DAVID KIBBE
TYPY URODY

telefon 1234567890

Typy urody autorstwa Davida Kibbe

felieton14new

 

Typy urody autorstwa Davida Kibbe

Klasyfikacja według rysów twarzy oraz budowy ciała.

Znamy typy kolorystyczne oraz ich rodzaje. Jednak zróżnicowanie naszego wyglądu nie ogranicza się tylko do kolorystyki. Różnimy się wzrostem, strukturą kości, budową ciała, rysami twarzy. Nasze oczy mają rozmaity kształt i rozstaw. Nos nosowi, usta ustom nie równe. Wysoka osoba może mieć krótkie proporcjonalnie kończyny, niska zaś długie. Wszystko zależy od tego jaką mieszanką genów zostaliśmy obdarowani. Warto poznać nie tylko kolorystyczny typ urody. Ubieranie się w stosowne barwy to nie wszystko. Równie ważne są fasony, tkaniny, desenie oraz odpowiednie zestawienia kolorystyczne, zarówno w garderobie jak i w dodatkach. Z kolei dopasowanie długości włosów oraz dobór odpowiedniej fryzury nie zależą tylko od kształtu twarzy, ważna jest cała nasza fizjonomia. Np. niskim kobietom często odradza się noszenie długich włosów, z kolei te bardzo wysokie nie najlepiej wyglądają w krótkich cięciach. I to ma sens. Dla odmiany, dobór garderoby nie może być uzależniony tylko od typu kolorystycznego i rodzaju sylwetki. Bardzo ważna, o ile nie najważniejsza jest w tym wszystkim nasza twarz. Kompozycja musi pasować do całości – kolorystyki, twarzy, figury. Wizaż i stylizacja muszą na równi uwzględniać nasze kolory i kształty. Poznanie swojego fizjonomicznego typu urody, każdej kobiecie pomoże wyglądać jak najatrakcyjniej.

Tym razem mamy nie dwanaście, a trzynaście typów urody. Oczywiście każdy z nich może być zarówno Wiosną, Latem, Jesienią, jak i Zimą. David Kibbe podzielił kobiece kształty i twarze na pięć głównych grup. Są to kolejno: Dramatic, Romantic, Classic, Natural, Gamine. Oprócz typów głównych wyróżniamy jeszcze osiem podtypów, które są odgałęzieniami typów podstawowych. Przy czym typy nadrzędne stanowią konkretne typy urody.

Przy poszczególnych rodzajach urody zasadniczą rolę odgrywa wpływ pierwiastka męskiego Yang oraz żeńskiego Yin. Na zdjęciach zamieszczonych poniżej, przy każdym typie urody zamieściłam, stworzony przeze mnie kod Yang/Yin. Proszę zwrócić uwagę na kolejność występowania danego pierwiastka oraz na jego moc, oznaczoną plusami. Kod doskonale obrazuje oddziaływanie pierwiastków, męskiego i żeńskiego, na dany typ urody.

  1. DRAMATIC  - zobacz opis
  2. SOFT DRAMATIC  - zobacz opis
  3. ROMANTIC - zobacz opis
  4. THEATRICAL ROMANTIC - zobacz opis
  5. CLASSIC - zobacz opis
  6. DRAMATIC CLASSIC  - zobacz opis
  7. SOFT CLASSIC - zobacz opis
  8. NATURAL - zobacz opis
  9. FLAMBOYANT NATURAL - zobacz opis
  10. SOFT NATURAL - zobacz opis
  11. GAMINE - zobacz opis
  12. FLAMBOYANT GAMINE - zobacz opis
  13. SOFT GAMINE - zobacz opis

 

Po kliknięciu w którekolwiek zdjęcie, uruchamia się okno z przeglądarką.

 typ urody Dramatic

typ urody Soft Dramatic

typ urody Romantic

typ urody Theatrical Romantic

typ urody Classic

typ urody Dramatic Classic

typ urody Soft Classic

typ urody Natural

typ urody Flamboyant Natural

typ urody Soft Natural

typ urody Gamine

typ urody Falmboyant Gamine

typ urody Soft Gamine

 

Test niezbędny do rozszyfrowania typu urody znajduje się pod tym linkiem – TEST
W kolejnych wpisach szczegółowe omówienie fizjonomicznych rodzajów kobiecej urody.

podpis

 

Zapisz

Zapisz

Komentarze do wpisu “Typy urody autorstwa Davida Kibbe”

  • Mimi R + RE + KryE + ME 19 Czerwiec 2017

    Dziękuję Nieogarnięta za odpowiedź:).
    Bardzo jestem ciekawa o co chodzi z tym kształtem biustu? Czy dobrze rozumiem, że biust u Alison jest w typie R?
    Nawet rozważałam szczupłą wersję R, ze względu na budowę i wymiary.

  • Wiecie co, czytałam sobie wczoraj o typach figury według Trinny i Susannah. Rety, jakie to jest toksyczne! Rozliczanie się z tego, co się ma za duże, a co za małe, co należy maskować i ukrywać, a co równoważyć, żeby osiągnąć figurę klepsydry (niby dlaczego?). Nie wyobrażam sobie, żeby dzisiaj w przymierzalni patrzeć na moje “zbyt jakieś tam” części ciała i cenzurować je na rzecz tych “dobrze wyglądających”, żeby udawać kogoś, kim nie jestem. Jeśli jestem sfrustrowana, to ze względu na efekt, który dają ubrania, bo mam pod górkę z ubraniem się, a z tyłu głowy zaś zawsze jest myśl, że ja sama jestem w porządku, taka jaka mam być. I ta retoryka powszechna na tylu stronach: “Twojemu brzuchowi nic nie można zarzucić, ale NIENAWIDZISZ swoich bioder i ud”, “ubranie bikini jest dla Ciebie koszmarem”, “Twój brzuch jest zbyt okrągły, musisz odwrócić od niego uwagę”, “szukaj pionowych wzorów, żeby wyglądać na wyższą”… Brrr. Teraz naprawdę bardzo się cieszę, że trafiłam tutaj. :)

    • Aga SG/AE+KarE+GE+WE+BaE+FE+RE+SyE/DW 30 Czerwiec 2017

      Zgadzam się z Tobą w pełni. Ja ostatnio trafiłam, na ciekawy podział sylwetek według literek – literki A, X, H etc. Jak dla mnie, trochę śmiech (przez łzy) na sali i wrzucanie sylwetek kobiet do jednego worka. Na własnym przykładzie: skoro mam poniżej 160 wzrostu to mam do wyboru tylko i wyłącznie literkę F, z którą poza niskim wzrostem, w parze idzie brak wyraźnych krągłości, bycie szczupłym lub chudym i głowa nieproporcjonalnie duża w stosunku do ciała. :O Oraz generalne założenie, że jeśli nie jesteś klepsydra, nie jesteś ideałem.

      Ja również cieszę się, że tutaj trafiłam i zdecydowałam się na analizę. Uważam, że jedynie typ Kibbe+Ethereale+typ kolorystyczny pozwala w pełni odnaleźć swój styl, siebie w swoim stylu. Bo styl to nie jakaś przybrana maska, gotowiec, który wkładamy i jesteśmy kimś stylowym, tylko coś naszego, ukrytego w liniach ciała, etherealowych nakładkach i kolorach, które nam służą. Moim zdaniem tylko to może nam dać pełen obraz i poczuć się naprawdę sobą, zamiast ściskać się paskiem wymuszającym talię, żeby być “ideałem”.

    • iwona (G+ŚE+KarE+FE+AE+SyE+KE/Ssd) 30 Czerwiec 2017

      a w ogóle kto wymyślił, że
      klepsydra jest ideałem? Ja uwielbiam wąskie chłopięce biodra, i gdybym takie miła, na maxa podkreślałabym że mam właśnie takie.

    • Takich absurdów jest mnóstwo.
      Tutaj cztery dziewczyny R ponoć według T&S:
      http://www.lovefashionblog.com/wp-content/uploads/2014/05/typ-figury-dzwon.jpg
      …nie nazwałabym ramion Jennifer Lopez drobnymi, a biustu małym.
      http://www.lovefashionblog.com/wp-content/uploads/2014/05/typ-figury-wazon.jpg
      Czy Kate Winslet naprawdę ma tyle większe piersi od JLO, że jej są duże, a Lopez małe?
      http://www.lovefashionblog.com/wp-content/uploads/2014/05/typ-gruszka.jpg
      Biust Beyonce też do najmniejszych nie należy…
      http://www.lovefashionblog.com/wp-content/uploads/2014/05/hour-glass-body-shape.jpg
      A Kim Kardashian z BMI jak na zdjęciu wcale nie ma “potężnych” ud.
      Oczywiście rady co do krojów dla każdej z tych kobiet są skrajnie różne. Beyonce dowiedziałaby się na przykład, że nie dla niej ołówkowe spódnice, za to Kim wolno je nosić :P

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 30 Czerwiec 2017

      Ja nigdy nie wiedziałam, jak się określić. Kiedyś
      pomyślałam, że chyba taką lekką klepsydrą jestem,
      bo trochę talii mam, a biodra i ramiona się równoważą.
      A jak były teksty o dużym czymś, to najczęściej
      myślałam o brzuchu… A przecież nie jest jakiś duży.
      Ech.

    • Klepsydra-ideał to relikt z czasów, gdy kobieta miała być silna i płodna. Mało kogo było stać na modny wygląd, więc zwracało się uwagę na praktyczne cechy. Teraz śmierć przy porodzie jest rzadka, dużo mniej osób pracuje fizycznie, ale przede wszystkim wyglądamy inaczej, bo jesteśmy zdrowsi i wyżsi, to wszystko musiało się przełożyć na nowe ideały urody. Tyle że przemiany nastąpiły tak szybko, że nie zdążył się wykształcić spójny kanon, więc styliści bazują na klepsydrze, ale już bez softowego tłuszczyku, bo ten jest zły i przaśny, a każdy powinien walczyć z naturą np. siłownią.
      W efekcie wszystkie kobiety mają być przebrane, wstydzić się swojego wyglądu, żadna nie jest piękna… a tak się składa, że na cudzych kompleksach najłatwiej zarobić. Salmie Hayek każe się wydłużać krótkie nogi szpilkami, a “zbyt” smukłej Emmie Watson doradza się dodawanie kobiecych kształtów kloszami. Za to przeciętny łysiejący mężczyzna z brzuszkiem usłyszy w sklepie od ekspedientki, że powinien kupić sobie szafirową koszulę, bo ta podkreśla kolor jego oczu :P
      tl;dr kobieta ma wstydzić się swojego wyglądu, bo jeszcze pomyśli, że nie warto weń inwestować za pomocą setnego nietrafionego zakupu.

    • Avarati FG+KrE+WE+ME+KarE+BE+SE+KE 30 Czerwiec 2017

      Eryko, pięknie napisane! Przybiłabym Ci piątkę, jakbym mogła :)

      Powiem Wam, że ja sama nie ogarniam tego, przed analizą uważałam typy sylwetek za głupotę i chyba dobrze, że tak się stało :D
      A teraz konia z rzędem temu, kto określi, jaką mam sylwetką :D Kiedyś z głupot wysłałam do trzech w miarę dobrze sponsorowanych przez wujka G. stylistek pytanie, jaką mam sylwetkę, podałam swoje wymiary, tylko jedna chciała zdjęcie. Od pierwszej usłyszałam, że jestem cegłą, druga, że X, a trzecia – ta co chciała zdjęcie – powiedziała, że jestem albo lizakiem albo kielichem i cierpliwie tłumaczyła, że szerokie ramiona nie są kobiece. Sęk w tym, że nie pasuję do żadnego z tych typów :D Mi wystarcza, że jestem Ekstrawagantką z Naturalowymi bonusami.

    • Program Trinny i Susannah był okropny. Każdą kobietę ubierały w sukienkę, adekwatną wyłącznie na wieczór albo na wesele ;) i szpilki z platformami, ściskały paskiem w talii i voila – wielka metamorfoza! :D

      JLo rzeczywiście miała w początkach swojej kariery widocznie mniejszy biust niż to jest teraz. To się rzucało w oczy w kontekście dolnych partii jej ciała.
      http://media.gettyimages.com/photos/jennifer-lopez-jennifer-lopez-by-richard-hume-jennifer-lopez-self-1-picture-id76406336
      http://www.chinadaily.com.cn/entertainment/att/site1/20060703/xin_1407030310004221043314.jpg

      Natomiast ciężko zgodzić się ze stwierdzeniem o drobnych ramionach. :D

    • Ale to ciągle nie jest szczególnie mały biust :) W przypadku Jennifer to chyba efekt tego, że maksymalnie yinowej sylwetce przypisuje się duże piersi i jak wszystkie inne cechy się zgadzają, a ta nie, to wzrok nie ma się gdzie zatrzymać pomiędzy ramionami a wąską talią. Jakoś biuściasta Christina Hendricks jest zawsze postrzegana jako klepsydra, mimo że ma trochę tłuszczyku na brzuchu i płaską pupę. Równie dobrze mogłaby być jabłkiem (szczupłe nogi), skoro Jennifer bywa dzwonami i gruszkami przy swoich ramionach.

    • Jasne. Zgadzam się. :) Chodziło mi o to, że teraz pewnie nie nazwałyby jej biustu małym ( i przypisały ją inaczej), ale wtedy mogły to tak ocenić.

    • Eufrozyna SN+KrE+SłowE+GE+KE+SyE+WE+ME/TA 1 Lipiec 2017

      Ja również nie mogłam znaleźć swojej sylwetki w podziale według T&S. Eryka w piękny i dosadny sposób przedstawiła absurd tej klasyfikacji. Kiedyś trafiłam na podział sylwetek z dwoma klepsydrami X i 8. Niby wszystko z opisu się zgadzało, niektóre kroje również (np. unikanie legginsów oraz krótkich, obcisłych szortów, noszenie dzwonów i taliowanych sukienek). Jednak klepsydra X, w przeciwieństwie do 8, powinna maskować swoje proporcjonalne biodra, odwracać od nich uwagę ozdobnikami w okolicach dekoltu i twarzy, np. naszyjnikiem. Niby dlaczego?

    • No jak to “dlaczego”? Co to w ogóle za pytanie? Jedynym słusznym ideałem jest klepsydra z krągłościami, ale jednocześnie o sylwetce na tyle chłopięcej, żeby dobrze leżaly na niej ubrania; masz być wysoka jak modelka, ale powinnaś być także drobną, uroczą kobietką; masz być miękka, a jednocześnie fit; jeśli nie jesteś jednocześnie anielską blondynką i diabelską brunetką- lepiej wróć do domu i przemyśl swoje wybory życiowe. Masz szerokie biodra, które ładnie harmonizują ramiona i tworzą ładne wcięcie w talii, więc myślisz, że możesz je podkreślać, co? BŁĄD! Jakiemu mężczyźnie spodobają się szerokie biodra, podświadomie kojarzone z płodnością? ŻADNEMU, TO OCZYWISTE. Bo, nie zapominaj- masz wyglądać dla innych, nie dla siebie.

    • Wydaje mi się, że tu wkraczają typy Kibbe i Ethereale, bo tłem jest zapewne zeszła dekada, gdy triumfy święciły chłopięce sylwetki. Ósemka, czyli czysty typ R po prostu ma taryfę ulgową, jak długo ma płaski brzuch i nie eksponuje softowego tłuszczyku (np. na udach, ramionach). Trudno czepiać się bioder delikatnej Bellucci czy Wagner, bo ich uroda jest jak z innego świata. Mam mocniejsze Ethereale i tyle wystarczyło, by usłyszeć od kilku osób podobne rady na temat odwracania uwagi od bioder, więc według wielu już podchodziłabym pod X, mimo mojej budowy. Jeśli Kibbe wymyślił określenie “Romantic” i inne nazwy, to akurat to wyszło mu genialnie, bo wyjaśniają wszystko, biorąc pod uwagę wbudowane w typy Ethereale.
      Według T&S też nie istnieję ;)
      Swoją drogą to zabawne, że odwiecznym ideałem była kobieta z delikatną warstewką tłuszczyku na brzuchu, a teraz to chyba najbardziej tępiona cecha kobiecej budowy.

    • j. (G|FE+BE+WE+IE+ME+SyE+EE) 1 Lipiec 2017

      Mnie istnienie ideałów nieszczególnie dziwi ani porusza. Moim zdaniem zresztą jest ich więcej niż jeden i praktycznie każda jakiś tam archetyp kobiecości może do siebie dopasować :)
      Ale za to bardzo mnie boli to, o czym pisała Sara, czyli przekonanie, że nielubienie czy nawet nienawiść do swojego ciała jest normą i że to oczywiste, że powinnam swoje ciało ciągle poddawać krytyce. Myślę, że świat byłby lepszy, gdyby ludzie podchodzili do ciała z sympatią, a nie z wrogością. A najbardziej mi smutno jak piękne – w moim odbiorze – kobiety mówią z taką niechęcią o swoim ciele, bo boję się, że właśnie taki obraz widzą w lustrze. Chciałabym, żeby czasem zobaczyły to co widzą inni :)

    • Mnie też smuci takie podejście do ciała kobiety. Zwłaszcza gdy przepiękne aktorki zapytane o kompleksy odpowiadają “wcale nie jestem doskonała, mam cellulit i duże stopy” albo inne głupoty. Przede wszystkim dlatego, że oczekuje się od kobiet skromności, bo gdy któraś powie, że uważa się za piękną czy wystarczająco atrakcyjną, wszyscy próbują wyprowadzić ją z błędu, wskazując na grube łydki jako dowód na jej brzydotę.
      Czy ktoś wypomniał mężczyźnie nie takie łydki? Sylwetkę, gdy nie jest otyły czy bardzo niski? Zadowolenie z wyglądu?
      Najgorsze jest to, że kobiety same narzucają presję samokontroli, obgadując znajome w niewybrednych słowach (“co ona sobie wyobraża, przy takich nogach nosić taką sukienkę, za krótka o dwa centymetry, jak ona z takim nosem znalazła męża, ten mąż taki fajny”). Staram się zwracać ludziom uwagę, ale nie rozumieją problemu. Łudzą się, że sytuacja się nie odwraca, gdy wychodzą z pomieszczenia.

    • Martyna (SG BaE + RE+ KsE + WE + KarE) 1 Lipiec 2017

      Przypomniałyście mi o czasach, kiedy oglądałam sławetny program T&S. Wyszło z niego, że mam figurę cegły. Zwróćcie uwagę jak jest opisana: http://www.lovefashionblog.com/wp-content/uploads/2014/05/brick-type-shape.jpg

      Mianowicie – same minusy. Każda inna sylwetka ma coś drobnego, czyt. atrakcyjnego, a cegła to taka potężna babura. Naczytałam się o potężnych udach, które trzeba maskować. Wielkie ramiona – minimalizować. Talii nie ma, więc stworzyć. Nogi krótkie – wydłużyć.
      Chodziłam po sklepach w poszukiwaniu cudownych ubrań, które miały mnie zamaskować. W sumie do podkreślenia nie zostawało wiele, bo szyja krótka, ramiona masywne, biodra za wąskie w stosunku do reszty, łydki to tylko szpilką ratować, żeby wizualnie wyszczuplić. Jedynie biust, no to w dekolty celowałam. Czy wyglądałam wtedy świetnie? Nie.
      Czy czułam się świetnie? Też nie.

      Przekaz ogólnie negatywny. Metamorfozy też śmiech na sali. Potem przyszedł Gok Wan, przekochany koleś, ale również patrzyłam na te metamorfozy i byłam bardzo smutna, bo na koniec pokazywali babkę w ubraniu bardziej wyjściowym, zawsze w obcasach, no dla mnie taka stylówka na wyjście, a te obcasy to tak na 4h max i co dalej? Brakowało mi codziennych strojów, trampek, espardyli, takich ubrań po prostu. Nie miałam pomysłu na siebie, bo nie wiedziałam nawet, co mogę podkreślić, co jest we mnie pozytywnego.

      Założyłam kiedyś szorty i wysokie koturny, a moja szczupła wspólokatorka powiedziała, że mam fantastyczne nogi, takie umięśnione i jędrne. Przeżyłam szok. Nie przyszło mi do głowy, żeby spojrzeć na to w ten sposób. Mój mąż zawsze mówi, że powinnam eksponować ramiona i spinać włosy, bo ramiona mam przecudne. A ja bardzo długo się irytowałam, bo ramiona to ja chciałam chować, bo rzekomo wyglądałam jak rosyjska pływaczka ;-)

      Co było najbardziej przykre to że jeszcze jakiś czas temu usuwałam zdjęcia, gdzie byłam widoczna od tyłu, bo wydawałam się sobie szeroka. Moja twarz wydawała mi się strasznie męska, potężna, czułam się olbrzymia. Teraz, przeglądając zdjęcia do metamorfozy obejrzałam przy okazji to co się ostało z tamtego okresu. I wydawało mi się niegdyś, że w towarzystwie koleżanek wyglądam na tę najmniej atrakcyjną, taką właśnie cegłę, a na zdjęciach zauważyłam całkiem fajną dziewczynę! Szczupłą! Bardzo proporcjonalną! Może trochę pyzatą, ale nie żaden babochłop, żadna potężna cegła bez krągłości. Chciałabym teraz tak wyglądać i szkoda mi lat spędzonych na wyszukiwaniu własnych wad.

      A kiedy poddałam się analizie i dowiedziałam się, że jestem typem SG (w życiu bym nie dodała się do kategorii, w której jest Lily Colins ;)) zaczęłam analizować swój wygląd i doszłam do wniosku, że za dużo było w moim życiu maskowania, a za mało podkreślania. Ja zwyczajnie nie miałam co podkreślić, wszystko jawiło mi się jako wada, a teraz powoli klaruje mi się pomysł na siebie.

      Dodatkowo, to co tworzą takie programy to obsesja na punkcie swojego wyglądu i życie w przekonaniu, że inni wnikliwie analizują każdy element naszego ciała i ubioru (np. po obejrzeniu Jacykowa chodzącego po ulicy i wyśmiewającego ubiór Polaków – teraz po czasie i przeczytaniu jego książki mnie to bawi i widzę dystans, ale jako młodsza wersja siebie wierzyłam, że skoro ON tak patrzy na ludzi to inni też tak patrzą). Takie myślenie to efekt kompleksów i ja jako osoba zakompleksiona też obserwowałam i analizowałam inne ciała. Najbardziej nie dowierzałam, że ktoś może być okrąglejszy i atrakcyjny i próbowałam zgadnąć jaki był jego sekret. Wtedy myślałam, że ciuchy, ale dzisiaj już wiem – pewność siebie i nie przejmowanie się opiniami i wyimaginowanymi wadami.

    • Fresco (SN) 1 Lipiec 2017

      Martyno, bardzo cenny komentarz. Zwracasz uwagę na typ budowy cegła – już sama jego nazwa nie brzmi zbyt miło i budzi mało pozytywne skojarzenia, tak jak mówisz określa tylko to co “za dużo” lub “za mało”, niefajnie opisuje dane cechy urody. Wtłacza do głowy, że dane cechy są nie takie jak powinny być (odwołanie do jakiegoś ideału). Wystarczy spojrzeć na zwykłą typologię Kibbe wg Grety nawet bez typologii Ethereal, aby zobaczyć jak nastawia się do kobiecego ciała. Są tu jedynie określenia neutralne, bez nacechowania że coś jest fajne lub niefajne. Prawdopodobnie to ujęło mnie w tym wszystkim, a mianowicie typologia Kibbe skupia się na tym co mamy, a nie na tym czego nam brakuje i nie różnicuje na dobre i złe, atrakcyjne i nieatrakcyjne. Punktowanie BRAKU jakichś powszechnie uznanych za pożądane cech jest absurdalne i niepotrzebnie tworzy kompleksy (“no bo skoro mam normalną talię i ramiona, ale mam ZA KRÓTKIE nogi które MUSZĘ maskować, to może wcale nie jestem aż taka ładna jak mi się wydaje?”). I niestety tak jak jest to absurdalne, tak samo jest to powszechne.

      Eryko, co do tej skromności to wydaje mi się że w dobie niemalże przymusu patrzenia na siebie krytycznie, osoba która jest w stanie wyrazić się o swoim ciele pozytywnie (lub wręcz z uwielbieniem) może wywołać niemałe zdziwienie, a nawet może to zostać odebrane jako zuchwałość :D

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 2 Lipiec 2017

      Eryka, zwróciłaś uwagę na ten lekki tłuszczyk
      na brzuchu, który teraz jest tak tępiony i przypomniały
      mi się moje kompleksy :/. Niedawno za to zaczęłam
      przyglądać się modelkom z obrazów renesansowych
      albo XIX wiecznych i doszłam do wniosku, że większość
      z nich musiała być C :). Bo taka sama proporcja.
      I ten lekki brzuszek :). I już mi lepiej :D. Jako, że lubię
      dawne czasy to i figurę taką mogę mieć, nie przeszkadza
      mi.

    • Martyno, to bardzo cenny wpis. Takie historie mówią wszystko o tym, jak się traktuje kobiece ciało i w efekcie trudno być sobą. Goka też bardzo lubię, ale niestety był kimś w rodzaju wróżki chrzestnej (wróża chrzestnego? :P) – obsypywał Kopciuszka prezentami, dawał piękną suknię i chwilę w splendorze, ale po powrocie do domu czar w znacznej mierze pryskał. Dlatego też wolałam surowe rekomendacje Kibbe, zanim jeszcze Greta odkryła zbawienne Ethereale, niż te popularne wytyczne tuszowaniu, rozliczanie się z każdym centymetrem ciała i kreowanie wizerunku jak na wystawę. BTW, według T&S jestem chyba kręglem, więc “nie znoszę” pokazywać moich “potężnych” łydek. ;)
      Eryko, psychologia ewolucyjna jest zawsze na propsie :twisted:
      To co “sexy” i idealne bierze się z tego, co świadczy o dobrobycie. Nawet w krajach 3 świata, gdzie pojawił sie dostęp do mediów, pulchne klepsydry zaczęły tracić na rzecz smukłych wyportowanych ideałów z krajów rozwiniętych. One nie potrzebują tłuszczu by przeżyć i zachować zdrowie, mogą go sobie spalać do woli na siłowni (a nie chodząc po wodę, nosząc dzieci i drewno na opał). Teraz chyba pora, by za oznakę dobrobytu uznać samoświadomość i prawidzwą akceptację siebie, nie tę wymuszoną ściśniętym w talii paskiem. :D

    • Dziewczyny, lektura waszych wypowiedzi przypomniała mi, jak to się stało, że nie mogłam odnaleźć się w typologii T&S. Za każdym razem jak myślałam, że to może ta sylwetka, to w opisie pojawiało się coś w stylu: ” Twój biust cię przytłacza”, “Twój brzuch jest jak galareta”, “Twoim kompleksem są grube nogi”, “Masz przysadzistą górę, czujesz się jak sztangistka”. Wtedy stwierdzałam, że to jednak nie o mnie i w ten sposób przewertowałam wszystkie sylwetki bez sukcesu. :D

      Martyna, patrzę na prześliczne zdjęcie na Twoim awatarze i kompletnie nie mogę uwierzyć, że mogłaś myśleć o sobie te wszystkie rzeczy, które piszesz, że myślałaś. ;)

  • Klara (SG + BaE, RE, FE, IE, KarE) 4 Lipiec 2017

    Hej, od jakiegoś czasu mnie kusi, żeby sobie uszyć sukienkę z takim wiązaniem z przodu:
    http:// 4.bp.blogspot.com/-hFdPYW8mz-g/Tvyks1AScdI/AAAAAAAABRk/K-H1G2mZ2yQ/s1600/IMG_3196.JPG
    Ale zanim się zabiorę do konstruowania, wolę dopytać czy to w ogóle podchodzi pod typ SG :). Czasu niemało trzeba włożyć w stworzenie takiego wykroju, chcę sobie oszczędzić ewentualnego zawodu przy przymierzaniu ;).

    Aha, chodzi mi tylko o sam element wiązania, bo rękawy i dekolt robiłabym inaczej niż jest na zdjęciu.

  • Czy Stevie Nicks jest SG?

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 9 Lipiec 2017

      Właśnie o niej teraz myślałam i patrzę, że pytasz
      o jej typ. Przy 156 cm wzrostu, to raczej jakaś G.
      Z twarzy mi Shakirę przypomina, która jest SG.
      Widzę, że ma Bezkresny E, ale ja myślę jeszcze
      o Baśniowym – stylówki miała przepiękne, takie
      “moje” często :P. No i piękną parę tworzyli
      z Lindsay Buckinghamem – nad jego typem i E
      też się zastanawiałam, ale ciężko coś wymyślić.

    • Katana 9 Lipiec 2017

      Mi by TR dla niego pasowało, ale oczywiście strzelam :), Stevie – Baśniowy i Bezkresny chyba mają sens, może jeszcze Syreni? Kryształowy z jakiegoś powodu, mimo że tak się nie nosiła. Różany?
      Lindsay – Karmazyn, Iskrzący?

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 9 Lipiec 2017

      Stevie – tak, Syreni też ma sens. Na niektórych zdjęciach
      kojarzy mi się z Shakirą, więc mogą dzielić typ albo
      jakieś E :).

      Jeśli on TR, to z dużą dawką Dramatic. Karmazyn
      ma sens – wystarczy popatrzeć na to zdjęcie :).
      http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/1d/95/90/1d9590e68ee1f2a2fe6365680096ff69.jpg

      O Iskrzącym też myślałam, bo młodzieńczo wygląda
      pomimo wieku :).
      Przeszedł mi przez głowę Bezkresny, bo dobrze mu
      w długich włosach, ale wtedy podejrzewałam go
      o jakiś D. A jak wiadomo, D zwykle źle w długich
      wyglądają. Zarost za to średnio mu pasował.
      Ale TR dobrze wyglądają w długich włosach :).
      Tu zdjęcie sylwetki, już kiedyś wrzucałam,
      ale nie było komentarzy. Wydawało mi się, że TR
      mają trochę inny układ ramion, ale kto to wie.
      https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/93/3b/94/933b94c7dd5dbc7f90735aa14ff85a57–lindsey-buckingham-buckingham-nicks.jpg
      W sumie TR też czasami mi się podobają :).

  • Yen, napisałaś chyba kwintesencję tego, co trudno wyłapać na pierwszy rzut oka. Ja cały czas dostrzegam, że osoby SG sa bardzo różne od siebie, ale też mają jakas wspólną cechę i tylko dobry specjalista to wyłapie. Te mieszanki pierwiastków i przede wszystkim różne rozłożenie yinu.
    Tak więc, zdarzają się pewnie tutaj i dłuższe szczupłe nogi, czy duży biust, czy węższa talia. Szczególnie u szczupłych osób. Zastanawiam się nad tym obserwując koleżanki klasyczne tancerki. Wszytskie jednakowo szczupłe i niby podobne ( w większości G), ale zaczynam już rozpoznawać SG. I chyba to są osoby, które muszą mieć większy reżim z dietą, bo szybciej okrągleją.
    Ale u szczupłych osób i nogi będą cieńsze i ręce i talia węższa ( chyba też pisała o tym Luci). Także, jakby nie patrzeć, diagnoza na własną rękę raczej może wiele namieszać. Trzeba fachowego oka.

    • Dla mnie wspólną cechą wszystkich SG jest taka… fafuśność :D Nie chodzi tu ani o tuszę, ale o taką fuzję wyglądu twarzy, miękkości ciała i niewysokiego wzrostu.

  • Myślicie, że Alessandra de Osma może być SC czy to tylko Kryształowy Ethereal?

  • Jakim typem jest Louise Redknapp? Ma 162 cm wzrostu. Jest całkiem sporo jej zdjęć w kostiumie. :)

    • Nadia (C+ŚE+BE+KE+SłowE+WE+IE) 15 Lipiec 2017

      Luci, mi się wydaje, że ona jest Classic (ale poczekajmy na bardziej wprawne oko).

    • Pozytywna 16 Lipiec 2017

      Widze spore podobienstwo pomiedzy nia i mna: tkanka tluszczowa, budowa ciala, szczeka, czolo, nawet “wyszczerz” ;-) Wiec jesli ona mialaby byc Classic, to i ja. A cos mi sie zdaje, ze jednak nie jestem… Nie, zebym nie chciala! :-D
      Nadia, Twoja twarz z awatara przypomina mi Louise. Pewnie przez to wasze podobienstwo typujesz Classic :-)

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 18 Lipiec 2017

      Mnie się wydaje, że ramiona ma trochę za szerokie
      na C. Ale może to efekt tego, że jest taka chuda.
      Ciężko mi czasami C poznać, bo większość z nich jest
      bardzo szczupła.

    • Annabel 19 Lipiec 2017

      Ja także uważam, że są tutaj zbyt szerokie ramiona jak na C.

  • Dziewczyny, Greto, pytanko!… mała głowa w stosunku do reszty ciała przy BMI blisko dolnej granicy normy występuje u typów R, TR i jeszcze gdzieś?

    • Bookini (D/SE+KE+WE/TS) 14 Lipiec 2017

      Ja tak mam przy BMI poniżej normy. To chyba prawie wszędzie może się zdarzyć.

  • Przy BMI poniżej normy można sie pogubuć we wszystkim. Ja zastanawiam się, czy może ktoś miałby na to pomysł, który typ przy obniżonym BMI bedzie wyglądał szczuplej i drobniej: SG czy TR? Te dwa przy zaniżonym BMI mylą mi się ze sobą najczęściej.

    • Wydaje mi się, że TR, bo mają drobniejszy kościec.

    • Nina SG 16 Lipiec 2017

      Też myślę, że TR. Jestem SG i kiedy moje BMI było nieco poniżej normy wyglądałam nadal ciężko. Zresztą BMI nie jest dobrym odnośnikiem, bo naprawdę przy tym samym wskaźniku można wyglądać różnie ( nawet ta sama osoba w różnych okresach życia). Na figurę ma wpływ też stosunek masy mięśniowej do tkanki tłuszczowej, który zmienia się, np. dzięki ćwiczeniom czy diecie, a wskaźnik BMI będzie pozostawał na tym samym poziomie.

  • Wlasnie odkrylam kobiete o nazwisku Susana Fernandez. Wydaje sie byc wysoka, masywna/postawna. Jest latynoska, wiec bioder jej natura nie poskapila. Do tego prezentuje sie interesujaco, choc nie zawsze korzystnie. Jaki typ Kibbe moze reprezentowac?

  • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 19 Lipiec 2017

    Zastanawiam się nad typem i E pewnego aktora :P.
    Ben Wishaw – pewnie go kojarzycie. Jest dość niski,
    175 cm, ale coś mi się w nim podoba. Patrzę na sylwetkę,
    że jest bardzo drobnej budowy. Może TR?
    https://i.dmarge.com/2015/11/FeatBenwhishaw.jpg

    Zastanawiają mnie też jego E. Dobrze wygląda w stylu
    retro, zresztą często go do takich filmów biorą :).
    Pasują mu też wymyślne stroje – Baśniowy?

  • Avarati FG+KrE+WE+ME+KarE+BE+SE+KE 22 Lipiec 2017

    Ostatnio gdzieś w plotkach przypomniała mi się pewna pani, która w Top Model kiedyś narobiła wiele szumu i zastanawiam się, czy jest w ogóle możliwe ustalić jej typ urody. Chodzi mi o Michalinę Manios, którą okrutnie urządzono w dzieciństwie jako chłopaka. Są różne choróbska, wiem, że to kontrowersyjny temat, ale myślę, że bardzo ciekawy, jeśli chodzi o Kibbo- i Etherealologię :) Ewidentnie lepiej wygląda w yangowej oprawie, ale czy to skutek jej faktycznego typu urody?

  • Czy Lily Rabe (173 cm) jest wg Was FN? Dobrze “cyluje” czy zaś pudeło ? :P

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *