Typ urody Theatrical Romantic - femme fatale

Kształt sylwetki, rysy twarzy, garderoba.

Kobietę typu Theatrical Romantic charakteryzuje wiele cech typowych dla typu Romantic. Jednak domieszka cech właściwych typowi Dramatic, odgrywa bardzo istotną rolę. Szczypta pierwiastka Yang dodana do maksymalnie kobiecego typu urody jakim jest Romantic, powoduje niesamowite zmiany w wyglądzie oraz temperamencie.

Za czołową przedstawicielkę Theatrical Romantic jest uznawana laureatka dwóch Oscarów – czarująca Vivien Leigh. Przyglądając się wnikliwie jej twarzy, dostrzeżemy chochlika, który skrywa się za delikatną, jakże kobiecą urodą. Męski pierwiastek Yang sprawia, że twarze kobiet typu Theatrical Romantic, nie są już tylko miękko ładne (Romantic), one stają się intrygujące i wymowne. Delikatne piękno zostaje zastąpione kuszącą, zmysłową aparycją. Szczególnie, że Vivien Leigh zarówno w życiu osobistym, jak i w zawodowym nierzadko  odgrywała role uwodzicielskiej femme fatale.

Zanim Vivien Leigh zagrała Scarlett O’Harę, w Hollywood kwitła kariera Jean Harlow (Theatrical Romantic). To jej sceniczny wizerunek stał się inspiracją dla młodziutkiej Normy Jane, która już jako Marylin Monroe dość wiernie naśladowała styl swojej idolki. Niestety Norma nie miała w sobie silnej charyzmy właściwej typowi Teatrical Romantic. Wyrazisty wizerunek Marylin Monroe to efekt paru poprawek oraz totalnego przemalowania. Romantyczna Norma Jane spędzała codziennie trzy godziny przed lustrem, by móc prezentować się światu jako typ Theatrical Romantic.

THEATRICAL_ROMANTIC_porównanie_twarze


Z klasyfikacją do typu Theatrical Romantic wiąże się pewne nieporozumienie dotyczące Salmy Hayek. Czy to sam mistrz Kibbe, czy też ktoś bliżej nieznany, zakwalifikował ją do typu Theatrical Romantic. Sylwetka Salmy jest zbyt krągła i miękka by doszukać się w niej choćby grama wpływu męskiego Yang. W jej twarzy (bez mocnego makijażu) również trudno dojrzeć cechy właściwe typowi Theatrical Romantic. Faktem jest, że Salma dość korzystnie prezentuje się w makijażu oraz stylizacjach właściwych Theatrical Romantic. Powodem tego jest jej wyrazista, zimowa kolorystyka, a nie wpływ wyostrzającego wizerunek pierwiastka Yang. Poza tym o Salmie Hayek powiemy raczej ślicznotka niż czarująca femme fatale.

Przyjrzyjmy się rysom oraz figurze Salmy Hayek i porównajmy ją ze stuprocentowymi przedstawicielkami Theatrical Romantic, czyli z Jane Seymour oraz z Joan Collins (Alexis z serialu “Dynastia”). Przy okazji warto wspomnieć o jednej z najlepszych ról Jane Seymour. W mini serialu pt. “Na wschód od Edenu” zagrała Cathy Ames – kobietę złą i zepsutą, maksymalnie czarny charakter. Czy Salmie Hayek zaproponowano by taką rolę?

THEATRICAL_ROMANTIC_porównanie_twarze3

 

THEATRICAL_ROMANTIC_sylwetka_porownanie4

 

THEATRICAL_ROMANTIC_porównanie_twarze2


David Kibbe opisuje kobietę typu Thetrical Romantic jako równie krągłą co kobieta typu Romantic. Jedyną różnicą w budowie ma być drobniejsza struktura kości oraz ich ostrzejsze krawędzie. Zdaniem David’a Kibbe ciało jest nadal krągłe i pełne. Czy to aby na pewno prawda?

Poniżej zdjęcie jednej z Aniołków Charliego (serial z 1976 roku) – Jaclyn Smith. Czy dostrzegamy romantyczne krągłości?

THEATRICAL_ROMANTIC_sylwetka2

 

A oto i mamy dwie panie na plaży – filigranowa Jane Seymour kontra zdecydowanie mniej filigranowa Marylin Monroe.

THEATRICAL_ROMANTIC_porównanie

I nie o tuszę bynajmniej się rozchodzi. Chociaż kobiety typu Romantic mają spore tendencje do tycia. Różnica między typem Theatrical Romantic a Romantic, nie ogranicza się tylko do budowy kości. Cale ciało kobiet typu Theatrical Romantic jest pod zdecydowanie mniejszym wpływem żeńskiego pierwiastka Yin, niż ma to miejsce w przypadku typu Romantic.


THEATRICAL ROMANTIC – SYLWETKA – CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

THEATRICAL_ROMANTIC_sylwetka

  • Wzrost – niski lub średni (do ok. 170cm)
  • Umiarkowanie długie linie pionowe (zależą od tego jak krągła jest sylwetka)
  • Typ sylwetki – klepsydra lub gruszka
  • Ramiona – lekko spadziste lub proste, mogą być kanciaste
  • Ręce i nogi – niezbyt długie
  • Dłonie i stopy – wąskie, małe w stosunku do wzrostu
  • Biust – średni lub duży
  • Talia – wyraźnie zaznaczona
  • Biodra – zaokrąglone
  • Przedramiona – niezbyt długie, delikatnie zaokrąglone

THEATRICAL ROMANTIC – TWARZ – CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

THEATRICAL_ROMANTIC_twarze

  • Szczęka – delikatnie zwężająca się, lekko zaostrzona, rzadziej szersza
  • Nos – delikatny, wąski lub nieco szerszy
  • Kości policzkowe – lekko lub mocniej zarysowane
  • Oczy – duże lub średniej wielkości
  • Usta – ładnie zarysowane, lekko pełne
  • Policzki – lekko zaokrąglone lub napięte

THEATRICAL ROMANTIC – FRYZURA, MAKIJAŻ:

Twarz kobiety typu Theatrical Romantic ma tak tak idealne rysy, że w każdej fryzurze będzie wyglądała atrakcyjnie. Powiedzenie “ładnemu we wszystkim ładnie” jak ulał pasuje do reprezentantek Theatrical Romantic. Naturalnie najmniej odpowiednie będą męskie cięcia, geometryczne oraz symetryczne fryzury. Aby podkreślić teatralną, a dziś już może nawet bardziej medialną urodę Theatrical Romantic, należy wybierać uczesania mocno kobiece i romantyczne. Idealne są wszelkiego rodzaju upięcia odsłaniające twarz. Najlepsze będą te w stylu retro, dodatkowo (w wersji wieczorowej) ozdobione diademem lub błyszczącą opaską. Nie najlepszym wyborem jest klasyczny gładki kok (fryzura idealna dla typu Classic). Uczesanie w tym stylu nie podkreśli należycie fascynującej urody typu Theatrical Romantic.

Makijaż, nawet ten dzienny, powinien być w miarę wyrazisty. Wśród kobiet typu Theatrical Romantic zdecydowanie rzadziej spotkamy naturalne blondynki, ale i one będą wyglądały korzystnie w intensywnym kolorze szminki czy w mocno wytuszowanych rzęsach. Najodpowiedniejszy kolor szminki to gama czerwieni dobrana odpowiednio do typu kolorystycznego oraz do pory dnia. Usta nie mogą być blade czy słodko-różowo-pastelowe. Unikamy również gamy pomarańczy oraz wszelkich udziwnionych odcieni. Mocne usta plus wyraźnie wytuszowane rzęsy to najlepsza opcja dla tego typu urody. Oczywiście makijaż oka można dodatkowo wzmocnić kreską, ale nie powinna ona być bardziej widoczna niż rzęsy. Cienie mogą być dodatkowym elementem makijażu, ale nie są one szczególnie niezbędne. Czysta powieka, kreska na linii dolnych i górnych rzęs, długie podkręcone rzęsy i czerwone usta – taki makijaż będzie najlepszym wyborem dla każdej kobiety typu Theatrical Romantic.

Poniżej kilka zdjęć Jennifer Love Hewitt (Stłumione Lato lub Stłumiona Jesień). W pierwszym rzędzie perfekcyjnie prezentująca się Jennifer w makijażu idealnym dla typu Theatrical Romantic. Jak widać czerwona szminka komponuje się nawet z delikatną kolorystyką. Jennifer Love Hewitt niestety zdaje się o tym nie wiedzieć. Ten piękny makijaż wybrała chyba przez przypadek.

W drugim rzędzie seria porażek. Złe makijaże doprawione nieodpowiednim kolorem włosów.

THEATRICAL_ROMANTIC_best_look_04

THEATRICAL_ROMANTIC_źle

 

 

Zobaczmy też świetne stylizacje rodzimej reprezentantki typu Theatrical Romantic. Szkoda tylko, że Agnieszka Więdłocha bardzo rzadko otacza się stylem właściwym jej urodzie.

THEATRICAL_ROMANTIC_best_look

THEATRICAL_ROMANTIC_best_look_02

 

Poniżej miłośniczka stylu Theatrical Romantic – Salma Hayek. Kobieta typu Romantic o mocnej, zimowej urodzie, której stylizacje właściwe typowi Theatrical Romantic, wyraźnie służą. Chociaż faktem jest, że dodają Salmie sporą dozę powagi. W przeciwieństwie do stylizacji Romantic, które mają dla niej działanie odmładzające.

THEATRICAL_ROMANTIC_best_look_03

 

Na koniec jeszcze porównanie twarzy obu pań. Agnieszka Więdłocha (Theatrical Romantic) kontra młoda Salma Hayek (zdecydowanie Romantic). Zdjęcie Salmy jest dość unikatowe. Rzadko można zobaczyć ją zapiętą pod szyję.

THEATRICAL_ROMANTIC_Salma_Agnieszka


THEATRICAL ROMANTIC – GARDEROBA, BIŻUTERIA:

Koronkowe retro połączone z barokowymi elementami to styl, który najlepiej podkreśla urodę Theatrical Romantic. Jednak ze względu na specyfikę takich kreacji trudno odziewać się w nie od stóp od głów na co dzień. Na szaleństwo w stylu retro można sobie pozwolić wybierając odzież wieczorową. W ciągu dnia warto wplatać elementy retro we własny ulubiony styl. Kluczem do sukcesu będzie wyjątkowa, barokowa biżuteria (zwłaszcza kolczyki), która nada odpowiedni charakter nawet najprostszej stylizacji.

 

WSKAZANE SĄ:
  • barokowy styl retro
  • kobiecy styl podkreślający sylwetkę
  • średnie dekolty o zaokrąglonych liniach
  • stójki wykończone koronką lub falbanką
  • kołnierzyki stylizowane na kryzy
  • żaboty
  • fasony mocno podkreślające talię
  • baskinki
  • rozkloszowane sukienki, spódnice, płaszcze
  • sukienki oraz spódnice o fasonie tulipan
  • spodnie oraz spódnice o podwyższonej talii
  •  szlachetne koronki, gipiury
  • puszyste, miękkie dzianiny
  • futrzane zdobienia lub wykończenia
  • lśniące aplikacje
  • barokowe desenie (patrz wyżej – sukienka Agnieszki Więdłochy)
  • abstrakcyjne desenie średniej wielkości
  • średniej wielkości kwiaty o wyraźnych krawędziach
  • barokowe zdobienia zarówno w garderobie jak i w dodatkach
  • torebki o zaokrąglonych kształtach, nie zbyt duże
  • barokowa biżuteria

 

UNIKAĆ NALEŻY:
  • ubrań w stylu Oversize
  • stylu Boho
  • stylu dziewczęcego
  • męskich stylizacji
  • zbyt dużych dekoltów
  • obcisłych golfów
  • obniżonej talii
  • podwyższonej talii w sukienkach
  • podkreślonych ramion
  • pasków
  • wzorów geometrycznych
  • rozmytych akwareli
  • ciężkich tkanin
  • nowoczesnej biżuterii
  • geometrycznej biżuterii

 

 

Prezentowane przykłady garderoby są wybrane spośród rzeczy aktualnie modnych.

THEATRICAL_ROMANTIC_garderoba_08

THEATRICAL_ROMANTIC_garderoba_07

THEATRICAL_ROMANTIC_garderoba_01

THEATRICAL_ROMANTIC_garderoba_03

THEATRICAL_ROMANTIC_garderoba_02

THEATRICAL_ROMANTIC_bizuteria

 

ZNANE KOBIETY O TYPIE URODY THEATRICAL ROMANTIC:

Vivien Leigh, Jane Seymour, Donna Mills, Jaclyn Smith, Jennifer Love Hewitt, Rachel Weisz, Agnieszka Więdłocha, Olivia de Culpo, Ana de La Reguera, Katarzyna Glinka, Jamie-Lynn Sigler, Lacey Chabert, Catherina Scorsone, Esme Bianco, Camilla Luddington, Madhuri Dixit, Amira Al Taweel, Alia Bhatt, Sarah Paulson, Kate Beckinsale, Adrienne Barbeau, Alison Brie, Abigail Spencer, Yonca Cevher, Anne Werner, Anna Kendrick, Maria Dębska, Magdalena Walach, Keri Russell

Share:

1 216 komentarzy

  1. anonim 20 Maj, 2016 o 18:46 Odpowiedz

    Jeśli dobrze rozumiem typ TR musi mieć w sobie siłę, aby udźwignąć te wszystkie koronki, barokowe ornamenty. Jeśli jest jak piszecie tzw drobnej budowy to jej aura musi przynajmniej sprawiać wrażenie mocnej, ale mocnej inaczej niż w typie FG. Czy TR przebrana w mini, szpilki, krótką skórę,(bo tak postrzegam odważny typ FG) będzie wyglądała jak …. kobieta lekkich obyczajów? Poprawcie mnie jeśli się mylę.

  2. Ania TR + KE 29 Maj, 2016 o 09:16 Odpowiedz

    Greto, czy ta sukienka będzie dobra dla TR (w domyśle – dla mnie :D)?

    granatowa-koronkowa-sukienka

    Szukam czegoś na wesele i niestety podobają mi się same zwiewne fifroczki dla naturali 😀

    • Marina (SG+GE+DW) 29 Maj, 2016 o 12:30

      Ona kiedyś była wklejana i chyba była SGowa, ale czy tylko- nie pamiętam 😀

    • Rose (R+GE) 29 Maj, 2016 o 13:14

      Tak, to było, chyba koronka dobra dla SG, ale dla TR też się nada.
      Ja też bym włożyła taką, ale to pewnie sprawka pierwiastka 🙂

    • Ania TR + KE 29 Maj, 2016 o 15:18

      Dzięki dziewczyny! Właśnie nie wydaje mi się w 100% TR, ale ja w sumie nie ubieram się w 100% TR, bo wyglądałabym jak ciotka-klotka 😀

    • luci (TR) 3 Czerwiec, 2016 o 12:17

      Oj… no właśnie. Człowiek-balonik. 😀 Ta bluzka wygląda na niej jakby należała do osoby pół metra większej od Kim. Przebranie a nie ubranie. 😉

    • Rose (R+GE) 3 Czerwiec, 2016 o 12:39

      Masakra! O.o
      Pytanie, czy jest ktokolwiek, kto dobrze wyglądałby w tym wdzianku. I nie wiem, czy to kwestia światła, ale ten kolor daje bardzo zły efekt na Kim, która ostatnio stała się tutaj popularna swoją drogą 😀

    • Ania TR + KE 3 Czerwiec, 2016 o 12:59

      Tutaj taki sam przykład, +10kg
      Ja wyglądam tak samo strasznie w oversize’owych ubraniach, więc odpowiedziałam sobie sama na moje pytanie sprzed paru dni… 😀 A szkoda, bo są naprawdę wygodne i kuszą 😉
      http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2013/10/11/article-0-18AAEBA400000578-743_306x858.jpg

      Rose, podejrzewam że gdyby ta bluza była odrobinę mniejsza, to na wysokiej i szczupłej dziewczynie bez “krągłości” wyglądałaby dobrze…Tu na przykład nie wygląda to tak źle: https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/5b/68/df/5b68df3ecec78db15e425fbc7ad4daa1.jpg – pierwszy lepszy przykład z pinteresta.

      A czemu Kim jest popularna tutaj to nie wiem, może dlatego że jest świetnym materiałem badawczym – wszędzie miliony zdjęć, a i outfity nosi chyba dla wszystkich typów Kibbe, tylko nie dla swojego 😀

    • luci (TR) 3 Czerwiec, 2016 o 13:05

      Kim należy pogratulować skuteczności. Jej właśnie o to chodzi, żebyśmy o niej jak najwięcej mówiły. 😀

    • Sara TR 3 Czerwiec, 2016 o 13:35

      OMG, jakbym widziała siebie. ;__;
      Oversize wyglądają tak kusząco i relaksująco, ale niestety wiekszość fasonów dodaje mi 10 kilo. 😀 Myslę, że luźny sweterek włożony w szorty z wysokim stanem dałby bardzo ładny efekt, ale reszta zdecydowanie nope.

    • Eryka (R+IE) 3 Czerwiec, 2016 o 14:45

      Mnie nieraz na zakupach ktoś namawiał na płaszcz o pudełkowym kroju, bo “taki śliczny, przymierz”, a jak odmawiałam z uzasadnieniem, zawsze było “przesadzasz” 😀

    • Ania TR + KE 14 Czerwiec, 2016 o 12:49

      Calusieńki rok Crystal Noir, a w upalne letnie dni nie używam perfum wcale.
      Przymierzałam się kiedyś do zakupu Aliena, bo pachniał na mnie bardzo dobrze, ale jakoś się przywiązałam do CN. Chociaż marzy mi się taki zapach z ogonem albo chmurką zapachu, a CN raczej taki nie jest 😀

      Generalnie to perfumy mnie nie interesują, ale większość zapachów zawsze była dla mnie zbyt lekka albo zbyt ciężka, za mało słodka. Najbardziej lubię zapachy kwiatowo-orientalne. W liceum namiętnie psikałam się Passion Dance Avonu 😉

    • luci (TR) 14 Czerwiec, 2016 o 14:36

      A ja mam jakoś tak dziwnie, bo generalnie nie lubię perfum, naprawdę nie lubię. Drażnią mnie ich zapachy, właściwie wcale nie wydają mi się ładne, nigdy nie mam wrażenia, że pachną tym czym podobno pachną. Sądziłam nawet, że to w ogóle niemożliwe że spodobają mi się kiedyś jakieś perfumy i tak było do czasu, aż pojawiło się to pierwsze jabłko Lolity Lempickiej. Ja ten zapach uwielbiam, mogłabym mieszkać z nosem we flakonie. To jest autentycznie, bez żadnej przesady jedyny zapach który do mnie trafia, który lubię i jest to tym dziwniejsze, że często słyszałam opinie, że on jest przesłodzony, natrętny i irytujacy. ;D

  3. Ania TR + KE 18 Czerwiec, 2016 o 17:46 Odpowiedz

    Czy TR powinien podkreślać talię paskiem?
    Zawsze gdy to robię wydaje mi się, że dziwnie wyglądam, i ostatecznie z paska rezygnuję 😀

    Generalnie ostatnio mam taki koszmarny kryzys Kibbowy… wydaje mi się, ze cała moja szafa jest do wyrzucenia i we wszystkim wyglądam okropnie. A kupuję dość uważnie, i nietrafionych zakupów za bardzo nie mam. Czujecie czasami coś takiego? 😉

    • Rose (R+GE) 18 Czerwiec, 2016 o 18:04

      Hmm, nie jestem TR, ale jako reprezentantka bardzo pokrewnej grupy przyznam, że uwielbiam paski. Do spódniczek, spodni z wysoką talią jest to niemal obowiązkowy element, bo wtedy czuję, że moja talia jest podkreślona tak, jak trzeba 🙂
      A to taki dłuższy kryzys, czy tylko ostatnio?
      No i do jakich ubrań teraz Cię ciągnie najbardziej?

    • Eryka (R+IE) 18 Czerwiec, 2016 o 18:25

      Ja miewam dość często myśli, że skoro niby wszystko jest w porządku, zestaw powinien działać, to jakim prawem nie wyglądam najlepiej na swoje możliwości 😉 Wystarczy nie przepadać za jednym elementem całości, by coś takiego się odczuwało, przynajmniej ja tak miewam.
      Jako R paski uwielbiam, ale nie mam żadnego ładnego, więc próbuję sobie radzić na inne sposoby. Sukienki wymagające go zakładam rzadko, tylko na szczególne okazje.
      Na jakiej zasadzie nie czujesz się dobrze z paskiem w talii? Co wygląda dziwnie? 🙂

    • luci (TR) 18 Czerwiec, 2016 o 19:32

      Kibbe rzeczywiście zaleca paski dla TR. Przy czym robi zastrzeżenie, że one nie mogą być sztywne, restrykcyjne i nie za wąskie. Pisał tez że paski mogą być dekoracyjne i mieć kobiece klamerki… Gdzie ja kupię dziś taki pasek? ;D Aha, tylko nie jakiś badziewny. 😀

      Aniu, ja tez mam paskowy problem. Może dlatego, że takiego idealnego po prostu nigdy nie udało mi się kupić, ale mam też tak, że moja sylwetka słabo toleruje poprzeczne cięcia i dodatkowe obciążenia. Muszę mieć mocno podkreśloną talię, ale staram się wypracować to krojem, przeszywam rzeczy żeby były dopasowane w talii. Jeżeli stosuję pasek to taki dość szeroki, najlepiej wyglądają takie bez klamerek, wiązane, ale są niestety mało praktyczne bo się rozwiązują. 😉 Z kamerkami jest mi kompletnie nie po drodze. Za dużo się tego robi jak mam jeszcze jakąś klamrę po środku brzucha. Ostatnio myślałam, że to może przez Angelic tak mam, że to ten pierwiastek takich przyziemnych rzeczy jak paski nie lubi. Ale może problem jest bardziej ogólny i współcześnie produkowane paski są mało TR? TRka w książce Kibbego nie ma na sobie paska, tylko sukienkę z paskiem wypracowanym krojem. Może to jest jakaś wskazówka?

      Mam często doły, że moje rzeczy są niewygodne, że materiały źle pracują… Czasem coś dobrze wygląda na początku ale potem materiał nie wyrabia za moją powyginaną sylwetką: marszczy się, zawija, gniecie, bluzki spadają z ramion, wyłazi stanik… dużo jest takich dołujących rzeczy. ;/

    • Ania TR + KE 19 Czerwiec, 2016 o 11:25

      Dziewczyny, dziękuję za odpowiedź. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale paski na mnie po prostu dziwnie wyglądają, zwłaszcza jeśli są kontrastowe do reszty stroju. Wyglądam jak szynka ściśnięta czymś na środku, a na górze i na dole paska wszystko się wylewa – zwłaszcza gdy sukienka jest dopasowana. A wcale ich mocno nie ściskam 😀 Nie wiem jak to wytłumaczyć. Paski bronią się tylko przy rozkloszowanych sukienkach, a wtedy ich nie potrzebuję, bo talia jest zaakcentowana. Może faktycznie wina leży w paskach – mam tylko takie cienkie, zwyczajne, a nie grube haftowane pasy a’la TR.

      Co do mojego kryzysu, najbardziej ciągnie mnie w stronę stylu R. Cały czas walczę z tym TR i ciężko mi wyobrazić sobie siebie jako “femme fatale”; może to mój Ethereal dochodzi do głosu. Odnoszę wrażenie, że paradoksalnie przez tę typologię straciłam trochę mojej intuicji – owszem, przed Kibbe miałam więcej wpadek ciuchowych, ale teraz obsesyjnie odrzucam wszystko, co nie jest w 100% TR, i nie czuję się z tym dobrze. W ogóle nie mam przyjemności z całego procesu kupowania, ubierania się. Poza tym, tak jak pisałam kiedyś, o wiele bardziej przemawiają do mnie romantyczne, eteryczne stylizacje. Styl TR kojarzy mi się ze sztywnością i byciu seksowną na 100%, 24h/dobę. Nie ma miejsca nawet na luźniejszą, przyjemniejszą w dotyku i noszeniu koszulę albo płaskie buty – a przynajmniej ja tak czuję. Często zakładam dopasowaną koszulkę, dopasowane spodnie, płaskie buty i czuję się po prostu grubo, mimo że nadwagi zdecydowanie nie mam. Ubieram się rano i wiem, że mogłabym wyglądać o wiele lepiej, gdybym ubrała szpilki albo dopasowaną spódnicę zamiast rozkloszowanej albo spodni, ale nie robię tego, bo po prostu nie jest mi wygodnie. Potem cały dzień mija mi pod znakiem “nie wyglądam tam dobrze, jak mogłabym” 😀 Może wpływ ma na to fakt, że mam dopiero 24 lata, a może mój zawód (jestem z wykształcenia zootechnikiem, więc połowę studiów chodziłam w luźnych ciuchach i gumiakach 😀 Teraz pracuję w terenie jako doradca żywieniowy, więc nie bardzo mogę ubierać się w koronki i szpileczki ;))

      luci, co do niewygodnych, niedopasowanych rzeczy – brzmi znajomo 😉 W teorii wszystko jest pięknie, a potem przymierzam i czar pryska…

      Przepraszam że tak wylewam swoje żale na blogu Grety, ale musiałam to z siebie wyrzucić 😀

    • Olga Brylińska "Greta" 19 Czerwiec, 2016 o 12:55

      Aniu,
      Co prawda nie ustalałyśmy szczegółowo garderoby, ale radziłam Ci byś nie szła w styl TR. Pamiętasz jak pisałam Ci byś nosiła się prosto i zwyczajnie tak jak lubisz?

      Najważniejsze jest pilnowanie właściwych linii, które służą Twojej sylwetce. Nawiązaniem do stylu TR powinny być tylko drobne elementy ozdobne.

    • Rose (R+GE) 19 Czerwiec, 2016 o 12:56

      Może faktycznie Twój Księżycowy kieruje Cię na nieco łagodniejsze tory? Nie jestem specjalistką w temacie, ale u mnie Greta doradzała delikatny kierunek w stronę TR i bardziej nasycone, nieco ciemniejsze kolory (bo Gwiezdny), to może Ty potrzebujesz nieco zmiękczenia, załagodzenia w stylu, czyli właśnie lekki kierunek w stylu R? Poza tym styl TR w pełnej krasie jest bardzo wieczorowy, więc ukłony w stronę R chyba Ci nie zaszkodzą, przynajmniej tak mi się zdaje, ale nie chcę głosić herezji 😉
      A jak się czujesz w ciemnych kolorach? No bo TR i Księżycowy ciągną w tą stronę.
      Ja z kolei nie do końca jestem przekonana co do nasycenia kolorów, to znaczy czasami lubię nosić granatowe lub morskie kolory, ale nie potrafię obyć się bez jaśniejszych akcentów.

    • Ania TR + KE 19 Czerwiec, 2016 o 12:58

      Pamiętam Greto, i chyba sama się zagubiłam i zaplątałam w to wszystko 😉 Nawet ostatnio się zastanawiałam, czy by nie napisać do Ciebie właśnie w sprawie ustalenia garderoby. Wydawało mi się, że dobrze mi idzie, a tu nagle krach i kryzys. Problemem jest też to, że niestety sklepy nie obfitują w ubrania dla mojej sylwetki, a w czymś chodzić trzeba 😀 Czasami wydaje mi się, że inne typy mają łatwiej… a pewnie każda z nas boryka się z podobnymi problemami, niezależnie od typu 😉

    • luci (TR) 19 Czerwiec, 2016 o 14:18

      Aniu, bo problem chyba leży w tym, że Kibbe klasyfikuje ludzi tylko z grubsza. Dlatego nie warto realizować jego zaleceń co do joty, lepiej polegać jednak trochę na własnej intuicji. 🙂 Ja się nigdy nie mogłam przekonać do dwóch TR-owych zaleceń Kibbe: super hiper zrobiona fryzura i obfitość biżuterii. Nadmiernie zrobione włosy mnie uziemiają, a jak się przyglądam mojej biżuterii to ona jakoś tak jakby skręca w stronę klasyczną. 😉

      A co do pasków, to ja też unikam pasków kontrastowych. Jak już muszę założyć pasek to szukam w kolorze zbliżonym do ubrania, a najlepiej jak się uda kupić w komplecie: pasek z tego samego materiału co sukienka. A efekt szynki jest mi znajomy. 😀 To właśnie chyba o to chodziło Kibbe, gdy pisał, że pasek ma się układać, nie być zbyt sztywny i wąski. Jak pasek jest zbyt sztywny i/lub wąski to momentalnie wbija się w ciało i… no właśnie. 😉

      Na pewno trudno jest kupić wygodne spodnie. Jakby ktoś miał namiary na to, gdzie można dostać spodnie z wysokim stanem, które jednoczenie nie będą miały właściwości “zgniatania nóg” to poproszę o cynk. 🙂

    • Olga Brylińska "Greta" 28 Czerwiec, 2016 o 13:47

      Te szorty są odpowiednie dla figur z dużym wcięciem. Czyli dla Ciebie będą ok.

      BTW Na tej modelce prezentują się nieciekawie.

      *************************************************************

      Tylko co z kolorem? Nie jest zbyt intensywny?

    • Sasame 28 Czerwiec, 2016 o 14:11

      Właśnie kolor nie do konca mi odpowiada, ale myślałam, żeby ewentualnie zafarbować na czarno 😀 Bo gorąco, musiałabym na szybko znaleźć jakieś szorty, a większość oznaczona tagiem “high waist” ma zbyt nisko talię jak na moją figurę 🙁

  4. Ola 7 Lipiec, 2016 o 20:50 Odpowiedz

    Dziękuję Wam za odpowiedzi, podejrzewam, że mam połączenie z Angelic, bo koronki mi bardzo pasują, zdobienia wokół twarzy w stylu barokowym również, ale zauważyłam też, że u mnie taka typowa seksowność TR odpada u mnie na całej linii. Styl pin up w ogóle mi nie podchodzi, chociaż same fasony ubrań są świetne dla mojej figury. Doszłam do wniosku, że najlepiej sprawdza się u mnie styl, który skręca w stronę gotyku.
    inspirowane_gotykiem
    inspirowane_gotykiem2
    inspirowane_gotykiem3

  5. Ola 9 Lipiec, 2016 o 17:12 Odpowiedz

    Średniowiecze wydaje mi się szczupłe i strzeliste, ludzie jak kolumny i katedry, a ja mam rozbuchane kształty, barok to bardziej mój klimat.

    I tak, zdecydowanie dobrze bym się czuła w sukniach z końca XIX wieku, szkoda tylko, że tego typu teatralność raczej już dzisiaj nie ujdzie mi płazem, mogę się tylko inspirować.

    A mój typ to chłodna zima, chyba jedyna na tym forum.

    • Eryka (R+IE+GE) 14 Lipiec, 2016 o 23:26

      Wiedziałam, że musi być jakieś pokrewieństwo 😀 I że jestem trochę do niej podobna, pasują mi podobne stylizacje, tyle że przez długi czas nie mogłam jej rozgryźć. Super!

    • Olga Brylińska "Greta" 15 Lipiec, 2016 o 02:24

      Luci,
      Twój wspaniały tekst musimy wypisać na czerwono w widocznym miejscu 😀

      Pozwolę sobie przytoczyć go raz jeszcze:

      Kibbe nie uznaje pierwiastków dodatkowych, ale jest na nie wrażliwy, wręcz zaślepiają go. Diagnozuje bez związku z zasadami własnej typologii, ale za to często w zgodzie z duchem aury nadanej przez bonusy.

    • luci (TR) 15 Lipiec, 2016 o 02:41

      Haha 😀 Wychodzi na to, że pragnąc wyeliminować pierwiastki, Kibbe został zmuszony do diagnozowania kompromisowego, i co lepsze te “zbędne” pierwiastki co raz biorą górę w jego analizach.:D Przy czym muszę być zdecydowanie mniej wrażliwa na pierwiastki niż Kibbe bo nigdy nie byłam w stanie dopatrzeć się w Ann Margret tego wymaganego u TR yangu (ale to może dlatego, że szukałam yangu dojrzałego, z aurą D, a jej yang jest inny – iskrząco młodzieńczy) 🙂

    • Olga Brylińska "Greta" 15 Lipiec, 2016 o 03:00

      Ostatnio wyczytałam gdzieś, że Kibbe to bardzo konkretny gość. Nie miesza, nie bawi się w pierwiastki dodatkowe, a jego werdykty są czytelne i klarowne 😛

      Skoro już jesteśmy pod TR, pomyślałam sobie np. o kobiecie DC z silnym Gwiezdnym. Jestem pewna, że Kibbe zakwalifikowałby ją do TR. Teraz wyobraźcie sobie kobietę w typie DC noszącą się w stylu TR. Tragedia!

      A to się dzieje. On tak diagnozuje.

    • Eryka (R+IE+GE) 15 Lipiec, 2016 o 02:45

      No i narobiło się tych R z Iskrzącym. To aż tak popularne połączenie, czy po prostu do mediów akurat takie R się przebijają w dużej ilości? 😀

    • Eryka (R+IE+GE) 15 Lipiec, 2016 o 02:56

      No i mamy te panie wykryte, bo co chwilę o jakąś wypytuję 😀

      To tak dla równowagi zapytam, czy Salma Hayek nie ma Gwiezdnego – może to pozwala jej delikatnie skręcić w stronę TR bez uszczerbku dla urody? Bo w czystym stylu R też wygląda rewelacyjnie, a odnoszę wrażenie, że R+GE lepiej znosi niepodkreślanie gwiezdności niż R+IE iskrzenia.

    • Eryka (R+IE+GE) 15 Lipiec, 2016 o 03:32

      Coś może być na rzeczy z Iskrzącymi R. Może Kalina Jędrusik była iskrzącą syreną? 😀

  6. luci (TR) 15 Lipiec, 2016 o 03:11 Odpowiedz

    BTW. Jak widzę Kibbego na zdjęciach albo czytam jego wypowiedzi z FB, to określenie: “konkretny gość” jest naprawdę ostatnim jakie przychodzi mi do głowy. 😀

    • luci (TR) 15 Lipiec, 2016 o 03:35

      Jego teoria musiała być prosta/uproszczona aby mógł ją sprzedać w postaci książki. 🙂 Na początek jest zresztą świetna . Ethereale to wyższy level. 😀

    • luci (TR) 15 Lipiec, 2016 o 04:00

      To niestety w jakiejś mierze prawda. Teoria czterech pór roku też się świetnie sprzedawała bo była prosta (choć raczej głupia). Do tej pory w internecie pojawiają się wypowiedzi kobiet, którym podstawowa analiza kolorystyczna zrujnowała wyczucie odpowiednich kolorów u zarania młodości. ;/

      Ale jak sie zastanowić, to dałoby się i ethereale marketingowo obrobić. 😉 Kobiety lubią się wyróżniać a w stylizacji cenią tę dodatkową przestrzeń, którą dają pierwiastki (dają również dlatego, że ciężko je do końca opisać słowami). Zresztą nikt się przed Tobą nie porwał na różnicowanie pierwiastków, i myślę, ze to nie dlatego, że są słabe marketingowo, tylko że nikomu wcześniej nie starczyło wyobraźni. 😉

    • Olga Brylińska "Greta" 15 Lipiec, 2016 o 04:16

      I każda z nas (lub prawie każda 😉 ) chce być wyjątkowa.

      Ja w pewnym momencie nie potrafiłam już pracować bazując na czystych typach. Nawet ogólne E było dla mnie tak ogólne, że aż bolało 😀 To musiało się skończyć plejadą Ethereali. Tak widzę typy urody i inaczej po prostu nie potrafię.

    • luci (TR) 15 Lipiec, 2016 o 04:40

      No, są i takie, które chcą być takie same jak przepisowe wszystkie. Np Agnieszka Dygant, która wykastrowała swój piękny nos (czym wprawiła mnie w osłupienie). :O

      Tak sobie myślę, że poza wyobraźnią żeby wyjść poza ramy potrzebny jest też autentyczny nonkonformizm. I to jest chyba jeszcze rzadsze od wyobraźni. 😉

    • Olga Brylińska "Greta" 15 Lipiec, 2016 o 05:31

      Zdecydowanie jestem nonkonformistką, co więcej, lubię nią być. I mimo, że mój Księżycowy Zając Strachajło szepce mi nieraz do ucha – “Bój się, bój. Ośmieszysz się. Złe czarownice wezmą Cię na języki.” – to idę w zaparte. Ośmielam się ujawniać swoje odkrycia i (o zgrozo!) opowiadać o nich w miejscu, jakby nie było, publicznym 😀

    • Aga (SG+KE) 15 Lipiec, 2016 o 11:53

      Cale szczescie Greto! Co bysmy bez Ciebie zrobily? 🙂
      Nawet jesli intuicyjnie czesc kobiet przeczuwa swoj typ i swoje pierwiastki, to w dzisiejszych czasach trendow i musthave’ow bardzo latwo sie pogubic.

    • cezet (SD+SE+IE, BW) 15 Lipiec, 2016 o 11:57

      Ostatnio czasami zaglądam na “Pudelka”, żeby choć trochę się zorientować w nurcie “celebryckim” i widzę głównie “atak klonów” Dramat po prostu. Dziewczyny są nie do odróżnienia. A inne znowu, szukają indywidualności, ale jakoś tak na ślepo. Jakby im było szkoda czasu na poznanie siebie, przed poznaniem możliwości stylistycznych. Raczej kolejność jest odwrotna. Z ubraniami to jeszcze pół biedy, ale jak już się zacznie ingerencje chirurgiczne, to przestaje być zabawne.

    • elbe 20 Lipiec, 2016 o 16:41

      No dobrze, ale czy ktoś właściwie wie skąd pochodzą te dodatkowe pierwiastki? Kto je usystematyzował? I czy ten system powstał zanim Kibbe napisał swoją “Metamorphosis”?

    • elbe 20 Lipiec, 2016 o 16:54

      Aha, no i pamiętajmy, że Kibbe swojego systemu też tak od zera sam nie wymyślił. Konepcje yin/yang w odniesieniu do fizjonomii i stylu pojawiały się już nawet w latach 30. (Belle Northrup), a podział na typy D, N, C, G i R w 60. (Harriet McJimsey). Tak więc moim zdaniem system Kibbe to jest jego własna interpretacja tych wszystkich pierwiastków i takie jego prawo. 🙂

  7. Sasame 28 Lipiec, 2016 o 18:28 Odpowiedz

    Czy pawie pióra są TR? Przyznam szczerze, że od dłuższego czasu chodzą za mną jakieś piórkowe kolczyki, ale nie wiem które dokładnie byłyby odpowiednie 😉

    • pimkiem 28 Lipiec, 2016 o 19:18

      Podobno kobiety TR są ptasie, to pawie pióra powinny im pasować. 🙂 A właśnie, jak wygląda taka przykładowa “ptasia twarz”, o co w nich chodzi??

    • Sasame 28 Lipiec, 2016 o 19:41

      Według mnie Agnieszka Więdłocha ma ptasią twarz – myslę, że to kwestia nosa, który jest taki ostry i zakrzywiony w dół 😉 Ewentualnie ogólnie rysy twarzy. A tak to ciężko mi powiedzieć. IMO główna przedstawicielka TR, Vivien Leigh, wcale nie miała ptasiej urody. Jane Seymour według mnie również nie. Ja w sumie też nie mam. Ale mam ptasie palce – dość długie, szczupłe 😛 Szczerze mówiąc nie wiem jak to dokładnie wygląda. Na to chyba musiałaby odpowiedzieć Greta albo ktoś bardziej znający się na temacie 🙂

    • pimkiem 28 Lipiec, 2016 o 20:17

      Ja o ptasiej twarzy usłyszałam tylko raz podczas oglądania pierwszej edycji “Top Model” i chodziło o nią:
      top model
      Podobieństwo jakieś tam jest:
      agnieszka wiedlocha theatrical romantic

    • luci (TR) 29 Lipiec, 2016 o 01:45

      W sumie to Kibbe nie wspominał nic o ptasiej twarzy. Pisał tylko o ptasich dłoniach. 😉

    • Marina (SG+GE+SyE/DW) 30 Lipiec, 2016 o 22:36

      Greta wspominała, że TR często mają lekko ptasie twarze. Kwestia konfiguracji: nieco wydajniejszy nos- lekko pełne usta-niezbyt duże oczy. Tak sobie koncypuję 😀

  8. Noel 28 Wrzesień, 2016 o 23:39 Odpowiedz

    Zupełnie przypadkowo przeglądałam sukienki ślubne na pintreście i zauważyłam, że ewidentnie ciągnie mnie do konkretnego typu, prawdopodobnie TR.

    Czy to są odpowiednie sukienki dla TR w dniu ślubu?

    suknie slubne 1
    suknie slubne 2
    suknie slubne 3

    Trochę teatralne, a trochę w stylu “old Hollywood glamour”, w każdym razie wyglądają super!

    • Dorin (G+Świetlisty+EE+WE+AE+SE) 28 Wrzesień, 2016 o 23:53

      Ja się nie znam, ale pierwsza, a w szczególności trzecia rozwalają system. Piękne 🙂

    • luci (TR+WE) 29 Wrzesień, 2016 o 00:27

      Na moje oko pierwsza TR, druga chyba dąży do SN, bo podejrzanie mi się podoba, ale wyglądałabym w niej źle, trzecia to coś innego – eksponuje linię ramion i nie taki wzorek , czwarta ma w mało fortunnym miejscu zamocowane te kurtyny ale gorset cacko, piąta TR. 🙂

    • Eufrozyna SN+GE+AE+WE/TA 29 Wrzesień, 2016 o 01:17

      Firanki wyglądają jak dwa welony ściągnięte z głowy i przymocowane po bokach 🙂 i nie są to takie ładne, delikatne weloniki, jak na rękawach Gretowej sukienki 🙂

    • Noel 29 Wrzesień, 2016 o 01:46

      Po obejrzeniu kilkunastu odcinków “Say yes to the dress” na youtube, mogę stwierdzić, że pewnie na 100% te “firanki” są odczepiane od sukienki i mają za zadanie robić “wow” w czasie ceremonii ślubnej:) A teraz jak się jej przyglądam baczniej to faktycznie wydaje się mało TR/:

    • Yen 29 Wrzesień, 2016 o 07:19

      No i oczywiście najbardziej podoba mi się druga…
      Czwarta też spoko, tylko wprowadziłabym jakieś urozmajcenia, koronkowa maxi to taka ślubna oczywistość xD
      Ale nie słuchajcie mnie, ja patrzę przez pryzmat swojego spaczonego gustu 😀

    • luci (TR) 29 Wrzesień, 2016 o 10:41

      Eufrozyno, mi się właśnie w drugiej bardzo podobają te firanki jak z serwetki. 🙂

      Pierwsza ma fajne fruwajki… Natomiast w takich zasłonach zamocowanych w talii jak czwartej sukience wyglądałabym bardzo pokracznie. A co jest nie tak z piątą? Ja bym ją zmierzyła. 😀

    • Avarati (FG+IE+WE+SE) 30 Wrzesień, 2016 o 08:18

      Ach, te koronki! Normalnie obłęd.

      Najbardziej druga i trzecia mi wpadły w oko. Ale poza tym teoretycznie kobiety bardziej Yin powinny mieć łatwo ze sukniami ślubnymi… Ale już teraz wiem, że nie mam czego szukać w salonach, tylko od razu iść do krawca 😉

  9. Noel 29 Wrzesień, 2016 o 01:17 Odpowiedz

    Dziękuję za oświecenie mnie, chciałabym jeszcze dopytać:

    1. Czy TR mogą sobie pozwolić na ekstrawagancję na plecach, taką w stylu lat 30?
    suknia-plecy-koronka
    2. Czy ta sukienka również jest TR, pomijając “firanki” ?
    suknia-slubna-koronka

    3. Tak z ciekawości, bo po prostu mi się podoba TR czy jakiś inny typ?
    suknia-atlas-czern

    • Olga Brylińska "Greta" 29 Wrzesień, 2016 o 01:29

      1. Poły tkaniny zakrywają i deformują linię ósemki, która to jest atutem sylwetki TR.

      2. Tu firanki są ok. Odsłanianie ramion to nie jest element wytycznych TR. Ramiona nie są atutem TR.

      3. Góra jest w stylu TR. Jednak maksi z ciężkiej tkaniny będzie zbyt obciążające dla sylwetki i aury TR.

    • pimkiem 29 Wrzesień, 2016 o 18:29

      KasiaM, może TR, FG, albo FG-GE.
      Jak już jesteśmy przy temacie sukienek haute couture, to gdybym mogła i miała okazję, to chętnie bym ubrała coś takiego:
      suknia-slubna
      albo takiego
      suknia-slubna-2
      Dużo wijącego się materiału to jest to. 🙂 Ubolewam nad minioną modą starych epok, kiedy w czymś podobnym można było chodzić na codzień.

  10. Beata 2 Luty, 2017 o 02:48 Odpowiedz

    Zastanawiam się, jak tyje TR? Czy talia jest zachowana i idzie w biodra czy może sylwetka staje się bardziej prostokątna?

    • Ania TR 2 Luty, 2017 o 18:25

      Talia zawsze wąska, przynajmniej u mnie 😀 I brzuch płaski. Wszystko idzie w biodra, uda, czasami w piersi i ramiona. Jak chudnę, to piersi i ramiona “lecą” pierwsze.

    • Sara 10 Marzec, 2017 o 13:04

      U mnie też talia zawsze jest wąska, ale TR jestem nieoficjalnie. 🙂 Prostokąt – nigdy nie było takiej opcji, ani przy nabraniu ciała, ani kiedy byłam wychudzona i nosiłam rozmiar zero. Zawsze była talia i dostrzegalne zaokrąglone linie. 🙂

  11. Alicja 9 Marzec, 2017 o 21:09 Odpowiedz

    czy mogę być theatrical romantic ale mieć trochę delikatniejsze rysy twarzy (bardziej romantyczne), ale w strukturze kości bardziej yang?

    • Avarati FG+KrE+WE+ME+KarE+SE 9 Marzec, 2017 o 22:05

      Witaj, Alicjo,
      o przynależności do danego typu decyduje przede wszystkim sylwetka oraz fasony, które będą dla niej najkorzystniejsze. Np, kobieta R i TR jako klepsydry i ósemki będą wyglądać rewelacyjnie w rozkloszowanych sukienkach z mocno podkreśloną talią, natomiast w mini przeznaczonej dla m.in. Gamine będzie wyglądać niekorzystnie.
      Jeśli chodzi o rysy twarzy, to tutaj często biorą górę Ethereale. Często zdarza się, że twarz będzie wydawać się “oderwana” od reszty działa, np. słodki Różany (styl najbardziej zbliżony do SG) oraz bardzo mocny Flamboyant Natural albo Gwiezdny (klimaty TR) i Gamine.
      Dlatego w pierwszej kolejności rozkminiamy sylwetkę, a dopiero wtedy twarz, czyli nasze Ethereale, które mogą nas zwieść 😉

    • Sara 10 Marzec, 2017 o 13:16

      Ethereale mogą namieszać, jeśli nie masz wyraźnych Ethereali, które wpisuja się bazę TR – czyli Gwiezdnego i Karmazynowego, to możesz czuć, że wyglądasz zbyt delikatnie jak na femme fatale z lat 30tych. 😉

    • Ania TR + KE 10 Marzec, 2017 o 16:15

      Avarati, podepnę się pod Twój komentarz i dopytam: jak odróżnić sukienkę/spódnicę rozkloszowaną odpowiednią dla TR od klosza odpowiedniego dla innych typów? Za bardzo się w inne typy nie wgłębiam, ale wydaje mi się że niektóre z nich też mogą klosze nosić – w czym w takim razie tkwi różnica?

    • Yen SG/KarE+GE+WE+BaE+KryE+SyE+IE+ME+EE/DW 10 Marzec, 2017 o 16:45

      Z doświadczenia: SG bardziej służą trapezowe fasony niż sztywne klosze. Znaczy się, sukienki i.spódnice mogą być rozkloszowane, ale najlepiej jeśli są dopasowane od talii do kolców biodrowych, a dopiero potem się rozszerzają. Klosz sterczący od talii (na domiar zlego tiulowy) skutkuje efektem bezy (może bardzo chudziutkim SG ujdzie na sucho taki mocny, sterczący klosz).
      Wydaje mi się, że podobnie się ma z typami SC i G (tylko, że SC chyba wybierze trapezową spódnicę o.długości oscylującej wokół kolan, a SG i G najkorzystniej presentuje się w mini.
      https://sukienkowo.com/var/images/20b8633_jpg_598b607615ac38ce399d90e0add25946.jpg (na SG- efekt bezy, na TR- ładnie, choć lepsza byłaby pewnie długość midi. No i talia musi wypadać w talii, nie wyżej)
      http://kosmys.pl/12149-thickbox_default/km1035-trapezowa-spodnica-mini-w-modna-krate.jpg
      (Klosz odpowiedni dla SG i może dla G- zakładki i.wzór są bardziej G niż SG)
      Co do najlepszego kloszu dla SC- nie wypowiadam się, bo nie znam się 😀
      Jak pokićkałam, to poprawcie 🙂

    • Moderator - lothlorien 10 Marzec, 2017 o 17:14

      Dla SC trapezy totalnie odpadają. Spódnica rozkloszowana dla SC nie powinna być ze sztywnego materiału.

      Kloszowe spódnice dla TR powinny być po prostu ze sztywniejszego materiału i o długości minimum do kolan.

    • Aga SG/AE+KarE+GE+WE+BaE+FE+RE+SyE/DW 10 Marzec, 2017 o 20:22

      Yen, zgadzam się totalnie jeśli chodzi o spodnice dla SG. U mnie jest to samo, gdy klosz zaczyna się za wysoko to beza i biodra 2 razy takie jak mam. Długość lubię do połowy uda, max. przed kolano.

      Wydaje mi się ze dla R i TR rozkloszowane spodnice powinny być ciut dluzsze, troszke za kolano.

    • Sara 11 Kwiecień, 2017 o 11:45

      Spódnice przed kolano i krótsze odradza się TRkom, ale ja odniosłam wrażenie, że TR często dobrze się czują w długości przed kolana i mini i mają syndrom “lubię styl Gamine i przez to nie podkreslam należycie mojej rwącej spojrzenia talii”. 😀 Wąziutka, kompaktowa i opięta mini pewnie robiłaby już wyzywające wrażenie, zwłaszcza przy cięższych Etherealach, ale jestem zdania, że kolana są atutem grupy R. BTW, wszystkie zdemaskowane przeze mnie TRki w strojach Gamine, nosząc mini robiły wrażenie nie tyle wulgarne, co takie… “zwodnicze” 😉 famfatalowe, generalnie bardziej się na te ich nogi zwracało uwagę, niż przy innych typach.

    • Ania TR (KryE + GE + KarE + WE) 12 Kwiecień, 2017 o 11:43

      Hm, ja rozkloszowane spódnice wszystkie noszę mini 😉
      Na co dzień noszę w większości płaskie buty i w krótszej spódnicy nie wyglądam jakbym miała krótkie kacze nóżki, mimo że nogi mam szczupłe. Ale jakoś tak długie spódnice zaburzają mi proporcje.
      Być może jeszcze nie znalazłam idealnej długości – mam 157cm wzrostu więc większość spódnic “midi” jest na mnie zdecydowanie za długa.
      Spódnice dopasowane i obcisłe zawsze noszę z obcasami, ale one obowiązkowo muszą być za kolano – krótsze wyglądają tandetnie i źle się w nich czuję, wtedy cały czas poprawiam i podciągam spódnicę 😉

    • Sara 13 Kwiecień, 2017 o 11:03

      Ania, u mnie są podobne dylematy. Nawet wzrost mam w dowodzie ten sam. 😀 Długie spódnice skracają mi sylwetkę, wygląda na cięższą niż jest w rzeczywistości, a przy tym odbierają świeżość mojej stylizacji. Jakoś naturalnie ich unikam. Krótkie z kolei przy bardzo płaskich butach jak np. balerinki, rzeczywiście podkreślają okrągłość nóg, jak i to, że nie są to nogi do samej szyi, ale się tym nie martwię, nie traktuję tego jak zepsucia sylwetki, a raczej “ot taka uroda”, czyli przeciwnie niż przy długich spódnicach. 😉 Do obcaców też pewnie bym ubrała spódnicę max. do kolana, przy moich proporcjach i ogólnym rozmiarze to wcale nie tak mało. 😀 Nigdy jednak nie nosiłam ołówkowej spódnicy poniżej kolan i z wysokim stanem, a to jest takie TRowe combo. 😉 Czuję, że efekt byłby ciekawy, chociaż Iskrzący, który lubi odsłonięte ramiona i kolana zdenerwowałby się, że mu odbierają zaszczytną pozycję wśród Ethereali. 😛

    • luci 15 Kwiecień, 2017 o 15:38

      U mnie to tak podręcznikowo: wąska spódnica do kolan albo lekko za, rozkloszowana za kolana.:) To nie jest tak, że w krótkich spódnicach tracą moje nogi. One mają się całkiem nieźle. Chodzi o całokształt. Mogę założyć krótszą spódnicę ale jestem wtedy zmuszona ratować prezencje dopasowując do niej dekolt – musi być mniejszy niż normalnie, słowem wszystko rozbija się o to, że kładąc krótsza spódnicę nie mogę nosić tych typów dekoltu w których jest mi do twarzy (okrągły, serce, koperta) tylko jakieś w których mi jest nie do twarzy.

    • Eryka (R+AE+BaE+GE+KarE+KrE+SłowE+FE+WE) 15 Kwiecień, 2017 o 16:00

      No właśnie… jak tu żyć bez dekoltów 😀 Cały czas się zastanawiam, na ile kroje TR różnią się od krojów R.

    • luci 15 Kwiecień, 2017 o 18:45

      Dobry dekolt + 100 do urody. 😉

      Po opublikowaniu przez Gretę typologi Ethereali zrobiłam się mocno zdezorientowana jeśli chodzi o rozróżnianie TR od R, tz kiedy nie jest to styl czysty. 😉

    • Ania TR (KryE + GE + KarE + WE) 17 Kwiecień, 2017 o 13:03

      A mi właśnie typologia E przeogromnie ułatwiła sprawę, nagle wszystko zaskoczyło. Strasznie mnie ciągnęło do Soft Classic, a ta drapieżna strona TR to był mały procent – taka kropka nad i 😀 Nie umiałam tego zbalansować 😉

  12. Atirien 27 Kwiecień, 2017 o 09:21 Odpowiedz

    Witajcie. Od jakiegoś czasu za sprawką siostry śledzę bloga, muszę powiedzieć, że bardzo mnie fascynuje. Do tej pory niezbyt mnie zajmowały sprawy związane z ubiorem itd. Ale…coś się zaczyna zmieniać, właśnie przez zaglądanie tutaj. 🙂 Mam pytanie, jakim typem jest Sophie Marceau? (Wygląda na TR ale może gdzieś jest w zestawieniu a przeoczyłam.)

  13. Sara 27 Maj, 2017 o 13:24 Odpowiedz

    Znalazłam zdjęcie Lacey Chabert, które wreszcie pozwala mi dojrzeć działanie Ethereali na TR. 😀 Na moje oko najwyraźniejszy jest tu Iskrzący (mieniący się deseń) i Mahoń (kolorystyka, kolczyki koła), ale poprawcie mnie, jeśli się mylę. 😉 Moim zdaniem to bardzo korzystna stylizacja – chodzi o wymowę stylu – tylko ta opaska jest zdecydowanie zbyt duża i ciężka – zamieniłabym ją na delikatniejszą, węższą, może bardziej ażurową, grawiurowaną? Co myślicie? 🙂
    http://cdn23.us1.fansshare.com/photos/laceychabert/lacey-chabert-ps-launch-809605419.jpg

  14. Lian 20 Czerwiec, 2017 o 14:37 Odpowiedz
  15. Sara 4 Lipiec, 2017 o 12:20 Odpowiedz

    Dziewczyny, oświećcie mnie, co to jest ten krój tulipana? 😀 Google pokazał mi spódnice, które widziałam w galerii SN i takie ze sztywnymi zaszewkami na biodrach, o których pisano w kontekście FG. Internety anglosaskie zaś rekomndują “trumpet skirt” (moim zdaniem bardzo pasuje do TR) i sarongi (które mi wyglądają na SN).

    • Pozytywna 6 Lipiec, 2017 o 19:02

      Piszesz o dwoch roznych krojach: spodnica tulipan faktycznie ma zaszewki przy pasku, dzieki ktorym material uklada sie jak platki tulipana; “trumpet skirt” ma na dole falbane.

    • AgnieszkaM(G/SSu) 4 Sierpień, 2017 o 14:46

      Tulipan tworzy jakby, podkreślam jakby bo to inny krój, bombkę, tzn. dodaje objętości w biodrach a na dole jest węższa. Raczej jest karczek niż pasek i ma zakładki, nie zaszewki (zaszewki są zszyte, chyba że zaszewka szersza zszyta częsciowo i niżej zakładka się tworzy). Na tych zdjęciach są właśnie zakładki.

  16. Mimi 22 Lipiec, 2017 o 16:25 Odpowiedz

    Dzień dobry, miałabym pytanie czy Alexa Demie może być typem TR? Bardzo jej ładnie w długiej romantycznej sukience, ale jest dość szczupła.

  17. Avarati FG+KrE+WE+ME+KarE+BE+SE+KE 3 Sierpień, 2017 o 18:43 Odpowiedz

    Nastał czas na jeden z najbardziej fascynujących typów urody, którego zmysłowość łatwo zlekceważyć albo szukać tam, gdzie go nie ma (do czego się z bólem przyznaję). U nas i na innych grupach zachwyconym Kibbe zyskał status niemal legendarny, mityczny… Myślę, że szkopuł polega na jego oryginalności. Takiego ładunku kobiecości podkreślonego wymownym Yangiem trudno szukać, trzeba się natrudzić i oddzielić myślenie życzeniowe od intuicji. To już nie jest bogini, gładkomiękkie istoty. Tu już mamy romantyzm z ostrzejszymi konturami, jest w tej urodzie szczypta mroku.
    Tego nauczyła mnie między innymi diagnoza Grety 🙂 Jak to się mówi – u sąsiada trawa wydaje się zieleńsza 🙂

    Fascynuje mnie delikatna, ale bardzo kobieca sylwetka, dojrzałe kroje, koronki, gipiury, aura, barokowa biżuteria… Teraz rozumiem, czym inspirują się projektanci Ellie Saab czy Zuhair Murad. Też mocne, odpowiednio dobrane kwiaty 🙂 I też podkreślanie ust czerwoną szminką.

    Jestem zachwycona tą aurą i estetyką, teraz wiem, że jako Yangowa kobietka mogę tylko się przyglądać i to z daleka 😉

    No dobra, jest jedna rzecz, od której nie muszę się trzymać z daleka. To… mężczyźni o tym typie! Już chyba od małego byłam wrażliwa na ten typ, miałam w pokoju plakaty Johnna Deppa i Orlanda Bloom 😀 Kto powiedział, że faceci muszą mieć koniecznie szerokie bary, mieć zamiast oczy szparki i zaciśnięte usta? Dlaczego nie mogą być pociągający właśnie w taki mniej stereotypowy sposób? Jak mało komu pasuje im trzydniowy zarost, dłuższe włosy, nie wspomnę o tym, że naprawdę świetnie wychodzi im elegancja i złagodzony rockowy wizerunek 😉 Myślę, że ich uroda jest specjalnie zaprogramowana do grania zarówno przed kamerą jak i na scenie 😉

    • Marietta (C+SłowE+KryE+SyrE) 4 Sierpień, 2017 o 11:01

      TR zwalają z nóg, zwłaszcza jak się taką zobaczy na żywo i to ubraną w odpowiedni sposób. (Rzadki widok, bo jest ich mało, albo nie wiedzą, że pasuje im styl TR). Mam taką koleżankę – robi wielkie WOW wśród mężczyzn i kobiet jednakowo 😀 Często super się ubiera, ale jak zarzuci naturalką parkę khaki to nagle jest efekt “gdzie ona zniknęłą?” 😉

      Kobiety R i TR są dla mnie boskie i magnetyczne. <3 TALIA!!! <3

    • Astrid (DC) 4 Sierpień, 2017 o 12:45

      Avarati, pięknie opisujesz różne typy (i to także w odniesieniu do mężczyzn!). Dla mnie panie TR są bardzo tajemnicze, częściowo pewnie dlatego, że nie za bardzo umiem je rozpoznawać, częściowo dlatego, że jest ich chyba niezbyt wiele, a częściowo przez pewną niejednoznaczność ich urody (przynajmniej ja tak je odbieram). Ta “szczypta mroku”, o której pisze Avarati, dodana do tak bardzo kobiecej prezencji, sprawia, że w moim odczuciu ten typ, jak chyba żaden inny, ma w sobie urok Czarodziejek. Takich potężnych Czarodziejek, które mają dostęp zarówno do łagodnej i bezpiecznej magii, jak i do tej bardziej mrocznej, na którą muszą uważać. Pewnie mocno zależy to od Ethereali, ale mam wrażenie, że ta niejednoznaczność daje dużą głębię, co może pomagać aktorkom TR kreować niejednoznaczne postaci. Np. postać grana w Grze o Tron przez Esme Bianco mogłaby być odbierana dosyć jednoznacznie i mam wrażenie, że tak była początkowo zaplanowana, ale aktorka była tak wielowymiarowa, że przełożyło się to na pogłębienie postaci (pamiętam dyskusje fanów serialu sprzed kilku lat, w których przewidywano rozmaite warianty tego, kim się ostatecznie postać Esme okaże). Fascynujący typ urody.

    • Yen 5 Sierpień, 2017 o 14:34

      TR zachwyca mnie nieodmiennie. Panie są jednocześnie niebywale kobiece, ale z pazurem, męźczyźni dandysowato pociągający… aura, którą roztaczają (niezależnie od płci) jest pełna niedzisiejszego uroku, seksapilu i jakiejś takiej nieuchwytnej enigmatyczności. I choć nie jest to może najłatwiejszy do ubrania typ, ale za to robią efekt wow, kiedy mogą strojem podbić swoją aurę.
      https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/cc/ba/8c/ccba8c33fc8d36aedaaf2fcda9aaf60d–clue-costume-halloween-costume-ideas.jpg

    • Sara 12 Sierpień, 2017 o 17:16

      TRki mają to do siebie, że nie muszą mieć urody modelki, żeby zwracać na siebie uwagę. Jako TR występuję tu nieoficjalnie, ale często czuję się zakłopotana wrażeniem, jakie robię pomimo luźnego swetra, w którym chodzę na spacery z psem. Zresztą moja babcia TR też miała sporo adoratorów, a była ułożona, niewinna i raczej niestandardowa, niż typowo piękna. Femme fatale, ot co. 😉

  18. Mimi 12 Sierpień, 2017 o 23:20 Odpowiedz

    Saro, czy jetseś zdiagnozowana już przez Gretę? ciekawe jak wyglądasz:)
    Jakoś nie wyobrażam sobie TR ki w luźnym swetrze, jest to raczej outfit zupełnie nie z tej grupy:) jedna z tych rzeczy dla R, TR, czy SG z tytułu Avoid.

    • Sara 14 Sierpień, 2017 o 07:40

      No niestety, ale duże swetry robią ze mnie torbę. Czasami jakiś rozkloszowany przejdzie. Podzielam problemy stylizacyjne z Jennifer Love Hewitt. Na analizę u Grety fundusze mam odłożone, ale boję się zrobić ten przełomowy krok. 😀

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 22 Sierpień, 2017 o 12:08

      Saro, myślę, że to dobry krok :). Widzisz, większość
      z nas sądziła, że będzie innym typem, niż jest :P.
      Teraz, gdy są rozpisane E, to dopiero wszystko
      się układa w całość :).

  19. Mimi 14 Sierpień, 2017 o 18:05 Odpowiedz

    Saro, nie zastanawiaj się! Analiza u Grety to najlepszy krok jaki można sobie wyobrazić. Otwiera oczy i uwalnia.
    Żadna inna pomoc nie przyniosła u mnie takich efektów, nawet psychologiczna.
    Przede wszystkim jestem uwolniona od fałszywych wyobrażeń swoich i otoczenia.
    Trud, jaki włożyłam w drogę z Gretą był najbardziej owocnym trudem. Proporcjonalnym do wysiłku:)

    • Bookini (D/SE+KE+WE) 14 Sierpień, 2017 o 20:44

      Saro, zgadzam się z Mimi w zupełności. To najlepsza pomoc i najlepsza inwestycja w siebie.

    • Eryka 21 Sierpień, 2017 o 19:54

      Są za krótkie. Pierwsza mogłaby być fajną koszulą pod spódnicę, która podkreśla talię 😉 Wszystkie są prawie dobre, ale nie dadzą efektu “łał”, musiałyby być odpowiedniej długości, bardziej dopasowane, odpowiednio akcentować talię. Nie wiem też, czy warstwy tej ostatniej nie zahaczają za bardzo o SG.

    • luci 25 Sierpień, 2017 o 14:45

      Te sukienki mają chyba więcej wspólnego z E przypisanymi do TR (koronki, kwiaty na czarnym tle, tajemnicze przezroczystości, żabocik) niż z fasonami korzystnymi dla typu bazowego TR. 🙂

  20. Julia 21 Sierpień, 2017 o 21:52 Odpowiedz

    Hmm… Szukam czegoś na przyjęcie kończące gimnazjum (tak, wiem smarkula ze mnie). Myślę, że jestem za młoda na diagnozę, więc wstrzymuje się ze zgłaszaniem się, bo mam obawy, że lekko chłopięca sylwetka (wąskie biodra, szerokie, ale lekko spadziste i zaokrąglone ramiona) mogą być wynikiem młodego wieku. Strzelałabym, że jestem (lub będę) TR z różanym, lub SG z gwieździstym (chociaż domowe diagnozy pewnie bardziej szkodzą niż pomagają). Chciałabym sukienkę w klimatach tych typów, bo też najlepiej w nich wyglądam. Pasują mi klimaty SG, TR i G. Dziękuję za pomoc 🙂 Koszuli nocnej na potańcówkę już nie kupię. Może ostatnia, ta SG. Trzecia byłaby dobra do szkoły, ale raczej nie na przyjęcie.

    • KasiaN DC SS AE, KarE, WE 23 Sierpień, 2017 o 08:33

      Julio jezeli kończysz gimnazjum, to wydaje mi się że kierunek SG będzie bardziej odpowiedni. Choć oczywiście pewnie dałoby się to rozpykać w TR, ale ryzyko że będziesz wyglądać nieodpowiednio jest moim zdaniem większe.

    • Eryka 23 Sierpień, 2017 o 12:04

      Mnie się wydaje, że w takim wieku spokojnie już można odczytać z sylwetki typ. Ja już w wieku dwunastu, trzynastu lat zauważyłam, że niski czy średni stan to nie to, a dorastałam naprawdę długo. Inna sprawa, że pewnie u R pierwsza faza dojrzewania przebiega gwałtowniej i bardziej zauważalnie niż u innych typów. Jak miałam naście lat, styl SG służył mi tylko w okresach chudości, ale niestety wbrew modzie i szkolnym standardom R jest typem, któremu urodę podkreśla raczej głębszy dekolt niż krótka spódnica. Do tego jestem Zimą z Etherealami o klimacie TR, więc miałam pełen pakiet starej malutkiej w krainie Gaminek 😀
      R i TR mają bliskie sobie kroje, więc z doświadczenia nie skazywałabym młodej TR na styl SG, raczej doradzałabym nie iść w pełen Karmazyn. Rozkloszowana ciemna sukienka i czerwone serduszko jako naszyjnik by wystarczyły. Przy łagodnych Etherealach jest jeszcze prościej.
      Oczywiście takie doradzanie ma umiarkowany sens przy niezdiagnozowanej osobie. Julio, nim zdecydujesz się na diagnozę, korzystaj przede wszystkim ze swojej intuicji, a nie będzie źle 🙂

    • Rodotka 25 Sierpień, 2017 o 09:44

      …a zaryzykuję i się wypowiem, bo wydaje mi się że jest 🙂 widać że ma drobne kości wraz z softowym tłuszczykiem i krągłościami, ramion nie ma mocnych, wręcz lekko spadziste, wcięcie jest i zaokrąglone biodra, jak najbardziej.. “przytyta” nie w wygląda ciężko i ubicie, co jest dla mnie bardziej charakterystyczne u SG 🙂 zastanawiałam się nad SG, ale ona w tych takich króciutkich rozkloszowanych sukienkach wygląda, jak dla mnie (przepraszam za stwierdzenie) jak laska typowo przebrana do łóżka 🙂 tylko ethereale jej się chyba nieco pogubiły, bo dla mnie od karmazyna powinna trzymać się jak z daleka – rozumiem, klimat muzyki jaką robi i traktuję tę odsłonę tylko jako image sceniczny 😛 bo straszy 😛 a nie zachwyca i intryguje..z innych E widzę u niej syreni – niebieski, fryzura syrenie loki, rybie usta, duże oczy; świetlisty (dla mnie jest taka wypełniona światłem i “wydelkiatniona”), bezkresny – jak przeglądałam fotki, fajnie jej w klimatach boho, piórkach, beżach i zamszach, w tym kierunku już bardziej powinna iść 😛 możecie mnie poprawiać, jeśli jestem ślepa 🙂

    • luci 25 Sierpień, 2017 o 14:09

      Mnie się z twarzy kojarzy ze Scarlett Johansson oraz trochę z Natalie Dormer. Obstawiałabym więc obecność czynnika N. Wydaje mi się też, że nie znamy przykładu TR z tak obfitym biustem. 😉

    • Eloise (DC+SE+AE+EE+ME+RE+KrE+WE+SyE) 25 Sierpień, 2017 o 15:40

      Rodotko, ale zdajesz sobie sprawę, że na większości tych zdjęć mamy do czynienia z Photoshopem? 😉 Wielkość biustu tej pani imho wskazuje na Plastic E. OK, już nic nie mówię 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny. Wymagane polasą oznaczone *