SOFT SUMMER
STŁUMIONE LATO

telefon 1234567890

STŁUMIONE LATO

 

Stłumione Lato

(Soft Summer)

Może być mylone ze Stłumioną Jesienią.

 
Kolor skóry: najczęściej bardzo jasna lub średnio jasna w odcieniu neutralnego beżu lub jasnej oliwki (jest to żółto-zielonkawy odcień beżu). Niekiedy występuje żółta poświata. Znacznie częściej niż u pozostałych Lat występują delikatne różowe rumieńce. Łatwo uzyskać ładną opaleniznę, choć istnieją wyjątki osób z niską pigmentacją. Mogą występować piegi.

Pamiętajmy, że kolor oczu i kolor włosów nie determinuje typu urody. Jednak u Stłumionego Lata najczęściej są to:

Kolor oczu: niebieskie, szaro-niebieskie, szare, oliwkowe, piwne, jasno-brązowe, brązowe

Naturalny kolor włosów: od jasnego blondu do ciemnego brązu, odcień neutralny (często tzw. mysi) lub lekko ciepły

Trzy najlepsze kolory: jasny szaro-turkusowy, stonowana/szarawa ciemna zieleń sosnowa, taupe

Biżuteria: srebrna i złota

Znane Stłumione Lata: Jennifer Aniston, Sarah Jessica Parker, Ellen Pompeo, Natalia Vodianova, Angelina Jolie, Katie Holmes, Christy Turlington

 


 

POWRÓT DO KOŁA BARW

Komentarze do wpisu “STŁUMIONE LATO”

  • iwona (G/AE+IE/SSd) 30 Wrzesień 2016

    Dziewczyny, sporo tu się przewija informacji, że burgund jest świetny dla ss, Mnie również zaczął się podobać i postanowiłam włączyć go do szafy. Ale z drugiej strony we wszystkich paletkach ja tego burgundu nie widzę. Są wrzosy, jagody, ciemne róże, a burgundu nie ma. No więc być może ja mylnie postrzegam ten kolor? Dla mnie burgund to kolor ciemnej czereśni, może wiśni, czerwieni z kroplą brązu itp.

  • W oczekiwaniu na Ethereale ;) rozmyślałam sobie ostatnio o kolorach.

    Jak to jest, że ja jestem Zgaszonym Latem, a nie pasują mi prawie żadne odcienie z właściwej mu palety? Owszem, lepiej mi w kolorach zgaszonych, poszarzałych, ale to się tyczy głównie niebieskości i turkusów, w których zdecydowanie zbieram najwięcej komplementów. A ich w ogóle nie ma nawet w palecie SSu! Są burgundy, zgaszone beże i róże, wrzosy, zielenie, w których wyglądam mdło i bez wyrazu. Rozumiem, że typ podstawowy pozwala mi nosić czerń, ale dlaczego jest mi w niej zdecydowanie lepiej niż w prawie całej mojej teoretycznej palecie (oprócz szarości, w tych mi ładnie)?

    Może w ogóle całe te podziały nie mają za wiele sensu na tle typów Kibbe? Ja się nie czuję żadnym z tych 12 ;)

    • Avarati FG 15 Styczeń 2017

      Może opowiem na swoim przykładzie… Też myślałam przez jakiś czas, że jestem SS, bo z jednej strony dobrze mi niebieskości, zimne zielenie, z drugiej pociąg do palety jesieni oraz intensywnej zimy, ale w mojej szafie dominują mocne i chłodne kolory. Wyrzuciłam wszystko, co zgaszone, a jedyną szarą rzeczą jest bluzka w panterę. Greta ostatecznie wykluczyła u mnie stonowane typy, a to przez Ethereale mam tak pogiętą paletkę.
      Coś czuję, że jestem albo LS, TS lub… TW, no już sama nie wiem… Już usłyszałam niemal wszystkie możliwe typy poza intensywnymi. xD Dość często bywa tak, że zakładam coś, co do lata absolutnie nie pasuje, np. szalik w kolorze oliwki, ale i tak ludzie mówią mi, że wyglądam super.

    • AgnieszkaM(G/SSu) 15 Styczeń 2017

      Mist, nie ma zgaszonych niebieskich i turkusów w palecie SSu? Są. Dla mnie niebieski zdecydowanie lepszy niż zieleń czy beż. Nie pasuje mi też wszystko, co sugerowała stylistka, u której robiłam analizę. Myślę, że skoro się nie czujesz w tych typach, to po prostu noś kolory, w których Ci dobrze – jeśli potrafisz to rozpoznać. U mnie czerń fatalnie, ale jestem G nie FG.
      Avarati, mi oliwka pasuje, taka ciemniejsza. U Marii z USK oliwka dla SSu jest.

    • Arwena(DC/TSp) 15 Styczeń 2017

      Mist,a skąd się bierze przekonanie o byciu SS?Z oficjalnej diagnozy Grety,z analizy jakiejś pani kolorystki czy z dedukcji?Nie wiem,czy czytałaś moją historię,ja jestem przykładem właśnie takiego SS zdiagnozowanego w “profesjonalnym”gabinecie,któremu żadne kolory poza turkusami z palety nie pasowały.Jakie są fakty,widać obok niku:-)

    • Mist (FG) 15 Styczeń 2017

      Hmmm… no mnie Greta powiedziała, że jestem SSu, ale jednocześnie zaznaczyła, że mam absolutnie nie nosić brudnych różyków i beżyków, bo moim kolorem jest niebieski (co było jak najbardziej zgodne z moimi wcześniejszymi obserwacjami). Tyle że jego nawet za bardzo nie ma w palecie zgaszonego lata, stąd moje rozkminki ;) No i dlaczego tak nie lubię na sobie wszelkich bordowych, wiśniowych, fioletowych i wrzosowych?

    • Dorin (G+Świetlisty+...) 15 Styczeń 2017

      Myślę, że wpis o Eternalkach dużo wyjaśni :) Ja jestem ciemnowłosym Jasnym Latem i cudnie mi z tym, dzięki typologii Kibbe (choć właściwie i najprawdziwiej będzie powiedzieć, że dzięki Grecie i jej świetnej pracy i odpowiedziom, dzięki anielskiej cierpliwości) wiem, z których kolorów Zim, a nawet Wiosen mogę korzystać. Myślę, że możesz mieć jakiś E, który kieruje Cię ku błękitom, morskościom. Poczekaj na wpis, myślę, że nasza Greteńka już niebawem wszystko pokaże :)

    • iwona (G/AE+IE/SSd) 15 Styczeń 2017

      Mist, ja tez wolę niebieskości niż beże (tzn. są odcienie które lubię, ale trzeba się nabiegać, żeby trafić, a błękit to mogę brać prawie w ciemno), z czarnego mogłabym zrezygnować do zera, lubię burgund, nawet wpadający w brąz, ale nie znoszę fioletów. Chłodna oliwka przejdzie. jestem ciekawa siebie w liliowo bzowym kolorze, ale z uwagi na naczynkową cerę nie wróżę temu kolorowi u mnie kariery. Nie przepadam za granatem (musi mieć odpowiedni odcień i muszę mieć na niego nastrój), wolę szary, choć wiem że nie jest to dla mnie najlepszy kolor.

    • Po pierwsze, ja widzę sporo niebieskiego w palecie Soft Summer :) Jak sądzę, niebieski jest podstawowym kolorem dla każdego Lata.
      Po drugie, nie ma obowiązku nosić i lubić wszystkich kolorów z palety. Ja nie przepadam za jasnymi odcieniami zieleni, które są proponowane dla Light Summer, ale to nie zmienia faktu, że temperatura/nasycenie/jasność kolorów LSu jest dla mnie optymalna.
      Po trzecie, moja rzeczywista paleta kolorów w szafie bierze się raczej z decyzji stylistycznych, a nie z tego jaki odcień szarości najbardziej rozświetla mi cerę :) Generalnie mam mało rzeczy w czerwieni, różu i fiolecie, a idę w stronę niebieskiego, szarości i zieleni (niekoniecznie w odcieniach Lata) z dodatkami czerni, a nawet brązu (skórzane dodatki). Nie ma to oczywiście “obiektywnych” podstaw w twarzowości tych kolorów…

    • Arwena (DC/TSp) 16 Styczeń 2017

      A to nie, jak Greta tak ustalila, to możesz mieć pewność, że tak jest. Ona u mnie od razu wątpiła w SS, którego ja jak osioł uparty się trzymałam.
      Muszę przyznać, ze życie w zgodzie z kolorami, które się czuje, jest naprawdę przyjemne :)

  • Malgorzata D/soft summer 16 Styczeń 2017

    Zglasza sie stlumione lato:), nie wiem czy mam duzo do powiedzenia w tematyce kolorow, bo tez dopiero sie ucze, probuje itd.
    Ale mysle tak:
    1. kazdemu innemu “s.latu” jest dobrze w innych kolorach, ja tez np. nie wygladam dobrze w brazach, bezach, pastelowych rozach, lososiach, zolci itd.
    2. wtedy przy analizie Greta nie okresila TEGO koloru dla mnie, mowila cos o sosnowej zieleni…
    teraz czekam na etereale i moze cos konkretniejszego, np. Greta nabaknela, ze szarosci sa dla mnie. Pewnie jest to zwiazane z moim ksiezycowym E, ktory wg. Grety na milion % posiadam:)))
    3. Ja np. super sie czuje wlasnie w szarosciach, wrzosach, tzw. grey-plum, bordach, niebieskosci tez moga byc, zieleni nie mam jeszcze! duzo(o ten kolor jest genaralnie jest ciezko)
    4. palecie kolorow stlumionego lato jest pelno niebieskosci!

  • Nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 6 Czerwiec 2017

    A kuku! No i wszystko już wiem. Jestem Soft Summer. Wcześniej myślałam że Prawdziwe Lato, ale jednak Stłumione. Witajcie znów khaki i szarobure brązy. Żal się było z wami rozstawać, choć paleta Prawdziwego Lata wcale nie była dla mnie zła. No ale teraz mogę znów myśleć o takim swetrze:
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/64/2b/be/642bbe8c3438e01c7be9cde164c860e0.jpg

    • Cat Ballou DC, SSu, KryE+WE+FE+BaE 7 Czerwiec 2017

      Nadia, witaj w Klubie Stłumionych Lat! :-)

  • KasiaN DC SS AE, KarE, WE 7 Czerwiec 2017

    Nadia napiszę Ci że też jestem SS, ale w brązach (prawie wszystkich) wyglądam beznadziejnie. Nie twierdzę że Ty też ;-) ale wiesz, ja korzystam z wszelkich szarości, przepięknych błękitów i zieleni. Nie tylko na buty jesteś skazana ;-)

    • KasiaN DC SS AE, KarE, WE 7 Czerwiec 2017

      No i róż..! :-)

    • nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 7 Czerwiec 2017

      cześć Kasiu, a taupe lubisz? Ja bardzo lubię na sobie ten kolor. Sama mówię o nim szaro-brązowy, (że to taupe dowiedziałam się niedawno:), więc jeśli jest w tym szary, to ok. Przed analizą u Grety pytałam inną dziewczynę, która zajmuje się kolorami i ona widziała we mnie (na podstawie zdjęć) Prawdziwe Lato. Powiedziała, że nie widzi we mnie nic ciepłego i radzi unikać brązów i wszystkich kolorów ziemi. No i tak zrobiłam, szafa mi się zrobiła szaro-granatowa. W szarym mi ładnie (mam KsiężycowyE) w szaro-niebieskich, stalowych też i bardzo je lubię, ale chyba silny bezkresny mnie ciągnie do zgaszonych szarością zieleni a nawet brązów. W ciepłych brązach rzeczywiście beznadziejnie. Musztardowy, miodowy okropnie wyglądają na mnie, ale zimnie odcienie khaki bardzo lubię. Po poprzedniej analizie zrezygnowałam z nich (choć TS też ma w palecie zimne khaki), bo czasem nie jestem pewna, który odcień jest zimny, a który ciepły – odrzuciłam więc wszystko na wszelki wypadek. Ale teraz, gdy Greta powiedziała że SS, to postanowiłam wrócić do tych kolorów, bo SS nie jest tak jednoznacznie zimne. Dowiedziałam się, że mogę nosić też złoto, byle nie było mocno żółte (nigdy nie próbowałam, zawsze wybierałam srebro), a nawet bursztyny. Jako Prawdziwemu Latu zalecono mi niebieskie i fioletowe kamienie (kryształki). Bardzo mi się podobają takie kamienie, przymierzałam się, by coś sobie kupi, ale jednak coś mnie powstrzymywało, bo one nie bardzo pasują do moich E, choć kolorystycznie mogłyby się sprawdzić. O takie kryształki:)

      http://img.pakamera.net/i1/1/614/swarovski-114603_3728591614.jpg

      Chyba jednak szybciej kupię sobie bursztyny.

      Hej Cat, pisałaś chyba kiedyś że jesteś SSdeep. Mi Greta nie sprecyzowała tego tak bardzo. Czy deep to znaczy, że lepiej ci w ciemniejszych odcieniach?

      Przeglądałam palety kolorów dla SS i TS (nazwy i numerki, bo na monitorach i tak wszystko wygląda inaczej) i duża część propozycji to jest to samo. Ja mogę też pożyczać zimniejsze odcienie z palety SA.

    • Nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 7 Czerwiec 2017

      Mówisz róż, Kasiu. No właśnie – róż. Róż bardzo mi się ostatnio spodobał i po poprzedniej analizie też trochę takich bladych różowych spróbowałam. Uważam, że mi w nich naprawdę ładnie, ale jakoś nie lubiłam ich nosić. No i wszystko teraz rozumiem, jak trafiłam do Grety. Tak działają E. Ty masz Alabaster pierwszy, więc z różem ci po drodze, a moje E nie bardzo się lubią z różowym. I chociaż kolorystycznie brudne róże mi pasują, to jednak jakoś nieswojo się w nich czuję.

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 7 Czerwiec 2017

      Nadia, ładnie piszesz o kolorach Soft Summer :) Ja też mam słabość do taupe, chłodnych oliwkowych khaki i innych przełamanych szarością kolorów ziemi :) Dosyć długo myślałam, że jestem Soft Summer, bo zgaszone fiolety, róże i szaro-niebieskości ładnie komponują się z moją cerą. Ale za to ludziom się podobam w mocniejszych kolorach, bliskich Bright Winter. Greta mnie określiła jako Light Summer, ale w sumie przy Etherealach można trochę inaczej spojrzeć na kolory :) Jedno jest pewne – jakich E bym nie miała, ciepłe beże i musztardy nie dla mnie :D
      Ciekawa jestem Twojego stylu, bo konfigurację masz dość Naturalową na pierwszy rzut oka, a jednak baza C :)

    • Cat Ballou DC, SSu, KryE+WE+FE+BaE 7 Czerwiec 2017

      Nadiu, pisałam, że jestem SSuDeep, ale to moja własna diagnoza z tym deep. Wydaje mi się, że lepiej mi w trochę ciemniejszych kolorach i również w ciemniejszym blondzie niż w jasnym. Ale być może to kwestia moich E.

    • Nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 8 Czerwiec 2017

      J, Twoje odsłony w Stylowej Szkółce są bardzo inspirujące :) Może kiedyś będziesz chciała zrobić pokaz pod E :), chętnie zobaczę. Obiecuję, że też coś pokażę niedługo. Ja jestem stylowo najbardziej bezkresna i słowiańska. Tak się ubierałam intuicyjnie, potem się pogubiłam, a teraz jestem po analizie i już mniej więcej wiem o co chodzi :) Tzn. zamierzam wrócić do BE i SłowE w wersji Classic. Muszę przestać nosić te naturalowe fasony, bo rzeczywiście takie E zwodziły mnie w tą stronę. Jak tu zobaczyłam propozycje dla BE, to się trochę przestraszyłam, bo frędzle, kowbojki, kapelusze, to zupełnie nie ja, ale subtelnie rozegrany BE będzie dla mnie świetny. A, i po analizie dostalam jeszcze wietrzny, więc mamy trzy wspólne E :)

    • Nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 8 Czerwiec 2017

      Cat, mi Greta sugerowała, żeby nic nie robić z włosami. Mam ciemny blond, czasem, zwłaszcza po zimie, mi się wydaje, że to już nie blond, ale jak zrobiłam parę razy jaśniejsze, to też się nie czułam dobrze. Chyba tutaj rozmawiałyście o włosach i ktoś mówił, że kolorystyczne lata dobrze wyglądają w naturalnych odcieniach. Ja się z tym zgadzam. Zawsze, gdy coś zakombinowałąm z kolorem, to czułam się gorzej.Tylko niedługo pojawi się problem siwych włosów i nie wiem czy można to będzie tak zostawić.

    • Malgorzata (D + SE + IE + KrE + KE + ME/SSu) 8 Czerwiec 2017

      Ooo fajna dyskusja i dywygacje na temat soft summer.
      Co do wlosow, to tez chyba mi najlepiej w moim prawdziwym kolorze. Greta cos mowila o frabie ale nie musi byc.

      Cat Ballou, troche mi po drodze z tym twoim “deep”, tez tak chyba mam. Podobno dla mnie wszystkie szarosci, ale wlasnie w jasnym szarym wygladam tak nijako, w ciemnym graficie jest super!
      Tak samo np. z innymi bladymi kolorami np rozem-wogole nie dla mnie! A znow, co kiedys bym w to nigdy nie uwierzyla, ladnie mi w offwhite i ecru(SE sie klania:))
      Brazy jako takie tez nie bardzo, nie lubie, chyba ze mocna ciemna czekolade….
      Jak dla mnie to: offwhite, szarosci, wrzos, brudno-splowiala-sliwka,odcienie malin, szare-niebskosci, oliwka, taupe tez moze byc, zielen sosnowa.
      Pewnie zapomnialam o czyms:))

    • NaturalKa 9 Czerwiec 2017

      Też jestem Soft Summer Deep (wg diagnozy Grety).
      To sama prawda co piszecie o taupe. Ja go nazywam kamiennym brązem – kamienną szarością. Jedyny kolor z palety brązów, który mogę nosić.
      Lubię też czekoladowy brąz w skórze, ale raczej na innych. Nie umiem go dobrze łączyć, mimo że podoba mi się w zestawieniach z granatem i pudrowym rożem (2 ‘moje’ kolory).

      Też długo się uważałam za True Summer, tak mnie kiedyś ktoś zdiagnozował i wydawało mi się to prawdziwe. Ale odnajduję się. W Soft Summerowych kolorach. To takie kolory natury w chłodny mglisty poranek albo burzowy dzień.
      ‘Otulone’ chłodem. Kojarzą mi się z pierwszymi przebłyskami jesieni, taką subtelną zmianą w powietrzu, pewnego dnia wychodzę z domu i czuje ze lato się właśnie skończyło. Mój ulubiony moment w roku.

    • Kłania się stłumione lato :) Też bardzo lubię taupe, ale to kolor który trudno zdobyć. Ostatnio próbowałam zimnego, bardzo jasnego różu oraz śmietankowego białego i też okazało się super (te kolory można chyba podpiąć pod AE, prawda?). Z pozostałych to lubię kolory które widnieją na tablicach baśniowego: ciemnie czerwienie, zielenie, brązy. Jeśli miałabym sama przyporządkować kolory do pór roku, to niestety nie potrafię. Zresztą ja nie do końca przejmuję się w stroju kolorem, bo ważniejszy jest dla mnie fason i jakość tkaniny. A zdobyć produkt który spełnia moje oczekiwania czyli odpowiada mi jakość, fason, kolor, cena zakrawa o cud :)

    • Arwena (DC+IE+RE+FE+GE+SE+BE+ME/TSp) 9 Czerwiec 2017

      Ja wprawdzie jestem “byłym” SS (i to w dodatku deep), ale jakoś zawsze z wielką ciekawością czytam wszystko na temat tego typu kolorystycznego. Wprawdzie odetchnęłam z ulgą, kiedy Greta mnie właściwie zdiagnozowała (pisałam o tym kiedyś obszernie – na skutek niewłaściwej diagnozy stacjonarnej na przeszło 1,5 roku “stałam się” SS), ale moja szafa nadal jest wypełniona sofsummerowymi ubraniami, a wlaściwie granatem i ciemnymi odcieniami morskimi, bo tylko to mi z palety SS podchodziło. Jeszcze dużo czasu upłynie, nim na nowo wymienię garderobę, choć już kilka rzeczy w słonecznym żółtym i trawiastej zieleni się w niej pojawiło. Nie macie pojęcia jaki to kontrast dla SS kolorów. Mam nauczkę z tej historii po wsze czasy za niesłuchanie siebie, a potem też Grety :)
      Ale żeby nie wyszedł z mojego postu egocentryczny offtop – konkluzja taka, ze mimo wszystko łatwiej się przenieść z TS do SS niż z SS do TSp :):)

    • Nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 9 Czerwiec 2017

      Arweno, niesamowite! Prawdziwa Wiosna to przecież zupełnie inna bajka niż SS. Nie dość że podstawowa różnica: ciepłe-zimne, to jeszcze intensywne i zgaszone. Musiałaś czuć się bardzo nieswojo w SS. Mi się wydaje że jest bardzo mało Prawdziwych Wiosen, a mnie wiosenne typy urzekają świeżością i energią. Możesz się cieszyć intensywnymi kolorami, jak fajnie :) Ja to tylko wzdycham do kolorów, a gdy mam ochotę na coś intensywnego, to wytrzymuję w tym najwyżej kilka godzin i muszę się przebrać, bo jakoś tak się dzieje, że moja psychika nie może tego udźwignąć :)

      Ja też miałam wcześniej niewłaściwą diagnozę, ale to nie aż tak wielka różnica. Można się pomylić. Sama też zawsze się zastanawiałam czy jestem TS czy SS.

      A jak się czujesz w tych pięknych intensywnych wiosennych kolorach? Masz iskrzący silny to tym bardziej możesz szaleć:) Ale czad!

    • Arwena (DC+IE+RE+FE+GE+SE+BE+ME/TSp) 9 Czerwiec 2017

      Nadiu, czuję się jak witaminka :) Zawsze na wiosnę, kiedy organizm jedzie na rezerwie witaminowej z jesieni, “brało” mnie na żywe kolory, łączyłam zielenie z żółtymi i błękitem i jakoś to tak na mnie wyglądało ok, wiele osób zwracało uwagę, ze świeżo, radośnie. Instynktownie zupełnie trafnie dobierałam kolory (jak większość z nas), kochałam brąz. Miałam się za jesień według starego podziału na 4 pory roku, choć nie do końca to czułam, bo np. pomarańcza to nie moja bajka (w przeciwieństwie do dyni :):)). Wiosną nawet nie śmiałam być, bo wiadomo, jasne włosy, jasne oczy. Potem zaczęłam czytać o analizie, przymierzać, sprawdzać i jakiś miesiac przed tą niefortunną stacjonarną analizą doszłam do wniosku, ze jestem Prawdziwą Wiosną. Kolorystka zaraz na wejsciu do jej “gabinetu” powiedziała, ze jestem SS, o wiośnie nie chciała słyszeć, chust nie chciała przykładać. Nie wiem, czemu jej uwierzyłam, czasem jak w coś się bardzo mocno zaangażuję, tracę zdrowy rozsądek, a to był czas, gdy utonęłam w blogach na temat minimalizmu, czułam się przytłoczona setkami ciuchów niemieszczących się w szafie, kombinowałam z włosami, ciągle nie mogąc trafić we właściwy kolor (to też mocno miesza). Chyba potrzebowałam, zeby mi ktoś autorytatywnie stwierdził “to noś, tego nie noś”.
      Potem trafiłam do Grety i miałam wrażenie, ze znalazłam swój święty Graal – analiza kolorystyczna+analiza Grety i nagle szafa zrobiła się pusta (wierzcie, trudno znaleźć ciuchy, które łączyłyby właściwy typ Kibbe i niewłaściwy typ kolorystyczny, w którym wyglądałoby się korzystnie :):)). Greta od początku powątpiewała w moje SS, ale że ja się nie dopytywałam, a Greta jest niesamowicie taktowna i subtelna, no to zostało SS. Dopiero przy odkrywaniu E zaczęłam coraz bardziej czuć dyskomfort, no bo gdzie to moje rzekomo dominujące IE, jak ja taka zgaszona, poważna i …granatowa.
      Na swoje usprawiedliwienie dodam, że ja nie jestem taką wyrazistą Wiosną jak Amy Adams, ale wszystko zależy od tego, w co się ubiorę, bo jak zakładam trawiastą zieleń to się robię 100% wiosną, oczy robią mi się zielone, cera brzoskwiniowa a włosy rudo-złote. To jest niesamowite, bo żaden inny kolor aż tak nie działa.
      Przepraszam dziewczyny, kóre to już kiedyś czytały, ze tak się wywnętrzniam i powtarzam, ale ta historia jest dla mnie nauczką i poważnym dowodem na to, że warto słuchać własnej intuicji, nie zatracać pewności siebie, bo ktoś “ważny-i-mądry” mi powiedział. Nie ukrywam, że bardzo się wstydzę tego, że mając tyle lat ile mam, dałam się tak sprowadzić na manowce. Może to trywialne sprawy, ale mające dość uciążliwe konsekwencje na co dzień.

    • Nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 9 Czerwiec 2017

      Arweno, ja też miałam niedawno swoją nauczkę. Jak się okazuje ubierałam się w miarę dobrze, ale ostatnio miałam wrażenie, że od dwudziestu lat noszę to samo, i że jest to kolorystycznie strasznie nudne (w sumie to się właśnie nazywa styl :). Pomyślałam, że zupełnie nic nie wiem o modzie i czas podejrzeć młodsze dziewczyny, bo one tym żyją, więc się znają. I trafiłam na te wszystkie blogi, że trzeba mieć ramoneskę, białe sportowe buty, podarte dzinsy, trencz, koszulki basic w paski itp. No i pomyślałam, że to straszne jest,że ja nic takiego nie mam, że jestem jakimś modowym dinozaurem. I pokupowałam te bluzki w paski i nawet sportowe buty do wełnianego płaszcza nosiłam, ale ramoneska przyprawiała mnie o ból głowy. Czy naprawdę muszę mieć tą cholerną ramoneskę skórzaną? Przecież to zupełnie nie ja. No i się zatrzymałam w tym szaleństwie, ale po tym nie mogłam zrobić kroku do przodu, a do tyłu też nie chciałam. I zostałam z oversizowymi bluzkami w paski i w sportowych butach. Dżinsy na szczęście całe, ale boyfrendy też mi się trafiły. Diagnoza, że jestem Pełnym Latem i że powinnam unikać kolorów ziemi, już zupełnie namieszała mi w głowie i zaprzeczyłam wszystkiemu, co było “moje” i co intuicyjnie wcześniej wybierałam. Gdy Greta powiedziała, że SS i że przez bezkresny mogę nawet używać kolorów SA, to poczułam się jak w domu:) Jako TS bałam się nawet brązowych butów i toreb, bo powiedziano mi, że w mojej kolorystyce nie ma nic ciepłego. Szukałam więc szarych, śliwkowych, brudnoróżowych, a one nie bardzo do mnie pasują. A brązowe buty i torby, nawet ciepłe lubi mój bezkresny (i ja też!).
      Ale te lekcje były mi potrzebne. Greta potwierdziła moje intuicje i podpowiedziała kilka rzeczy. No i zupełnie inaczej jest, gdy coś wiesz, a nie tylko czujesz. Bo jak nie wiedziałam nic o E i Kibbe, to potrafiłam kupić sobie np. płaszczyk dla Soft Gamine:)

  • KasiaN DC SS AE, KarE, WE 7 Czerwiec 2017

    Taupe (taki brązowo-szary z nutą fioletu?) to jedyny brąz który w miarę na mnie wygląda.
    Z tego co pisałam z Gretą to eterale mają spory wpływ na kolorystykę, u mnie karmazyn podkręca i poszerza moja paletę, lubię tez delikatny kontrast – np granat i róż, fatalnie czuję się monochromatycznie. Natomiast w czerni wyglądam fajnie o ile zrobię makijaż i w ten sposób trochę oszukam ;-) naturalna kolorystykę. Ale Ty masz świetlisty… Więc stłumione lato brzmi całkiem pasująco do tego.

    • Nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 24 Sierpień 2017

      KasiuN, ale Ty masz oko, że w taupe dostrzegłaś fiolet ! Ja tego nie zauważyłam, ale gdy zestawiłam taupe z czymś wrzosowym, to tak mi to ładnie grało :)
      Ja dawniej nosiłam dużo czerni, właściwie głównie w czerń się ubierałam, a teraz mocnej czerni nie znoszę, ale taką spraną lubię i dobrze się w niej czuję, choć w E chyba nie mam zezwolenia na czerń, chyba że wietrzny, który mam gdzieś na końcu się z tej czerni cieszy. Zawsze lubiłam zestawiać czerń z khaki.

  • Nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 9 Czerwiec 2017

    Dziewczyny, a jak widzicie różnicę w palecie SS i TS? Ja się zgodzę z NaturalKą, że kolory SS są jak chłodny, letni, mglisty poranek. Z burzowym powietrzem już się nie zgodzę, bo w takim powietrzu kolory intensywnieją (tak to widzę). A różnicę w palecie SS i TS widzę tak, że oba te lata mają kolory ochłodzone i zgaszone szarością, a kolory SS są jakby jeszcze dodatkowo spowite mgłą. Ale prawdę mówiąc dla większości letnich kolorów trudno mi uchwycić tą różnicę. Dużo barw jest wspólnych. Mi Greta radziła unikać tych mocniejszych kolorów z palety TS i mówiła, że przez silny bezkresny lepiej kierować się w stronę khaki niż niebieskości.

  • Ines SN+RE+KryE+SyE+WE+EE+BE 9 Czerwiec 2017

    Uwielbiam naszą kolorystykę;) Greta mi napisała podczas analizy, że mogę również korzystać z kolorów dla TS. Z tym że i tak ciągnie mnie najbardziej do ,,wydelikaconych” róży, niebieskości i ukochanego taupe;) Wyjątek robię dla czerwieni, ostatnio się z nią polubiłam na większe wyjścia. Wybieram wtedy taką malinową, wpadającą w róż jak w paletce. Chyba faktycznie nawet wśród tego samego typu występują różne natężenia kolorów. Ja np nie umiem wskazać niebieskiego, w którym bym źle wyglądała. Za to zdarza się blady róż, który jest na mnie nieładny.

  • AgnieszkaM(G/KryE+IE+KE 16 Lipiec 2017

    Greto,
    mogłabyś kiedyś przy okazji wrzucić na obrazkach te trzy najlepsze odcienie?

  • Cat Ballou DC, SSu, KryE+WE+FE+BaE 14 Wrzesień 2017

    Greto, dziewczyny, wiem, że pomarańczowy nie jest odpowiedni dla Soft Summer, ale znalazłam taką stylizację J. Anniston. https://pl.pinterest.com/pin/338825571936009278/
    Co sądzicie? Moim zdaniem, wygląda bardzo ładnie. :-)

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 18 Wrzesień 2017

      Wygląda ciekawie, ale ten kolor robi jej coś dziwnego z rysami twarzy, wygląda tak hm płasko?

    • NaturalKa 18 Wrzesień 2017

      Hmm, a ja mam wrażenie że kolorystyka całego zdjęcia jest przekłamana, bardzo ocieplona, i karnacja, włosy Jennifer też. Dla mnie też wrażenie jest raczej korzystne (biorąc pod uwagę ten ewidentny “solar” na twarzy JA).

      Co ciekawe jednak – znalazłam zdjęcie tej sukienki w świetle naturalnym i tu już JA ma swoje normalne kolory, a sukienka ewidentnie jest czerwona. Tutaj też mam już 100% wrażenia, że kolor jest dla niej za mocny (lubię to określenie, że “sukienka idzie przed kobietą”).

      https://pl.pinterest.com/pin/752171575236116015/

      Wydaje mi się że zdjęcie, które znalazłaś Cat Ballou przekłamuje kolory i stąd wrażenie, że wszystko jest ok. Na drugim zdjęciu z czerwoną sukienką jest już niekorzystnie i to bardzo wg mnie (choć sam fason sukienki mi się podoba :) ).

    • Cat Ballou DC, SSu, KryE+WE+FE+BaE 19 Wrzesień 2017

      NaturalKa, myślę, że faktycznie te kolory na zdjęciach są podrasowane, więc trudno ocenić. Ale swoją drogą chciałabym sprawdzić czy istnieje odpowiedni odcień pomarańczowy dla Soft Summer. Taki, który będzie dobry na lato, kiedy jesteśmy opalone, a włosy mają słoneczny odcień, a nie szary (jak to bywa zimową porą).

    • Nibi (SG+BaE+AE+WE+SłowE/SSd) 20 Wrzesień 2017

      z mojego dośwadczenia – nie, pomarańcz to jedyny kolor, którego każdy jeden odcień robi mi potworną krzywdę. Niby każdy jest inny, ale pomarańcz chyba zawsze będzie za głośny.

    • Pozytywna 20 Wrzesień 2017

      Pomarancz ma tyle roznych odcieni, ze kazdy typ kolorystyczny znalazlby cos dla siebie :-) Dla stonowanego lata tradycyjny oranz nie jest polecany, ale juz np. morelowy jak najbardziej. Wydaje mi sie, ze przy delikatnej opaleniznie i rozjasnionych sloncem wlosach wygladalby bardzo klimatycznie.

    • NaturalKa 20 Wrzesień 2017

      U mnie też pomarańcz zawsze przegrywał, niezależnie od odcienia, chociaż miałam do niego kilka podejść. Nadal mam pomarańczowy sweter, który robi za outfit chorobowy. :D Dodatkowo podbija niezdrową cerę!

    • AgnieszkaM - G/KryE+IE+KE/SSu 20 Wrzesień 2017

      Skór jej też wyszła pomarańczowa.
      Czytałam parę dni temu, że orange zawsze jest ciepły i nie nadaje się dla zimnych typów. Ale SSu ma coś ciepłego. Dla mnie to zakazany kolor, choć ostatnio ciągnęło mnie do niego i do żółtego. Kupiłam pomarańczowy gadżet do rehabilitacji:)

  • Koko SG/GE+FE+RE/DW 17 Wrzesień 2017

    Mi się nie podoba w tym kolorze, trochę ją moim zdaniem przytłacza :(

  • Odpowiedz na „Mist (FG)Anuluj pisanie odpowiedzi

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *