, WE i SyE więc przy takiej kompilacji trudno mi wybrać było wybrać jedyną trójcę:D Rozpracowałam to opierając się dokładnie na krokach z wpisu i robiąc sobie miliony zdjęć.
      Z bazy dominuje u mnie AE i ten styl mogę wcielić w pełni, a z RE i BaE wybieram tylko niektóre elementy, motywy, desenie, dodatki. Grochy RE uwielbiam, ale już motyw róż czy sam kolor różowy (nawet na paznokciach) to totalnie nie ja. Baśniowa torebka albo buty są super, ale Alabaster nie przepuści u mnie baśniowego total looku. Ubrana na baśniowo nie wyglądam źle, ale znowu, to nie ja, mimo że to baza SG, więc teoretycznie mogłabym korzystać bez szwanku.
      Karmazyn u mnie przejdzie w prawie każdej formie, ale staram się nie odbiegać za daleko od SG. W końcu inny będzie karmazyn u Arystokratki a inny u Laleczki. Moja ulubiona SG-karmazynowa bluzka to czarny top w czerwone wisienki 😀 Mam też czarną koszulę w czerwone serca i gitary. 😀 Karmazynek łączę z GE i wtedy jest bardziej elegancko, albo z WE i wtedy jest bardziej casualowo. Traktuję więc AE i KarE jako moje podstawy stylu, a z innych Ethereali biorę dodatki. Z czego nie traktuję np osobno kokardek na butach jako RE, gdy całość stylizacji jest AE. Myślę, że to baaaaardzo indywidualna kwestia, ale w końcu nadchodzi magiczne kliknięcie 😀

    • Koko SG /GE+FE+RE/ DW 18 lutego 2018

      Aga, marzy mi się czarny top w wisienki, achhhh!!! 😀

      Ja na analizie dostałam tylko trzy E, z czego jeden wpisuje się w bazę, a drugi w typ kolorystyczny, więc czuję się szczęściarą. Nawet te trzy ledwo ogarniam 🙂 Myślę, że dobrym sposobem na ułatwienie sobie sprawy może być podjęcie decyzji za co odpowiada u Ciebie każdy E. Jeden może np. za kolorystykę, drugi za wzory, trzeci za dodatki itd.

  • Kenna (SN + SyE, BE, SłowE, FE/LSm) 16 lutego 2018

    Myślę, że dużo też zależy od tego, na ile pierwiastki z bazy wpisują się w porę roku. Ja mam trzy pierwiastki z bazy, jak widać w podpisie, ale one wszystkie są ukierunkowane na sezon wiosenno-letni. Dopóki warunki pogodowe są jakie są, korzystam wyłącznie z FE. No i „donaszam” też szare ubrania, których nakupowalam dużo w okresie poszukiwan jakiegos neutralnego koloru nie będącego czernią.

  • Ania DC (WE+SE+KE+FE+IE) 17 lutego 2018

    A powiedzcie mi jeszcze… jak mam te moje E, to znaczy, że jak wietrzny mam na pierwszym miejscu, to znaczy, że mogę ubrania Naturalowe nosić, czy jednak wciąż linie i fasony DC? W sensie, co mi zmienia ten WE, co mogę z niego brać? Faktury, kolory, dodatki? To pewnie oczywiste, ale chciałabym się upewnić. Czy to tylko tłumaczy dlaczego mimo, że jestem DC, ciągnie mnie np. do N i SN.

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 17 lutego 2018

      Powiem Ci z mojego doświadczenia. Jeśli jesteś DC,
      czy tam C jak ja, to fasony mają być dopasowane,
      a więc z typu Kibbe. Z E bierzemy dodatki, faktury,
      desenie, kolory. Rozumiem Twój pociąg do N,
      bo mnie tak pociąga SN przez ten Słowiański E :P.
      Niestety, w fasonach grupy N nie podkreślają
      mi sylwetki i zostają „po domu” :D.

    • Moderator - lothlorien 17 lutego 2018

      Aniu, we wpisie głównym o Etherealach powinnaś znaleźć wszystkie podstawowe informacje, a później warto wrócić do wpisu o ustalaniu stylu.
      http://getthelook.pl/typologia-ethereal/

    • Ania DC (WE+SE+KE+FE+IE) 17 lutego 2018

      Dzięki za odpowiedzi i pomoc 🙂 Swój bazowy mam już całkiem oswojony. Idę teraz rozpracowywać moje E 🙂 Muszę przyznać, to bardzo wciąga!

    • Maja DC+AE 18 lutego 2018

      Hej Aniu, też jestem DC i ciągnie mnie do stylu N i SN (też mam WE i KE), wiec postanowiłam się odezwac:) To jest tak jak pisze Espena. Moja sylwetka lepiej wygląda w fasonach przy ciele niż w oversize. A nawiązać do stylu N można przez materiały (co sprawdza się u mnie: jeans, zamsz, wełna albo materiały z jej dodatkiem, bluzki z bawełny, wiem że skóra też jest ok). Ja dbam żeby materiały nie były zbyt lejace czy lekkie, w przypadku wszelkich dzianin dobrze gdy mają dość zwarty splot. Nie wiem jaki masz stosunek do jeansów ale we wpisie o DC w jednej ze stylizacji są spodnie z szarego jeansu – podobne noszę i jest to mój ulubiony fason.
      Futrzane elementy też popadają pod KE i WE:) sama kupiłam sobie czapkę z futerkiem i fajnie się w niej czuje.
      Z takich bardziej konkretnych rzeczy, żeby zobrazować mysli:
      https://lb5.dstatic.pl/images/46404450/I250x250-sinsay-dopasowany-sweter-szary-niebieski-sinsay-s.jpg (chodzi mi oczywiście o sweter i jego fakturę, bo osobiście wolę golfy, ale ciężko mi znaleźć idealny przyklad)
      W komentarzach pod wpisem o DC Greta wkleila bardzo fajne sznurowane buty, które nadają się dla DC z WE:)
      Ach no i kolorystyka, wiadomo:)
      Jestem ciekawa jak sama te kwestie rozwiążesz i jak będzie wyglądał Twój styl, mam nadzieję że się tym z nami podzielisz:)

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 18 lutego 2018

      Ja tez DC z Wietrznym więc też doradzę trzymanie się fasonów Kibba 🙂 przy mocnym wietrznym to trudne bo ciągnie nas do grupy N (Ty masz jeszcze księżycowy?), ale trzeba się pilnować jeżeli zależy nam na optymalnym efekcie. Ja mając karmazyn a nie mając księżycowego mam w zaleceniach w praktyce dużo jeansu, czarną skórę, ale fasony muszą być dopasowane, zgodne z typem bazowym, ogólny sznyt stylizacji również. Jak będzie elegancko rockowo to będzie super, jak będzie błotniście motocyklowo to kiepsko 😉

    • Ania DC (WE+SE+KE+FE+IE) 18 lutego 2018

      Dziewczyny, dziękuję za odzew i Wasze rady. Bardzo mnie pociesza, że Wy też macie takie ciągoty do N, czy SN. Właśnie sobie uświadomiłam, że najwięcej komplementów zbieram, gdy jestem ubrana zgodnie z typem bazowym, a dopiero jak dodam trochę WE lub KE, to sama również czuję, że jest naprawdę dobrze. Teraz widzę na zdjęciach, że w fasonach N gubię swoje linie. Nawet w C, który wydawał mi się taki bezpieczny, to po prostu nie to, bo jest zbyt spokojnie. U mnie też mocniejsze materiały i bardziej zwarty fason lepiej się sprawdzają. Skórę, zamsz czy jeans zawsze próbuję gdzieś przemycić. Bardzo lubię przeszycia, suwaki, militarne nawiązania, żeby cały look nie był totalnie elegancki. O futrzanych elementach nie myślałam… w moim przypadku to może być bardzo odświeżający akcent 🙂
      Będę pamiętała, żeby nie zapędzać się w „błotniosto-motocyklowy” klimat 😉 😀 Trafne ujęcie – bardzo do mnie przemawia!

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 18 lutego 2018

      Tak jest, jak piszecie, dziewczyny :). Co do jeansu,
      to nie posiadam jeansowego E, bardzo się dziwiłam,
      dlaczego w ogóle nie ciągnie mnie jakoś do zwykłych
      spodni :). Wszystko jasne, zawsze wolałam skórzane,
      czarne (KarE) albo sztruksy swego czasu (nie wiem,
      jaki to E, ale może Baśniowy?). Choć przyznaję,
      że jedynie jeansy, które lubię nosić, to dzwony :D.
      Oczywiście takie lekkie, bo ogólnie nie są zalecane
      dla typu C, ale ja się w nich dobrze czuję. Pewnie
      ten Słowiański namieszał :). Jeśli chodzi o WE,
      to zazdroszczę Wam fajnych butów, bo do takich
      miałam słabość :).

    • Eloise (DC+SE+AE+ME+KrE+RE+EE+SyE+WE) 18 lutego 2018

      Kurczę, Was ciągnie do Naturali, a mnie Mahoniowy i Królewski do SD 🙂 Wiem, że jestem innym typem, ale jak patrzę na stylówki np. Giovanny Battaglii, to pierwsza moja myśl jest – ej, ja też tak chcę 🙂 Z drugiej strony Słoneczny mi nie pozwala na podobne szaleństwa i przywołuje do porządku.

    • Jntn SD /KE + WE + KarE + EE/ SS 18 lutego 2018

      Eloise, uwierz mi SD to niełatwy kawałek chleba 😀 Zawsze musi coś się dziać, czasami mam wrażenie, że zwykła koszulka szpeci. 😀 Chyba moje basic wardrobe będzie tylko „basic” z tego względu, że większość „normalnych” fasonów nie pasuje 😀

      A tak btw. szukam kurtki skórzanej i większosć to albo fason DC/SC lub czysty D.. Już się pożaliłem 🙂

    • Arwena (DC+IE+RE+FE+GE+SE+BE+ME/TSp) 18 lutego 2018

      A mnie ciagnie SG i SN (RE i BE?)

  • Ania TR (KryE + GE + KarE + WE) 4 marca 2018

    Dziewczyny, które z moich E połączyłybyście na moim miejscu? 😉
    Jakoś mi się nie zgrywają, bo Kryształ kojarzy mi się z pastelami, zwiewnością, delikatnością.
    Karmazyn i Gwiezdny są z przeciwnej strony – ostre, drapieżne, kobiece. Lubią czerń i głębokie kolory, dopasowaną sylwetkę. Trochę mnie ciągnie do Dramatic przez to.
    Wietrzny lubię tylko jako akcent; trochę rozwiana fryzura, rozmazana kreska na oku, niedbale zawiązana chusta.

    Największy problem mam chyba z doborem palety kolorystycznej 😉 Do tej pory po prostu kupowałam ubrania zgodne z wizją TR i pasującą do E, a teraz chciałabym przenieść garderobę na wyższy level i nadać jej trochę spójności i charakteru Jak filmowa postać, o której można powiedzieć, że założyłaby X a Y nigdy w życiu; zawsze miałaby konkretny manicure i makijaż oraz pachniała czymś charakterystycznym 😉

    Pozdrawiam was serdecznie 🙂

    • Eryka 4 marca 2018

      Wybierz jeden Ethereal i łącz go z wietrznym akcentem. Albo stosuj wszystkie Ethereale według jakiegoś systemu (np. wiosna, lato: Kryształowy, jesień, zima: Gwiezdny, Karmazynowy) i wówczas stały wietrzny akcent będzie tym, co uczyni Cię stylowo spójną jak postać z filmu. Choć wydaje mi się, że wystarczy ta sama fryzura codziennie, czerwona szminka na ustach i czerwone paznokcie. TR jest jedynym typem z softem, który ma wbudowaną opcję z czerwoną szminką (poza SD), a to już dużo.
      Przy okazji nie wydaje mi się, by Gwiezdny był specjalnie drapieżny. Dla mnie jest taką spokojną, stonowaną kobiecością, która ceni swoją wartość 🙂

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 4 marca 2018

      Ja bym zrobiła ubrania wieczorowe i na inne „okazje” w gwiezdnym/karmazynie, natomiast zgodnie z radą Grety ubrania codzienne podzieliła bym na pory roku. I tutaj zainwestowałbym w ładne, jasne bluzki, natomiast okrycia ciemniejsze na jesień/zimę i jaśniejsze na wiosnę/lato. Tak samo z obuwiem. Powinno wyjść w miarę spójnie a to co się najczęściej pierze, więc bluzki/topy/inne góry przy ciele będziesz miała wspólne a więc i w większej ilości.
      Taki mam pomysł. Czy dobry? No i jaki Twój typ kolorystyczny..? Generalnie ta sugestia z postu Grety żeby wybrać dominujące eterale jest mądra. Może nie wszystkie u Ciebie są tak samo mocne w wygladzie..?

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 4 marca 2018

      A, jeżeli zachowasz spójność fasonów i makijażu to zmiana kolorystyki i kontrastu zależnie od pory roku wciąż powinna dać spójność stylu.

    • Ania TR (KryE + GE + KarE + WE) 5 marca 2018

      Bardzo ciekawy pomysł z podziałem na pory roku, koniecznie muszę to rozważyć!
      Jak dotąd po prostu kupuję ubrania w stylu Kryształowym, czyli takie które kojarzą mi się z SC i R -> żaboty, miękkie drapowania, lejące materiały, delikatne jedwabne bluzki albo miękkie puchate sweterki. Żeby dodać do tego trochę pazura, po prostu zawsze wybierałam ciemną wersję kolorystyczną danego ubrania – simple as that 😀 Bardzo ciężko było mi znaleźć odpowiednie ubrania w stylu TR – od analizy minęło parę lat i nie było jeszcze wtedy mowy o E, a zawsze podobał mi się romantyczny styl – i taki wypracowałam sobie schemat zakupów…
      Moje ukochane kolory to ciemny granat, czerwony i oczywiście czerń. Jasne ubrania też mam, ale wyłącznie błękit, róż i szary, i zazwyczaj noszę je właśnie do tych ciemnych kolorów.
      Długo bardzo dobrze czułam się w takim stylu, ale nie wiem czy właśnie nie brakuje mi tych jaśniejszych kolorów, pasteli i kryształu 😉 Albo po prostu rutyna już mnie dopada.
      Paznokcie akurat mam zawsze czerwone więc tu trafiłyście, albo to ja trafiłam z intuicją.
      A mój typ urody to zgaszone lato 🙂

      Dziękuję za wszystkie sugestie!

    • Ania TR (KryE + GE + KarE + WE) 5 marca 2018

      Eryko,
      też na zdjęciach GE wydaje mi się kobiecy i elegancki, ale przy moich 60cm w talii i prawie 98cm w biodrach sporo z takich ubrań nie wygląda na mnie tak jak na wysokich szczupłych modelkach u Dolce & Gabbana 😀 Część z nich zdecydowanie nie nadaje się do pracy w biurze 😉

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 5 marca 2018

      No to są dylematy, niestety. Mi najładniej do twarzy (cera, oczy, no wszystko generalnie) w jasnych nienasyconych pastelach, natomiast jak się tak ubiorę to wyglądam jak w pidżamie 😀 masakra, serio 😀 Greta mi pisała że to przez typ bazowy i żeby podkręcać kolorystykę do bardziej intensywnej niż to wynika z samej mojej pigmentacji. I rzeczywiście, efekt dużo lepszy, mimo że świeżość cery tracę. Więc nie samą kolorystyką człowiek żyje. Ubranie tego w całość i ogarnięcie to trudna sztuka 🙂

    • Eryka 5 marca 2018

      Aniu, co masz na myśli z biurem? Przy moich wymiarach właśnie cięższa kolorystycznie, dorosła kobiecość sprawdza się najlepiej w sytuacjach oficjalnych. W postaci ciemnej spódnicy i jednolitej kolorystycznie (w barwach zimowych) bluzce koszulowej, nie koronek 🙂

    • Ania TR (KryE + GE + KarE + WE) 6 marca 2018

      Eryko,
      jak najbardziej zgadzam się z Tobą, jednak u mnie w biurze obowiązuje raczej styl smart casual, więc muszę uważać, żeby nie być zbyt wystrojoną 😀
      Poza tym wydaje mi się że mając bardzo kobiecą sylwetkę łatwiej jest przesadzić z dopasowanymi ubraniami, co niekoniecznie jest pożądane w pracy 😀

      Bluzek koszulowych niestety nie cierpię 😉

    • Eryka 6 marca 2018

      Czy ja wiem? Właśnie nawet najbardziej dopasowana bluzka koszulowa wygląda przyzwoicie, więc szkoda, że nie lubisz 😀 Gorzej z dzianinami, zwłaszcza w połączeniu ze stanikiem bezszwowym, robi się taka Kim Kardashian, tylko sandałków brakuje 😀 ale ja generalnie nie mam problemów ze „zbyt obcisło”, prędzej „zbyt krótko” i w rezultacie infantylnie. Może właśnie przez te bluzki koszulowe, które nie są seksowne w powszechnie rozumiany sposób.

  • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 7 marca 2018

    Chciałam się podzielić dylematem, może miewacie podobne 😉
    Style, które mi pasują i z których da się zbudować w miarę spójną szafę, opierają się głównie na dość neutralnych kolorach, spośród których najbardziej szalony jest niebieski 😉 Nie mam pomysłu, co zrobić z kolorami, które mi naprawdę pasują, ale nijak nie dają się pogodzić z resztą szafy, a w szczególności chodzi mi o róż. Landrynkowy róż i nonszalancja french chic nie bardzo idą w parze moim zdaniem, a róż i boho-rockowe inspiracje to jeszcze gorszy pomysł.
    Mam głównie na myśli tego typu różowo-fioletowe odcienie:
    https://i.pinimg.com/564x/a6/54/75/a654755f9713c6a317e64e0064f39ff3.jpg
    Pomijam fakt, jak trudno znaleźć ubrania w takim kolorze, które wyglądałyby tak stylowo i cool jak na tej pani 😉
    Zostawiacie takie samotne wyspy np. w formie letniej sukienki czy stroju kąpielowego, które na ogół występują solo? Czy macie inne pomysły?

    • Fresco SN (BE, WE, ME) +GE | SSu 7 marca 2018

      Powiem Ci, j., że miewam całkowicie podobnie 😀
      W mojej szafie znajduje się trochę takich ubrań, które pasują mi kolorystycznie, najprawdopodobniej ze względu na Ethereale, ale nie za bardzo mam je z czym połączyć tak aby w miarę jedno z drugim pasowało. Na przykład jakiś czas temu zakupiłam fajne spodnie w kolorze oliwki (khaki?). Pasują do brązowych botków ze złotą łuską, do białej bluzki w beżowo-brązowe róże, na nadgarstek złota bransoletka i jest szyk. Ale do bluzki w kolorach oscylujących między SSu a TS (idealna do dżinsów) – już niekoniecznie te oliwkowe spodnie pasują. Staram się ograniczać kolory które noszę, ale nie jest to łatwe. Marzy mi się szafa tak spójna, abym mogła nosić totalnie wszystko ze wszystkim, ale to chyba w moim przypadku nierealne. Choćby dlatego, że nie każdy Ethereal będzie kompatybilny z innymi, a ja chyba nigdy nie zdobędę się na taki rodzaj minimalizmu 😀
      Reasumując – może warto do takich kolorystycznych wysep (np. spodnie czy bluzka) niby do niczego nie pasujących, dokupić jakieś inne elementy które się kolorystycznie zgrają i nosić je tylko i wyłącznie razem? 🙂
      I tak, mimo wszystko takie kolorystyczne wysepki sobie zostawiam, zwłaszcza jeśli to są letnie ciuszki np. sukienka i nie wymagają w danym momencie dodatkowych elementów typu narzutka, kurtka etc.

    • naturalka 7 marca 2018

      mam na to 2 sposoby:
      1. jak trafnie określiłaś „samotne wyspy” najlepiej w postaci sukienek, a już najlepiej sukienek na wesele lub imprezę. Czyli ogólnie ciuchy mało używane, dzięki czemu kolor też nie zmęczy.
      2. Koszulki/góry ubioru, nigdy doły. Jak mam spódnice/spodnie neutralne + okrycia wierzchnie neutralne + szalikoczapki i inne akcesoria neutralne to jeden szalony kolor nie spowoduje dramatu pt „coś do czegoś nie pasuje”. Poza tym w sezonie „okryciowym”, ubierając kurtkę/płaszcz i stos ocieplaczy nie jest to dodatkowy kolor do ogrania w całości, bo jest po prostu zakryty.

      https://i.pinimg.com/564x/02/35/e3/0235e3b6fa34cf444cfab3db7980f179.jpg

      chociaż przyznam, że takie zestawienie bardzo mi się podoba:
      https://i.pinimg.com/564x/40/30/c1/4030c1e4537f7d6bce67d049fbcf367f.jpg
      Ale sama bym się na to raczej nie pokusiła gdyby ten różowy na foto był takim moim „szalonym” kolorem.

      Aczkolwiek od około roku wdrażam ograniczanie się do 5 kolorów:
      biel, szarość, czerń, granat, pudrowy róż – z zasadą nie łączenia granatu z różem na raz – to nawet nie mam potrzeby na inne kolory. Wyłączyłam sobie ochotę na czekoladowy brąz w przypadku skóry, bordo, zieleń i nie tęsknię. Natomiast jakby mnie ogarnęło szaleństwo na któryś z nich, pewnie skończy się bluzką.
      To tak u mnie to działa.

      pozdrowienia

    • Arwena (DC+IE+RE+FE+GE+SE+BE+ME/TSp) 7 marca 2018

      J. – – >mam i-den-ty-cznie! Do tego jako TSp mam tyle cudownych kolorów, w których mi ładnie, a ktore nijak nie pasują do moich E, że aż mi smutno. Zwłaszcza trawiastej zieleni mi żal, bo to mój idealny kolor, w ktorym oczy i cera promienieją. Poza tym żółty, koralowy, dyniowy, turkus. Pozostają mi te barwy na lato solo jako IE.

    • Maja DC+AE 8 marca 2018

      Ja ograniczyłam znacznie kolorystykę w szafie, ale jestem sobie kobieta której wpadnie czasem w oko coś fajnego w niepasujacej do całości barwie. W takim przypadku dokupuje coś pasujacego (ostatnio golf khaki noszę z kurtka moro i uszyta ręcznie torba również khaki) i chyba odkrywam że owszem biel&szary forever ale ze mogę pozwolić sobie na inne, różne kolory pod warunkiem że stylizacja będzie monochromatyczna. Noszę takie rzeczy wyłącznie razem tak jak pisze Fresco i to się sprawdza u mnie, w podobny sposób zaadaptowalam też brąz, choć wydawał mi się kolorem kompletnie niekorzystnym, w zestawie wygląda fajnie. Nie wiem jak byłoby z bardziej szalonymi kolorami, mi się marza zestawy w rozbielonych barwach AE na lato, ale właśnie ciężko jest znaleźć poszczególne elementy, tylko z koszulkami nie mam aż takiego problemu. Ale może nie będzie tak źle w końcu w tym sezonie ma rządzić ultraviolet:P

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 8 marca 2018

      Uff, nie tylko ja tak mam? To z jednej strony pocieszające, a z drugiej świadczy o tym że problem jest trudny i zmniejsza moje szanse na poradzenie sobie z nim 😉
      Myślę o tym tak szczerze od paru miesięcy, jestem rok po analizie, baaaardzo powoli kompletuję garderobę, chcę sobie dać zakres kolorów jednak ograniczony (w przypadku DC garderoba zbliżona do kapsułowej jest jak nabardziej możliwa i mi się marz – mam jedną małą szafę w małym mieszkaniu i muszę sobie z tym radzić).
      Kolory SS (poza brązami) mi super pasują do cery. W pudrowym różu mam ładną, promienną skórę, świeżą. W jasnych błękitak wyglądam na wypoczętą. Ale równocześnie w jasnych kolorach wyglądam bardzo domowo/pidźamowo, jak nie podkręcę kolorystyki w stronę TS lub nawet odrobinę w stronę Zim to wyglądam jakbym miała w tym stroju w pościeli leżeć. No jakoś tak rozlazło…….
      Kombinuję tak, że do czarnego płaszcza mam szalik w ciemnym, zgaszonym różu (takim blisko malinowej czerwieni) i to jest spoko, na cieplejszą porę roku mam chustę jedwabną w różu pudrowym i moja twarz wygląda z nią super. Natomiast mniej super całość stroju, bo to jakoś tak do elegancko-rockowych klimatów nijak nie pasuje i czuję że błądzę. No pozostaje bielizna 😀
      Tak samo chciałabym upchnąć w szafie chłodną, leśną zieleń za którą przepadam i nie jest to proste.
      Najłatwiej mi ubierać czerń w dodatkach, a w ubraniach grafit, jasne szarości, granat. I wtedy efekt spójności jest, odpowiedni charakter całości też, ale brakuje mi róży i zieleni. Myślę że jak do roku nic nie wymyślę i nadal będę tak rozkminiać to zgłoszę się ponownie do Grety 😉
      Ciuchy „samotna wyspa” w moim przypadku nie są do końca rozwiązaniem bo potrzebuję kontrastu i przyciemnienia, a moja twarz potrzebuje tych pasteli (w pudrowej sukience wyglądałabym idiotycznie). Rozwiązaniem są rzeczywiście bluzki.

    • Dorin G + Świetlisty + EE + Syreni + WE 8 marca 2018

      j. nie znam się, ale się wypowiem 😀 U mnie jest tak, że mam mocny EE i w sumie mogę zaszaleć z kolorami. Jednak czasami nie szaleję i łączę intensywny kolor z FE. Spróbuj, bo fajnie to wychodzi. U mnie jest tak, że mam mało ubrań w takiej super czerwieni, która podkreśla moją kolorystykę i nie uwydatnia zmar. Zamiast czerwieni – biele, granaty i niebieskości FE łączę z koralem, jasnym różem, żółcią czy jakąś fajną zielenią. Myślę, że taki intensywny róż, barbie róż, czy fioleto-róż (nie znam się, aż tak na kolorach) fajnie zagra z Francuskim E, a jako że sam FE jest dość przyjemnym w obejściu eternalkiem będzie tylko dobrze, zwłaszcza, że masz EE więc nietaktu nie popełnisz na pewno 😀
      A „samotne wyspy” to cudowne określenie i tak też się noszę 🙂

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 10 marca 2018

      Dzięki za wszystkie komentarze! 🙂
      Fresco, chyba faktycznie ustalenie choćby jednego optymalnego zestawu jest najlepszym rozwiązaniem.
      Naturalka, fajne te róże, które pokazałaś, takie nie aż pudrowe, ale jednak dosyć stonowane i eleganckie 🙂
      Arwena, no Ty masz chyba jeszcze trudniej, nie dosyć, że wiosenne kolory są super piękne, to DC jest bardziej wymagający… G jednak lepiej zniesie jakąś niespójność stylu.
      Maja, monochromatyzm w kolorze jest bardzo ciekawy, podobają mi się takie odważne zestawy 🙂
      KasiaN, bluzki w subtelnych kolorach Soft Summer chyba faktycznie łatwiej skomponować niż szaliki bez utraty charakteru całości. Ale w tej palecie są takie fajne stalowe niebieskości, one są na pewno WE 🙂 Niezbyt szalony kolor, ale bardzo mi się podoba zwłaszcza na typie Soft Summer.
      Dorin, na Tobie to widzę, ale mi właśnie nie leży dodanie bardzo mocnego koloru do zestawu FE, źle się tak czuję :/ Chyba że tylko w formie okularów przeciwsłonecznych 😉 Predzęj do mocnego koloru (np. sukienki) dodałabym jakieś delikatne dodatki FE (np. baleriny, biżuterię). Chyba taka letnia wersja mi pozostaje 🙂

    • Koko SG /GE+FE+RE/ DW 17 marca 2018

      j., a może realizować to na paznokciach, o ile je malujesz?

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 18 marca 2018

      Koko, dzięki za radę, ale nie maluję 😉 No i te kolory mają najwięcej sensu, kiedy są blisko twarzy. Kolorowy makijaż też nie dla mnie 😉

    • Maja DC+AE 18 marca 2018

      Heh ten monochromatyzm to jedyne sensowne wyjscie w mojej sytuacji, zadziwiające jest to jaka to robi u mnie różnice, nie lubie kontrastu, od zawsze, ale dopiero teraz wiem o co chodzi. I czy to jest odważne? Ale dziwnie:) Nigdy tak o tym nie myślałam teraz chciałabym tak rozegrać fioletowy. Chciałam zadać pytanie KasiN, czy mówisz o takim przyszarzalym troszkę różu i że brązy never ever? Czy wiesz jakie E odpowiadają za Twoja kolorystykę?

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 19 marca 2018

      Maju z brązów dobrze tylko w taupe (dziecko szarego z brązowym którego ciotka jest fioletem – generalnie bardzo zimny kolor). Zawsze brązy chciałam nosić i nigdy ich nie ubierałam – chyba dobrze. Greta mi napisała że w brązach wyglądam nobliwie i mi to nie pasuje 😉
      Z róży noszę głównie ciemne, w zasadzie wszystkie które nie są bardzo krzykliwe – mogą być nasycone, ale nie mogą „walić po oczach”. Mam parę takich bluzek i zimowe chusty. Tak samo lubię malinowa i wiśniowa czerwień – każda czerwień z kapką błękitu. Jak to zestawiam z granatem to jest spoko, tak samo z grafitem i czernią. I wszystko jest dobrze jeżeli mam makijaż.
      A że często się nie maluje i mimo wszystko jestem tym stłumionym latem, to moja cera najładniej wygląda w bladym różu, takim jasnym, pudrowym, coś jak tutaj
      https://www.google.pl/searchq=pudrowy+róż&oq=pudrowy+róż&aqs=chrome..69i57j0l3.4997j0j4&client=ms-unknown&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8#imgrc=YnfMyib74X5oOM: raczej chłodnym, ale nie tak krystalicznie zimno-lodowym. W jedwabnej chustce tego koloru zebrałam masę komplementów, w tym od osób które z kolorem pracują na codzien i wiem że mają super wyczucie. Zresztą sama patrząc w lustro widzę że zaczerwienienia z cery znikają, przestaje być szara i zmęczona… No ale niestety poza ta chustką większe połacie (np bluzka) ciężko mi ubierać żeby nie wyglądać pidzamowo. Zobacze jeszcze jak się cieplej zrobi, może będzie to lepiej wyglądać, choć paradoksalnie nie nosi się wtedy okryć wierzchnich więc nie skontrastuje tego np z marynarką. A ten kolor ma sens przy twarzy jeżeli ma działać, nie?
      Greta mi pisała że kontrast i przyciemnie palety wynika u mnie z typu bazowego. A typ bazowy z karmazyna. Więc myśląc o eteralach to karmazyn, natomiast on jest u mnie składowa bazy. Gdyby nie on byłabym typem classic na alabastrze, a classic generalnie mniej kontrastu podobno potrzebuje.
      Jak rozkminialam to jest to też powód dla którego lepiej mi w makijażu – dobrze jak podkręcam kontrast, sama z siebie jestem dość spłowiała 😀
      Maju czy dobrze pamiętam że Ty masz księżycowy? Czy coś pomyliłam? Bo jeżeli tak, to on pewnie łagodzi Ci kontrasty w stosunku do normy dla DC.
      Pisze z telefonu, wybaczcie literówki.

    • Maja DC+AE 22 marca 2018

      Heh też piszę z tel, więc sorrki za literówki, Kasiu to bardzo ciekawe czyli u Ciebie Karmazyn wychladza, wyciemnia paletę, domaga się kontrastu (czyli ja jednak chyba go nie mam) wow. W ogóle ciekawe to jest ze gdyby nie Karmazyn to byłabys C! Ile ciekawych informacji o Karmazynie. Link z różowym niestety się nie otworzył, kombinowałam z kopiowaniem całego linku też nie poszlo. Kurcze czyli jesteś naprawdę w kropce, kolory które służą Ci dobrze wyglądają pidzamowo, a ciemniejsze lepiej gdyby były połączone z makijażem? Ciężko to pogodzić. Tak mi się wydaje, skoro rzadko się malujesz.
      Tak ja mam KE i on ściąga nasycenie ale myślałam że chodzi tylko o kolor szary (plus monochromatyzm) a nie monochromatyzm sam w sobie, gdyby to tak działało to też byłaby ciekawa informacja:)

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 22 marca 2018

      Ok, uprzedzam że będzie długo bo się do komputera dorwałam 😀
      Ja mam naturę wietrznego najbardziej, na drugim miejscu czuję alabaster, karmazyn mnie wyostrza ale go tak nie „czuję” jak dwa pierwsze, więc jeżeli chodzi o makijaż to kocham tusz do rzęs i grafitową kredkę (wydaje mi się że to z WE kompatybilne bardzo), lubię użyć różu (ale nie codziennie to robię). Zawsze jak się maluję mam wrażenie że za dużo kredki nałożyłam na oczy a potem jak się widzę w lustrze w ciągu dnia to wychodzi na to że w ogóle mojego makijażu nie widać 😀 Obwiniam za ten minimalizm alabaster (on jest jakiś taki jak świetlisty u innych). Żeby wyglądać super powinnam stosować podkład (czasem się zmuszam do kremu bb) i coś na usta klasycznego, wtedy się robi DC i to naprawdę pomaga. Natomiast moja praca w której przez połowę czasu zasłaniam pół twarzy i włosy, moje dojazdy na rowerze i trzylatek popołudniami do opieki nie skłaniają w żaden sposób do malowania się jakoś bardziej, wręcz do tego zniechęcają, nie chcę się też jakoś bardzo zmuszać. Mam więc w planach popracować nad tym żeby robić to oko trochę bardziej wyraziste (skoro i tak je robię) a „prawdziwy” makijaż zostawić na okazje gdzie mi zależy. Bo na ogół mi nie zależy za bardzo 😉 czy pisałam już że WE jest mi bliski z charakteru? 😉
      Z tego co zrozumiałam z maili z Gretą i z wpisu powyżej to każdy typ Kibba ma typowe etherale i jak się je ma to się je ma, one są główne i bezpieczne w miarę i „robią” nam bazę. Natomiast jak się żadnego z nich nie ma (więc jest się mocno „nieczystym” typem to na typ bazowy składają się elementy tego co się ma (no bo skądś się to wszystko bierze, nie? musi być jakaś logika – skoro jestem typem klasycznym-dramatycznym to muszę mieć jakiś pierwiastek klasyczny i jakiś drugi skłaniający mnie w stronę yang, inaczej byłabym innym typem Kibba). No więc należę do grupy klasycznej i to alabaster, ale karmazyn przesuwa mnie w stronę yang więc nie jestem typem classic tylko dramatic classic.
      W tym poście pod którym komentujemy jest taki fajny wykres eterali i związanej z nimi kolorystyki. Karmazyn jest najciemniejszym i najzimniejszym z nich, alabaster jest najjaśniejszym i najzimniejszym z nich, wietrzny nie ociepla a też należy do jednych z najzimniejszych i ciemmnych 😉 i to moją naturalną paletę soft summer kieruje w stronę kolorów zimniejszych niż by to z samej palety wynikało. To akurat jeszcze przed analizą czułam, myślałam że może jestem true summer? Ale wakacyjne piegi mi się nie zgadzały i fakt że nie tak źle w rudawym ciepłym włosiu wyglądam.
      Pewnie gdybym była typem classic to pasowałoby mi nieco jaśniejsze nasycenie barw, natomiast DC potrzebuje troszkę kontrastu. Generalnie najlepiej wyglądam w kolorach ciemniejszych ze średnim kontrastem (np granat i szarość, granat i ciemny zgaszony róż, czerń i popiel, wysoki kontrast czerń-biel to już muszę uważać). Więc blady róż na bluzce może spróbuję z grafitową marynarką? Taki plan, bo zestawiony z czernią będzie „zbyt”, a zestawiony z czymś jasnym będzie jak pidżama.
      Leśną zieleń chyba będę musiała odpuścić po prostu. Ona nie pasuje mi do żadnych etherali, nie pasuje do typu bazowego, bardzo ją lubię ale nie robi mojej cerze tak dobrze żeby to było tego warte. Nie można mieć wszystkiego. Może w wystroju wnętrz znajdę dla niej miejsce 😉
      Księżycowy jest (obok świetlistego i alabastra) wymieniany jako jeden z trzech eterali które mogą działaś jako silne filtry – mogą, ale nie muszą. Musiałabyś zapytać Gretę czy masz księżycowy „po prostu” czy też on Ci wszystko filtruje ściągając nasycenie? Bo w poście jest napisane że może tak działać. No i nie wiem, nie mam księżycowego i się nie znam, może on ściąga nasycenie niekoniecznie tak do totalnego monochromatyzmu (skoro jesteś DC to trudno mi to sobie wyobrazić) tylko do niskiego kontrastu? W sensie że gdyby nie on to powinno być kontrastowo (bo to wynika z typu bazowego) ale ponieważ go masz to powinnaś niższy kontrast stosować? Takie gdybanie bo jak jest u Ciebie to nie mam pojęcia, ja nie jestem jakimś mistrzem wyczucia stylu 😀
      Jak mam jakieś wątpliwości to często wracam do pierwszego maila z wynikami analizy od Grety – czytanie tego po raz kolejny bardzo pomaga, albo do treści tego właśnie posta na blogu – tu jest kupa przydatnych informacji o tym jaki związek mają etherale z Kibbem i z kolorystyką. I trzeba pamiętać że Kibbe ma pierwszeństwo, ale bez przesady 😉
      Generalnie mam wrażenie że możemy mieć trochę podobne problemy na lini kibbe-eterale i cała reszta więc konwersacje z Tobą dużo mi dają do przemyślenia i informacji też.

    • Maja DC+AE 23 marca 2018

      Jeju Kasiu wysmazylam takiego posta że hej a skasowałam. Dokładnie taki makijaż uwielbiam na szybko i kiedys:) kredki grafitowe, czarne, ciemnobrązwe, a z wyostrzeniem może szary cień w kremie? Plus kredka, tylko trzeba taktyki u mnie np bardzo rzadko maluje dolna powieke. Najlepiej podejść do tego jak do zabawy 🙂 tinty to fajna opcja bo trzyma się długo na policzkach i ustach (różowo, różowo-fioletowe) , może rozświetlacze? Srebrne są kozackie:) Ja z aury jestem AE na maxa, WE bo analizuje, KE czasem jestem:)
      Ciekawa jestem czy coś sprawdzisz:)
      Z tym kontrastem to możesz mieć rację, bo u mnie to połączenia typu srebrno-szary, szary, antracyt, czarny… Jest tu rzeczywiście kontrast 🙂
      Kasiu a ciekawe jakbyś się czuła w takim połączeniu różowa bluzka plus malinowa marynarka? Jestem ciekawa:)
      Napisałabym chyba z milion pytań, ale na pewno masz dużo pracy i się wstydzę.

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 23 marca 2018

      Siedzę w domu chora, w dodatku mam trzymiesięczne L4 po którym będę miała przynajmniej pół roku wolnego (no ciekawe kto się nie domyśli czemu), jak mnie oczy nie bolą to odświeżam bloga Grety czasem parę razy w ciągu godziny. Więc ten tego. Zwykle jestem zapracowana ale teraz to nie i długo nie będę 😉
      Tinty na usta uwielbiam (różowe! W sensie że malina), miałam kiedyś jakieś z probek koreańskie i właśnie miałam szukać co dostepne w Polsce. One są super. Rozswietlacze tylko srebrne 😉 więc tu też się rozumiemy, natomiast to raczej na większe wyjścia zostawiam. Greta mi polecała żebym robiła czarną kreskę eylinerem no i ćwiczę, ale to trudne bo mam taką konstrukcje oczodołu że łuk brwiowy z zewnątrz opada mi na załamanie i nijak skrzydełka wysuniętego nie widać więc trochu lipa – ale to karmazyn, dla Ciebie pewnie lepsza kredka i cień, przy których ja też zwykle zostaję.
      Malinowa marynarka i jasna pudrowa bluzka? To by było daleko poza strefą komfortu 😉 żaden z moich etherali co prawda tego nie pochwała, ale teoretycznie może być fajny efekt, spróbuję gdzieś w sklepie przymierzyć takie zestawienie, zawsze to fajnie mieć więcej opcji 🙂 Tylko figurę mam teraz taka trochę nie tego na poważniejsze zakupy, ale odbiję sobie w przyszlosci 😉

    • Maja DC+AE 24 marca 2018

      Kasiu mi chodziło o Grete sama sobie lubię rozkminiac różne rzeczy i nie. Nie chcę zarzucać jej pytaniami:) to taka zabawa luźne dyskusje.
      U mnie z eyelinerem taka sama sprawa też ta końcowa cześć niewidoczna, zresztą nie służy mi eyeliner także pożegnałam sie:)
      http://retrovintageshop.pl/3491-14274-thickbox/wisniowa-ramoneska-17.jpg
      https://modoline.pl/pol_pl_Bluzka-z-dekoltem-serek-EKLE-rozowa-3943_1.jpg
      Nie mogłam się powstrzymac i na szczęście że przymierzanie nic nie kosztuje:)

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 24 marca 2018

      No to teraz mi głupio że myślałam że to ja, ale miałam prawo bo jak napisałaś „na pewno masz dużo pracy”… 😛 No generalnie Gretę też był zarzuciła milionem pytań i robiłam to tuż po analizie, ale teraz minęło tyle czasu że dawno przestałam. Natomiast chyba zrobię sobie u niej mini-konsultację oficjalną bo mam wątpliwość jaka ramoneska będzie dla mnie dobra. Tak szczerze to podobają mi się dokładnie takie jak wstawiłaś tylko że czarne ze skóry licowej, ale równocześnie ciągnie mnie do takich bardziej minimalistycznych. Zamszu mam raczej nie nosić, ale przyznam że odcień różu tego co powstawiałaś bardzo mi się podoba (oba) i jak grypa się skończy to idę przeglądnąć sklepy.
      Masz jakieś dobre titny do polecenia?

    • Maja DC+AE 24 marca 2018

      Heh nieporozumienie pracuje że słownikiem z tel i czasem mi wychodza takie kwiatki:) ulubione to takie z limitki Essence chyba ‚vampires love’ http://4.bp.blogspot.com/-gY1RmAWN-XQ/TrQAlLn_YyI/AAAAAAAAAcI/im4gS0BR2MI/s1600/vampireslove_gelee01.jpg
      http://beautifulwithbrains.com/wp-content/uploads/2011/10/essence-vampire-05.jpg
      Az wstyd się przyznawać to limitki przed 7 lat ale zrobiłam wtedy tyle zapasów bo to świetne kolory i trzymają się jak głupie no i to nowość była wtedy (bo żelowe wow) , ale to są moje faworyty, ojena:) zawsze na szybko robię nimi policzki i usta.
      Potem lubię całkiem z Bell ale tu już mam problem z trwałością, mam dwa kolory i w obu tak jest, tzn schodzą po np godzinie-max trzech ale maja nawet spoko kolory i są tanie:) dłużej trzymają się na policzkach. Ale takie średnie dla mnie.
      Potem lecą pomadki w płynie z Inglota super kolory, pigmentacja zabójcza, zabójcza podkreśle, to jeszcze raz mam fiolet (19) i roz (15 bodajże odezwała mi się naklejka) i też są mega tylko ja rozcieram to mocno, czy też mniej mocno ale nie nakładam hojnie napewno. Bardzo trwałe u mnie.
      Potem idzie taka firma my Secret taniutka wypuścili pomadki w musie jakby ‚i love matte lips’ (tu nie wiem jaki kolor zdarla się naklejka ale taki roz fioletowawy) i ‚lips loving color’ (tint – Berry lips) i te są super, też bardzo je lubię, za kolory, trwałość i cene:)
      Mam jeszcze pomadke w musie z Golden Rose myślę że one są warte uwagi, ale nie stosuje jej bo niezbyt dobralam kolor, napewno na policzkach są super trwałe i czasem boję się jej użyć bo wystarczy malutka kropeczka.
      Niektore to nie tinty ale i tak je tak traktuje:) może Ty polecisz mi też jakieś Kasiu? Myślalam też o tej zieleni, która chcesz wplesc w stylizacje-moze chociaż paznokcie?:)

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 25 marca 2018

      O, to te z Inglota wypróbuję. Fiolety nie dla mnie, ale ciemne róże jak najbardziej.
      Ja miałam kiedyś próbki koreańskich, coś w tym stylu https://asianstore.pl/204-big_default/lioele-pop-tint.jpg i były super, nie zostawiały żadnej warstwy na ustach, nic, a kolor owszem i to na długo, były na tyle mocne że się je wtedy bałam na policzki stosować.
      Paznokci w pracy nie mogę malować 🙂 no i jeżeli chcę ograniczyć paletę to z czegoś muszę zrezygnować, a ta zieleń to taka samotna wyspa właśnie – bardzo ją lubię, ale nie pasuje do reszty a razem z nią to już będzie za dużo kolorów na spójną garderobę niestety. A bardzo chcę mieć spójną garderobę 😉 Może jak kiedyś się przeprowadzę w jakieś większe szafy w innym mieszkaniu/domu to poszaleję 😉

  • Od kilku dni poświęcam każdą wolną chwilę na czytanie informacji na tej stronie. To już chyba uzależnienie ☺ analizując ten wpis na blogu sprawdzałam różne konfiguracje u Was dziewczyny i Wasze wpisy i ciekawi mnie jaka jest różnica między etherealami, które się wpisują w bazę a tymi które są często ukryte, np. W typie gamine jedna z Was ma francuski i baśniowy. Czyli francuski może stosować w 100% bo jest najbardziej kompatybilny z gamine, a baśniowy, który jest często ukryty w gamine, w jakim stopniu?

    • Jeszcze jedno pytanie mi się nasunęło- czy jeśli ktoś jest gamine, a nie ma iskrzącego (czyli tego najbardziej kompatybilnego z gamine), to nie powinien nosić ubrań, które np. mają desenie iskrzącego, mimo że te desenie nawiązują do gamine?

    • Aga SG/KarE+GE+WE/DW 10 marca 2018

      Witaj Kasiu, na moje oko każdy przypadek jest bardzo indywidualny i pod tym względem nie ma żadnej reguły. 🙂

      Na własnym przykładzie mogę Ci powiedzieć, że mam komplet bazowych Ethereali SG czyli AE, BaE i RE z czego AE mam dominujący, a pozostałe dwa w bazie. Mogę więc stosować wszystkie wytyczne, ale jeśli chodzi o total look najlepiej wyglądam w AE. Widać go też w mojej twarzy i służy mi przedziałek na środku. Mimo, że posiadam RE i BaE zazwyczaj stosuję jedynie jego elementy zawarte w bazie SG. Total look Różany albo Baśniowy, może mi nie zaszkodzi, ale nie czuję się wtedy sobą. Nie ubrałabym się ani jak Legalna Blondynka ani w retro, bo nie czuję, żeby mi to w 100% pasowało, podczas gdy dla SG z dominującym różanym/baśniowym taka stylizacja będzie najkorzystniejsza.
      Z często występujących u SG mam też Francuski, ale jego wpływ na styl jest u mnie znikomy podczas gdy u dziewczyn z dominującym FE, będzie on widoczny w rysach i/lub w stylu.

      Każdy ma jakiś Ethereal/połączenie Ethereali, które u niego rządzą bywa tak, że dodatkowe Ethereale są silniejsze i wypierają te z bazy. Mam nadzieję, że nie namieszałam 😀

    • Moderator - lothlorien 10 marca 2018

      Kasiu, na to, w jakim stopniu Ethereale mogą wpływać na styl, może odpowiedzieć tylko Greta przy indywidualnej analizie. U każdego to ułożenie i moc Ethereali przedstawia się inaczej.

    • Dziękuję Ci Aga 🙂 A mogę jeszcze dopytać o dwie sprawy-skąd wiesz, że francuski nie wpływa na Twój styl? oraz czy ubierasz się cała na biało? bo z tego co wyczytałam w soft gamine ważne są cięcia sylwetki i kontrasty, czy to znaczy że alabastrowy działa tak, że te cięcia i kontrasty już nie są takie ważne ? 🙂 Przepraszam, jeśli te pytania są głupie, ale jeszcze nie do końca rozumiem to wszystko i przez to nie do końca mam odwagę zdecydować się na analizę 🙂

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 10 marca 2018

      Kasia ja Ci napiszę tylko jedną rzecz – nie zrozumiesz. Jak nie zrobisz analizy to nie zrozumiesz. Typologia etheral jest bardzo intuicyjna i opiera się na wyczuciu autorki. Jak zrobisz analizę to wszystko „wskoczy” samo w swoje szufladki (szczególnie jeżeli zdecydujesz się na pełną wersję).
      Natomiast jeżeli chodzi o korzystanie z etherali nam przypisanych – w zasadzie nigdy nie mogą modyfikować one fasonów Kibba, mogą natomiast zmieniać im wykończenie. Ale na ile można sobie pozwolić bez szkody to indywidualne.

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 10 marca 2018

      Kasia, wydaje mi się, że to działa tak, że powiedzmy Baśniowy się nieźle komponuje z Gamine, dlatego, że dostarcza dużo okazji do cięcia sylwetki i młodzieńczości. Gdybym się ubrała tak: http://getthelook.pl/wp-content/uploads/2017/11/fairytale-ethereal-100.jpg wiele osób stwierdziłoby, że jest ok albo wręcz uroczo 😉 Linie by mi służyły, detale, wzory dałyby radę. Tylko, że ja bym się czuła źle, bo to nie ja. Więc unikam tego typu klimatów, chociaż generalnie są częścią stylu Gamine, i nie mam Baśniowego, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo 😉
      Francuskiego, który służy mi najbardziej, też nie biorę z góry na dół – część jest zbyt DC, zbyt klasyczna, zbyt poważna.
      Nie odpowiada to na wszystkie Twoje pytania, ale więcej sama nie wiem 🙂

    • Aga SG/KarE+GE+WE/DW 10 marca 2018

      Kasiu, dowiedziałam się tego wszystkiego z analizy 🙂 Wcześniej nie wiedziałam nawet, że jestem SG. Próbowałam różnych stylówek, między innymi french chic, które są najbliżej francuskiego i robiłam sobie zdjęcia. Dopiero długo po analizie, zobaczyłam, że to nie było to, że lepiej mi w innych stylizacjach. Przedtem wydawało mi się, że jest ok. Zdarza mi się ubierać całej na biało latem, a cięciem sylwetki może być torebka listonoszka albo różnice w materiale. Siła kontrastu także zależy od typu kolorystycznego 😉 Szczerze polecam Ci analizę, Greta rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości nie ma się czego obawiać 🙂

    • Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi. j. Ty się ubierasz wspaniale i właśnie o Tobie pisałam w tym pierwszym komentarzu, ale pomyliłam baśniowy z bezkresnym, te skróty jeszcze mi się mieszają 🙂 Ja jestem pewna, że jestem soft gamine, nie miałam analizy, ale już zanim trafiłam na tę stronę, to wiedziałam o tym, bo dużo na ten temat czytałam i oglądałam filmików i jestem raczej czystym typem, bo myślę, że trudno by się było u mnie pomylić :). Ale ethereale to dla mnie jak na razie zagadka. Bardzo mi się podoba ta koncepcja, jest fascynująca i tak logiczna i spójna, że aż dziwne, że dopiero w XXI wieku ktoś na to wpadł 🙂 Gratulacje dla Grety:) Aga, Ty chyba nie wrzucasz żadnych swoich zdjęć, nie? Jeszcze raz Wam dziękuję za odpowiedzi. Bardzo dużo się od Was uczę ze wszystkich komentarzy. Prędzej czy później pewnie zdecyduję się na analizę, na razie nie mogę sobie na nią pozwolić i próbuję własnymi i Waszymi siłami coś zdziałać 🙂

    • Aga SG/KarE+GE+WE/DW 10 marca 2018

      Kasiu, jeśli zdecydujesz się na analizę to koniecznie daj znać o swoim werdykcie 🙂 Zawsze wyczekuję innych SG 😀 Sama do tej pory jeszcze nie zebrałam się na odwagę, żeby pokazać się na stylowej szkółce 😉

      W zakładce etherealowe diagnozy jest spis celebrytów i ich werdyktów. Ja bardzo lubię obserwować styl innych SG, zbieram je na moim pintereście, większość z tej listy przypięłam, więc jak coś to zapraszam: https://www.pinterest.com/agazoso/soft-gamine-celebrities/
      Przypinam tylko SG zdiagnozowane przez Gretę, nie przez D.Kibbe. Biorę dane tylko z tego bloga, bo na forach i grupach fb, gdzie ludzie samozwańczo wygłaszają analizy są takie herezje, że szkoda gadać.

    • Dziękuję Aga. Bardzo fajny jest Twój pinterest. I śliczne masz tam zdjęcie. Zazdroszczę GE. Ja napewno go nie mam, a uważam że jest najpiękniejszy i uroda osób z GE jest wg mnie najciekawsza.

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 11 marca 2018

      Kasia, bardzo mi miło, dzięki 🙂 Ja mam jeszcze poczucie lekkiego błądzenia, ale jest lepiej 😉
      Aga, pokaż się kiedyś 🙂

    • Koko SG /GE+FE+RE/ DW 18 marca 2018

      Dołączam do osób, które nie mogą się doczekać debiutu Agi 🙂

  • Arwena (DC+IE+RE+FE+GE+SE+BE+ME/TSp) 10 marca 2018

    Włączyłam komputer, bo tylko tak mogę wstawiać komentarze. Niestety, w smartfonie ciągle wyskakuje mi błąd, czasem uda mi się wstawić jakiś komentarz, ale tylko kiedy ma kilka wyrazów i to też sporadycznie (czy ktoś ma też taki problem?). Włączyłam więc komputer, bo chciałam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami po kilku miesiacach od ukazania się pierwszych postów Grety na temat poszerzonej typologii Ethereal.
    Dzięki pojawiającym się fotograficznym wpisom na temat poszczególnych E zaczyna mi się wszystko układać, duzą mądrość wyciągam też z komentarzy wielu z Was, mających już dużą świadomość i wiedzę na temat własnych E. Rozjaśnio mi się wiele z dylematów, w których się kompletnie nie mogłam połapać. Na początku, gdy otrzymałam tak ogromną plejadę E, byłam pogrążona w całkowitych ciemnościach. Nie wiedziałam, za co złapać, moje E nie pasowały do kibbotypu, a ten z kolei jakoś nie pasował do typu kolorystycznego. Jak podkreślałam DC, przestawałam czuć się Wiosną, kiedy szukałam właściwej oprawy dla typu kolorystycznego, wyłaził Bezkresny, który chyba jest Etherealem mojej duszy, ale niekoniecznie dodaje lekkości sylwetce 🙂 I tak dalej…
    Bardzo przemówił do mnie, podział E wg pór roku oraz wybór maksymalnie 3. Oczywiście, szkoda mi BE (dusza woła) i pojawia się on mimowolnie (wydaje mi się że to odpowiednik Wietrznego u wielu z Was, taki nieokiełznany, wyłażący zza koszuli i spod spódnicy :). Podobnie z kolorami, o czym pisałyśmy już w innym miejscu. Zrozumiałam, że dobry wygląd (w moim przypadku – niestety – perfekcyjny) wymaga wyrzeczeń, które polegają również na rezygnacji z tego, co cieszy oczy, oddaje indywidualny styl i charakter. Kiedyś stawiałam bardzo na to, ale wraz z wiekiem, zaczęło mi bardziej zależeć na tym, aby wyglądać młodo i zgrabnie, aniżeli stylowo, „charakternie” czy indywidualnie, nawet jeśli wiąże się to z większą nudą i przewidywalnością ubrań. To kompromis, na który godzę się chyba jednak bez żalu. Może to moja klasyczna część kibbotypu się odzywa?Albo wygoda, bo pamiętam, że dobieranie apaszek, rajstop, pasków, ogromnych kolczyków i inych detali stroju, aby współgrały i harmonizowały ze sobą (w końcu DC się urodziłam, a nie stałam po analizie u Grety :)), było przez lata dla mnie niesamowicie energo- i czasochłonne. Dawało niezwykłe efekty, ale okupione było cierpieniami znoszonymi przed szafą. Teraz jest łatwo 🙂 A efekty takie, że jestem odbierana jako 5-7 lat młodsza i 10 kilo lżejsza, a także „z klasą”. Dla mnie to efekt ok, chociaż wymaga rezygnacji z pchających się BE i ME oraz mocno pociągającego mnie w sklepach RE.
    Jednocześnie wiem, że każda z nas może na to patrzeć zupełnie inaczej, będzie to zależało od indywidualnych preferencji, wieku, zawodu. I to jest fantastyczne, ze jesteśmy tak różne i różne mamy priorytety 🙂
    U mnie na ten moment wygląda więc tak: Kibbe przede wszystkim (najważniejsze są w moim przypadku dekolty V i dopasowane bluzki z bardzo długimi rękawami, spódnice ołówkowe, buty na słupku, płaszcze typu trencz, cięcie sylwetki na lini kolców biodrowych, krótki rękaw najlepiej do łokcia lub niewiele nad, szorty w kant nad kolano). Zimą dominujący granat jako element GE, futerko wokół kurtki, FE poprzez łączenie granatu z beżem i czerwienią oraz paski (u mniej niezbyt kontrastujace, najlepiej nieregularnej szerokości). Kiedy chcę bardziej podkreślić typ kolorystyczny, to sięgam po zielenie, ale wtedy trudno to skomponować z resztą, więc raczej będzie się to działo latem, gdy może być bluzeczka solo w trawiastej zieleni. Na razie urodę musi mi „robić” GE+FE.
    Wersja letnia będzie może bardziej Iskrząca no i dalej Francuska. Baaaardzo czekam na galerie tych E. Bezkres będzie się wdzierał jak to on. Teraz też broi, bo do jednej kurtki mam buty, torbę, rękawiczki w kolorze kamelowym 🙂
    Praca u mnie nad stylem trwa, ale coraz jaśniej na horyzoncie 🙂

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 10 marca 2018

      Wydaje mi się że z powodów o których piszesz powyżej Greta zaczęła być bardziej oszczędna w przydzielaniu eterali przy analizie. Popraw mnie Greto jeżeli się mylę.
      Ja dostałam trzy główne, potem w wymianie maili wyszło że mam jeszcze „coś tam” ale na tyle słabe że zamieszanie mi tylko będzie robić. Np mam trochę Syreniego i dobrze wyglądam w perłach, ale lepiej (poza perłami) o nim nie myśleć bo to niewiele więcej, troszkę aury po prostu, i gdybym się nim zaczęła w stylu przejmować to byłoby tylko gorzej. Podobnie z Baśniowym. Więc ja mam trzy i świadomość że reszta to owszem, ale żeby o nich nie myśleć za bardzo. I bardzo to ułatwia sprawę ;-D

    • naturalka 11 marca 2018

      Podpisuję się całkowicie pod tym co napisała KasiaN

      Ja jestem księżycowym naturalem z wietrzno-bezkresną bazą, kolorystycznie soft summer, i to mi w zupełności wystarczy 🙂 chyba bym poległa na większej liczbie klimatów do połączenia. Greta mi określiła co jeszcze u mnie widzi, ale że nie ma to dla mnie większego znaczenia, poza drobiazgami (tak jak u Ciebie KasiaN perły jako jedyne echo syreniego), to nawet się nad tym nie zastanawiam jak to jeszcze włączyć. Nie włączam 😀
      W zupełności odnajduję się w wytycznych podstawowych, świetnie się z tym czuję i nie tęsknię do klimatów innych. To co mam jest wystarczająco pojemne.
      Nie raz słyszałam „nie kupuj tej bluzki, masz już podobną” albo „nie kupuj tej sukienki, masz już inną w tym kolorze” – a ja właśnie lubię mieć powielone te same fasony i te same kolory, które wiem że są dla mnie odpowiednie 😀 dlatego takie zawężenie i jasne zdefiniowanie bardzo mi odpowiada <3

    • Kenna SN (SyE, BE, SłowE) + FE/LSm 11 marca 2018

      naturalko, ja mam dokładnie to samo z powielaniem fasonów. Jak widzę spodnie w moim ulubionym kroju, to proces myślowy przebiega u mnie mniej więcej tak: „czarne mam, szare mam, beżowe mam, niebieskie mam, różowe mam, ale czerwonych jeszcze nie miałam – biorę!” 🙂

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 11 marca 2018

      O to właśnie co piszecie. Za dużo informacji utrudnia. Z wyjątkiem może osób które lubią bawić się moda, no i niektóre typy „z natury” mają wiecej pierwiastków niż inne.
      U mnie doszedł problem – etherale bazy DC. Ja ich nie mam. Żadnego. Mam tylko te DC pokrewne. No jakoś tego Kibba trzeba robić żeby było dobrze. Są więc np elementy Francuskiego które noszę, ale tylko na tyle na ile wynikają one z mojego typu bazowego i są z nim związane, bo samego Etherala nie mam. To akurat mi bardzo utrudnia połapanie się. Myślę że osoby o „czystym” typie, które mają typowe dla sylwetki etherale (plus jeden czy dwa dodatkowe), mają łatwiej żeby się połapać. Zalecenia bardziej się pokrywają, łatwiej na czymś się skupić, mniej sprzeczności do rozwiązania…

    • Koko SG /GE+FE+RE/ DW 18 marca 2018

      Arweno, dzięki za tak obszerny i przemyślany komentarz. Widać, że wszystko sobie świetnie ułożyłaś. Jeśli dobrze pamiętam kiedyś pokazywałaś się w Szkółce, skusiłabyś się ponownie? <3

      KasiaN ja również odnoszę wrażenie, że Greta jest ostatnio oszczędniejsza w przydzielaniu E i myślę, że to dobrze dla nas. Ja jak dostałam werdykt z tylko trzema, to na początku pomyślałam "hm, widocznie moja uroda jest prosta w odbiorze, a nie tak wielowymiarowa jak u innych dziewczyn" 😀 Ale po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że to super rzecz mieć mniej E – jest po prostu dużo łatwiej. Czwartego już na bank bym nie ogarnęła 😀

    • A.M. /SG/ ŚwE+ BaE+FE+AE+IE+ME 25 marca 2018

      Ja bym mogła mieć wszystkie E, na każdy dzień inny 😀 😀 :D. Taka natura ;D. Myślę, że przydałby się jednak artykuł Autorki zbierający problemy ze stosowaniem E, właśnie, co oznacza dominujący E, co te dalsze, jak to jest kiedy ukryte E są dominujące itp. Bardzo poproszę o taki artykuł 🙂

    • Avarati FG KrE+WE+ME+KarE+BE+KE+SE/TS 26 marca 2018

      Arweno, dziękuję za ten wartościowy komentarz 🙂
      Masz rację z tym, że najważniejszy jest typ Kibbe. Kiedyś bardziej bałam się FG, a teraz czasami aż za mocno się wczuwam xD Teraz już nawet nie patrzę na inne fasony, tylko wybieram te, które mi pasują. U mnie jest lekka modyfikacja, bo bardziej podrzucana talia nie wychodzi aż tak dobrze, chyba ze względu na amortyzacje z przodu i z tyłu 😉

      Na początku ten układ był dla mnie to czarną magią, ale muszę przyznać, że te siedem Ethereali to dla mnie w sam raz. Nie za dużo, nie za mało, mam fajne pole do popisu, a Ethereale ładnie łączą się w pary albo i trójkąciki xD Każdy Ethereal jest u mnie odpowiedzialny za co innego, teraz już wiem, co muszę w sobie ogarnąć.

      Dla mnie wybawieniem okazała się paradoksalnie analiza kolorystyczna. Dowiedziałam się, że jestem prawdziwym latem, co o wiele bardziej ułatwia sprawę. Ethereale ją popychają w stronę prawdziwej zimy, bo mogę nosić czerń i biel jako neutral, nie muszę też rezygnować z czerwieni, tyle, że musi to być taka karmazynowa.

      Eliminacja ukochanych, jesiennych kolorów była nieco bolesna, ale teraz widzę, że to się opłaca. Najbardziej szkoda mi złota, ale mówi się trudno. Trzeba lubić to, co się ma.

      No i galeria Księżycowa znowu mi wywróciła w głowie, bo przekonałam się do szarości, ku zaskoczeniu mamy i innych osób. 😉

  • mags N (ŚE+WE+BeE) LS 21 marca 2018

    Dzieki za te komentrze Dziewczyny! Ja tez mam tylko 3 E i juz myslalam, ze jakas niewystarczajaca jestem. Teraz juz rozumiem, ze majac wiecej E chyba bym sobie nie poradzila, tym bardziej, ze Swietlisty jest nadal dla mnie czarna magia.

  • Iskra DC + ŚW, WE/TS 22 czerwca 2018

    Wpadłam tutaj żeby powiedzieć, że pewne elementy tego wpisu są nieustannie moją myślą przewodnią na zakupach. Chodzi mi o sekcję „Ethereale kwiatowe:” i Ethereale koronkowe:”. Nie mam żadnego Etherala z tych podzbiorów – i właśnie to jest tak cudownie proste! Widzę w sklepie koronkę – myślę „nie!”. Widzę kwiaty – myślę „nie!”. Amen 😉

    • Lila FG +SYE+WE+GE 22 czerwca 2018

      Iskro, uśmialam się bo u mnie sprawa wygląda tak: wchodzę do sklepu i mój wzrok kieruje się tylko w stronę rzeczy niebieskich, morskich, ewentualnie kremowych. Jak nie ma nicz powyzszych to nie marnuje czasu i wychodzę 😀 W zwiazku z tym zakupy robię czasami dosłownie w parę minut 😀

    • Avarati FG (WE+KrE+ME+IE+KarE)+BE+SE+KE/TSu 23 czerwca 2018

      Och, a mi nieszczęsny Mahoniowy każe kochać kwiaty. No i nie da się oduczyć…
      A jeśli chodzi o koronki, to faktycznie – przestałam na nie zwracać uwagę i przechodzę obok nich obojętnie 🙂
      Ja wzrokiem szukam najpierw właściwych fasonów, a potem zwracam uwagę na detale. Tak to u mnie wygląda.

    • Eloise DC (SE)+ME+RE/DA 23 czerwca 2018

      Hihi, mnie gdzieś tam z tyłu ( przepraszam Waszą Wysokość) Królowa berłem trąca pokazując koronki, ale ponoć koronki + DC = mieszanka piorunująca, więc póki co, to ograniczam się do smętnego wzdychania 😉 Natomiast przeżywam radosny powrót Wietrznego i Francuskiego, chociaż tego ostatniego nie wiem, czy mogę używać, ale z racji bazy sobie pozwalam na ten luz i zbuntowanie w stylu. Jakiś czas temu prawie wywaliłam z szafy wszystkie dżinsy a teraz pluję sobie w brodę, bo zostały mi jakieś same eleganckie spodnie i trochę mi łyso i czegoś brak, za sztywno 😛

    • Aga SG/KarE+GE/DW 23 czerwca 2018

      Hej Dziewczyny, ja też raz po raz wracam do tego wpisu i tak sobie rozkminiam wprowadzając szafę na kolejne poziomy 😀 Jeśli chodzi o kolory i fasony jest u mnie całkiem nieźle, natomiast stylowo-Etherealowo najtrudniejsza jest dla mnie konsekwencja i wprowadzanie jej w życie. Nie wzdycham już do tego, co nie moje, jednak spośród stada wciąż trudno trzymać mi się 2-3 Ethereali spośród ośmiu. Jak żyć i być gwiezdnym na codzień czyli przestać wskakiwać w jeansy i t-shirt? Oto jest pytanie 😀 😀 😀

  • Odpowiedz na „Rose (R/KryE+AE+SłowE+GE+KarE+IE)Anuluj pisanie odpowiedzi

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *