Typ urody Soft Natural - uwodzicielka

Kształt sylwetki, rysy twarzy, garderoba.

Typ Soft Natural, podobnie jak czysty typ Natural, charakteryzuje prostokątna struktura kości. Jednak typ Soft wyróżnia się wyraźnym wpływem żeńskiego pierwiastka Yin. Zmiękczenie przejawia się w bardziej mięsistej budowie ciała oraz w pełnych rysach twarzy. Kobieta typu Soft Natural z reguły ma duże oczy, pełne usta oraz lekko zaokrąglone policzki. Linii sylwetki nie charakteryzują typowe krągłości (patrz typ Romantic). Ciało owszem jest pełne, pojawia się wcięcie w talii, ale zarys sylwetki oscyluje między prostokątem a klepsydrą. Oczywiście sytuacja ulega zmianie kiedy mamy do czynienia z osobą bardzo wychudzoną. Niech za przykład posłuży nam anorektyczna figura Angeliny Jolie (Soft Natural), która zatraciła wszelkie widoczne oznaki wpływu żeńskiego Yin. Można powiedzieć, że z Soft Angeliny pozostały tylko oczy i usta, które wydają się być nienaturalnie duże na tle kościstej twarzy. Wychudzona Angelina jest idealnym materiałem poglądowym na strukturę budowy szkieletowej typu Soft Natural. Wyraźnie widać androgenicznie ukształtowany kościec, prostokątny kształt twarzy oraz zarys sylwetki. Kiedy wnikliwiej przyjrzymy się kościom policzkowym zauważymy, że mimo wszystko są one pozbawione ostrości. Inaczej wyglądałaby wychudzona osoba w typie Dramatic. Rysy byłyby dużo ostrzejsze, a kości jeszcze wyraźniej zarysowane. Tutaj mamy prostokąt ze ściętymi rogami.

 

SOFT_NATURAL_look_Angelina_Jolie

 

Kolejne zdjęcia przedstawiają również szczupłą, aczkolwiek normalnie wyglądającą Angelinę. Wraz z pojawieniem się tkanki tłuszczowej objawia się wpływ pierwiastka Yin. Ciało staje się mięsiste, tworzą się kobiece kształty. Jednak nadal nie widać mocno zakrzywionych linii, które malowałyby obraz sylwetki na kształt cyfry 8.

SOFT_NATURAL_look_Angelina_Jolie_02

 

W przypadku nadwagi, podobnie jak w przypadku dużej niedowagi, zarys sylwetki zamienia się z klepsydry w prostokąt. Tkanka tłuszczowa w pierwszej kolejności gromadzi się wokół talii oraz na brzuchu.


Sylwetkę zbliżoną do klepsydry prezentuje nader popularna i uwielbiana Scarlett Johansson. Internet ugina się pod ciężarem jej zdjęć. Niestety, bardzo trudno doszukać się takich, które przedstawiałyby Scarlett w stylizacjach właściwych dla jej typu urody. Aktorka z maniackim uporem wybiera garderobę przypisaną typom dość odległym na osi Yin/Yang. Sytuację ratuje jej sesja zdjęciowa dla Mango. Na przykładzie kolekcji sprzed kilku lat można ukazać niewielki zarys stylu Soft Natural.

Fresh and Sensual Lady, czyli kobieta typu Soft Natural, chcąc stworzyć podkreślający urodę styl ma do wyboru dwie ścieżki. Może poddać się aurze wolności, wybierając dziewczęcy klimat Boho lub podążyć w bardziej kobiecym kierunku, postawić na drapowania oraz podkreślenie bioder. Tak, właśnie bioder. Wszelkie marszczenia oraz załamania tkaniny powinny znajdować się głównie na wysokości poniżej talii. Diva Chic (Soft Dramatic) ozdobne detale oraz krawieckie zawiłości umieszcza na wysokości linii biustu. Styl Soft Natural oplata biodra i na ich linii wprowadza zmysłową nutę. Akcentowanie linii bioder jest oczywiście równoznaczne z zaznaczeniem talii. (Drapowanie może również znajdować się powyżej talii, pod warunkiem, że biodra nie są kontrastowo proste i wąskie).

Poniżej zestawy zdjęć Scarlett Johansson prezentującej style: Dramatic Classic, Theatrical Romantic, Romantic, Flamboyant Natural, Dramatic, Gamine, Classic oraz właściwy jej urodzie Soft Natural. Przyjrzyjmy się jak negatywny wpływ na ogólny wygląd ma przebieranie się za kogoś kim się nie jest.

Począwszy od szóstego rzędu oglądamy już styl właściwy dla Soft Natural, łącznie z właściwym makijażem oraz fryzurą. Scarlett Johansson przeistacza się jak za dotknięciem magicznej różdżki. Wymowne.

 

SOFT_NATURAL_look_00

SOFT_NATURAL_look_01_BW

SOFT_NATURAL_look_02_BW

SOFT_NATURAL_look_07

SOFT_NATURAL_look_08


Sukienka w groszki (trzecie zdjęcie poniżej) ma idealny fason. Deseń (czego nie widać na tym zdjęciu) jest korzystnie rozmyty i nieregularny. Dodatkowo znajduje się w pewnej odległości od twarzy. Taki sposób noszenia groszków nie zakłóca linii Soft Natural. Sukienka w klasyczne groszki (piętro wyżej) jest już tą mocno nieodpowiednią.

SOFT_NATURAL_look_03_BW

SOFT_NATURAL_look_04_BW

SOFT_NATURAL_look_05_BW


SOFT NATURAL – SYLWETKA – CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

SOFT_NATURAL_sylwetka

  • Wzrost – od ok. 164cm do ok. 174cm
  • Umiarkowanie długie linie pionowe
  • Typ sylwetki – delikatnie zarysowana klepsydra bez wyraźnych krągłości (tkanka tłuszczowa w pierwszej kolejności gromadzi się wokół talii; przedramiona, biodra oraz uda mają duże tendencje do zbierania się cellulitu)
  • Ramiona – szersze (lekko kwadratowe)
  • Ręce i nogi – proporcjonalnej długości lub nieco krótkie w stosunku do tułowia, sporadycznie możliwe dłuższe
  • Dłonie i stopy – średniej wielkości, nieco pulchne lub małe i szerokie
  • Biust – średniej wielkości (wielkość miseczki mocno uzależniona od tuszy)
  • Talia – delikatnie zaznaczona
  • Biodra – szersze, miękkie, minimalnie zaokrąglone
  • Przedramiona – pełne, mięsiste

SOFT NATURAL – TWARZ – CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

SOFT_NATURAL_twarze

  • Szczęka – szersza o tępych liniach lub lekko zwężająca się
  • Nos – mały lub średniej wielkości, szerszy (nigdy wąski lub ostro zarysowany)
  • Kości policzkowe – szerokie, tępe
  • Oczy – duże, okrągłe lub w  kształcie migdała (Angelina Jolie)
  • Usta – pełne
  • Policzki – pełne, miękkie

SOFT NATURAL – FRYZURA, MAKIJAŻ:

Soft Natural jako jeden z naturalnych typów urody najkorzystniej prezentuje się w swobodnych uczesaniach. Przy czym typ Soft nie może już pozwolić sobie na szaleństwo Flamboyant Natural. Zbyt rozwichrzone włosy nie dodadzą urody. Kobieta typu Soft Natural zdecydowanie lepiej zaprezentuje się jako ta, która jednak grzebienia używa. Najlepsza długość – minimum do ramion. Decydując się na krótszą fryzurę Soft Natural pozbywa się swojej sensualnej aury, która powinna być motywem przewodnim całego image.

Grzywka jest kwestią otwartą. Jednym twarzom pasuje bardziej (Jennifer Lawrence), innym mniej (Scarlett Johansson ). Jeżeli już decydujemy się na krótszą grzywkę powinna ona być lekko wycieniowana i “rozbita” (na środku lub z boku). Prosta, pełna grzywka nie komponuje się z twarzą Soft Natural.

Upięcia powinny być swobodne i luźne (patrz typ Natural) lub delikatnie romantyczne. Te drugie ładnie skomponują się ze stylem Boho.

Należy unikać włosów gładko zaczesanych do tyłu oraz klasycznych bardzo gładkich upięć.

Makijaż dla typu Soft Natural to mocniejsze podkreślenie oczu połączone z dość naturalnym kolorem ust. Najlepiej sprawdzi się mocno rozmyte, matowe smoky eye. Uwzględniające wyraźne podkreślenie dolnej powieki. Oczywiście taki makijaż może okazać się zbyt intensywny na dzień (zwłaszcza dla delikatnych typów urody). Nie mniej jednak wyjątkowo pasuje on twarzom Soft Natural. Uwodzicielskie spojrzenie jest też wymarzonym uzupełnieniem stylu Boho. Należy jedynie uważać, aby nie przytłoczyć zbytnio oka. Intensywność oraz dobór barw zależy od kolorystycznego typu urody. Bardzo istotną kwestią jest to, aby przy mocnym podkreśleniu oczu, zachować świeżość spojrzenia. O ostatecznym sukcesie, jak zawsze, zadecydują właściwe kolory.

Co ciekawe David Kibbe zaleca dużo delikatniejszy makijaż, zbliżony do zalecanego typowi Romantic. Być może smoky eye w latach osiemdziesiątych wyglądało zupełnie inaczej niż dziś. Jednak oglądając makijaże współczesnych przedstawicielek typu Soft Natural nie sposób nie zauważyć, że smoky eye znakomicie podkreśla ich urodę.

Alternatywą może być pójście w kierunku makijażu właściwego typowi Natural. Spokojnie może on stanowić codzienny, uniwersalny look. Nie każda kobieta lubi mocno podkreślone oko.

 

Soft_Natural_makijaż_01

Soft_Natural_makijaż_02

Soft_Natural_makijaż_03

Soft_Natural_makijaż_05


SOFT NATURAL – GARDEROBA, BIŻUTERIA:

Garderoba stosowna dla typu Soft Natural to dziewczęcy Boho Chic lub nieco zmodyfikowany styl Relaxed. W przeciwieństwie do czystego typu Natural, typ Soft powinien akcentować talię. Podkreślenie nie powinno być tak wyraźne jak w stylu Romantic czy Theatrical Romantic, jednak brak zaznaczenia talii tworzy z sylwetki prostokąt. A figura kobiety typu Soft Natural dąży w kierunku klepsydry. Zmysłowa aura, którą roztacza kobieta Soft Natural wymaga nasycenia stylu elementami Yin.

 

WSKAZANE SĄ:
    • kroje delikatnie dopasowane do sylwetki z zaznaczoną talią (dopasowane, nie obcisłe)
    • jeżeli rezygnujemy z podkreślenia talii stawiamy na fasony opływowe (np. kardigan waterfall lub sukienka czy bluzka miękko opływające figurę – nawiązanie do stylu Soft Calssic)
    • miękkie, spokojne linie oraz kontury
    • delikatny, opływowy styl Oversize
    • drapowania w talii
    • drapowania poniżej talii
    • paski podkreślające talię
    • opcjonalnie rzeczy zbluzowane
    • luźne, miękkie dekolty
    • półokrągłe dekolty
    • asymetria (zwłaszcza na dolnych krawędziach)
    • nieregularne desenie o zaokrąglonych kształtach
    • miękkie abstrakcyjne desenie
    • desenie oraz szczegóły nawiązujące do stylu Folk (ludowe hafty, szydełkowe koronki, wyszywane kwiaty)
    • desenie oraz szczegóły nawiązujące do natury
    • desenie oraz szczegóły nawiązujące do sztuk antycznych
    • torebki o miękkich krawędziach i niezdefiniowanych kształtach
    • torebki o w kształcie prostokąta, ale o miękkich krawędziach
    • delikatna biżuteria w stylu boho

 

UNIKAĆ NALEŻY:
      • stylów androgenicznych (Dramatic, Dramatic Classic)
      • prostych, sztywnych linii oraz krawędzi
      • akcentowania linii ramion
      • dekoltów V
      • ostrych geometrycznych detali oraz deseni
      • animowanych nadruków
      • kraty i pasków
      • klasycznych groszków (odpowiednie będą takie o rozmytych krawędziach lub zachodzące jeden na drugi)
      • sztywnych falban
      • delikatnych koronek i gipiury (odpowiednie będą grube, szydełkowe koronki)
      • bardzo ozdobnych, barokowych detali oraz biżuterii
      • zbyt masywnej biżuterii
      • awangardowej biżuterii

       

      Soft_Natural_graderoba_08

      Soft_Natural_graderoba_14

      Soft_Natural_graderoba_09

      Soft_Natural_graderoba_10

      Soft_Natural_graderoba_new_02

      Soft_Natural_graderoba_new_03

      Soft_Natural_graderoba_13

      Soft_Natural_graderoba_new_05

      Soft_Natural_graderoba_new_01

      Soft_Natural_graderoba_01

      Soft_Natural_graderoba_02

      Soft_Natural_graderoba_15

      Soft_Natural_graderoba_05

      Soft_Natural_graderoba_06

      Soft_Natural_graderoba_07

      Soft_Natural_graderoba_03

      SOFT_NATURAL_biżuteria

       

      PINTEREST TABLICA SN – LINK

       
      Celebrytki i celebryci zdiagnozowani przez Olgę BrylińskąLINK

      Women by Olga BrylińskaLINK DO TABLICY NA PINTEREŚCIE


      WPIS ARCHIWALNY

      W odniesieniu do moich najnowszych metod diagnozowania, niektóre informacje zawarte w jego treści oraz w komentarzach mogą być nieaktualne. Na dzień dzisiejszy pracuję i analizuję głownie w oparciu o stworzoną przeze mnie typologię Ethereal.
       
      Stylizacje zamieszczone na Pintereście oraz strona z diagnozami (ETHEREALOWE DIAGNOZY) są bieżącymi i świeżymi źródłami informacji.

Share:

925 komentarzy

  1. aniut 1 kwietnia, 2020 o 13:20 Odpowiedz

    To ja!!! Najpierw wydawało mi się, ze pasuję do połowy typów, ale w koncu doszłam do SN. Satysfakcja ogromna! Dziękuję za tyle wiedzy i inspiracji!

  2. Siyah SN (KsE, SłE, SyE, WE) KryE 5 kwietnia, 2020 o 19:26 Odpowiedz

    Cześć wszystkim 🙂

    Jestem świeżo zdiagnozowaną SN.
    Jeszcze się nie otrząsnęłam z szoku – mam za sobą długie lata szkodzenia sobie fasonami Classic i zamykaniem na wiele opcji, a tu się okazuje, że ma być luźno, potarganie i ciekawie! Myślałam, że ten typ ma zbyt charyzmatyczną/wyluzowaną aurę (nie wiem, czy prawidłowo ją odebrałam – jeśli nie, proszę o sprostowanie), żebym mogła być jego przedstawicielką. Do tej pory trudno mi się przestawić, że jednak nie eleganckie i wyważone C.
    Teraz będę robić wszystko, na co miałam ochotę a się obawiałam <3

    Ale mam też filozoficzne pytanie – czym wizualnie różni się SN od DC?

    Mam wrażenia, że panie na zdjęciach z obu galerii wyglądają… no, niemal identycznie, szersze ramiona, lekko zaznaczona talia, widoczny kąt żuchwy, podobny wzrost, za to zalecenia jednego stylu są przeciwwskazaniami drugiego i na odwrót. Wiem, że różnie tyją, ale w przypadku osób szczupłych naprawdę trudno wychwycić różnicę. I to jest chyba ta pułapka, w którą sama wpadłam 😀

    PS. mam też pytanie, bo czytam blog od jakiegoś czasu, ale nie wiem czy prawidłowo rozszyfrowałam zwyczaj podpisywania się etherealami – czy te z bazy są umieszczone w nawiasie, a dodatkowe poza nim?

    • Ines SN 5 kwietnia, 2020 o 20:35

      Hejka:) Odpowiadam na tyle na ile ja to rozumiem,mocno intuicyjnie. DC są bardziej kanciaste w ostry sposób, a my w tępy – tak mi się wydaje. Im pasuje totalnie inny styl niż nam. Surowy,geometryczny. My mamy unikać kanciastej geometrii 🙂 One są biurowe, my boho. One są eleganckie, a my kobieco-hippie :p tak w skrócie. W SN sporo kobiet jest miękkich, a nie ostrych. Zobacz buzie. Zaokrąglony prostokąt, nie ostry. Tępe kości. Wydaje mi się, ze szkielet mamy wyraźnie zarysowany, szeroki, ale w inny sposób. I DC i SN moga być postawne, ale aura jest zupełnie inna. Wydaje mi się ze w każdym typie są różne budowy ciała. Chodzi bardziej o szkielet niż o typ sylwetki. Dla mnie to świetnie widać u Angeliny jak chodzi o nas. Ona nie ma ostrych rysow chociaż jest mocno wychudzona. Jej korpus jest szeroki i prostokątny, słynne kości policzkowe są tak naprawdę ścięte. Ludzie kojarzą ja z tymi kośćmi, a one są wyłącznie szerokie, nie ostre. Twarze SN są łagodne przez zaokrąglone policzki,czoło,szeroką, ale tępą żuchwę, a DC ostrzejsze. DC maja tez węższe usta i oczy.

    • Siyah SN (KsE, SłE, SyE, WE) KryE 6 kwietnia, 2020 o 15:57

      Dzięki Ines za wyczerpującą odpowiedź 🙂 czyli sam “szlif” kości przeważa szalę między stylem oficjalnym a boho. Teraz faktycznie widzę różnicę, choć nadal jest bardzo subtelna. Cieszę się z bycia po luźniejszej stronie mocy, bo w fasonach typowo biurowych czuję się jak uczennica na rozpoczęciu roku 😀

      Ciekawe, na ile typ Kibbe może być skorelowany z rysem psychologicznym człowieka, w sensie czucia się dobrze w swojej skórze w jednych sytuacjach, a w innych nie. Chociaż to pewnie już za daleko idące wnioski. 🙂

  3. Asia SN ( Bezkresny, Syr, Gwiez, Baśń, Wietrzny, Słon) Stłumionr Lato 30 kwietnia, 2020 o 19:56 Odpowiedz

    Czy te sukienki będą SN z bezkresnym i syrenim?
    Wydaje mi się, że sporo sukienek w tym sklepie byłoby SN

    https://i.pinimg.com/236x/95/1c/6a/951c6a11224ebc76253dcd7be81378f4.jpg

    https://i.pinimg.com/originals/84/db/0f/84db0f54009a6930466587ae998ac988.jpg

    Już od kilku tygodni, z kwarantannowych nudów, wydobywam skręt, okazało się, że mam fale 2a
    Prócz tego stwierdziłam, że lepiej będzie wybrać jako główne ethereale najbliższe mojemu bazowemu typu, a nie pchać się w gwiezdny
    To chyba dobry pomysł, co sądzicie?

    • Hanka 7 listopada, 2020 o 00:37

      ASIA-SN
      Jestem zdiagnozowaną SN przez Gretę i powiem Ci szczerze że miałam sukienke w tym fasonie jak ta biało-niebieska. Super się w niej czułam, choć kupiłam za duży rozmiar. Miałam nawet zdjęcie profilowe na fejsie w niej, więc może przypadkiem wtedy trafiłam? :))

      O udało mi się znaleźć. NIe widać mnie ale widać fason :)) https://i.ibb.co/HqXbvNQ/32554-400417748317-655995-n.jpg

  4. Purple rain 30 kwietnia, 2020 o 23:15 Odpowiedz

    Siyah ja widzę różnice między SN i DC. Szerokość jest jednak inna. Dlatego zawsze wiedziałam, że nie jestem naturalem. Jestem węższa lekka gruszka. Zawsze miałam drobne ramiona w porównaniu z biodrami. Dlatego kręciłam się w gr D ale mi coś nie grało. Fakt, że często DC wyglądają szerzej i dlatego też wątpiłam, że to mój typ ale tak naprawdę to są średnio szerokie lub węższe kości od grupy N. Tak to widzę i oczywiście ostrzejsze.

    • Siyah SN/SSu (KsE+SłowE+SyE+WE) KryE 3 maja, 2020 o 13:24

      Dzięki 🙂 właśnie nigdy nie zwróciłam uwagę na szerokość. Ja mam raczej mocne ramiona i średnie uda, natomiast przed analizą nie byłam w stanie tego zauważyć, dopiero trzeba było mi pokazać ?

  5. Hajnowski SD KE + GE + KarE + KrE/ FN + BE 1 maja, 2020 o 15:13 Odpowiedz

    Asia nie wiedziałam że skręty mają swoje nazwy, 2 a to taki syreni ? Z ciekawości az u siebie musiałam sprawdzić , zdarza się od 2b do 3b w jednym czasie , niezdecydowane te moje wlosy ?
    Co do ethernali, co Ci proponowala Ci Greta? Jeśli masz na trzecim miejscu to wydaje mi się że spokojnie możesz korzystać, próbować w czym się czujesz najlepiej.

    • Asia (SN)/BezE, SyrE, GE, BaśńE, WE, SłonE) 1 maja, 2020 o 17:14

      Oj tak, mają nazwy ?
      Ja swoje określam na 2a, ponieważ góra słabiej się kręci, a to te głównie widać. Za to pod spodem też mam niezłą mieszankę haha
      Wpisałam je w kolejności takiej, jakiej chciałabym z nich korzystać.
      W analizie etherealowej były wymienione przez Gretę tak:
      Gwiezdny, Syreni, Wietrzny, Bezkresny,
      Baśniowy, Słoneczny
      Jednak Greta podkreślała, że zdecydowanie mocniejszy jest u mnie Yin, Yang jest niemal niewidoczny, niewyczuwalny

    • Eliza C (KrysE, WE) BaśE RE || SSu 1 maja, 2020 o 20:38

      2a to raczej Kryształ 🙂 Grupa 2 to są delikatne fale. Sama mam naturalne 2a, choć podobno to może być większy skręt, jak pozwolę włosom dojść do siebie i zachęcę je do naturalnego wicia się.

      Syreni to dla mnie to bardziej grupa 3 🙂 zdecydowanie silniejszy, bardziej organiczny skręt – puszyste loki, a nie fale.

      Podklejam grafikę:
      https://i.ytimg.com/vi/K8XjC63BhWE/maxresdefault.jpg

    • Anita SC +GE /DW 1 maja, 2020 o 22:05

      Eliza dzięki za grafikę bo nie miałam pojęcia o co chodzi z tymi skrętami? Ja mam mocne 1…niekompatybilne z SC i Etheralami+stworzenie fal lub loków to męczarnia.

      Asia,jeśli Greta wymieniła u Ciebie Gwiezdny i Syreni w czołówce to śmiało możesz iść w te klimaty,dlaczego nie? Nie czujesz Gwiezdnego? Razem z SN to może dać niesamowity efekt ! Masz tak fantastyczną mieszankę Etherali i typ,jestem ciekawa Twojej urody?

    • Aga SG/GE+KarE+WE/DW 2 maja, 2020 o 21:33

      Anita, witam w klubie prostowłosych 😀 ja też spod typu 1, ale po latach przestałam walczyć z wiatrakami o loki i doceniać wszelakie zalety prostych włosów np to, że są gładkie, pięknie się błyszczą, nie puszą się i nie trzeba im wiele do szczęścia.

      Wydaje mi się, że wśród Polek różne podtypy 2 są bardzo popularne.

  6. Asia (SN)/BezE, SyrE, GE, BaśńE, WE, SłonE) 2 maja, 2020 o 18:00 Odpowiedz

    Gwiezdny bardzo lubię, ale chyba wolałabym go zostawić do bardziej wieczorowych stylizacji.
    Pierwsza sukienka, która wrzuciła Hajnowska jest Przepiękna i chętnie bym ja założyła, ale nie do końca wiem, jak używać gwiezdnego w codziennych stylizacjach ?

    • Aga SG/GE+KarE+WE/DW 2 maja, 2020 o 21:40

      Gwiezdny na codzień to np bluzka z koronkową wstawką, biżuteria, fryzura, makijaż. Jeśli masz go wysoko i/lub w twarzy to nie trzeba wieczorowej stylizacji, żeby go podkreślić 🙂 U mnie to głównie czerń i kolory DW, ale ja jestem DW więc to żadna modyfikacja 😀 Nie dam sobie ręki uciąć, bo każdy przypadek jest indywidualny, ale jeśli masz wysoko GE to chyba możesz pożyczać kolory DW nawet jeśli jesteś innym typem kolorystycznym i będzie ok.

  7. Anita SC +GE /DW 3 maja, 2020 o 10:51 Odpowiedz

    Asia ale jeszteś przepiękna,kojarzysz mi się z baśniową rusałką,żal żebyś nie korzystała z Gwiezdnego ! Wystarczą elementy tj materiały-szyfon,welur,kreska malowana eyelinerem czy odpowiednia biżuteria,wszystko przefiltrowane przez filtr SN. Gdy ktoś ma mocny Gwiezdny wystarczy kolor i kreska na oku żeby go podkreślić. Zapadło mu w pamięć gdy kieedyś Olga wrzucała propozycję koszulki dla SN(sama wcześniej zakupiłam te koszulki może dlatego….):
    https://lp2.hm.com/hmprod?set=source%5B/environment/2017/9AZ_0023_002R.jpg%5D,width%5B3769%5D,height%5B4406%5D,y%5B-1%5D,type%5BFASHION_FRONT%5D&hmver=0&call=url%5Bfile:/product/main%5D

    Aga ale uroczo wyglądasz w grzywce,nie mogę się napatrzeć ?

    • Asia SN (GE, SyrR, BezE, WE, BaśE, SłonE) 4 maja, 2020 o 11:41

      Dziękuję bardzo, miło to słyszeć ?(A raczej czytać?)
      Dziękuję wam za rady ❤

    • Aga SG/GE+KarE+WE/DW 4 maja, 2020 o 21:13

      Anito, dziękuję <3

      Asiu, podpisuję się pod Anitą, piękna z Ciebie dziewczyna a GE jest u Ciebie widoczny gołym okiem 🙂

  8. Siyah SN/SSu (KsE, SłE, SyE, WE) KryE 6 maja, 2020 o 00:37 Odpowiedz

    Przeglądałam sobie ostatnio malarstwo i myślę, że to może wyglądać albo soft-naturalowo, albo trochę romantycznie, albo jedno i drugie:

    https://i.pinimg.com/564x/73/eb/81/73eb81582c96a1d604d01ae1b5d9c787.jpg
    https://salwowski.net/wp-content/uploads/2020/01/harem.jpg
    https://i.pinimg.com/originals/17/40/eb/1740eb7fef3cb42544d499627485bd4a.jpg
    https://www.christies.com/img/LotImages/2006/NYR/2006_NYR_01717_0009_000.jpg

    Myślę, czy by różnych rzeczy stąd nie podkraść, bo wydaje mi się, że poza ciężkimi ozdobami to takie trochę klimaty SN. Czuję to tak yinowo, dostojnie i syrenio. Wszędzie coś delikatnie powiewa albo się marszczy. Biel bez alabastru i świetlistości. Zmysłowo, ale nie prowokująco. Ekspozycja ramion i dekoltu bez podkreślania linii. Czepki, chustki, turbany, więc też nakrycia, które widziałam w dyskusji o SN. Akcent na biodra, zawsze czymś przepasane więc i zaznaczona talia, umiarkowane lub średnio nasycone kolory. Po zaadaptowaniu palety kolorów i poskromieniu nieco błyskotek wydaje mi się to mieć sens. Albo w podobnej wersji jakieś średnio lub mało szerokie szarawary i przylegająca, delikatna koszula/top. Dobrze rozumuję?

    Póki co nie ma chyba żadnego sprecyzowanego E w tych klimatach (szukałam w dyskusjach), a gdyby istniał, bałabym się, że go nie mam 😀 tymczasem widzę że każda luźniejsza rzecz, którą kupuję, jakoś niechcący dąży w taką stronę i w pasie wolę obwiązać się luźno powiewającym materiałem niż stroić w nienagannie uszyte, ołówkowe cuda (Kryształ pewnie byłby na mnie o to zły, choć… wygląda to nieźle). Takie boho-hobo 😀 a może to Syreni po prostu?

    Chodziłam tak po jednym festiwalu. Próbowałam coś uszyć z prześcieradła, ale mi nie wychodziło, więc skapitulowałam… i takim krzywo pociętym i postrzępionym dla żartu się przepasałam – długością wyszło asymetrycznie od połowy uda do połowy łydki. Myślałam, że dzięki chodzeniu w byle czym (co tam akurat nie było jakoś bardzo wyróżniające z tłumu 😀 ) będę mieć spokój, a wyszedł niechcący taki wietrzno-syreni, obszarpany sarong. Chyba przez całe życie nie miałam tyle zainteresowania, pytań, zaczepek i zdjęć co przez te kilka dni (do dziś uważam że to było dziwne). A tu 4 lata później znienacka dowiaduję się, że sarong to sztandarowy krój SN 😀

    • Kenna SN (SyE, BE, SłowE + FE) | LSm 6 maja, 2020 o 19:58

      Siyah, zgadzam się z Tobą, też mnie ciągnie w tym kierunku. W szczególności ten schemat stroju “jakieś średnio lub mało szerokie szarawary i przylegająca, delikatna koszula/top” to mógłby być mój uniform na co dzień przez cały rok, gdyby tylko pozwoliły na to warunki pogodowe. Co ciekawe w ostatnich latach zaliczyłam spory przyrost wagi i bez względu na to, czy nosiłam rozmiar 36 czy – tak jak obecnie – 42, to zawsze były moje ulubione elementy stroju, w których podobałam się sobie najbardziej.

    • Siyah SN/SSu (KsE+SłowE+SyE+WE) KryE 6 maja, 2020 o 22:07

      Wychodzi na to, że SN ciągnie w stronę haremu ?
      To w sumie bardzo yinowy i delikatny Orient, w przeciwieństwie np. do geometrycznych i zabudowanych krojów chińskich. Ale też delikatniejszy niż np. w stroju indyjskim, z ogromnymi chustami na głowie, posągowo drapowanym sari, ultra-bogatą biżuterią i jaskrawymi tkaninami (choć może i to wyglądałoby fajnie?)
      No i nie wali po oczach jaskrawą baśniowością/królewskością tkanin. Zauważyłam że odruchowo ciągnie mnie do takich yinowo/yangowych hybryd.

      Ale zastanawiała mnie też szerokość dołu, czy np szersze szarawary jakoś mocno by zaszkodziły? I czy wiedziałyby nas w tym przedstawicielki innych typów, czy to po prostu nasze pobożne życzenie żeby dobrze wyglądać w takiej odsłonie… ?

    • Ines SN 11 maja, 2020 o 23:17

      Ojjjj od zawsze czuję ten klimat!;)
      Pokażcie zdjęcie ,,szarawarów”. Moja mama będącą prawdopodobnie DC (jestem wyjątkiem, który typ odziedziczył wyraźnie po tacie,a nie mamie) zawsze mówiła mi o luzach ,,boże, jak sierota” po czym z uporem maniaka pokazywała mi dopasowane, eleganckie sukienki, rzecz jasna czarne 😀 I obrzydziła mi troszkę ten styl spodni. Ale mam ochotę spróbować, z romantycznym zwiewnym topem i naszymi falami…cudo. Poproszę przykłady spodni i to ze sklepów, niestety coś co rozumiem jako szarawary to często bardzo nie SN materiał i wyglądam w tym kiepsko;(Może wy widziałyście tego typu fajne spodnie? Wyobrażam je sobie w długości 7/8,do koturnów…. I do pracy byłoby to idealne i wygodne!

  9. Siyah SN/SSu (KsE, SłE, SyE, WE) KryE 12 maja, 2020 o 12:40 Odpowiedz

    Mi też kiedyś obrzydzali, twierdząc że to “niekobiece” (tak, jakby wszystko zawsze musiało być kobiece…) ale to może wynikać z tego, że takie typowe, szerokie, z krokiem w kostce wydają się mocno zniekształcać sylwetkę i robić z nóg krótkie, jamnicze łapki. Chyba, że ktoś ma inne doświadczenia i czuje się w tym pięknie i zwiewnie, ale ja mam tak jak Ty, Ines – w zbytnim luzie nie bardzo się czuję 😀 to jest chyba ta granica yangu, którą jako przedstawicielki soft musimy wyznaczyć wcześniej niż N i FN 😀

    Mogę poratować tylko zdjęciami z Allegro, bo ubieram się prawie wyłącznie tam i w second handach:

    https://ibb.co/qgbtC40 – spokojna kolorystyka, lekko podwyższony krok, naturalny materiał, szeroki pas – jestem na “tak”, choć to maksymalna szerokość, w jakiej sobie siebie wyobrażam
    ———–
    https://ibb.co/jv6GvHN – to nie są typowe szarawary, ale wydaje mi się, że świetnie by w nich wyglądały nogi i sama celowałabym też w takie. Ja bym raczej podkreślała linię nóg, niż je ukrywała, więc męskie, pełne, workowate fasony chyba odpadają. Przy okazji – nie wiem, jak odróżnić kroje tych luźniejszych spodni, szukam też raczej na czuja bo wydaje mi się że “szarawary”, “haremki”, “alladynki” i “pumpy” są używane jako synonimy.
    ——
    Gdyby ktoś miał fajne modele ze sklepów, ja też się chętnie im przyjrzę (i poszukam, ale kiedy indziej, na razie nie mam za dużo czasu). Fajny pomysł z tymi koturnami. Dobrze wiedzieć, że SN-kom to odpowiada, czują to i chciałyby pociągnąć temat 😀

  10. Siyah SN/SSu (KE+SłoE+SyE+WE) KryE 29 maja, 2020 o 15:10 Odpowiedz

    Zastanowił mnie ostatnio temat rękawów u SN, jakie konkretnie byłby odpowiednie (niezależnie od ubrania).

    – odsłonięte ramiona nie do końca mnie przekonują bo akcentują linię ramion (jeśli dekoltem jest np. taka łódka zachodząca na ramiona – chyba że się mylę),
    – makaroniki dodatkowo umasywniają ramiona przez cięcie szerokich ramion drobnymi kreseczkami (a są w galerii SN, hmm…)
    – szersze ramiączka – paski zdają się za to być bardzo okej i najlepiej się w nich czuję,
    – podobnie jak takie falbaniaste motylkowe (choć są totalnie nie w moim guście)
    – t-shirtowe Greta mi odradza (choć widzę je w galerii),
    – a 3/4 i długie też są chyba okej

    No i jeszcze pytanie, czy mogą być bufiaste, obcisłe czy dopasowane. W temacie ramion od których odciągamy uwagę rękawy wydają mi się szczególnie ważne.

    Wybór wydaje mi się bardzo ograniczony – paski, motylki i długi rękaw. Niby mi to nie przeszkadza, ale zastanawia mnie, czy czegoś nie przeoczyłam?

    • Moderator - lothlorien 29 maja, 2020 o 20:08

      Koperta dosyć podkreśla ramiona, i z tego co pamiętam jest najbadziej zalecana dla typów klasycznych. Zawsze kiedy modelki prezentują kopertowe sukienki, rzuca mi się w oczy, jak bardzo mają szerokie ramiona. Taką luźniejszą bluzkę pewnie mogłabyś zmierzyć i ocenić jak to wygląda, bo to trochę inny fason niż klasyczna koperta.

    • Siyah SN/SSu (KE+SłoE+SyE+WE) KryE 29 maja, 2020 o 20:19

      W sumie racja, mimo dekoltu V jest to zwiewne i lejące. Materiał chyba syreni (satyna) a kolor kryształowy (upewniłam się jeszcze, że nie różany… ale w sumie nie sprawia różanego wrażenia, choć modelka raczej na pewno ma ten E i pewnie zmienia to sporo w odbiorze bluzki )
      Zobaczymy, być może da radę. Mam przyzwolenie na lekką klasykę bez ostrych linii, choć nie jestem pewna czy właśnie o to chodziło.

  11. Agata 1 czerwca, 2020 o 19:07 Odpowiedz

    Cześć, dziewczyny, przyznam, że jestem nowa na blogu i mam pytanie: czy ktoś mógłby mi podać różnice między typem soft natural a romantic? Wszystkie pozostałe typy u siebie wykluczyłam, waham się pomiędzy tymi dwoma.

    • Eryka 1 czerwca, 2020 o 21:51

      Różnica jak między Brigitte Bardot i Marilyn Monroe 😉 długo by wymieniać. Ilustracje do wpisów mówią najwięcej, ale trzeba kilkukrotnej lektury, by zacząć wyłapywać szczegóły.

    • Siyah SN/SSu (KE, SłE, SyE, WE) KryE 1 czerwca, 2020 o 22:10

      A masz szeroko rozstawione, widoczne, “barczyste” ramiona (SN) czy wąskie (R)? Biust rozchodzi Ci się na boki (SN) czy jest zwarty i taki bardziej “do przodu” (R)? Na przedramionach masz lekkie mięśnie (SN), czy są chudziutkie (R)? No i wcięcie, bo to jest chyba kluczowe – jest gwałtowne, tworzy mocno wciętą klepsydrę niezależnie od tuszy (R) czy to cienka, subtelna, esowata linia? (SN)

      Zaznaczam że moje uwagi nie mają się nijak do profesjonalnej analizy i wynikają tylko z moich wniosków po lekturze bloga. Powodzenia przy analizie. 🙂

      Ps. Te różnice dla niewprawnego oka mogą być bardzo subtelne i prowadzić do błędnych wniosków, a próby samodzielnej analizy nigdy nie dają 100% pewności.

    • Eryka 1 czerwca, 2020 o 22:21

      R też są barczyste 😉 ale bardziej kontrastowe w sylwetce, m.in. mają węższe żebra, przez co talia wydaje się węższa.

    • Siyah SN/SSu (KsE+SłowE+SyE+WE) KryE 1 czerwca, 2020 o 22:48

      Chyba za bardzo przywiązałam się do wizji Marilyn Monroe jako archetypu R ? wydawało mi się że typy N to przodownicy szerokości ramion, ale muszę się jeszcze dokształcić 😉

    • Eryka 1 czerwca, 2020 o 23:16

      W galerii Świetlistego dopiero co była dyskusja na temat barczystości R, polecam 🙂 Marilyn też miała szerokie ramiona, ale przy jej proporcjach i stylu ciężko było to dostrzec.

  12. Agata 2 czerwca, 2020 o 16:56 Odpowiedz

    Właśnie z tym wcięciem w talii mam kłopot. Mam sporą skoliozę i z jednej strony to wcięcie jest typowe dla Romantic, bardzo wyraźne, gwałtowne właśnie, a z drugiej jest nieco lżejsze, chociaż wciąż mocno widoczne. Nie wiem już za bardzo, czym się kierować. Jestem szczupła, a szczupłe sylwetki tych dwóch typów wydają mi się całkiem podobne.

    • Basia SG(Baś A R I)Kry Sy, LSm 2 czerwca, 2020 o 17:58

      A jak linie pionowe? U R będą krótkie, u SN raczej dłuższe.

    • Eryka 2 czerwca, 2020 o 18:15

      Może na pierwszy rzut oka, ale różnice są spore, bo w przypadku SN bazą jest Natural (męski pierwiastek), na który nałożona jest kobieca miękkość ciała, ładne odkładanie się tłuszczu, delikatność. R nie ma w sobie nic męskiego, przez to charyzma jest odpowiednio mniejsza, często nikła. Proporcje twarzy zwykle nie mają w sobie nic “łał”, jak u typów, gdzie następuje zderzenie yin i yang. U SN nieraz występują na przykład bardzo pełne usta, u R nie (Bellucci to maksimum i wyjątek), choć rzadko kiedy są wąskie. U SN częściej pojawiają się też wyraziste/duże oczy, ciekawa żuchwa czy jakiekolwiek kości policzkowe. Dziewczyny SN mogą też być delikatne albo dziewczęce, R są bardziej jednolite, więc łatwiej zdiagnozować się jako R: yang nie miesza, w nowoczesnej modzie wygląda się jak ktoś krępy nawet przy świetnej sylwetce, trzeba podkreślać talię itd. SN mogą nosić “normalne” ciuchy, byle kroje były SN.
      Nie kieruj się tylko wciętą talią, jeśli głównie na to patrzyłaś, bo każdy typ może mieć wspaniałą, po prostu u R to raczej częsta rzecz, a u innych typów rzadka lub umiarkowanie częsta. Patrz na fasony, ewentualnie zgłoś się po profesjonalną diagnozę 😉 Powodzenia!

    • Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 3 czerwca, 2020 o 10:29

      Ze swojego doświadczenia mogę napisać, że często sami nie dostrzegamy elementów, które dla innych są u nas oczywiste i kierują na zupełnie inny typ niż same/sami u siebie obstawiamy, a skupiamy się na czymś, co nie ma aż takiego znaczenia.
      Dla przykładu: ja byłam niemal pewna, że jestem SN, ewentualnie FG, a to dlatego, że owszem – mam bardzo wyraźną i talię, ale skupiałam się przede wszystkim na dość “barczystych” ramionach, które – dodatkowo przez nieco więcej miękkości w górnej części wydawały mi się jeszcze szersze 😉 Do tego uparcie widziałam w sobie mnóstwo yangu, bo mam dość wyrazistą i kontrastową urodę (chłodna zima). I do tego wszystkiego – i o tym pisała Eryka wyżej – w większości współczesnych ubrań wyglądałam zawsze na przysadzistą (a przecież – tak sobie wtedy myślałam – Romantic powinna być wiotka, kobieca i we wszystkim wyglądać idealnie 😉 )
      Za to zupełnie zignorowałam fakt, że w mojej sylwetce nie ma ani jednej prostej linii: wszystkie są zaokrąglone i to dość wyraźnie. Że mam bardzo drobne dłonie i stopy i nawet kiedy mam lekką nadwagę, przy większości osób wyglądam na mniejszą (jakby w mniejszej skali). A tak w ogóle – ponieważ nie przepadam za stylem pin-up, a to z nim dość stereotypowo, przyznaję, kojarzyłam Romantic, to wykluczyłam go już na samym początku swoich samodzielnych typowań.
      Jak się okazało – to, co brałam za cechy yangowe wynikało z mojego postrzegania siebie w niedopasowanych do typu ubraniach. A to, co uznałam za yang w twarzy, było Francuskim Etherealem widocznym w rysach.
      Wniosek z tego przydługiego wywodu jest taki, że tylko profesjonalna diagnoza nas uratuje, bo czasem brak nam dystansu do siebie, za bardzo skupiamy się na tym, co chcemy/chcielibyśmy mieć albo czego nie chcielibyśmy i nie dostrzegamy niuansów (albo wręcz oczywistości). Do tego każdy jest nieco inny, nawet w obrębie tego samego typu, więc opinia fachowca jest tu niezastąpiona.
      Pozdrawiam 🙂

    • Anikka C 3 czerwca, 2020 o 17:15

      Blue Girl super sie to czytalo! 😀 Bardzo ciekawi mnie perspektywa jak kazda z nas siebie postrzegala. Tez mysle, ze czesto nie widzimy tego co dla innych (tych bardziej obiektywnych) jest u nas czasami oczywiste.

      Ja mialam chyba przeciwienstwo Siyah, podejrzewalam sie o Natural. Nie bralam C pod uwage. W tescie niby wszystko mi wychodzilo umiarkowane, ale Classic jest opisany jako ‘idealny’ a ja tak sie na pewno nie widzialam ;D No i jestem zdecydowanie za wysoka na C (1.78m) dluzsze rece i stopy i widzialam u siebie wieksze ramiona. I ta ‘ulozonosc’ i krysztalowosc jakos mi nie podchodzila. Okazalo sie, ze jestem C ale z mocnym Wietrznym E i Syrenim. W efekcie moje C ma skret w strone Natural. Sama bym do tego nie doszla, dlatego tez mysle, ze diagnoza to super inwestycja w siebie i takie inne samopoznanie 😉

  13. Agata 3 czerwca, 2020 o 09:50 Odpowiedz

    Dziękuję bardzo za pomoc☺️, zdaje się, że jestem Soft Natural. Tak przynajmniej wynika z lektury artykułów, moich domysłów i Waszych porad. Pozdrawiam serdecznie.

    • Siyah SN/SSu (KsE+SłowE+SyE+WE) KryE 3 czerwca, 2020 o 12:54

      Dołączam się do tego chórku – ja cały czas uważałam siebie za C, a okazałam się niemal czystym SN z lekkim odbiciem w klasykę (nie nazwałbym swoich rysów twarzy i proporcji inaczej niż “umiarkowane”, ale to nadal umiarkowanie pod rusztowaniem SN), a coś co brałam za swój typ, wyznacznik i całokształt okazuje się słabo świtającym E z końca gromadki, który jedynie filtruje mi szafę (choć moim zdaniem jest tak ładny że planuję z niego bezpośrednio korzystać ? )

      Więc nawet jeśli zdiagnozujesz się sama i zrobisz to trafnie, możesz się pomylić z priorytetem swoich cech ?

  14. Gina 18 czerwca, 2020 o 21:14 Odpowiedz

    Dobry wieczór 🙂 mam pytanie – jakie ethereale mogą ciągnąć aurę w kierunku SN? Odnoszę wrażenie, że jednak jest mi bliżej do N niż do SN, chociaż cały czas się waham. Mam wrażenie, że to jest kwestia szerokich ramion. Ewentualnie, czy jest ktoś w stanie wyłuszczyć mi różnice między tymi dwoma typami, tak jak dla prostego człowieka? ?

    • Ines SN 19 czerwca, 2020 o 19:21

      N maja mniej krągłości i lżejszy dol często przez to. My jesteśmy soft czyli kraglejsze, one są Natural czyli ,,surowsza” budowa. Zobacz zdjęcia w bikini Jennifer Aniston i Jennifer Lawrence. Zobacz na ich biodra, Aniston ma je drobniejsze a ręce dłuższe i smuklejsze. Lawrence ma je wyraźnie i szersze i delikatnie zaokrąglone. Tak samo popatrz na zdjęcia Kate Middleton z młodości (podkreślam,z młodości) i zdjęcia Angeliny Jolie tez z młodości. Pierwsza wyższa,mocne ramiona,proste wąskie biodra,druga krągłości gdzie trzeba :p powiedziałabym ze słowo zmysłowa bardzo pasuje do niej,do Kate tak nie bardzo. Pomimo, ze szkielet całej grupy N jest zawsze mocny i szeroki,nie jesteśmy kobiece w taki sposób jak Marylin Monroe 🙂
      tak łopatologicznie.

  15. Siyah SN/SSu (KE+SłoE+SyE+WE) KryE 21 czerwca, 2020 o 17:06 Odpowiedz

    Mam spory kłopot z podkreślaniem/niepodkreslaniem linii ramion. Wydaje mi się, że w galeriach tego bloga i na pintereście z ramionami dzieje się po prostu wszystko : są odsłonięte, cienkie ramiączka, grube ramiączka, w zasadzie nie wiem, jak się nie akcentuje ich linii. Niby na chłopski rozum powinno być to jasne, ale lubię mieć takie rzeczy ubrane w słowa, bo nie rozumiem do końca.

    • Ines SN 21 czerwca, 2020 o 21:19

      Ja to rozumiem jako brak poduch i bufek. Wyglądam w nich tragicznie. Aktualna moda na bufki jest straszna dla SN. Natomiast dekolty carmen, które uwielbiam i w których ciagle chodzę również są swojego rodzaju podkreśleniem ramion. A to już mi zdecydowanie służy. W boho sukience robi efekt wow. Ja to rozumiem jako ,,odpowiednie” podkreślenie ramion:) patrz NIE cienkie ramionka, bo mamy za mocne ramiona i NIE bufki, bo mamy je za yangowe. Carmen jest w sumie dość yangowe 🙂 prosta forma,surowa.

    • Siyah SN/SSu (KsE+SłowE+SyE+WE) KryE 21 czerwca, 2020 o 22:09

      A jakie doły zakładasz do dekoltu carmen? I co robić ze stanikiem przy takim dekolcie? (w przezroczystych ramiączkach się za bardzo nie czuję, a samonośnym biustonoszom jakoś nie dowierzam ? ). Ten dekolt serio nie poszerza ramion SN? Bo to przy nim najbardziej się wahałam 🙂

    • Ines SN 21 czerwca, 2020 o 23:46

      To są sukienki dzianinowe do kolan 🙂 bluzka do dżinsów byłaby dla mnie zbyt G w takiej odsłonie. Stanik bardotka bez ramiączek lub samonośny. Ja lubię jak mi poszerza ramiona xd lubię ogolnie mocne ramiona u kobiet. A jak są do tego bardzo szczupłe, ale wyraźnie szerokie to jestem zachwycona. Kwestia gustu chyba:)
      P.s. Siyah, ale nie przesadzajmy,przeciez my nie mamy ramion jakiś monstrualnych. SD maja zdecydowanie mocniejsze i są i tak piękne w moim przekonaniu,ich ramiona to w ogóle bajka dla mnie. Te długie linie … tak samo FN maja większe ramiona. Nawet u FG spotykam często gęsto bardziej muskularne niż u mnie. Nie wiem czemu miałabym je jakoś kryć

    • Siyah SN/SSu (KsE+SłowE+SyE+WE) KryE 22 czerwca, 2020 o 02:24

      A, bo tak jakoś sobie wbiłam do głowy, że grupa N = ramiona ? to chyba wynikało z próby szukania jakiegoś punktu zaczepienia dla tego typu. Tak wywnioskowałam po unikaniu akcentowania linii ramion w zaleceniach (jakoś podświadomie odebrałam to jako tuszowanie) i akcentowaniu bioder. Myślałam że chodzi w tym akcencie na biodra właśnie o zrównoważenie “bujnych” ramion.

    • Ines SN 22 czerwca, 2020 o 12:37

      No to ja inaczej to zrozumiałam. U mnie X robią ramiona i uda. I subtelnie podkreślam to i to strojem. Odeszłam od myślenia ze szerokie ramiona są brzydkie, w sumie czemu? U SN ma to sens.tak jak u każdego innego typu z szerokimi. Jakbym miała wąskie drobne ramionka to styl boho, który często jest trochę oversize wyglądałby na mnie biednie. Ogólnie oversize przy drobnych ramionach wyglada kiepsko zauważ. To coś co nas kieruje w stronę Yangu, a ja właściwie to go lubię, bo dodaje pazura:) ja zrozumiałam,ze mam ich drastycznie nie poszerzać patrz bufki tylko eksponować to jakie są 🙂

    • Siyah SN/SSu (KE+SłoE+SyE+WE) KryE 23 czerwca, 2020 o 20:05

      W sumie racja, ja też lubię swoje ramiona, stąd miałam dysonans poznawczy z tym nie-podkreślaniem ramion i biustu. Jakoś tak akcent na te okolice kojarzył mi się bardzo SD, ale to co piszesz właściwie bardziej trzyma się kupy niż te moje interpretacje i domniemania. Czyli – jeśli dobrze zrozumiałam, odsłaniać je można, a “dociążać” nie.

      A co z asymetrycznymi ramiączkami? Na przykład ciuchami na jedno ramię? Nosisz, lubisz?

    • Ines SN 23 czerwca, 2020 o 23:04

      Zrobiłam wlasnie eksperyment, bo zawsze mi się bardzo podobała asymetria na rękawach:)
      https://ibb.co/pr22SQB
      https://ibb.co/N3BhYbd

      Powiem Ci, ze podoba mi się i to bardzo. Pomijając ze klimat nasz, a bluzka różana (kwiaty), to uważam ze świetnie podkreśla ramiona. Tu wyszły chudo, ale jak nimi ruszam to wydają się takie atletyczne w fajny sposób. Chyba po prostu SN.

    • Kenna SN (SyE, BE, SłowE) + FE | LSm 24 czerwca, 2020 o 09:47

      Ines, wyglądasz fantastycznie. Czy możesz ujawnić skąd pochodzą te cudne spodnie? 🙂

    • Eryka 24 czerwca, 2020 o 12:15

      Świetny komplet, Ines! Czy to kwieciste ramiączko podkreśla Ci Różany mimo syreniego (albo alabastrowego?) koloru? Wyglądasz tak dziewczęco.

    • Moderator - lothlorien 24 czerwca, 2020 o 14:06

      Ines, mam wrażenie, że góra to bardziej fason FG z RE+SyE, choć mogę się mylić 🙂 W każdym razie asymetria mi się tu nie zgrywa. Za to świetne spodnie! 🙂

    • luci 24 czerwca, 2020 o 14:19

      Ines, mnie się wydaje, że asymetria góry przechodzi u Ciebie właśnie dzięki Hiszpańskiemu E i o ile sama ta góra wygląda ok i spodnie same w sobie też są piękne, to w moim odbiorze te dwa elementy nie do końca się dogadują. Prawdę mówiąc mam to samo wrażenie, które często mam u siebie. Tz że mimo że pasują mi jakieś elementy spoza bazy jeśli chodzi o górne rejony stylizacji, to trudno mi znaleźć doły zgodne z wytycznymi mojego typu, tak żeby całkiem do tych gór pasowały…

    • Basia SG (Baś, A, R, I,) Kry, Syr; LSm 24 czerwca, 2020 o 14:50

      Ines, jak Ci ładnie w tym kolorze <3 zabawne, bo teoretycznie jest pewnie bardziej jasnoletni (jasnowiosenny?) a wyglądasz w nim lepiej niż wyglądałabym ja, jasne lato. Jest lekko, radośnie i energicznie – pasuje Ci. 🙂 Odnośnie asymetri – zrobiłabym koczek pod uchem albo nosiła włosy przerzucone przez ramię ze strony z której nie ma ramiączka – odsłoniłoby to zdobienie na bluzce i zrównoważyło całość.

    • Ines SN 24 czerwca, 2020 o 19:58

      Haha nie spodziewałam się tak podzielonych zdań i tylu komentarzy 🙂 powiem Wam, ze mnie ta bluzka urzekła i spodobały mi się bardzo moje ramiona w niej. Czasem lepiej chyba nie analizować zbytnio dochodzę do wniosku. Teraz patrząc na nią będę myślała , FG,FG,FG” xd ale i tak dziękuje wszystkim za opinie. Powiem tak,spodnie i buty są bankowo SN. Właśnie eksperymentuje z innym fasonem niż skinny jeans,które swoją droga w całej okazałości są Romantic lub G… mało SN. Ide w rejony takie jak widać.
      Kenna Kupiłam je w malutkim butiku za 60zł 🙂 żadne markowe. Ale takie wygodne i nasze.
      Eryko wydaje mi się, ze na tej bluzce się dużo dzieje, ale czuje w niej moje wibracje jakoś.
      Loth dzięki za opinie.mozliwe ze to bluzka nie SN,ja z kolei myślałam o SG:) ale uznalam, ze ja połączę w kierunku SN
      Luci prawda,ja ciężko odnajduje dobre połączenie góry i dołu. Tego uczyłam się najdłużej. Ale myśle ze idzie mi coraz lepiej. Ostatnio eksperymentuje ze spodniami.
      Basiu dziękuje, mi Greta pisała ze latem mogę korzystać z palety True Sumner wiec opalenizna sporo miesza u mnie w typie.

    • Eryka 24 czerwca, 2020 o 20:46

      Te podzielone zdania pewnie wynikają z tego, że na drugim zdjęciu nie widać tak asymetrii, bo zasłaniasz trochę drugie ramię telefonem i włosami, a jak ktoś kliknie najpierw na zdjęcie nr 2, to potem już widzi obie fotki w innym świetle. Na pierwszym z kolei zasłaniasz trochę moc kwiatów 😀 jak po paru godzinach zobaczyłam dyskusję i jeszcze raz spojrzałam na zdjęcia, ale w dobrej kolejności, zaczęłam dostrzegać to, o czym mówią dziewczyny.

    • Moderator - lothlorien 25 czerwca, 2020 o 09:08

      Wiesz, jednocześnie mam wrażenie, że podkreślanie ramion a asymetria w dekolcie mają co innego na celu. Biorąc FG za przykład, asymetria jest u nich zalecana całościowo i powinna się przejawiać również w innych elementach gerderoby (cięcie sylwetki), dlatego takie dekolty są ok. Oczywiście ich ramiona przy okazji wyglądają w tym dobrze, ale asymetria dekoltu robi im różnicę całościowo w odbiorze sylwetki. Podkreślanie ramion w moim odczuciu odbywa się u FG poprzez inne środki.
      Jesteś SN i masz ładne ramiona, więc to logiczne, że będą wyglądać dobrze odsłonięte. 🙂 Ale trzeba spojrzeć z dystansu, co sama asymetria robi z Twoją twarzą i sylwetką. Nie twierdzę jednocześnie, że jest tragedia – jest ok, ale “to nie to”. 😀

  16. mxs 5 lipca, 2020 o 13:32 Odpowiedz

    Czy SN zawsze musi mieć “duże oczy” ? Wszystko się zgadza u mnie, tylko oczu nie mam jakoś wyjątkowo dużych… Możliwe, że mają kształt migdała, ale dużymi bym ich nie nazwała.

    • Ines SN 5 lipca, 2020 o 14:19

      Czy ja wiem czy zawsze. Ja nie mam szczególnie dużych, ale w odpowiednim makijażu takie sprawiają wrażenie i rzucają się w oczy przez ciemna oprawę 🙂 tak samo usta mam wąskie, a jak się uśmiechnę to nagle Angelina. Śmieszne, bo ludzie myślą ze mam duże. Chyba kwestia ogólnego wrażenia. I jednym czymś co nie pasuje się nie kieruj.

    • Ines SN 13 sierpnia, 2020 o 00:33

      No niezbyt. Mi się kojarzy z TR taka kaskada falbanek. Albo SG? Ale na pewno nie my. Mocne odcięcie w talii, rękawy szerokie. Materiał tez nie wyglada ani zwiewnie ani na rozciągający się łatwo. Właściwie to ta sukienka kojarzy mi się z antysukienka SN : p My mamy w zaleceniach wyciszenie, delikatne drapowania, subtelne podkreślenie linii, akcenty boho.

  17. Raina 20 sierpnia, 2020 o 18:14 Odpowiedz

    Wydaje mi się, że ten typ jest mi najbliższy, ale wciąż nie mam pewności. Czy można być SN będąc naturalnie, bez diety, bardzo szczupłą (50 kg przy 168 cm wzrostu, rozmiar XS)? Mam szerokie, dość mocne ramiona, widoczne ale delikatne wcięcie, biodra i piersi niemal równej wielkości, lekko zaznaczone, miękkie uda, ręce i łydki. Twarz jak z opisu SN, owalna, pełne usta, duże oczy i miękkie policzki, mocna żuchwa, ale też dość duży “rzymski” nos z lekkim garbem, nie bardzo ostry ale na pewno widoczny i charakterystyczny. Wydaje mi się, że wszystko pasuje, oprócz tego że jestem szczuplejsza niż typowe SN, mam mniejsze piersi i bardziej yangowy nos. Czy to możliwe? Przyznam, że chciałabym być naturalem, bo nienawidzę makijażu, nigdy się nie malowałam, a włosy nosiłam zawsze naturalnie rozpuszczone, gdyby się okazało że powinnam nosić mocny makijaż jak TR albo SD to chyba bym się załamała.

  18. Aga 25 sierpnia, 2020 o 03:58 Odpowiedz

    Cześć sylwetkomaniaczki 🙂

    Post jest naprawdę odkrywczy, ale zamącił mi w głowie i teraz nie wiem, jaki typ mam…
    Wyglądam baardzo podobnie do Scarlett Johansson (serio, ludzie na ulicy mnie zaczepiają), ale jestem zdecydowanie wyższa – mam prawie 180 cm wzrostu. Poza wzrostem prawie cała budowa ciała jest identyczna. Czy możliwe, żebym była Soft Natural przy tym wzroście?

  19. Ines SN 30 sierpnia, 2020 o 16:07 Odpowiedz

    Jakieś propozycje/inspiracje stylizacji dla SN na jesień? 🙂
    ja jestem mocno koszulowa,do pracy wole elegancki styl, a i fakt skończenia 30 lat mnie kieruje na sprawdzanie jakości ubrań. Do tej pory jesienią i zima nosiłam wysokie raczej jasne dżinsy,do środka koszule,buty i torebka boho w ciepłych kolorach, zamszowe. Bardzo SN. Ale zastanawia mnie co można zmienić, nudzi mnie ten mój bezpieczny styl.

    Kristina Bazan hmm, a nie przypadkiem grupa G? Styl ma dość FG i złe w nim nie wyglada. Twarz troszkę lalkowata i jak na nią patrzę to tez kojarzy mi się z kompaktową lalką. Ogolnie uroda instagramowa, a dla mnie to typowe FG. Ale to tylko moje odczucia.

    • Siyah SN/SSu (KsE+SłowE+SyE+WE) KryE 2 września, 2020 o 09:28

      Ines, ja na jesień/zimę głównie opcja wietrzno-księżycowa, z akcentem na wietrzną raczej. Chociaż pewnie wynika to z mojej dość ograniczonej puli ethereali, w której z częścią nie mogę się w dodatku oswoić 🤭
      Chociaż z tego, co pamiętam, WE też masz w konfiguracji. Ja czasem przełamuję jakimś jednym akcentem/dodatkiem z bazy, którego nie mam (mahoń, bezkresny). Może wystarczyłoby założyć jakiś np. element biżuterii, który zwykle nosisz o innej porze roku? Chyba, że masz tak spójną i określoną garderobę, że nic się nie da zrobić, albo musisz koniecznie iść na zakupy :))))

      Mi się też Kristina Bazan nie kojarzy z SN. Zupełnie nie ta aura, mocno onieśmiela, ma taką aurę lalkowatego wampa. Podejrzewam karmazyn i gwiezdny, choć typu już nie mam odwagi strzelać 😅

    • Ines SN 2 września, 2020 o 19:53

      Masz jakieś fotki stylizacji? Może przykłady z neta? 🙂 ciekawi mnie jak się ubierają w takim okresie inne SN. Ja dziś znowu bardzo obcisłe, wysokie dżinsy, luźna boho koszula w duże rozmyte kwiaty do środka i botki. Sprawdzony zestaw 🙂 chyba idę w bezkresny vibe wciąż. Coś do wietrznego mało jestem przekonana, pewnie przez kryształ i różany.

    • Eliza 4 września, 2020 o 08:21

      Z budowy ciała dla mnie też Classic. Buzię ma też dość klasyczną (Kryształowy, Różany ma na bank), choć parę dodatkowych Ethereali się znajdzie (Baśniowy, Alabastrowy…?). Może mieć coś ze Słowiańskiego, co daje skojarzenia z SN.

  20. Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 19 października, 2020 o 22:31 Odpowiedz

    Mam z moim typem pewien problem. Może to wynika z jesiennego obniżenia nastroju, takiego małego kryzysu, ale w sumie jednak się tym podzielę.

    Szukając na stronach anglojęzycznych mam wrażenie, że SN traktuje się jako taki trochę typ “drugiej kategorii”.
    Oczywiście niebotycznie wkurza mnie takie podejście do tematu i przedstawiam to jako zły przykład. Nie zgadzam się z tym, że “SN to wszystko, czego nie da się przypisać do innej kategorii” bo uważam to za bardzo krzywdzące.

    Za to czasem czytam komentarze typu, że mogę wyglądać “swojsko” (co do mnie zupełnie nie przemawia w kategorii piękna), czy “sympatycznie” (na litość boską, do wyglądania sympatycznie wystarczy się uśmiechnąć, niezależnie od typu Kibbe… ). Zazdroszczę innym typom – lub dziewczynom SN z bardziej zdecydowanymi etherealami – wyrazistości, określoności, wyglądania “jakoś” same z siebie.

    Kiedy rozbieram ten typ na części pierwsze, wychodzi mi na to, że mężczyźni w tym typie – szczególnie w długich włosach – wyglądają szałowo i jest to mój absolutnie typ numer jeden, za to wśród celebrytek nie potrafię znaleźć jakiejś babki, na widok której powiedziałabym, że mi kopara opadła. Mam tendencję do zachwycania się całą rozpiętością typów urody, ale w porównaniu z lekturą tego typu wpisów, traktujących SN jako coś “pomiędzy”, jako jakąś “formę pośrednią” czy “mniej wyrazistą” zaczynam czuć się źle.

    I zaczynam się zastanawiać, czy wszelkie te zalecenia typu “wyrazisty makijaż oczu”, “widoczne sploty”, “drapowania” i “zaznaczona talia” nie służą bardziej jakiemuś wydobywaniu tego, co innym typom przychodzi z większą łatwością, co mają w sobie i co widać na pierwszy rzut oka. W ostatnim czasie trudno mi znaleźć coś, co by mi się podobało w sobie i w moim typie. Może za dużo czytam/oglądam rzeczy, w których jedyne co słyszę o SN to “szerokie linie”, “szerokie kości policzkowe”, “mocna budowa ciała”, “atletyczne, kanciaste ramiona”, “nieregularne rysy” i “ledwie zaznaczona klepsydra”. Nie brzmi to fajnie – czuję się trochę jak kobiety z pierwszego akapitu wpisu Olgi na temat typu Dramatic: http://getthelook.pl/typ-urody-dramatic-arystokratka/ . Brakuje mi pozytywów.

    Nie chcę, żeby inne przedstawicielki typu czuły się urażone – bo to nie jest o nich. To piękne dziewczyny o różnych wpływach i etherealach w urodzie, które zwykle wiedzą, co zrobić ze swoją urodą i “czymś” emanują. Ja po prostu zaczynam filozofować i z której strony nie spojrzę na siebie – z etherealami niewyraźnymi i delikatnymi jak owcze futerko /no dobra, jest tez wietrzny. Słowiańskiego nie liczę – nie przepadam za nim, a po analizie E okazuje się, że nie będę mieć z niego żadnego pożytku/, mam wrażenie, że wyglądam nieciekawie, nieokreślenie i niecharyzmatycznie. Jakbym w tłumie dziewczyn była urodowo kimś przeciętnym, taką medianą.

    Przepraszam za ten wywód, myślę że każdy ma jakieś chwile wątpliwości, ale to mnie gryzie od dłuższego czasu, jeśli większość przekazów które napotykam, brzmi “przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud”, a w porównaniach typów wychodzi, że te inne są delikatniej zbudowane/pełniejsze/wyrazistsze :p nie chciałabym, żeby jedynymi pozytywami były po prosto “swojsko” i “sympatycznie”, bo wyglądać swojsko i przyjaźnie nie jest żadną wielką sztuką. 🙁 chciałabym przeczytać o tym typie coś naprawdę miłego, co pozwoli mi się z powrotem poczuć ze sobą fajnie. Ale żeby to nie było “swojskie” i “sympatyczne” 🙁

    • Eryka 20 października, 2020 o 11:10

      Powtórzę pewne uwagi dotyczące SN, o których już pisałam to tu, to tam: według mnie SN to wszechstronny typ. Albo przedstawicielki są zróżnicowane, albo możliwość prezentowania kobiecości jest na tyle zróżnicowana, że łatwo wydobyć indywidualne cechy. Dziwię się, że anglojęzyczne strony piszą tylko o “swojskości” i “sympatyczności”, bo jak dla mnie typowy amerykański seksapil lat 2000 służył wielu SN (opalenizna, rozwiany włos, dżinsy, bluzka chłopka albo jakaś tam inna bawełniana wówczas modna). Francuski to samo, choć jest zupełnie inny: Brigitte Bardot i Laetitia Casta, obie o intrygującej urodzie, potrafiły wyglądać zjawiskowo odstrzelone, nawet w oszpecającym je makijażu wydobywającym nieregularne rysy. W ich przypadku byle kobieca (nie dziewczęca) sukienka, rozwiany włos i prezentowały się nawet lepiej. Idealny rozkład yin i yang, by ograć ubrania bardzo kobiece i “męskie”: jako R muszę się namęczyć ze spodniami, by je “ukobiecić”. Trzecia twarz SN to rusałka, słowiańskie klimaty, bardziej baśniowe. Czwarta: klasyczna uroda (w końcu N łatwo pomylić z C, a delikatne SN mogą utożsamiać się z klimatami SC. Zresztą nikt na ulicy nie pyta “przepraszam, jesteś SN czy SC, a może N?”, tylko automatycznie lądujesz w którejś kategorii), wyważone proporcje, brak wyrazistych elementów, uroda mówiąca sama za siebie. Można dodać nawet piątą i femme fatale w niektórych przypadkach, jakoś Rita Hayworth wielu przekonała w tej roli 😉
      Jeżeli jesteś w kategorii czwartej, bardzo dużo świadczy to o Twojej urodzie. Tylko naprawdę klasycznie piękne osoby mogą pozwolić sobie na anonimowość w stylu. Gdy kogoś poznajesz, taka osoba nie będzie miała wyrobionego o Tobie zdania w trzy sekundy, moim zdaniem to fajne, zresztą wyrazistość promuje się od stu lat, a wyrazistość na obecną skalę jeszcze krócej. A co do swojskości i sympatyczności: jak nie musisz wybierać kolczyków i butów pasujących do torebki przed wyjściem po bułki do piekarni za rogiem, to tylko powód do radości, nawet jeśli przez pięć minut będziesz tylko “swojska” i “sympatyczna” 😉 Zapewne myślisz, że to proste, bo urodziłaś się SN, a nie jako inny typ. Często nasze atuty są dla nas domyślne i ich nie doceniamy.
      “wśród celebrytek nie potrafię znaleźć jakiejś babki, na widok której powiedziałabym, że mi kopara opadła”, a w mojej kategorii są idealne laski i zapewne niejedna R musi się powstrzymywać, by nie porównywać się z Bellucci czy z Arterton 😀 Mówię to pół żartem, pół serio, bo według mnie SN są przepiękne, choćby te wymienione wyżej.
      Przede wszystkim nie utożsamiaj się z opisami uśrednionej SN, bo nie dotyczą one Ciebie, nie dotyczą też one Bardot czy Johansson ani nikogo konkretnego. W ogóle anglojęzyczne strony traktowałabym z dystansem.

    • Ines SN 20 października, 2020 o 14:56

      Siyah myśle, ze KAŻDY typ ma gorsze dni;) i to normalne. Po analizie przycjodzi zwykle bunt. Ale ja tez zazdroszczę FG bycia takimi ostrymi torpedami, SC linii i gracji, a SG bycia super słodkimi. Ale tez lubię to ze nie jesteśmy przesłodzone i te kanciaste linie w SN. Lubię to połączenie. Wiesz,mało jest rzeczy SN w sklepach. Dobrej jakości praktycznie wcale 😀 ale ogromna radość sprawia mi ich szukanie o znajdowanie. Ja nie czuje się nijaka. Wrecz przeciwnie, czuje się wyjatkowa, bo jestem kanciasta klepsydra, a nie po prostu klepsydrą : D polecam Ci spojrzeć na siebie łaskawiej. W jakie E chcesz isc? Odpowiedz sobie na to pytanie. Mi zs znanych osób SN poza Selena Gomez i Kim Basinger nikt się nie podoba. Mało która znana SN się akceptuje i to widać. Szkoda! Ale my mamy broń w postaci super wiedzy 😉 z tego co widziałam to Ty masz super figurę,kobieca,szczupła, ale krągła, bardzo sensualną. Doceń to i ja podkreslaj. Tak samo możesz kombinować z makijazem i fryzura, czytaj NASZE zalecenia. Polecam skupic się na swoim typie i nie porównywać. Ja co jakiś czas czytam kolejny raz nasze zalecenia i zawsze coś odkryje. Teraz mam fazę na body i wysokie dżinsy rurki. Wcześniej miałam na marszczone sukienki z pionowa falbanka z przodu. Odkryłam, ze wyglądam w nich świetnie. Próbuj!

    • Moderator - lothlorien 20 października, 2020 o 20:16

      Siyah, zastanawiam się dlaczego tak bardzo bierzesz sobie do serca to, co jakieś internetowe artykuły piszą o Twoim typie bazowym (zaznaczam jeszcze raz, o Twoim typie bazowym, nie o Tobie)? 😀 To co piszą, to nie jest objawiona prawda, którą trzeba przyjmować bezkrytycznie. Zresztą, jakoś muszą przedstawić konkretny archetyp urody – generalizując. Polecam detoks od takich publikacji, nie masz wpływu na to jak ktoś postrzega SNki. Masz jednak bardzo realny wpływ na to, jak sama siebie postrzegasz, i jak jesteś postrzegana – i nie uważam aby softowy typ miał tu coś do rzeczy, bo wygląd to nie wszystko.

      No i powtórzę za Ines, że trzeba skupić się na sobie. Porównywanie się do innych to prosta droga do złego samopoczucia i kiepskiej samooceny. Jak to kiedyś pisała Olga, zbędne kilogramy można zrzucić, ale typu urody zmienić się nie da. 🙂

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 20 października, 2020 o 20:18

      Siyah, czytam zawsze uwaznie Twoje komentarze, bo piszesz wiele ciekawych rzeczy i jesteś bardzo wrazliwą dziewczyną i wydaje mi się, że to jednak problem z nastrojem oraz obrazem siebie, a nie typem Kibbe samym w sobie. Dla mnie kobiety SN sa przepiękne, są kwintesencja kobiecości, a na widok Anny Dereszowskiej kopara mi opada.

    • Aga SG/KarE+GE+WE/DW 20 października, 2020 o 21:17

      Siyah, czytając Twoje słowa wydaje mi się, że czujesz się mniej wyraźna niż byś może chciała. Widziałam Cię w szkółce i wyglądasz bardzo charakternie. Zazdroszczę Ci, że Twój typ bazowy jest kompatybilny z E i z kolorystyką i że tak służą Ci wietrzne klimaty.
      Ostatnie co bym o Tobie powiedziała, to że jesteś swojska i sympatyczna 😀

      A jeszcze co do tej swojskości i sympatyczności, to wielu by chciało być tak postrzeganym a mają np mocnego Alabastra albo onieśmielającą Królową co stwarza dystans, nawet jeśli w środku jest się pluszowym misiem.

      A, a propos tego co Ines napisała – jestem SG i nie cierpię tego bycia “słodziakiem” bo mam same “poważne” Ethereale. Poza tym dużo softu na niskim gaminkowym szkielecie i losowy miks mega yinowych i mega yangowych cech. Nie każda SG jest Arianą Grande. Jakby tak patrzeć każdy typ ” ma najgorzej ” Może lepiej się skupić na tym co każdy typ ma najlepszego?

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 21 października, 2020 o 14:16

      Dziękuję serdecznie za odpowiedzi. Chyba rzeczywiście dobrze jest nie rozglądać się aż tak daleko – wpisałam “soft natural” w nadziei na rewolucyjne odkrycia, a wyszła sama gorycz 😀

      Eryko – dzięki za tak długi tekst i rozebranie SN na części pierwsze 🙂 jestem zdecydowanie typem 4 z Twojej długiej i skrupulatnej charakterystyki, i właśnie najbardziej zazdrościłam innym typom tego, że anonimowe nie są. Niestety, chyba odpaliło mi się coś, co głęboko zakopać, jakaś taka gradacja typów, takie trochę dziecinne “chciałabym wyglądać jak moja koleżanka, bo ma takie rysy/takie włosy/taką figurę/taki vibe”. To chyba jest dość głęboko zakorzenione. Nie wiedziałam też o problemach R, w moich oczach to był zawsze jeden z typów “łał, zawsze wygląda super” (i przyznam szczerze, że też mam natręctwo ze zgrywaniem butów i torebki przed wypadem po bułki – to chyba kryształ 😀 )

      Ines – no właśnie! Te celebrytki wcale nie zwalają z nóg, co przy tych paskudnych opisach SN potrafi nieźle wpłynąć na perspektywę. Dzięki za komplementy <3 bardzo podniosło mnie to na duchu. Jedyne E, w jakie mogę iść (księżyc, wietrzny, kryształ) niby nie kolidują ze sobą, ale zastanawiam się czy są w stanie stworzyć razem coś ciekawego. Syreni E lubię, ale nie mam na niego pomysłu (chyba bardziej lubię na niego patrzeć i go odczuwać, zanurzać się w niego niż się w niego ubierać, bo jest boski, ale zastanawiam się czy wystarczająco boski żeby nie wszedł w kłótnię z wietrznym, który jednak dominuje i trochę opiera się zwiewnościom i morskim falbanom), a słowiański jedynie, jak się przypadkiem zaplącze 😀

      Loth – to chyba taka pandemiczna rozrywka, proba zgłębienia lepiej, zakończona niepowodzeniem 🙂 ale chyba faktycznie przestanę poświęcać temu czas. Na pewno detoks jest dobrym pomysłem. Mam też trochę problem z przyjmowaniem krytycznych czy nie do końca przychylnych uwag i próbuję nad tym pracować – izolacja i zdalny tryb życia niestety w tym nie pomagają.

      Arwena – dzięki za ciepłe słowo 🙂 tak, miałam ostatnio spadek nastroju. Chyba trzeba szukać sposobów jego poprawienia w inny sposób, niż szukanie go w wyglądzie, bo tutaj prędzej czy później znajdzie się jakiś detal, który się nie spodoba. Fajnie, że doceniasz ten typ, mi też po analizie się wydawał super, a potem jakoś o tym zapomniałam 🙂 pora z powrotem przypomnieć sobie plusy.

      Aga – dzięki 😀 co jakiś czas mam wrażenie że się rozmywam i jestem niewyraźna. Tego właśnie najbardziej zazdroszczę Twojemu typowi, chyba nigdy nie widziałam SG, która by mi się wizualnie nie podobała. Nawet nie o samą słodziakowatość chodzi. SG jej pozbawione też wyglądają intrygująco, proporcje i charakterystyczne cechy są po prostu kosmiczne – taka dziewczyna od razu skupia wszystkie spojrzenia, robi silne wrażenie właśnie przez tę harmonię swoich skrajności. Mogłabyś przybliżyć, co Ci przeszkadza w zderzeniu yin i yang? To jest jakieś poczucie niespójności? Pytam z czystej ciekawości, nigdy nie wyobrażałam sobie minusów u innych typów. Choć wiadomo, że na innych patrzy się inaczej, niż na siebie.

      Zresztą SG to chyba typ, którego wielu zazdrości. Wydaje mi się, że macie małe szanse, żeby w jakiejś sytuacji poczuć się ciężkie i duże – grupie N chyba częściej zdarza się odczuć swoją wielkość i szerokość w stosunku do innych typów.

    • luci 21 października, 2020 o 18:38

      Siyah, prawdę mówiąc, przeglądając kiedyś anglojęzyczne grupy, szczególnie te samodiagnozujące, zaobserwowałam to samo co Ty. Jak dziewczęta nie wiedziały gdzie kogoś wrzucić to orzekały, że pewnie SN , jakby im umykało, że aby zakwalifikować się na SN trzeba spełniać określone kryteria, zresztą dosyć wymagające. W efekcie tożsamość SN uzyskują osoby, które nawet obok SN nie siedziały. 😉

      Olga napisała kiedyś, że ciężko spojrzeć na siebie obiektywnie. Mnie się wydaje, że czasem też ciężko spojrzeć obiektywnie na typ do którego się należy. Dla mnie celebrytki SN to laski i nie mam pojęcia jak mogą się nie podobać. A jeżeli szukasz elementów wyróżniających, charakterystycznych dla SN to podpowiem: przyjrzyj się choćby oczom i ustom przedstawicielek tego typu. Rodzaj bezwiednej zmysłowości nieosiągalny w żadnym innym typie. 🙂

      “Swojskie i sympatyczne”. Proponuję terapię polegającą na wypisaniu sobie określeń użytych przez Olgę dla podsumowania pierwiastków które budują Twoją urodę : “Wrażliwy i tajemniczy” ” marzycielski i nieobecny” “niespokojny, zbuntowany” “ekskluzywny, wyniosły”. Był chyba jeszcze “urodziwy i pełen wdzięku”, który nawet jeśli nie przyda Ci sie w stylu to niewątpliwie rzuca się w oczy jeśli chodzi o urodę. Widzisz gdzieś tu swojski sympatyczny? 🙂

      Mnie też zdarzało się myśleć depresyjnie o walorach mojego typu. Rzeczy w rodzaju : “ach ten pasek w talii to po to żeby wydobyć jakikolwiek kształt z tej niepozornej sylwetki, na której nic się nie układa i ktora z punktu widzenia współczesnej mody ma same wady” albo ” ile jest warta uroda, która objawia sie dopiero po nałożeniu czerwonej szminki?” Do każdego typu da się przyczepić. 😉

    • Moderator - lothlorien 21 października, 2020 o 20:56

      Ostatecznie Kibbe i Ethereale to tylko narzędzia do tworzenia stylu. Sama Olga to powtarza/pisze – to są jej narzędzia, dzięki którym ustala klientkom styl. Wiadomo, że one są dostosowane do naszej fizjonomii i aury, ale nie warto postrzegać siebie przez ich pryzmat.

      To tylko moje przypuszczenia, ale piszesz też, że zastanawiasz się jak Twoje Etherealowe połączenie może ze sobą zagrać, więc wygląda na to, że nie zaczęłaś jeszcze do tematu podchodzić od praktycznej strony. Masz diagnozę i mam wrażenie, że nie dałaś jej szansy. Spróbuj koniecznie, tylko tak się dowiesz co by zagrało, a teoria nie wystarczy. Czasami trzeba sporo eksperymentować, żeby do czegoś sensownego dojść. No i Olga ma sporo opcji dodatkowych w swojej ofercie, co bardzo pomaga jeśli ktoś nie ma pomysłu na siebie. 🙂

    • Aga SG/KarE+GE+WE/DW 21 października, 2020 o 21:43

      Źle się wyraziłam😉 Nie chodziło mi o to, że mnie samej to przeszkadza, tylko raczej o to, że każdy typ ma swoje bolączki.

      Ty potrzebujesz wyrażać swoją wyjątkowość i czujesz się ze swoim zestawem mało wyraźna – a kto inny może chcieć tej spójności a zestaw ma szalony. ☺ Myślę, że Wietrzny może być dla Ciebie kopalnią mocy. A połączenie Wietrznego z Księżycem to jest kurza twarz moje marzenie 😁😁 Jeszcze taka myśl mi zaswitała, że może Cię dopadły takie rozkminy przez perfekcjonizm?

      Szczerze Ci przyznam, że choć jesteśmy postrzegane jako maluchy, rzadko która SG ma proporcje Lily Collins. Duża ilość softu przy niskim wzroście, krótkich kończynach sprawia że często czujemy się duże i pulchne choć takie nie jesteśmy. Tak jak pisała Eryka, oczywistością dla grupy N jest wzrost i długie nogi, co dla innych typów może być tylko marzeniem. SG mają swój ciężar gatunkowy, co rekompensują nam śliczne twarze. Każdy typ dostał coś fajnego☺

    • Ines SN 21 października, 2020 o 23:30

      Haha Siyah właściwie to jak czytałam to co napisałaś to miałam wrażenie, ze nie piszesz o nas;) owszem,mi się nie podobają celebrytki, bo … z reguły ubierają się fatalnie i lubią przebierać za FG. W sumie to nigdy nie myślałam, ze jesteśmy nijakie :> uważam ze jesteśmy wyjątkowe i boho w nas to połączenie kobiecości (zaznaczone cycki i biodra, ciężko znaleźć SN totalnie bez biustu i totalnie bez pupy,takie nie istnieją raczej;)jestem żywym dowodem na to ze nawet w rozmiarze 34 są kształty i one nie zanikają) z muskularnoscia (Niby długosc jest i smukłość, ale są zdecudowanie krągłe i po prostu krępe w porównaniu z G,takie mięsiste, silne). No nie kojarzy mi się to z nijakością: D do tego mamy zmysłowe oczy i usta,pięknie zaokrąglone co już ktoś wyżej tu napisał:) I wydaje mi się, ze naszą cecha są tez kobiece włosy (w końcu najkrótsze to do ramion), które świetnie kontrastują z ta ciężkością w sylwetce. Ciekawe jak inaczej patrzymy na nasz typ:)
      zaznaczam, ze ja w każdym typie znajdę coś ah i oh,nie jestem narcyzem :p Myśle, ze Ty nie dostrzegasz naszego potencjału.

    • Laurel TR (GE + RE + KarE+ KryE) + EEHiszp. 22 października, 2020 o 18:59

      Siyah, odpowiem na Twoje rozterki jako TR, której młodsza siostra jest na 99% SN i która od zawsze zazdrości wszystkim SN-kom.

      Jestem trochę krąglejsza, niż typowa TR-ka, więc wyobraź sobie jak wyglądam stojąc obok mojej młodszej siostry, która ma piękne zgrabne nogi prawie do nieba, uwodzicielskie spojrzenie i taki nieuchwytny zmysłowy vibe 🙂 Jak mała, okrągła kulka, którą mogą uratować jedynie wysokie obcasy. Problem pojawia się, gdy Młoda również je założy i ma jeszcze dłuższe nogi 😀

      Zazdroszczę Wam, że nie musicie się za dużo starać, żeby wyglądać naprawdę zmysłowo i seksownie, że możecie zakładać wszystkie sukienki boho (w których ja wyglądam delikatnie mówiąc jak torba, bo opierają się na moich szerokich biodrach), że wystarczy Wam rozpuścić włosy, podkreślić oczy, usta zostawić saute i już wyglądacie świetnie.

      Uwierz mi, że TR-ki muszą się naprawdę postarać, żeby wyglądać wyraźnie. Bez odpowiedniego stroju, makijażu, ze związanymi włosami naprawdę możemy być nijakie. “ile jest warta uroda, która objawia się dopiero po nałożeniu czerwonej szminki” – Luci, skąd ja to znam…

      Grunt to polubić siebie i wydobywać na wierzch swoje walory. Wiadomo, że u sąsiada trawa jest zawsze bardziej zielona. Ale co mnie urzeka w całej typologii Olgi – że każdy typ jest na swój piękny i tego się trzymajmy 🙂

    • Rosalia 23 października, 2020 o 18:33

      Bardzo brakuje mi opcji “polubień” pod komentarzami. Więc dla wszystkich dziewczyn: lubię to!
      Dziękuję Wam bardzo za wpisy.

      A od siebie dodam, że uwielbiam to że jesteśmy różne. Niby wszystkie mamay dwie nóżki, dwie rączki, korpusik i główkę, a jaki różny efekt. Wspaniałe jest też to, że ktoś się zajął porónaniem sylwetek kobiet, klasyfikacją i że powstał taki świetny podział na typy budowy, a potem wyłoniły się i ethereale, tyle wnoszące do zrozumienia swojej urody i możliwosći stylu.
      Oczywiście każda z nas marzy w skrytości serca żeby być najpiękniejszą. To chyba bilogia. Ale też piękne jest to, że każdej dostało się coś pięknego z tego tortu piękności. Jednym nogi, drugim biusty, trzecim pupy itd. I wygląda na to, że żaden typ nie jest tu pokrzywdzony. A najlepsze, że często to co dla jednych będzie zaletą dla innych wadą, to co dla jednych pięknem dla innych nie bardzo. ;D
      Siyah wydaje mi się, że żeby znaleźć w sobie piękno zacznij stosować w praktyce stuprocentowe pewniaki, ubieraj się na początek tak aby idealnie spełnić typ kibe i E które masz, nie kombinuj za bardzo, nie mieszaj, nie eksperymentuj. Ubieraj się “jak Greta przykazała”, zgodnie ze zjdęciami, opisami itp. Może zobaczysz efekt jaki sama na sobie wywierasz, no i reakcję otoczenia. To cię może przekona. Doda ci pewności siebie. Ale też pozwoli zrozumieć lepiej o co codzi, zrozumieć swój typ i siebie, swoje ciało i urodę.

  21. Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 26 października, 2020 o 22:16 Odpowiedz

    Hej,

    Ponownie dzięki za super odpowiedzi, od razu się robi lepiej na serduszku 😀 przepraszam za późną odpowiedź, ostatnio dużo się dzieje.

    Loth – no, o tym nie pomyślałam 😀 dzięki za odwalenie kawałka dobrej roboty! Faktycznie, skupiając się na wadach zupełnie przegapiłam to, co mam. Zupełnie nieswojskie i niesympatyczne, hihi. 😀 Pewnie będąc w Twoim typie miałabym podobne rozkminki, to jest tak że ma się dni w których się myśli “no, podkreślenie talii bo jest niepozorna (SN też mają małe wcięcie!), a innego że no, podkreśla się jednak coś, co się niezaprzeczalnie ma, a nie wyczarowuje
    to z próżni 😀 No i żeby udźwignąć czerwoną szminkę, trzeba samemu być wyrazistym, to jednak wisienka na torcie. Czerwona szminka jako taka zresztą była trochę moim kompleksem, bo mając w zaleceniach raczej delikatny makijaż, pojawia się dylemat z drugiego bieguna – “czy jakikolwiek mocny akcent by mnie nie zagłuszył?” 😀 (uprzedzam pytania – tak, zapomniałam o smoky eye.)

    Loth – tak, dałam, ale skupiłam się głównie na Księżycowym i Wietrznym. Do Kryształu miałam jedno podejście, które okazało się nietrafione. Chyba nie do końca rozkminiłam, jak dokładnie miałby na mnie ten Kryształowy wyglądać. Zaczęłam, zaczęłam porządkować szafę z kompasem w postaci diagnozy w ręce, więc nie jest to tak, że nie dałam szansy 😉 jestem zresztą po dwóch diagnozach, więcej szaleństw mi – przynajmniej na razie – wystarczy 😀 ale widać że nawet z dokładnymi zaleceniami srogie pomyłki mogą się nadal zdarzać. 😉 stąd obawa o Kryształowy, bo choć jest dodatkowy i na szarym końcu, to jednak mnie zaintrygował.

    Aga – Ty za to masz same kopalnie mocy! Karmazyn i Gwiezdny, jeju 😀 ja za to SG zawsze widziałam jako typ, który wygląda intrygująco i przyciąga uwagę, również w tym sensie, że ładne buzie dużo robią dla wizerunku! Jestem w grupie N, ale niestety – nie było mi dane mieć ani wzrostu, ani niebotycznych nóg, bo budowa ciała choć SN i dość nabita, to raczej w dość klasycznych proporcjach. Zawsze dzięki nogom zresztą miałam problem z bieganiem, bo wydawało mi się, że nawet jeśli się rozpędzę, to mam je za krótkie żeby pobiec tak szybko jak to sobie wyobrażam 😀 😀 😀 intryguje mnie zresztą wątek typu Kibbe w sporcie, czy preferowane rodzaje aktywności fizycznej mogą zależeć od typu?

    Ines – wiesz, to się częściowo bierze z tego, że nasz typ jest taki dość uśredniony, w sensie daleki od skrajności, koło SG poczujesz się większa, a koło na przykład FN lub D raczej drobna i yinowa 😀 nigdy do końca nie wiedziałam, co o sobie myśleć i czułam się taka… uniwersalna 😀 do tego stopnia że wypełniając kwestionariusz dla Olgi podczas próby typowania swojego typu Kibbe zaznaczyłam same odpowiedzi C 😀 trudno jest pamiętać o swoich zaletach, gdy widzisz je codziennie z bliska przed lustrem, bo wtedy skupiasz się raczej na niedoskonałościach, i to jest naprawdę wyzwalające, czasem usłyszeć że innym się to jednak podoba.
    oczy i usta mam kryształowe, kryształ jest raczej klasyczny więc chyba też nie robią aż takiego SN-kowego szału, jaki by mogły 😀 za to dzielimy rozmiar 34 😉 ale wypisze sobie te zalety i będę się cieszyć smukłością i włosami.

    Laurel – haha, nie no co Ty, właśnie patrząc na Twojego avatarka myślałam o TR jako typie w moim topie wszechczasów 😀 w sensie wyrazistego koloru włosów, owalnej twarzy i wyglądania w czerwonej szmince jak petarda, no ale ostatecznie masz Gwiezdny na pierwszym miejscu, więc nic dziwnego. Zwłaszcza że opis Twojego typu też zawiera peany: “Twarz kobiety typu Theatrical Romantic ma tak tak idealne rysy, że w każdej fryzurze będzie wyglądała atrakcyjnie. Powiedzenie “ładnemu we wszystkim ładnie” jak ulał pasuje do reprezentantek Theatrical Romantic. […] Aby podkreślić teatralną, a dziś już może nawet bardziej medialną urodę Theatrical Romantic, należy wybierać uczesania mocno kobiece i romantyczne. Idealne są wszelkiego rodzaju upięcia odsłaniające twarz.” – idealne przeciwieństwo 😀 może nie mojego typu, ale mnie na pewno – metodą prób i błędów ustaliłam, że im mniej widać uszu i owalu twarzy, tym lepszy efekt 😀 nawet warkocze i koki najlepiej luźne i roztrzepane, żeby coś na uszy i policzki opadało 😀
    No i szerokie biodra o których wspominasz, mogą powodować wyrazistą talię, raczej rzadką w typie SN, jeśli już porównujemy 😀

    W dodatku mam odwrotne doświadczenia z porównaniem tych dwóch typów 😀 ja na przykład mam przyjaciółkę, przypuszczam że w typie R, obstawiam TR i po zobaczeniu wspólnego wakacyjnego zdjęcia w strojach kąpielowych czułam się koło niej trochę chłopakowato. Jej sylwetka miała same miękkie, esowate i pełne linie, zwarty, pełny i duży biust, drobne, chudziutkie kończyny, pełne oczy i usta no a tu niby podobna waga i wzrost, ale kanciate i nabite ramiona, średniej wielkości cycki na boki i wcięcie takie ledwo ledwo 😀 oczywiście, i strój i fryzura sprzed epoki Olgi, wtedy faktycznie wyglądało się najróżniej 😉

    Rosalia – tak staram się robić 😉 już wiem, że wietrzny i księżyc działają, po prostu pisałam to w oderwaniu od ubioru, o ciele, budowie ciała i twarzy jako takich. Zupełnie się z Tobą zgadzam w kwestii Kibbe i Ethereali, nie ma potrzeby rozkminiać kto dostał z tortu więcej, bo rzadko zdajemy sobie sprawę ile wysiłku i samoświadomości zajmuje posiadanie (lub markowanie) cech czyjegoś wyglądu 🙂 też bym Ci chętnie dała okejkę!

    Jeszcze raz dzięki wszystkim 😉

    • Moderator - lothlorien 28 października, 2020 o 12:22

      Siyah, w takim razie mój błąd 😀

      Dla podsumowania dyskusji, już tak dla wszystkich tu kobietek, które może nie czują się do końca dobrze ze swoim typem czy Etherealami – pamiętajmy, że nie ma takiego typu, który “może wszystko” i nie ma żadnych ograniczeń. Nie ma tak dobrze. Najbardziej wyrazista uroda na świecie, jeśli nieodpowiednio wystylizowana, będzie jakby rozmyta. Ponadto ograniczenia paradoksalnie ułatwiają życie (polecam TED talk “The paradox of choice” Barry Schwartz, jakby ktoś był zainteresowany).
      Także jak dla mnie jedyna słuszna droga to rzeźbić z tym co się ma i nie oglądać się na innych 😀

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 28 października, 2020 o 22:21

      Loth, zgadzam się w pelni z Tobą. To jak z czasem, im mamy bardziej napięty grafik, tym lepiej nam idzie i więcej zrobimy.
      Mnie osobiście najbardziej i śmieszą i wkurzają stwierdzenia, że ładnemu we wszystkim ładnie. Osobiście się z tym tez czesto spotykam i z jednej strony to brzmi jak komplement, ale tak naprawdę jest w tym jakiś taki ton lekceważenia, brzmi to jak “Ty sie nie musisz starac, bo masz dane”. A my wszystkie tu wiemy, jaka to totalna nieprawda. Nie wyprowadzam ludzi z błędu, bo i tak nie przyjmują tego, że są jakies typy Kibbe, że są ethereale, ale trzymam sie dość konsekwentnie zaleceń i w ten sposob nie pokazuję ciemniejszej strony księżyca 😄

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 30 października, 2020 o 22:53

      Arwena, to prawda, że tak się dzieje. Szczególnie uwagi typu “ładnemu we wszystkim ładnie” i “masz do tego WRODZONY talent” to chyba dwie rzeczy, które najbardziej na świecie są w stanie zaszkodzić, bo sugerują, że dana osoba “dostała”, a reszta nie ma, więc reszta jest mniej uprzywilejowana i musi się bardziej postarać. A najgorzej, jeśli jest ktoś obok i słyszy taką uwagę o wrodzonej wspaniałości i dochodzi do wniosku że nie warto nawet zaczynać. I tu można cofnąć się do punktu wyjścia, przez który zrobiłam tę minidramę 😀

      Loth – TED Talks zawsze na propsie <3 obejrzałam, tez mogę polecić!
      Dobra tam, wietrzny, księżycowy, czary mary, łatwiejsze życie 😀 może to i lepiej…

  22. Hajnowski SD KE + GE + KarE + KrE/ FN + BE 29 października, 2020 o 08:56 Odpowiedz

    Ogólnie ja kiedyś też zawsze się zastanawiałam czemu inne kobiety ubierać się tak, a mi jakoś to nie pasuje, zawsze intuicyjnie ubieralam się podobnie , bez nadruków, wszystko dopasowane, a chciałam coś bardziej wystrzalowego, w stylu Fg, jednym słowem nuuuuda……wydaje mi się że to zasługa Ss i księżycowego jak u Ciebie Siyah, ja i sobie myślałam kiedyś podobnie. Radzę sobie z tym w ten sposob, że idę np jesienią w stronę tajemniczego looku ,któremu dodaje duży blysk, przytulnosc lub głębię.
    https://i.pinimg.com/564x/d1/10/d9/d110d9d64d78e382ffb7351899ed49dc.jpg
    Co do Sn , to bardzo mi się podoba look Scarlet Johanson , i ogólnie jeans ❤, ja moge go stosować najlepiej w ciemnych odcieniach granatu bo w innych średnio pasuje.
    Tak więc dobrze przeniknąć w osobiste ethernale i znalesc coś tylko dla siebie .

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 30 października, 2020 o 23:13

      Mega fajna i wyrazista stylówka, zazdro, na mnie żadna drapieżność nie leży, czuję że mam za łagodne rysy 😀 (na przykład wietrznego nie odbieram jako drapieżny, chociaż trudno mi znaleźć na niego określenie – w moim odczuciu to taki bardziej łagodny, stonowany, może trochę bardziej yangowy kuzyn karmazyna)

      FG mają super stylówkę i nie dziwię Ci się, że chciałabyś z tego korzystać 😀 prawdziwe petardy. Zazdroszczę ludziom, którzy są w stanie stworzyć stylówkę i nadać jej jakąś narrację, u mnie to na razie nadal układanie klocków z ethereali 😉 raczej na bazie “księżyc albo casual w słowiańskim/kryształowym kolorze, dżinsy skinny i daj wietrzny akcent na wierzch i buty” 😀 tylko że u mnie to trwa cały rok więc hm. Ale sam zestaw, który załączyłaś bardzo przykuwa oko!

      Też jestem fanką dżinsu <3 w najbliższym czasie popatrzę bliżej również na Syreni, choć wydaje mi się że w sklepach jest raczej ciężko znaleźć jakąś czystą syrenę 😀 w ogóle wydaje mi się też że mniej się ubrania zużywają w trakcie tej pandemii (zakładając że ktoś wiedzie teraz zdalne życie), a zwłaszcza większość rzeczy "wyjściowych" jeszcze długo nie pogorszy swojego stanu 😀

    • Ines SN 1 listopada, 2020 o 19:43

      Siyah próbuj kombinować 🙂 ciekawi mnie to co piszesz,ja się czuje bardzo wyrazista xd właśnie przez łagodność w twarzy (jakoś sporo widzę kobiet z ostrymi rysami i karmazynem..?),kanciaste kształty i kilka silnych trendów, które nam bardzo pasują(boho). W tym tygodniu mam zamiar ubrać się cała na dżinsowo <3 i do tego beżowy zamszowy płaszcz,upięte włosy, zamszowe różowe botki iiii ruda torebka. Moze za dużo wymagasz od SN? Dla mnie to brzmi super stylowo 🙂 W drapieżnych ubraniach i karmazynie wyglądam bardzo staro i nieładnie, przeszła mi ochota na przebieranki za kogoś kim nie jestem. Spróbuj ubrać się cała na SN, ale z JEDNYM E. Moze Cię coś zaskoczy.

  23. Malv. SN / SE+BE+KE+WE (+GE, KrólE, BE) / TA 1 listopada, 2020 o 21:11 Odpowiedz

    Witajcie,
    od dawna śledzę bloga Olgi i czytam Wasze komentarze. Jestem świeżo po diagnozie i muszę sobie wszystko poukładać póki co, bo mimo iż spodziewałam się swojego typu wg Kibbe oraz części ethereali, to typ kolorystyczny oraz cała interpretacja dość mocno mnie zaskoczyła. Potrzeba trochę czasu, żeby spojrzeć na siebie w tym nowym świetle :).
    Czuję, że zostanę tu na długo, bo zawsze zachwycała mnie panująca na forum atmosfera :).

    Na początek mam pytanie: Drogie Soft Naturalki, czy macie jakieś swoje ulubione sklepy, w których kupujecie ubrania zgodne z Waszym typem?
    Jeśli podawanie nazw sklepów jest traktowane jako reklama i niezgodne z zasadami forum, proszę o zignorowanie mojego pytania – nie jestem pewna, jak podejść do interpretacji regulaminu 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

  24. Aga SG 4 listopada, 2020 o 21:29 Odpowiedz

    Ines, jestem fanką Twoich komentarzy opisujących Twoje stylówki. <3

    A tak a propos ubrania się na SN, jak uważacie czy w to w ogóle możliwe żeby stylówka była po prostu dla jakiegoś typu bez żadnych E widocznych gołym okiem, czy taki przypadek to po prostu ethereale ukryte w bazie?
    Na przykład, rozkloszowana sukienka mini w groszki jest po prostu SG czy SG+RE?
    Pytam z ciekawości czysto hipotetycznie 😉

    Siyah, a próbowałaś zrobić sobie Kryształ przy twarzy (makijaż, biżuteria, bluzka, kolorystyka) a SN księżyc w reszcie stylówki? Te ethereale zdają się pięknie do siebie pasować 🙂

    • Eryka 4 listopada, 2020 o 22:51

      Nie da się obejść Ethereali, choćby na poziomie kolorystycznym. Nie włożyłabym pudroworóżowej (Kryształ) sukienki R, nawet jeśli ten sam fason w czerni (Gwiezdny) by mi służył. Oba Ethereale w bazie Romantic. Mało tego, gdyby wejść głębiej w detale, Kryształ jest bardziej yin niż Gwiezdny ze względu na delikatność, podkreślanie młodości, świeżości cery (yang rośnie z wiekiem, Noble pewnie też), a kobieta Romantic z Kryształem bardziej yin niż ta z silnym Gwiezdnym. A mówimy o czysto yinowych Etherealach. Monroe miała jasną cerę, oczy i włosy, nikt nie próbował jej zakwalifikować jako inny typ niż Romantic. Gwiezdnym i ciemniejszym Bellucci czy Hayek, które yang na poziomie Ethereali prawie nie mają, zdarza się to nagminnie, bo ludzie próbują w nich widzieć SD lub TR (yang nawet nie z Ethereali, czyli rysów twarzy, a z całości!). Może w czarno-białym świecie da się mówić o tych przykładowych ubraniach czysto SG bez naleciałości w postaci Ethereali, gdyby wyeliminować wzory i zostawić same gładkie ubrania o krojach przypisanych konkretnie SG. Tak widzimy różnice choćby na poziomie yin/yang, mimo że to pozornie szczególiki.

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 5 listopada, 2020 o 16:26

      Świetny komentarz, Eryko! Zresztą chyba trudno byłoby, żeby ubrania był pozbawione E, skoro to system oparty w dużej mierze na wrażeniu, a ubranie przecież stwarzać jakieś wrażenie musi 😀 chociaż zaskakuje mnie że można patrzeć na to tak analitycznie, że kryształowy ciuch w gwiezdnym kolorze, idzie się w tym pogubić.

      Aga, kryształ w moim odczuciu zdaje się mnie wyostrzać i podbijać wietrzny (może zrobię jakieś fotki na dniach) i to chyba w sumie fajny pomysł żeby łączyć go z księżycem, który dla odmiany łagodzi. Ciekawy eksperyment, kurczę, no muszę tak zrobić! 😀 zresztą oba te Ethereale to przecież dwie esencje kolorystyczne Soft Summer.

      Swoją drogą zastanawia mnie, czy można z wiekiem “zgubić” yinowe ethereale. Zastanawiam się czy to tak może działać, że typy “klarują się” w pewnym okresie życia i mają jakiś swój okres wyglądania najciekawiej – bo faktycznie, z osób SN które obserwowałam mam wrażenie, że “ich czas” zaczyna się właśnie od 20-30 lat wzwyż. Trudno mi mówić o innych typach, bo ich nie prześledziłam. Zastanawiają mnie w ogóle takie metamorfozy, “przepoczwarzanie” się typów w ciągu życia bo myślę że na pewno migrują w różnych kierunkach, zbliżają się do siebie, oddalają.

    • Moderator - lothlorien 5 listopada, 2020 o 17:52

      I stąd pierwotnym zamysłem połączenia typologii Kibbe i Ethereali było to, aby brać fasony z typu Kibbe, natomiast styl z Ethereali. To co napisała Eryka o jednej sukience w dwóch kolorach – tak właśnie jest. Jeszcze trzeba brać pod uwagę, że niektóre fasony mogą obskoczyć kilka typów.

      Siyah, o zmieniającej się z wiekiem urodzie też ostatnio myślałam. W starych wpisach na temat Ingenue Olga pisała, że pełne Ingenue zostaje z nami na całe życie. Moim zdaniem typ Kibbe i Ethereale zostają zawsze takie same, choć być może intensywność niektórych E. osłabia się. Oczywiście to tylko moje gdybania.

      Ale ciekawa jestem co powiedzą na to dziewczyny, które diagnozę mają już długo? Ja mam swoją od 5 lat i zaobserwowałam, że pewne ubrania spoza typu, które kiedyś wydawały się “spoko” (ze względu na E.), teraz już po prostu nie przejdą. Np. miałam kiedyś płaszcz typowo SG (fason). Olga orzekła, że w wieku ok. 20 lat faktycznie wyglądał na mnie okej, ale teraz – od kilku lat zresztą – to już nie jest rzecz dla mnie. Z wiekiem coraz bardziej krążę wokół klasycznego minimalizmu, a moje interpretacje Ethereali są dosyć stonowane. Co nie znaczy, że zbliżam się choć trochę do czystego stylu SC. 🙂

  25. Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 5 listopada, 2020 o 17:40 Odpowiedz

    https://a.allegroimg.com/s720/11fa61/4a6b42ef4858825e60d3d7e33596/X57111K-A04-TFNC-SUKIENKA-DRAPOWANA-ZDOBIONA-34-Wzor-dominujacy-bez-wzoru

    SN czy nie SN? Oto jest pytanie! Odwieczne pytanie o dekolt V. Zawsze mam wrażenie że to takie pójście na łatwiznę krawców – zamiast się bawić w wycinanie łódki, przeszyjmy dwa pasy materiału na ukos i volia 😀 mam wrażenie że te dekolty są wszędzie, i zawsze się wtedy zastanawiam, ile mogą zepsuć :/

    • Ines SN 8 listopada, 2020 o 18:09

      Siyah myśle, ze to moze być SN z księżycowym 🙂 czyli TY. Bardzo ładna sukienka. Skoro masz dodatkowo kryształ to powinnaś ja unieść. Natomiast wiem, ze tego typu mocne drapowania na brzuchu moze być w rzeczywistości mało lejące i nasze, a bardziej formalne i sztywne. To kwestia materiału,jezeli jest mało rozciągający się to noże to być nawet sukienka … dla grupy C. Robi się biurowo wtedy. A tutaj mamy to poziome,geometryczne odcięcie. Ja takich unikam. To szczegol, ale wiele zmienia. My jesteśmy płynne,pionowe w subtelny sposób,lejące.

    • Siyah SN/SSu (KsE+SłowE+SyE+WE) KryE 8 listopada, 2020 o 19:30

      Ines, stanęło jednak na takiej:
      https://ibb.co/BKzjHLP

      Gdy wyobraziłam sobie tamtą na sobie, poczułam jakiś nieokreślony dyskomfort, test Photoshopa też wyszedł raczej słabo. Ta wydaje mi się taka kryształowo-syrenia i lekko antyczna. Dekolt jest chyba mahoniowy (też w bazie, jakby nie patrzeć) 😀

      Nie wiem jak te marszczenia na dekolcie zamiast poniżej talii, ale chyba nie są jakoś bardzo inwazyjne. No i całość jest taka rusałkowa. Nie wiem, tu też jestem ciekawa opinii. Strasznie mi się podoba ten kryształowy kolor, za dużo już tych szarości 😉 poza tym wianek na modelce uznałam za dodatkową podpowiedź 😀

    • Fresco SN (BE, WE, ME) +GE | SSu 8 listopada, 2020 o 20:27

      Siyah, ta różowa sukienka jest super! Widzę Cię w niej 😀 a ta beżowa hmmm… ma dość wysoką talię, co przynajmniej u mnie kończy się wyeksponowaniem oponki na brzuchu. Dekoltami V czy kopertowymi się nie przejmuję, jeśli ogólny wydźwięk stylizacji jest ok i ciuch dobrze leży, to nie przejmuję się i go noszę. Nie da się “ujechać” szukając tylko i wyłącznie ciuchów idealnych, czasem trzeba iść z asortymentem sklepowym na kompromis i nosić to co nie robi nam krzywdy, nawet jeśli fason, kolor czy wrażenie Etherealowe nie jest perfekcyjnie według wytycznych. Przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia 🙂

    • Ines SN 9 listopada, 2020 o 12:26

      Ej ej. Ale co ma być nie tak z dekoltem V dla SN? Ja tylko taki preferuje … ja mam duża głowę,nieproporcjonalna do ciała, dużo włosów i nie wyobrażam sobie czegokolwiek pod szyje… w V jest duuuzo lepiej. Wszystko co zabudowane mi nie służy. Moze kwestia indywidualna.

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 9 listopada, 2020 o 13:29

      Drapowania poniżej talii, przynajmniej przy wyższym stanie, chyba jednak nam nie służą. Sama czułabym się w nich jakoś tak brzuchato/ciążowo, a w takim szarobeżowym taupe jak pani z biblioteki (wygląda na to że odkryłam kolor który jest zbyt nudny nawet dla soft summer 😀 ) oto jak można wstrzelić się dokładnie w wytyczne i zrobić sobie krzywdę XD

      Fresco, chyba masz rację z tymi dekoltami. Na wypatrywaniu jedynie łódek i okrągłych wycięć można by całe życie spędzić 😀 ale dobrze że potwierdziłaś, że to Ci nie szkodzi. Zastanawia mnie, czy jesteśmy do siebie choć trochę podobne, z tym samym typem i kolorystyką. Chyba trudno znaleźć kogoś o podobnej konfiguracji, nawet w galerii etherealowych diagnoz. Ale nasze v chyba powinno być bardziej miękkie, niegeometryczne. Ja myślę że to może być koperta albo chociaż takie V z łagodnym szpicem. No ale i tak w okrągłych czuję się jakoś pewniej.

      Ines – napisałam maila 🙂 z dekoltami V chyba chodzi o to, że są nie zalecane dla SN na przykład na tej stronie (są w zakładce “należy unikać”), a ja zamiast rozbierać każde zalecenie na części pierwsze i sprawdzać jego zasadność lub nie, po prostu ufam że to jest dobrze. Zresztą ogólne wrażenie robimy inne – ja jestem raczej kompaktowa, klasyczna, w dolnych granicach wzrostu SN, więc może V robi mi więcej krzywdy. Ty ze zdjęć wydajesz się zwyczajnie wyższa i jeśli masz mocny akcent na gorę w postaci większej głowy + burzy ciemnych, gęstych fal to chyba aż tak nie przeszkadza.

    • Eryka 9 listopada, 2020 o 14:36

      Według mnie są dwa rodzaje dekoltów V: pierwszy ma typowo karmazynowe/słoneczne ostre linie dopasowane do reszty ubrania, gdzie ascetyczna/nowoczesna forma jest ważna i ma podkreślać urodę kobiety i jej yangowe nuty (yang typu D, nie N). Drugi rodzaj jest neutralny, jak w sukience zalinkowanej przez Siyah, gdzie rzuca się w oczy wszystko poza samymi jego liniami; to tylko sposób wykończenia ubrania. Zresztą w przypadku tej konkretnej sukienki tkanina układa się miękko, nadając raczej yinowe tony czy neutralizując mocno yangowe. Nie wiem jak SN, ale jako R noszę drugi typ, słonecznego unikam, to jak ostre klapy w żakietach albo niektóre kołnierze służące DC/D. Dekolt łódkę chyba po prostu trudniej dopasować do “standardowej figury”, mnie zawsze rękawy przy takich bluzkach ześlizgiwały się z ramion.

    • Ines SN 9 listopada, 2020 o 16:26

      Siyah tylko w moim mailu nie ma myślnika, jakoś błąd się wkradł :/ jest samo nensi2.
      Ja nosze wyłącznie płytkie V, serek,pęknięcia. Dekolt woda wyglada u mnie słabo,mam mały biust ale szerokie ramiona i ta woda wyglada tak jakoś biednie. Nie ma na czym się opierać.

    • Ines SN 11 listopada, 2020 o 12:47

      Mi jest w okrągłym gorzej, najlepsze są serki,łezki, pęknięcia.
      Wydaje mi się, ze jednak V jak do słonecznego i karmazynu to co innego niż serek lub lekkie pęknięcie, tj pisała tu Eryka. Ja mam szeroka żuchwę i krótka szyje,No nie bardzo mi po drodze z czymkolwiek okrągłym w górnych partiach… a z okrągłym mocniejszym dekoltem do pracy nie pójdę. Akurat często w lejących koszulach robią właśnie delikatne V 🙂

    • Moderator - lothlorien 11 listopada, 2020 o 14:04

      Spoko, nie twierdzę, że powinnaś nosić zabudowane rzeczy, tylko z Twojej wypowiedzi wynikało, że głębokie dekolty mogą być tylko V. 🙂
      Ja przyznam, że kiedyś lubiłam bardzo dekolty V, teraz częściej noszę okrągłe. Do pracy również, szczególnie, że są też dekolty pośrednie, nie głębokie, ale nie zabudowane 😀 W każdym razie pewnie odbiór takiej stylizacji u każdego jest bardzo indywidualny.
      Powiedziałabym jeszcze, że jeśli dekolt V mamy w czarnej czy bardzo ciemnej bluzce, to odbiór będzie bardziej Yang niż takiej samej rzeczy w jasnych kolorach.

    • Ines SN 11 listopada, 2020 o 15:36

      Jedynym ciemnym kolorem, który moja twarz toleruje to satynowa zieleń (i tak mało która). Wiec u mnie nie ma opcji z czarna bluzka przy twarzy brrr,najgorzej. Jak słyszę, ze każda kobieta powinna mieć w szafie coś czarnego to mnie telepie, właściwie to ja większość ciemnych kolorów znoszę źle wiec już wiem czemu mój serek jest SN xd bo on jest po prostu Soft Summer.

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 11 listopada, 2020 o 21:13

      Ines, mnie tez telepie jak słyszę o czerni. Wygladam w niej przetragicznie i poza kozakami nie mam w tym kolorze NIC. Pomimo tego, że mam ciemne E, gwiezdny, francuski, czerń nie nie nie. Nawet tuszu do rzęs nie uzywam czarnego tylko brązowy. Moją czernią jest granat.

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 12 listopada, 2020 o 12:33

      A mnie właśnie zastanawiają kolorowe tusze – mam przed nimi trochę blokadę, bo wydają mi się takie ekstrawaganckie, w stylu G. Zastanawiam się, czy inne kolory, jak granat czy właśnie brąz, robią dużą różnicę w makijażu? Jakie macie z nimi odczucia? Warto?

      Zawsze mi się wydawało że czarne są takie najbardziej niewidoczne w makijażu, w sensie w naturalnym kolorze rzęs.

    • Moderator - lothlorien 13 listopada, 2020 o 18:26

      Mnie telepie zawsze, kiedy czytam “każda kobieta powinna mieć w szafie X, Y i Z” 😀

      Kolorowych tuszów nigdy nie używałam, ale zawsze miałam wrażenie, że taki granat nie będzie jakoś bardzo widoczny (ew. może na jaśniejszych rzęsach, ja mam czarne). Używam za to ciemno-niebieskiego eyelinera i jego kolor widać głównie w wyraźnym świetle, nie robi to wielkiej różnicy. Pewnie wiele zależy od typu kolorystycznego, tzn tak jak wspomniała Arwena, niektóre typy nie zdzierżą ostrości czerni.
      Natomiast gdyby tusz lub eyeliner były np. turkusowe, intensywne, to myślę, że nie byłby to dobry pomysł dla bardziej stonowanych typów.

      A czy ogólnie warto bawić się w takie rzeczy? Wg mnie warto eksperymentować 🙂

    • Natsu SC/TS (KryE+SyE+RE+WE) 13 listopada, 2020 o 19:47

      Siyah, w kwestii kolorowych tuszy. Kupiłam jakiś czas temu, przez pomyłkę, brązowy tusz. Przy moim średnim nasyceniu kolorystycznym, nie robi mi prawie nic. Bez pomalowania moje rzęsy wyglądają dość biednie, przy brązowym wyglądają trochę mniej biednie, ale różnica jest naprawdę minimalna. Brązy są chyba dla naprawdę jasnych typów, które w czarnym tuszu będą wyglądać zbyt dramatycznie.

    • Eliza / C (KryE, RE) WE, BaśE | SSu 13 listopada, 2020 o 20:10

      Co do eyelinerów, dodam tylko mały przyczynek co do stonowanych typów. W moim przypadku, mimo czarnych brwi i rzęs, jako SSu, nawet z Baśniowym, lepiej mi w kolorach kredek typu taupe (wyszarzone brązy) niż czernie. Tuszów do rzęs zawsze jednak bezwzględnie używam czarnych – wszelkie wariacje nie pomagają.

    • Moderator - lothlorien 13 listopada, 2020 o 21:14

      Mam tak samo i też jestem SS, ale nie chciałam się już rozpisywać na temat różnych niuansów urodowych 🙂 Chociaż muszę powiedzieć na marginesie, że kredki to dla mnie inna sprawa, ich czerń nie jest tak ostra i wyraźna jak w płynnych linerach, więc są ok, choć już od dawna ich nie używam.

    • Fresco SN (BE, WE, ME) +GE | SSu 13 listopada, 2020 o 21:01

      Siyah, mam fioletowy tusz w dosyć jasnym kolorze i sprawdza się jako akcent – całe rzęsy najpierw na czarno, dopiero potem na fioletowo, z dość ostrożną aplikacją. (ten z Miss Sporty)

      https://4.bp.blogspot.com/-wY2nH5GTJu8/U5mlSAuC2PI/AAAAAAAADPo/AEvbhgGzV_I/s1600/1-SAM_1982.JPG

      Dawno temu jako nastolatka miałam tusz w kolorze ciemnozielonym i był super, z chęcią bym do niego wróciła 🙂
      Mimo bycia SN nie lubię być “niezrobiona”, bez makijażu i dla mnie wyjściowym kolorem tuszu jest czarny. Brązowego nie używałam, ale jestem ciekawa czy by się u mnie sprawdził.

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 14 listopada, 2020 o 00:23

      Ojej, brązowy tusz ekstrawagancją? Nie 😊😊 Powiedzialabym, że wręcz przeciwnie, u mnie czarny tusz mocno rzuca się w oczy, moze dlatego, że baaardzo lubię miec rzęsy możliwie grube i dlugie. I nie nie, wcale nie jestem jasnym typem. Mam ciemnobrązowe brwi, piwno-zielone oczy, wlosy lekko kasztanowate /poziom 6-7/. Czarnego tuszu nie używam od 20 lat. Ostatnio kupilam jakis w promocji w Rossmanie, bo pomyslalam, że z wiekiem moze coś sie zmieniło, ale nie, mój makijaz wyglada wtedy ciężko, postarza mnie to oko. Moze to kwestia cery? Wiosny mają podobno specyficzną karnację, często jest u mnie odbierana jako taka świetlista.
      Uzywalam też tuszu fioletowawego, oczy robią sie zielone bardziej, ale samego fioletu nie widac jako takiego.

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny. Wymagane polasą oznaczone *