Typ urody Soft Natural - uwodzicielka

Kształt sylwetki, rysy twarzy, garderoba.

Typ Soft Natural, podobnie jak czysty typ Natural, charakteryzuje prostokątna struktura kości. Jednak typ Soft wyróżnia się wyraźnym wpływem żeńskiego pierwiastka Yin. Zmiękczenie przejawia się w bardziej mięsistej budowie ciała oraz w pełnych rysach twarzy. Kobieta typu Soft Natural z reguły ma duże oczy, pełne usta oraz lekko zaokrąglone policzki. Linii sylwetki nie charakteryzują typowe krągłości (patrz typ Romantic). Ciało owszem jest pełne, pojawia się wcięcie w talii, ale zarys sylwetki oscyluje między prostokątem a klepsydrą. Oczywiście sytuacja ulega zmianie kiedy mamy do czynienia z osobą bardzo wychudzoną. Niech za przykład posłuży nam anorektyczna figura Angeliny Jolie (Soft Natural), która zatraciła wszelkie widoczne oznaki wpływu żeńskiego Yin. Można powiedzieć, że z Soft Angeliny pozostały tylko oczy i usta, które wydają się być nienaturalnie duże na tle kościstej twarzy. Wychudzona Angelina jest idealnym materiałem poglądowym na strukturę budowy szkieletowej typu Soft Natural. Wyraźnie widać androgenicznie ukształtowany kościec, prostokątny kształt twarzy oraz zarys sylwetki. Kiedy wnikliwiej przyjrzymy się kościom policzkowym zauważymy, że mimo wszystko są one pozbawione ostrości. Inaczej wyglądałaby wychudzona osoba w typie Dramatic. Rysy byłyby dużo ostrzejsze, a kości jeszcze wyraźniej zarysowane. Tutaj mamy prostokąt ze ściętymi rogami.

SOFT_NATURAL_look_Angelina_Jolie

Kolejne zdjęcia przedstawiają również szczupłą, aczkolwiek normalnie wyglądającą Angelinę. Wraz z pojawieniem się tkanki tłuszczowej objawia się wpływ pierwiastka Yin. Ciało staje się mięsiste, tworzą się kobiece kształty. Jednak nadal nie widać mocno zakrzywionych linii, które malowałyby obraz sylwetki na kształt cyfry 8.

SOFT_NATURAL_look_Angelina_Jolie_02

W przypadku nadwagi, podobnie jak w przypadku dużej niedowagi, zarys sylwetki zamienia się z klepsydry w prostokąt. Tkanka tłuszczowa w pierwszej kolejności gromadzi się wokół talii oraz na brzuchu.


Sylwetkę zbliżoną do klepsydry prezentuje nader popularna i uwielbiana Scarlett Johansson. Internet ugina się pod ciężarem jej zdjęć. Niestety, bardzo trudno doszukać się takich, które przedstawiałyby Scarlett w stylizacjach właściwych dla jej typu urody. Aktorka z maniackim uporem wybiera garderobę przypisaną typom dość odległym na osi Yin/Yang. Sytuację ratuje jej sesja zdjęciowa dla Mango. Na przykładzie kolekcji sprzed kilku lat można ukazać niewielki zarys stylu Soft Natural.

Fresh and Sensual Lady, czyli kobieta typu Soft Natural, chcąc stworzyć podkreślający urodę styl ma do wyboru dwie ścieżki. Może poddać się aurze wolności, wybierając dziewczęcy klimat Boho lub podążyć w bardziej kobiecym kierunku, postawić na drapowania oraz podkreślenie bioder. Tak, właśnie bioder. Wszelkie marszczenia oraz załamania tkaniny powinny znajdować się głównie na wysokości poniżej talii. Diva Chic (Soft Dramatic) ozdobne detale oraz krawieckie zawiłości umieszcza na wysokości linii biustu. Styl Soft Natural oplata biodra i na ich linii wprowadza zmysłową nutę. Akcentowanie linii bioder jest oczywiście równoznaczne z zaznaczeniem talii. (Drapowanie może również znajdować się powyżej talii, pod warunkiem, że biodra nie są kontrastowo proste i wąskie).

Poniżej zestawy zdjęć Scarlett Johansson prezentującej style: Dramatic Classic, Theatrical Romantic, Romantic, Flamboyant Natural, Dramatic, Gamine, Classic oraz właściwy jej urodzie Soft Natural. Przyjrzyjmy się jak negatywny wpływ na ogólny wygląd ma przebieranie się za kogoś kim się nie jest.

Począwszy od szóstego rzędu oglądamy już styl właściwy dla Soft Natural, łącznie z właściwym makijażem oraz fryzurą. Scarlett Johansson przeistacza się jak za dotknięciem magicznej różdżki. Wymowne.

SOFT_NATURAL_look_00

SOFT_NATURAL_look_01_BW

SOFT_NATURAL_look_02_BW

SOFT_NATURAL_look_07

SOFT_NATURAL_look_08


Sukienka w groszki (trzecie zdjęcie poniżej) ma idealny fason. Deseń (czego nie widać na tym zdjęciu) jest korzystnie rozmyty i nieregularny. Dodatkowo znajduje się w pewnej odległości od twarzy. Taki sposób noszenia groszków nie zakłóca linii Soft Natural. Sukienka w klasyczne groszki (piętro wyżej) jest już tą mocno nieodpowiednią.

SOFT_NATURAL_look_03_BW

SOFT_NATURAL_look_04_BW

SOFT_NATURAL_look_05_BW


SOFT NATURAL – SYLWETKA – CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

SOFT_NATURAL_sylwetka

  • Wzrost – od ok. 164cm do ok. 174cm
  • Umiarkowanie długie linie pionowe
  • Typ sylwetki – delikatnie zarysowana klepsydra bez wyraźnych krągłości (tkanka tłuszczowa w pierwszej kolejności gromadzi się wokół talii; przedramiona, biodra oraz uda mają duże tendencje do zbierania się cellulitu)
  • Ramiona – szersze (lekko kwadratowe)
  • Ręce i nogi – proporcjonalnej długości lub nieco krótkie w stosunku do tułowia, sporadycznie możliwe dłuższe
  • Dłonie i stopy – średniej wielkości, nieco pulchne lub małe i szerokie
  • Biust – średniej wielkości (wielkość miseczki mocno uzależniona od tuszy)
  • Talia – delikatnie zaznaczona
  • Biodra – szersze, miękkie, minimalnie zaokrąglone
  • Przedramiona – pełne, mięsiste

SOFT NATURAL – TWARZ – CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

SOFT_NATURAL_twarze

  • Szczęka – szersza o tępych liniach lub lekko zwężająca się
  • Nos – mały lub średniej wielkości, szerszy (nigdy wąski lub ostro zarysowany)
  • Kości policzkowe – szerokie, tępe
  • Oczy – duże, okrągłe lub w  kształcie migdała (Angelina Jolie)
  • Usta – pełne
  • Policzki – pełne, miękkie

SOFT NATURAL – FRYZURA, MAKIJAŻ:

Soft Natural jako jeden z naturalnych typów urody najkorzystniej prezentuje się w swobodnych uczesaniach. Przy czym typ Soft nie może już pozwolić sobie na szaleństwo Flamboyant Natural. Zbyt rozwichrzone włosy nie dodadzą urody. Kobieta typu Soft Natural zdecydowanie lepiej zaprezentuje się jako ta, która jednak grzebienia używa. Najlepsza długość – minimum do ramion. Decydując się na krótszą fryzurę Soft Natural pozbywa się swojej sensualnej aury, która powinna być motywem przewodnim całego image.

Grzywka jest kwestią otwartą. Jednym twarzom pasuje bardziej (Jennifer Lawrence), innym mniej (Scarlett Johansson ). Jeżeli już decydujemy się na krótszą grzywkę powinna ona być lekko wycieniowana i “rozbita” (na środku lub z boku). Prosta, pełna grzywka nie komponuje się z twarzą Soft Natural.

Upięcia powinny być swobodne i luźne (patrz typ Natural) lub delikatnie romantyczne. Te drugie ładnie skomponują się ze stylem Boho.

Należy unikać włosów gładko zaczesanych do tyłu oraz klasycznych bardzo gładkich upięć.

Makijaż dla typu Soft Natural to mocniejsze podkreślenie oczu połączone z dość naturalnym kolorem ust. Najlepiej sprawdzi się mocno rozmyte, matowe smoky eye. Uwzględniające wyraźne podkreślenie dolnej powieki. Oczywiście taki makijaż może okazać się zbyt intensywny na dzień (zwłaszcza dla delikatnych typów urody). Nie mniej jednak wyjątkowo pasuje on twarzom Soft Natural. Uwodzicielskie spojrzenie jest też wymarzonym uzupełnieniem stylu Boho. Należy jedynie uważać, aby nie przytłoczyć zbytnio oka. Intensywność oraz dobór barw zależy od kolorystycznego typu urody. Bardzo istotną kwestią jest to, aby przy mocnym podkreśleniu oczu, zachować świeżość spojrzenia. O ostatecznym sukcesie, jak zawsze, zadecydują właściwe kolory.

Co ciekawe David Kibbe zaleca dużo delikatniejszy makijaż, zbliżony do zalecanego typowi Romantic. Być może smoky eye w latach osiemdziesiątych wyglądało zupełnie inaczej niż dziś. Jednak oglądając makijaże współczesnych przedstawicielek typu Soft Natural nie sposób nie zauważyć, że smoky eye znakomicie podkreśla ich urodę.

Alternatywą może być pójście w kierunku makijażu właściwego typowi Natural. Spokojnie może on stanowić codzienny, uniwersalny look. Nie każda kobieta lubi mocno podkreślone oko.

Soft_Natural_makijaż_01

Soft_Natural_makijaż_02

Soft_Natural_makijaż_03

Soft_Natural_makijaż_05


SOFT NATURAL – GARDEROBA, BIŻUTERIA:

Garderoba stosowna dla typu Soft Natural to dziewczęcy Boho Chic lub nieco zmodyfikowany styl Relaxed. W przeciwieństwie do czystego typu Natural, typ Soft powinien akcentować talię. Podkreślenie nie powinno być tak wyraźne jak w stylu Romantic czy Theatrical Romantic, jednak brak zaznaczenia talii tworzy z sylwetki prostokąt. A figura kobiety typu Soft Natural dąży w kierunku klepsydry. Zmysłowa aura, którą roztacza kobieta Soft Natural wymaga nasycenia stylu elementami Yin.

WSKAZANE SĄ:
    • kroje delikatnie dopasowane do sylwetki z zaznaczoną talią (dopasowane, nie obcisłe)
    • jeżeli rezygnujemy z podkreślenia talii stawiamy na fasony opływowe (np. kardigan waterfall lub sukienka czy bluzka miękko opływające figurę – nawiązanie do stylu Soft Calssic)
    • miękkie, spokojne linie oraz kontury
    • delikatny, opływowy styl Oversize
    • drapowania w talii
    • drapowania poniżej talii
    • paski podkreślające talię
    • opcjonalnie rzeczy zbluzowane
    • luźne, miękkie dekolty
    • półokrągłe dekolty
    • asymetria (zwłaszcza na dolnych krawędziach)
    • nieregularne desenie o zaokrąglonych kształtach
    • miękkie abstrakcyjne desenie
    • desenie oraz szczegóły nawiązujące do stylu Folk (ludowe hafty, szydełkowe koronki, wyszywane kwiaty)
    • desenie oraz szczegóły nawiązujące do natury
    • desenie oraz szczegóły nawiązujące do sztuk antycznych
    • torebki o miękkich krawędziach i niezdefiniowanych kształtach
    • torebki o w kształcie prostokąta, ale o miękkich krawędziach
    • delikatna biżuteria w stylu boho
UNIKAĆ NALEŻY:
      • stylów androgenicznych (Dramatic, Dramatic Classic)
      • prostych, sztywnych linii oraz krawędzi
      • akcentowania linii ramion
      • dekoltów V
      • ostrych geometrycznych detali oraz deseni
      • animowanych nadruków
      • kraty i pasków
      • klasycznych groszków (odpowiednie będą takie o rozmytych krawędziach lub zachodzące jeden na drugi)
      • sztywnych falban
      • delikatnych koronek i gipiury (odpowiednie będą grube, szydełkowe koronki)
      • bardzo ozdobnych, barokowych detali oraz biżuterii
      • zbyt masywnej biżuterii
      • awangardowej biżuterii

      Soft_Natural_graderoba_08

      Soft_Natural_graderoba_14

      Soft_Natural_graderoba_09

      Soft_Natural_graderoba_10

      Soft_Natural_graderoba_new_02

      Soft_Natural_graderoba_new_03

      Soft_Natural_graderoba_13

      Soft_Natural_graderoba_new_05

      Soft_Natural_graderoba_new_01

PINTEREST TABLICA SN – LINK

Celebrytki i celebryci zdiagnozowani przez Olgę BrylińskąLINK

Women by Olga BrylińskaLINK DO TABLICY NA PINTEREŚCIE


WPIS ARCHIWALNY

W odniesieniu do moich najnowszych metod diagnozowania, niektóre informacje zawarte w jego treści oraz w komentarzach mogą być nieaktualne. Na dzień dzisiejszy pracuję i analizuję głownie w oparciu o stworzoną przeze mnie typologię Ethereal.

Stylizacje zamieszczone na Pintereście oraz strona z diagnozami (ETHEREALOWE DIAGNOZY) są bieżącymi i świeżymi źródłami informacji.

Share:

697 komentarzy

  1. Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 19 października, 2020 o 22:31 Odpowiedz

    Mam z moim typem pewien problem. Może to wynika z jesiennego obniżenia nastroju, takiego małego kryzysu, ale w sumie jednak się tym podzielę.

    Szukając na stronach anglojęzycznych mam wrażenie, że SN traktuje się jako taki trochę typ “drugiej kategorii”.
    Oczywiście niebotycznie wkurza mnie takie podejście do tematu i przedstawiam to jako zły przykład. Nie zgadzam się z tym, że “SN to wszystko, czego nie da się przypisać do innej kategorii” bo uważam to za bardzo krzywdzące.

    Za to czasem czytam komentarze typu, że mogę wyglądać “swojsko” (co do mnie zupełnie nie przemawia w kategorii piękna), czy “sympatycznie” (na litość boską, do wyglądania sympatycznie wystarczy się uśmiechnąć, niezależnie od typu Kibbe… ). Zazdroszczę innym typom – lub dziewczynom SN z bardziej zdecydowanymi etherealami – wyrazistości, określoności, wyglądania “jakoś” same z siebie.

    Kiedy rozbieram ten typ na części pierwsze, wychodzi mi na to, że mężczyźni w tym typie – szczególnie w długich włosach – wyglądają szałowo i jest to mój absolutnie typ numer jeden, za to wśród celebrytek nie potrafię znaleźć jakiejś babki, na widok której powiedziałabym, że mi kopara opadła. Mam tendencję do zachwycania się całą rozpiętością typów urody, ale w porównaniu z lekturą tego typu wpisów, traktujących SN jako coś “pomiędzy”, jako jakąś “formę pośrednią” czy “mniej wyrazistą” zaczynam czuć się źle.

    I zaczynam się zastanawiać, czy wszelkie te zalecenia typu “wyrazisty makijaż oczu”, “widoczne sploty”, “drapowania” i “zaznaczona talia” nie służą bardziej jakiemuś wydobywaniu tego, co innym typom przychodzi z większą łatwością, co mają w sobie i co widać na pierwszy rzut oka. W ostatnim czasie trudno mi znaleźć coś, co by mi się podobało w sobie i w moim typie. Może za dużo czytam/oglądam rzeczy, w których jedyne co słyszę o SN to “szerokie linie”, “szerokie kości policzkowe”, “mocna budowa ciała”, “atletyczne, kanciaste ramiona”, “nieregularne rysy” i “ledwie zaznaczona klepsydra”. Nie brzmi to fajnie – czuję się trochę jak kobiety z pierwszego akapitu wpisu Olgi na temat typu Dramatic: http://getthelook.pl/typ-urody-dramatic-arystokratka/ . Brakuje mi pozytywów.

    Nie chcę, żeby inne przedstawicielki typu czuły się urażone – bo to nie jest o nich. To piękne dziewczyny o różnych wpływach i etherealach w urodzie, które zwykle wiedzą, co zrobić ze swoją urodą i “czymś” emanują. Ja po prostu zaczynam filozofować i z której strony nie spojrzę na siebie – z etherealami niewyraźnymi i delikatnymi jak owcze futerko /no dobra, jest tez wietrzny. Słowiańskiego nie liczę – nie przepadam za nim, a po analizie E okazuje się, że nie będę mieć z niego żadnego pożytku/, mam wrażenie, że wyglądam nieciekawie, nieokreślenie i niecharyzmatycznie. Jakbym w tłumie dziewczyn była urodowo kimś przeciętnym, taką medianą.

    Przepraszam za ten wywód, myślę że każdy ma jakieś chwile wątpliwości, ale to mnie gryzie od dłuższego czasu, jeśli większość przekazów które napotykam, brzmi “przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud”, a w porównaniach typów wychodzi, że te inne są delikatniej zbudowane/pełniejsze/wyrazistsze :p nie chciałabym, żeby jedynymi pozytywami były po prosto “swojsko” i “sympatycznie”, bo wyglądać swojsko i przyjaźnie nie jest żadną wielką sztuką. 🙁 chciałabym przeczytać o tym typie coś naprawdę miłego, co pozwoli mi się z powrotem poczuć ze sobą fajnie. Ale żeby to nie było “swojskie” i “sympatyczne” 🙁

    • Eryka 20 października, 2020 o 11:10

      Powtórzę pewne uwagi dotyczące SN, o których już pisałam to tu, to tam: według mnie SN to wszechstronny typ. Albo przedstawicielki są zróżnicowane, albo możliwość prezentowania kobiecości jest na tyle zróżnicowana, że łatwo wydobyć indywidualne cechy. Dziwię się, że anglojęzyczne strony piszą tylko o “swojskości” i “sympatyczności”, bo jak dla mnie typowy amerykański seksapil lat 2000 służył wielu SN (opalenizna, rozwiany włos, dżinsy, bluzka chłopka albo jakaś tam inna bawełniana wówczas modna). Francuski to samo, choć jest zupełnie inny: Brigitte Bardot i Laetitia Casta, obie o intrygującej urodzie, potrafiły wyglądać zjawiskowo odstrzelone, nawet w oszpecającym je makijażu wydobywającym nieregularne rysy. W ich przypadku byle kobieca (nie dziewczęca) sukienka, rozwiany włos i prezentowały się nawet lepiej. Idealny rozkład yin i yang, by ograć ubrania bardzo kobiece i “męskie”: jako R muszę się namęczyć ze spodniami, by je “ukobiecić”. Trzecia twarz SN to rusałka, słowiańskie klimaty, bardziej baśniowe. Czwarta: klasyczna uroda (w końcu N łatwo pomylić z C, a delikatne SN mogą utożsamiać się z klimatami SC. Zresztą nikt na ulicy nie pyta “przepraszam, jesteś SN czy SC, a może N?”, tylko automatycznie lądujesz w którejś kategorii), wyważone proporcje, brak wyrazistych elementów, uroda mówiąca sama za siebie. Można dodać nawet piątą i femme fatale w niektórych przypadkach, jakoś Rita Hayworth wielu przekonała w tej roli 😉
      Jeżeli jesteś w kategorii czwartej, bardzo dużo świadczy to o Twojej urodzie. Tylko naprawdę klasycznie piękne osoby mogą pozwolić sobie na anonimowość w stylu. Gdy kogoś poznajesz, taka osoba nie będzie miała wyrobionego o Tobie zdania w trzy sekundy, moim zdaniem to fajne, zresztą wyrazistość promuje się od stu lat, a wyrazistość na obecną skalę jeszcze krócej. A co do swojskości i sympatyczności: jak nie musisz wybierać kolczyków i butów pasujących do torebki przed wyjściem po bułki do piekarni za rogiem, to tylko powód do radości, nawet jeśli przez pięć minut będziesz tylko “swojska” i “sympatyczna” 😉 Zapewne myślisz, że to proste, bo urodziłaś się SN, a nie jako inny typ. Często nasze atuty są dla nas domyślne i ich nie doceniamy.
      “wśród celebrytek nie potrafię znaleźć jakiejś babki, na widok której powiedziałabym, że mi kopara opadła”, a w mojej kategorii są idealne laski i zapewne niejedna R musi się powstrzymywać, by nie porównywać się z Bellucci czy z Arterton 😀 Mówię to pół żartem, pół serio, bo według mnie SN są przepiękne, choćby te wymienione wyżej.
      Przede wszystkim nie utożsamiaj się z opisami uśrednionej SN, bo nie dotyczą one Ciebie, nie dotyczą też one Bardot czy Johansson ani nikogo konkretnego. W ogóle anglojęzyczne strony traktowałabym z dystansem.

    • Ines SN 20 października, 2020 o 14:56

      Siyah myśle, ze KAŻDY typ ma gorsze dni;) i to normalne. Po analizie przycjodzi zwykle bunt. Ale ja tez zazdroszczę FG bycia takimi ostrymi torpedami, SC linii i gracji, a SG bycia super słodkimi. Ale tez lubię to ze nie jesteśmy przesłodzone i te kanciaste linie w SN. Lubię to połączenie. Wiesz,mało jest rzeczy SN w sklepach. Dobrej jakości praktycznie wcale 😀 ale ogromna radość sprawia mi ich szukanie o znajdowanie. Ja nie czuje się nijaka. Wrecz przeciwnie, czuje się wyjatkowa, bo jestem kanciasta klepsydra, a nie po prostu klepsydrą : D polecam Ci spojrzeć na siebie łaskawiej. W jakie E chcesz isc? Odpowiedz sobie na to pytanie. Mi zs znanych osób SN poza Selena Gomez i Kim Basinger nikt się nie podoba. Mało która znana SN się akceptuje i to widać. Szkoda! Ale my mamy broń w postaci super wiedzy 😉 z tego co widziałam to Ty masz super figurę,kobieca,szczupła, ale krągła, bardzo sensualną. Doceń to i ja podkreslaj. Tak samo możesz kombinować z makijazem i fryzura, czytaj NASZE zalecenia. Polecam skupic się na swoim typie i nie porównywać. Ja co jakiś czas czytam kolejny raz nasze zalecenia i zawsze coś odkryje. Teraz mam fazę na body i wysokie dżinsy rurki. Wcześniej miałam na marszczone sukienki z pionowa falbanka z przodu. Odkryłam, ze wyglądam w nich świetnie. Próbuj!

    • Moderator - lothlorien 20 października, 2020 o 20:16

      Siyah, zastanawiam się dlaczego tak bardzo bierzesz sobie do serca to, co jakieś internetowe artykuły piszą o Twoim typie bazowym (zaznaczam jeszcze raz, o Twoim typie bazowym, nie o Tobie)? 😀 To co piszą, to nie jest objawiona prawda, którą trzeba przyjmować bezkrytycznie. Zresztą, jakoś muszą przedstawić konkretny archetyp urody – generalizując. Polecam detoks od takich publikacji, nie masz wpływu na to jak ktoś postrzega SNki. Masz jednak bardzo realny wpływ na to, jak sama siebie postrzegasz, i jak jesteś postrzegana – i nie uważam aby softowy typ miał tu coś do rzeczy, bo wygląd to nie wszystko.

      No i powtórzę za Ines, że trzeba skupić się na sobie. Porównywanie się do innych to prosta droga do złego samopoczucia i kiepskiej samooceny. Jak to kiedyś pisała Olga, zbędne kilogramy można zrzucić, ale typu urody zmienić się nie da. 🙂

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 20 października, 2020 o 20:18

      Siyah, czytam zawsze uwaznie Twoje komentarze, bo piszesz wiele ciekawych rzeczy i jesteś bardzo wrazliwą dziewczyną i wydaje mi się, że to jednak problem z nastrojem oraz obrazem siebie, a nie typem Kibbe samym w sobie. Dla mnie kobiety SN sa przepiękne, są kwintesencja kobiecości, a na widok Anny Dereszowskiej kopara mi opada.

    • Aga SG/KarE+GE+WE/DW 20 października, 2020 o 21:17

      Siyah, czytając Twoje słowa wydaje mi się, że czujesz się mniej wyraźna niż byś może chciała. Widziałam Cię w szkółce i wyglądasz bardzo charakternie. Zazdroszczę Ci, że Twój typ bazowy jest kompatybilny z E i z kolorystyką i że tak służą Ci wietrzne klimaty.
      Ostatnie co bym o Tobie powiedziała, to że jesteś swojska i sympatyczna 😀

      A jeszcze co do tej swojskości i sympatyczności, to wielu by chciało być tak postrzeganym a mają np mocnego Alabastra albo onieśmielającą Królową co stwarza dystans, nawet jeśli w środku jest się pluszowym misiem.

      A, a propos tego co Ines napisała – jestem SG i nie cierpię tego bycia “słodziakiem” bo mam same “poważne” Ethereale. Poza tym dużo softu na niskim gaminkowym szkielecie i losowy miks mega yinowych i mega yangowych cech. Nie każda SG jest Arianą Grande. Jakby tak patrzeć każdy typ ” ma najgorzej ” Może lepiej się skupić na tym co każdy typ ma najlepszego?

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 21 października, 2020 o 14:16

      Dziękuję serdecznie za odpowiedzi. Chyba rzeczywiście dobrze jest nie rozglądać się aż tak daleko – wpisałam “soft natural” w nadziei na rewolucyjne odkrycia, a wyszła sama gorycz 😀

      Eryko – dzięki za tak długi tekst i rozebranie SN na części pierwsze 🙂 jestem zdecydowanie typem 4 z Twojej długiej i skrupulatnej charakterystyki, i właśnie najbardziej zazdrościłam innym typom tego, że anonimowe nie są. Niestety, chyba odpaliło mi się coś, co głęboko zakopać, jakaś taka gradacja typów, takie trochę dziecinne “chciałabym wyglądać jak moja koleżanka, bo ma takie rysy/takie włosy/taką figurę/taki vibe”. To chyba jest dość głęboko zakorzenione. Nie wiedziałam też o problemach R, w moich oczach to był zawsze jeden z typów “łał, zawsze wygląda super” (i przyznam szczerze, że też mam natręctwo ze zgrywaniem butów i torebki przed wypadem po bułki – to chyba kryształ 😀 )

      Ines – no właśnie! Te celebrytki wcale nie zwalają z nóg, co przy tych paskudnych opisach SN potrafi nieźle wpłynąć na perspektywę. Dzięki za komplementy <3 bardzo podniosło mnie to na duchu. Jedyne E, w jakie mogę iść (księżyc, wietrzny, kryształ) niby nie kolidują ze sobą, ale zastanawiam się czy są w stanie stworzyć razem coś ciekawego. Syreni E lubię, ale nie mam na niego pomysłu (chyba bardziej lubię na niego patrzeć i go odczuwać, zanurzać się w niego niż się w niego ubierać, bo jest boski, ale zastanawiam się czy wystarczająco boski żeby nie wszedł w kłótnię z wietrznym, który jednak dominuje i trochę opiera się zwiewnościom i morskim falbanom), a słowiański jedynie, jak się przypadkiem zaplącze 😀

      Loth – to chyba taka pandemiczna rozrywka, proba zgłębienia lepiej, zakończona niepowodzeniem 🙂 ale chyba faktycznie przestanę poświęcać temu czas. Na pewno detoks jest dobrym pomysłem. Mam też trochę problem z przyjmowaniem krytycznych czy nie do końca przychylnych uwag i próbuję nad tym pracować – izolacja i zdalny tryb życia niestety w tym nie pomagają.

      Arwena – dzięki za ciepłe słowo 🙂 tak, miałam ostatnio spadek nastroju. Chyba trzeba szukać sposobów jego poprawienia w inny sposób, niż szukanie go w wyglądzie, bo tutaj prędzej czy później znajdzie się jakiś detal, który się nie spodoba. Fajnie, że doceniasz ten typ, mi też po analizie się wydawał super, a potem jakoś o tym zapomniałam 🙂 pora z powrotem przypomnieć sobie plusy.

      Aga – dzięki 😀 co jakiś czas mam wrażenie że się rozmywam i jestem niewyraźna. Tego właśnie najbardziej zazdroszczę Twojemu typowi, chyba nigdy nie widziałam SG, która by mi się wizualnie nie podobała. Nawet nie o samą słodziakowatość chodzi. SG jej pozbawione też wyglądają intrygująco, proporcje i charakterystyczne cechy są po prostu kosmiczne – taka dziewczyna od razu skupia wszystkie spojrzenia, robi silne wrażenie właśnie przez tę harmonię swoich skrajności. Mogłabyś przybliżyć, co Ci przeszkadza w zderzeniu yin i yang? To jest jakieś poczucie niespójności? Pytam z czystej ciekawości, nigdy nie wyobrażałam sobie minusów u innych typów. Choć wiadomo, że na innych patrzy się inaczej, niż na siebie.

      Zresztą SG to chyba typ, którego wielu zazdrości. Wydaje mi się, że macie małe szanse, żeby w jakiejś sytuacji poczuć się ciężkie i duże – grupie N chyba częściej zdarza się odczuć swoją wielkość i szerokość w stosunku do innych typów.

    • luci 21 października, 2020 o 18:38

      Siyah, prawdę mówiąc, przeglądając kiedyś anglojęzyczne grupy, szczególnie te samodiagnozujące, zaobserwowałam to samo co Ty. Jak dziewczęta nie wiedziały gdzie kogoś wrzucić to orzekały, że pewnie SN , jakby im umykało, że aby zakwalifikować się na SN trzeba spełniać określone kryteria, zresztą dosyć wymagające. W efekcie tożsamość SN uzyskują osoby, które nawet obok SN nie siedziały. 😉

      Olga napisała kiedyś, że ciężko spojrzeć na siebie obiektywnie. Mnie się wydaje, że czasem też ciężko spojrzeć obiektywnie na typ do którego się należy. Dla mnie celebrytki SN to laski i nie mam pojęcia jak mogą się nie podobać. A jeżeli szukasz elementów wyróżniających, charakterystycznych dla SN to podpowiem: przyjrzyj się choćby oczom i ustom przedstawicielek tego typu. Rodzaj bezwiednej zmysłowości nieosiągalny w żadnym innym typie. 🙂

      “Swojskie i sympatyczne”. Proponuję terapię polegającą na wypisaniu sobie określeń użytych przez Olgę dla podsumowania pierwiastków które budują Twoją urodę : “Wrażliwy i tajemniczy” ” marzycielski i nieobecny” “niespokojny, zbuntowany” “ekskluzywny, wyniosły”. Był chyba jeszcze “urodziwy i pełen wdzięku”, który nawet jeśli nie przyda Ci sie w stylu to niewątpliwie rzuca się w oczy jeśli chodzi o urodę. Widzisz gdzieś tu swojski sympatyczny? 🙂

      Mnie też zdarzało się myśleć depresyjnie o walorach mojego typu. Rzeczy w rodzaju : “ach ten pasek w talii to po to żeby wydobyć jakikolwiek kształt z tej niepozornej sylwetki, na której nic się nie układa i ktora z punktu widzenia współczesnej mody ma same wady” albo ” ile jest warta uroda, która objawia sie dopiero po nałożeniu czerwonej szminki?” Do każdego typu da się przyczepić. 😉

    • Moderator - lothlorien 21 października, 2020 o 20:56

      Ostatecznie Kibbe i Ethereale to tylko narzędzia do tworzenia stylu. Sama Olga to powtarza/pisze – to są jej narzędzia, dzięki którym ustala klientkom styl. Wiadomo, że one są dostosowane do naszej fizjonomii i aury, ale nie warto postrzegać siebie przez ich pryzmat.

      To tylko moje przypuszczenia, ale piszesz też, że zastanawiasz się jak Twoje Etherealowe połączenie może ze sobą zagrać, więc wygląda na to, że nie zaczęłaś jeszcze do tematu podchodzić od praktycznej strony. Masz diagnozę i mam wrażenie, że nie dałaś jej szansy. Spróbuj koniecznie, tylko tak się dowiesz co by zagrało, a teoria nie wystarczy. Czasami trzeba sporo eksperymentować, żeby do czegoś sensownego dojść. No i Olga ma sporo opcji dodatkowych w swojej ofercie, co bardzo pomaga jeśli ktoś nie ma pomysłu na siebie. 🙂

    • Aga SG/KarE+GE+WE/DW 21 października, 2020 o 21:43

      Źle się wyraziłam😉 Nie chodziło mi o to, że mnie samej to przeszkadza, tylko raczej o to, że każdy typ ma swoje bolączki.

      Ty potrzebujesz wyrażać swoją wyjątkowość i czujesz się ze swoim zestawem mało wyraźna – a kto inny może chcieć tej spójności a zestaw ma szalony. ☺ Myślę, że Wietrzny może być dla Ciebie kopalnią mocy. A połączenie Wietrznego z Księżycem to jest kurza twarz moje marzenie 😁😁 Jeszcze taka myśl mi zaswitała, że może Cię dopadły takie rozkminy przez perfekcjonizm?

      Szczerze Ci przyznam, że choć jesteśmy postrzegane jako maluchy, rzadko która SG ma proporcje Lily Collins. Duża ilość softu przy niskim wzroście, krótkich kończynach sprawia że często czujemy się duże i pulchne choć takie nie jesteśmy. Tak jak pisała Eryka, oczywistością dla grupy N jest wzrost i długie nogi, co dla innych typów może być tylko marzeniem. SG mają swój ciężar gatunkowy, co rekompensują nam śliczne twarze. Każdy typ dostał coś fajnego☺

    • Ines SN 21 października, 2020 o 23:30

      Haha Siyah właściwie to jak czytałam to co napisałaś to miałam wrażenie, ze nie piszesz o nas;) owszem,mi się nie podobają celebrytki, bo … z reguły ubierają się fatalnie i lubią przebierać za FG. W sumie to nigdy nie myślałam, ze jesteśmy nijakie :> uważam ze jesteśmy wyjątkowe i boho w nas to połączenie kobiecości (zaznaczone cycki i biodra, ciężko znaleźć SN totalnie bez biustu i totalnie bez pupy,takie nie istnieją raczej;)jestem żywym dowodem na to ze nawet w rozmiarze 34 są kształty i one nie zanikają) z muskularnoscia (Niby długosc jest i smukłość, ale są zdecudowanie krągłe i po prostu krępe w porównaniu z G,takie mięsiste, silne). No nie kojarzy mi się to z nijakością: D do tego mamy zmysłowe oczy i usta,pięknie zaokrąglone co już ktoś wyżej tu napisał:) I wydaje mi się, ze naszą cecha są tez kobiece włosy (w końcu najkrótsze to do ramion), które świetnie kontrastują z ta ciężkością w sylwetce. Ciekawe jak inaczej patrzymy na nasz typ:)
      zaznaczam, ze ja w każdym typie znajdę coś ah i oh,nie jestem narcyzem :p Myśle, ze Ty nie dostrzegasz naszego potencjału.

    • Laurel TR (GE + RE + KarE+ KryE) + EEHiszp. 22 października, 2020 o 18:59

      Siyah, odpowiem na Twoje rozterki jako TR, której młodsza siostra jest na 99% SN i która od zawsze zazdrości wszystkim SN-kom.

      Jestem trochę krąglejsza, niż typowa TR-ka, więc wyobraź sobie jak wyglądam stojąc obok mojej młodszej siostry, która ma piękne zgrabne nogi prawie do nieba, uwodzicielskie spojrzenie i taki nieuchwytny zmysłowy vibe 🙂 Jak mała, okrągła kulka, którą mogą uratować jedynie wysokie obcasy. Problem pojawia się, gdy Młoda również je założy i ma jeszcze dłuższe nogi 😀

      Zazdroszczę Wam, że nie musicie się za dużo starać, żeby wyglądać naprawdę zmysłowo i seksownie, że możecie zakładać wszystkie sukienki boho (w których ja wyglądam delikatnie mówiąc jak torba, bo opierają się na moich szerokich biodrach), że wystarczy Wam rozpuścić włosy, podkreślić oczy, usta zostawić saute i już wyglądacie świetnie.

      Uwierz mi, że TR-ki muszą się naprawdę postarać, żeby wyglądać wyraźnie. Bez odpowiedniego stroju, makijażu, ze związanymi włosami naprawdę możemy być nijakie. “ile jest warta uroda, która objawia się dopiero po nałożeniu czerwonej szminki” – Luci, skąd ja to znam…

      Grunt to polubić siebie i wydobywać na wierzch swoje walory. Wiadomo, że u sąsiada trawa jest zawsze bardziej zielona. Ale co mnie urzeka w całej typologii Olgi – że każdy typ jest na swój piękny i tego się trzymajmy 🙂

    • Rosalia 23 października, 2020 o 18:33

      Bardzo brakuje mi opcji “polubień” pod komentarzami. Więc dla wszystkich dziewczyn: lubię to!
      Dziękuję Wam bardzo za wpisy.

      A od siebie dodam, że uwielbiam to że jesteśmy różne. Niby wszystkie mamay dwie nóżki, dwie rączki, korpusik i główkę, a jaki różny efekt. Wspaniałe jest też to, że ktoś się zajął porónaniem sylwetek kobiet, klasyfikacją i że powstał taki świetny podział na typy budowy, a potem wyłoniły się i ethereale, tyle wnoszące do zrozumienia swojej urody i możliwosći stylu.
      Oczywiście każda z nas marzy w skrytości serca żeby być najpiękniejszą. To chyba bilogia. Ale też piękne jest to, że każdej dostało się coś pięknego z tego tortu piękności. Jednym nogi, drugim biusty, trzecim pupy itd. I wygląda na to, że żaden typ nie jest tu pokrzywdzony. A najlepsze, że często to co dla jednych będzie zaletą dla innych wadą, to co dla jednych pięknem dla innych nie bardzo. ;D
      Siyah wydaje mi się, że żeby znaleźć w sobie piękno zacznij stosować w praktyce stuprocentowe pewniaki, ubieraj się na początek tak aby idealnie spełnić typ kibe i E które masz, nie kombinuj za bardzo, nie mieszaj, nie eksperymentuj. Ubieraj się “jak Greta przykazała”, zgodnie ze zjdęciami, opisami itp. Może zobaczysz efekt jaki sama na sobie wywierasz, no i reakcję otoczenia. To cię może przekona. Doda ci pewności siebie. Ale też pozwoli zrozumieć lepiej o co codzi, zrozumieć swój typ i siebie, swoje ciało i urodę.

  2. Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 26 października, 2020 o 22:16 Odpowiedz

    Hej,

    Ponownie dzięki za super odpowiedzi, od razu się robi lepiej na serduszku 😀 przepraszam za późną odpowiedź, ostatnio dużo się dzieje.

    Loth – no, o tym nie pomyślałam 😀 dzięki za odwalenie kawałka dobrej roboty! Faktycznie, skupiając się na wadach zupełnie przegapiłam to, co mam. Zupełnie nieswojskie i niesympatyczne, hihi. 😀 Pewnie będąc w Twoim typie miałabym podobne rozkminki, to jest tak że ma się dni w których się myśli “no, podkreślenie talii bo jest niepozorna (SN też mają małe wcięcie!), a innego że no, podkreśla się jednak coś, co się niezaprzeczalnie ma, a nie wyczarowuje
    to z próżni 😀 No i żeby udźwignąć czerwoną szminkę, trzeba samemu być wyrazistym, to jednak wisienka na torcie. Czerwona szminka jako taka zresztą była trochę moim kompleksem, bo mając w zaleceniach raczej delikatny makijaż, pojawia się dylemat z drugiego bieguna – “czy jakikolwiek mocny akcent by mnie nie zagłuszył?” 😀 (uprzedzam pytania – tak, zapomniałam o smoky eye.)

    Loth – tak, dałam, ale skupiłam się głównie na Księżycowym i Wietrznym. Do Kryształu miałam jedno podejście, które okazało się nietrafione. Chyba nie do końca rozkminiłam, jak dokładnie miałby na mnie ten Kryształowy wyglądać. Zaczęłam, zaczęłam porządkować szafę z kompasem w postaci diagnozy w ręce, więc nie jest to tak, że nie dałam szansy 😉 jestem zresztą po dwóch diagnozach, więcej szaleństw mi – przynajmniej na razie – wystarczy 😀 ale widać że nawet z dokładnymi zaleceniami srogie pomyłki mogą się nadal zdarzać. 😉 stąd obawa o Kryształowy, bo choć jest dodatkowy i na szarym końcu, to jednak mnie zaintrygował.

    Aga – Ty za to masz same kopalnie mocy! Karmazyn i Gwiezdny, jeju 😀 ja za to SG zawsze widziałam jako typ, który wygląda intrygująco i przyciąga uwagę, również w tym sensie, że ładne buzie dużo robią dla wizerunku! Jestem w grupie N, ale niestety – nie było mi dane mieć ani wzrostu, ani niebotycznych nóg, bo budowa ciała choć SN i dość nabita, to raczej w dość klasycznych proporcjach. Zawsze dzięki nogom zresztą miałam problem z bieganiem, bo wydawało mi się, że nawet jeśli się rozpędzę, to mam je za krótkie żeby pobiec tak szybko jak to sobie wyobrażam 😀 😀 😀 intryguje mnie zresztą wątek typu Kibbe w sporcie, czy preferowane rodzaje aktywności fizycznej mogą zależeć od typu?

    Ines – wiesz, to się częściowo bierze z tego, że nasz typ jest taki dość uśredniony, w sensie daleki od skrajności, koło SG poczujesz się większa, a koło na przykład FN lub D raczej drobna i yinowa 😀 nigdy do końca nie wiedziałam, co o sobie myśleć i czułam się taka… uniwersalna 😀 do tego stopnia że wypełniając kwestionariusz dla Olgi podczas próby typowania swojego typu Kibbe zaznaczyłam same odpowiedzi C 😀 trudno jest pamiętać o swoich zaletach, gdy widzisz je codziennie z bliska przed lustrem, bo wtedy skupiasz się raczej na niedoskonałościach, i to jest naprawdę wyzwalające, czasem usłyszeć że innym się to jednak podoba.
    oczy i usta mam kryształowe, kryształ jest raczej klasyczny więc chyba też nie robią aż takiego SN-kowego szału, jaki by mogły 😀 za to dzielimy rozmiar 34 😉 ale wypisze sobie te zalety i będę się cieszyć smukłością i włosami.

    Laurel – haha, nie no co Ty, właśnie patrząc na Twojego avatarka myślałam o TR jako typie w moim topie wszechczasów 😀 w sensie wyrazistego koloru włosów, owalnej twarzy i wyglądania w czerwonej szmince jak petarda, no ale ostatecznie masz Gwiezdny na pierwszym miejscu, więc nic dziwnego. Zwłaszcza że opis Twojego typu też zawiera peany: “Twarz kobiety typu Theatrical Romantic ma tak tak idealne rysy, że w każdej fryzurze będzie wyglądała atrakcyjnie. Powiedzenie “ładnemu we wszystkim ładnie” jak ulał pasuje do reprezentantek Theatrical Romantic. […] Aby podkreślić teatralną, a dziś już może nawet bardziej medialną urodę Theatrical Romantic, należy wybierać uczesania mocno kobiece i romantyczne. Idealne są wszelkiego rodzaju upięcia odsłaniające twarz.” – idealne przeciwieństwo 😀 może nie mojego typu, ale mnie na pewno – metodą prób i błędów ustaliłam, że im mniej widać uszu i owalu twarzy, tym lepszy efekt 😀 nawet warkocze i koki najlepiej luźne i roztrzepane, żeby coś na uszy i policzki opadało 😀
    No i szerokie biodra o których wspominasz, mogą powodować wyrazistą talię, raczej rzadką w typie SN, jeśli już porównujemy 😀

    W dodatku mam odwrotne doświadczenia z porównaniem tych dwóch typów 😀 ja na przykład mam przyjaciółkę, przypuszczam że w typie R, obstawiam TR i po zobaczeniu wspólnego wakacyjnego zdjęcia w strojach kąpielowych czułam się koło niej trochę chłopakowato. Jej sylwetka miała same miękkie, esowate i pełne linie, zwarty, pełny i duży biust, drobne, chudziutkie kończyny, pełne oczy i usta no a tu niby podobna waga i wzrost, ale kanciate i nabite ramiona, średniej wielkości cycki na boki i wcięcie takie ledwo ledwo 😀 oczywiście, i strój i fryzura sprzed epoki Olgi, wtedy faktycznie wyglądało się najróżniej 😉

    Rosalia – tak staram się robić 😉 już wiem, że wietrzny i księżyc działają, po prostu pisałam to w oderwaniu od ubioru, o ciele, budowie ciała i twarzy jako takich. Zupełnie się z Tobą zgadzam w kwestii Kibbe i Ethereali, nie ma potrzeby rozkminiać kto dostał z tortu więcej, bo rzadko zdajemy sobie sprawę ile wysiłku i samoświadomości zajmuje posiadanie (lub markowanie) cech czyjegoś wyglądu 🙂 też bym Ci chętnie dała okejkę!

    Jeszcze raz dzięki wszystkim 😉

    • Moderator - lothlorien 28 października, 2020 o 12:22

      Siyah, w takim razie mój błąd 😀

      Dla podsumowania dyskusji, już tak dla wszystkich tu kobietek, które może nie czują się do końca dobrze ze swoim typem czy Etherealami – pamiętajmy, że nie ma takiego typu, który “może wszystko” i nie ma żadnych ograniczeń. Nie ma tak dobrze. Najbardziej wyrazista uroda na świecie, jeśli nieodpowiednio wystylizowana, będzie jakby rozmyta. Ponadto ograniczenia paradoksalnie ułatwiają życie (polecam TED talk “The paradox of choice” Barry Schwartz, jakby ktoś był zainteresowany).
      Także jak dla mnie jedyna słuszna droga to rzeźbić z tym co się ma i nie oglądać się na innych 😀

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 28 października, 2020 o 22:21

      Loth, zgadzam się w pelni z Tobą. To jak z czasem, im mamy bardziej napięty grafik, tym lepiej nam idzie i więcej zrobimy.
      Mnie osobiście najbardziej i śmieszą i wkurzają stwierdzenia, że ładnemu we wszystkim ładnie. Osobiście się z tym tez czesto spotykam i z jednej strony to brzmi jak komplement, ale tak naprawdę jest w tym jakiś taki ton lekceważenia, brzmi to jak “Ty sie nie musisz starac, bo masz dane”. A my wszystkie tu wiemy, jaka to totalna nieprawda. Nie wyprowadzam ludzi z błędu, bo i tak nie przyjmują tego, że są jakies typy Kibbe, że są ethereale, ale trzymam sie dość konsekwentnie zaleceń i w ten sposob nie pokazuję ciemniejszej strony księżyca 😄

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 30 października, 2020 o 22:53

      Arwena, to prawda, że tak się dzieje. Szczególnie uwagi typu “ładnemu we wszystkim ładnie” i “masz do tego WRODZONY talent” to chyba dwie rzeczy, które najbardziej na świecie są w stanie zaszkodzić, bo sugerują, że dana osoba “dostała”, a reszta nie ma, więc reszta jest mniej uprzywilejowana i musi się bardziej postarać. A najgorzej, jeśli jest ktoś obok i słyszy taką uwagę o wrodzonej wspaniałości i dochodzi do wniosku że nie warto nawet zaczynać. I tu można cofnąć się do punktu wyjścia, przez który zrobiłam tę minidramę 😀

      Loth – TED Talks zawsze na propsie <3 obejrzałam, tez mogę polecić!
      Dobra tam, wietrzny, księżycowy, czary mary, łatwiejsze życie 😀 może to i lepiej…

  3. Hajnowski SD KE + GE + KarE + KrE/ FN + BE 29 października, 2020 o 08:56 Odpowiedz

    Ogólnie ja kiedyś też zawsze się zastanawiałam czemu inne kobiety ubierać się tak, a mi jakoś to nie pasuje, zawsze intuicyjnie ubieralam się podobnie , bez nadruków, wszystko dopasowane, a chciałam coś bardziej wystrzalowego, w stylu Fg, jednym słowem nuuuuda……wydaje mi się że to zasługa Ss i księżycowego jak u Ciebie Siyah, ja i sobie myślałam kiedyś podobnie. Radzę sobie z tym w ten sposob, że idę np jesienią w stronę tajemniczego looku ,któremu dodaje duży blysk, przytulnosc lub głębię.
    https://i.pinimg.com/564x/d1/10/d9/d110d9d64d78e382ffb7351899ed49dc.jpg
    Co do Sn , to bardzo mi się podoba look Scarlet Johanson , i ogólnie jeans ❤, ja moge go stosować najlepiej w ciemnych odcieniach granatu bo w innych średnio pasuje.
    Tak więc dobrze przeniknąć w osobiste ethernale i znalesc coś tylko dla siebie .

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 30 października, 2020 o 23:13

      Mega fajna i wyrazista stylówka, zazdro, na mnie żadna drapieżność nie leży, czuję że mam za łagodne rysy 😀 (na przykład wietrznego nie odbieram jako drapieżny, chociaż trudno mi znaleźć na niego określenie – w moim odczuciu to taki bardziej łagodny, stonowany, może trochę bardziej yangowy kuzyn karmazyna)

      FG mają super stylówkę i nie dziwię Ci się, że chciałabyś z tego korzystać 😀 prawdziwe petardy. Zazdroszczę ludziom, którzy są w stanie stworzyć stylówkę i nadać jej jakąś narrację, u mnie to na razie nadal układanie klocków z ethereali 😉 raczej na bazie “księżyc albo casual w słowiańskim/kryształowym kolorze, dżinsy skinny i daj wietrzny akcent na wierzch i buty” 😀 tylko że u mnie to trwa cały rok więc hm. Ale sam zestaw, który załączyłaś bardzo przykuwa oko!

      Też jestem fanką dżinsu <3 w najbliższym czasie popatrzę bliżej również na Syreni, choć wydaje mi się że w sklepach jest raczej ciężko znaleźć jakąś czystą syrenę 😀 w ogóle wydaje mi się też że mniej się ubrania zużywają w trakcie tej pandemii (zakładając że ktoś wiedzie teraz zdalne życie), a zwłaszcza większość rzeczy "wyjściowych" jeszcze długo nie pogorszy swojego stanu 😀

    • Ines SN 1 listopada, 2020 o 19:43

      Siyah próbuj kombinować 🙂 ciekawi mnie to co piszesz,ja się czuje bardzo wyrazista xd właśnie przez łagodność w twarzy (jakoś sporo widzę kobiet z ostrymi rysami i karmazynem..?),kanciaste kształty i kilka silnych trendów, które nam bardzo pasują(boho). W tym tygodniu mam zamiar ubrać się cała na dżinsowo <3 i do tego beżowy zamszowy płaszcz,upięte włosy, zamszowe różowe botki iiii ruda torebka. Moze za dużo wymagasz od SN? Dla mnie to brzmi super stylowo 🙂 W drapieżnych ubraniach i karmazynie wyglądam bardzo staro i nieładnie, przeszła mi ochota na przebieranki za kogoś kim nie jestem. Spróbuj ubrać się cała na SN, ale z JEDNYM E. Moze Cię coś zaskoczy.

  4. Malv. SN / SE+BE+KE+WE (+GE, KrólE, BE) / TA 1 listopada, 2020 o 21:11 Odpowiedz

    Witajcie,
    od dawna śledzę bloga Olgi i czytam Wasze komentarze. Jestem świeżo po diagnozie i muszę sobie wszystko poukładać póki co, bo mimo iż spodziewałam się swojego typu wg Kibbe oraz części ethereali, to typ kolorystyczny oraz cała interpretacja dość mocno mnie zaskoczyła. Potrzeba trochę czasu, żeby spojrzeć na siebie w tym nowym świetle :).
    Czuję, że zostanę tu na długo, bo zawsze zachwycała mnie panująca na forum atmosfera :).

    Na początek mam pytanie: Drogie Soft Naturalki, czy macie jakieś swoje ulubione sklepy, w których kupujecie ubrania zgodne z Waszym typem?
    Jeśli podawanie nazw sklepów jest traktowane jako reklama i niezgodne z zasadami forum, proszę o zignorowanie mojego pytania – nie jestem pewna, jak podejść do interpretacji regulaminu 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

  5. Aga SG 4 listopada, 2020 o 21:29 Odpowiedz

    Ines, jestem fanką Twoich komentarzy opisujących Twoje stylówki. <3

    A tak a propos ubrania się na SN, jak uważacie czy w to w ogóle możliwe żeby stylówka była po prostu dla jakiegoś typu bez żadnych E widocznych gołym okiem, czy taki przypadek to po prostu ethereale ukryte w bazie?
    Na przykład, rozkloszowana sukienka mini w groszki jest po prostu SG czy SG+RE?
    Pytam z ciekawości czysto hipotetycznie 😉

    Siyah, a próbowałaś zrobić sobie Kryształ przy twarzy (makijaż, biżuteria, bluzka, kolorystyka) a SN księżyc w reszcie stylówki? Te ethereale zdają się pięknie do siebie pasować 🙂

    • Eryka 4 listopada, 2020 o 22:51

      Nie da się obejść Ethereali, choćby na poziomie kolorystycznym. Nie włożyłabym pudroworóżowej (Kryształ) sukienki R, nawet jeśli ten sam fason w czerni (Gwiezdny) by mi służył. Oba Ethereale w bazie Romantic. Mało tego, gdyby wejść głębiej w detale, Kryształ jest bardziej yin niż Gwiezdny ze względu na delikatność, podkreślanie młodości, świeżości cery (yang rośnie z wiekiem, Noble pewnie też), a kobieta Romantic z Kryształem bardziej yin niż ta z silnym Gwiezdnym. A mówimy o czysto yinowych Etherealach. Monroe miała jasną cerę, oczy i włosy, nikt nie próbował jej zakwalifikować jako inny typ niż Romantic. Gwiezdnym i ciemniejszym Bellucci czy Hayek, które yang na poziomie Ethereali prawie nie mają, zdarza się to nagminnie, bo ludzie próbują w nich widzieć SD lub TR (yang nawet nie z Ethereali, czyli rysów twarzy, a z całości!). Może w czarno-białym świecie da się mówić o tych przykładowych ubraniach czysto SG bez naleciałości w postaci Ethereali, gdyby wyeliminować wzory i zostawić same gładkie ubrania o krojach przypisanych konkretnie SG. Tak widzimy różnice choćby na poziomie yin/yang, mimo że to pozornie szczególiki.

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 5 listopada, 2020 o 16:26

      Świetny komentarz, Eryko! Zresztą chyba trudno byłoby, żeby ubrania był pozbawione E, skoro to system oparty w dużej mierze na wrażeniu, a ubranie przecież stwarzać jakieś wrażenie musi 😀 chociaż zaskakuje mnie że można patrzeć na to tak analitycznie, że kryształowy ciuch w gwiezdnym kolorze, idzie się w tym pogubić.

      Aga, kryształ w moim odczuciu zdaje się mnie wyostrzać i podbijać wietrzny (może zrobię jakieś fotki na dniach) i to chyba w sumie fajny pomysł żeby łączyć go z księżycem, który dla odmiany łagodzi. Ciekawy eksperyment, kurczę, no muszę tak zrobić! 😀 zresztą oba te Ethereale to przecież dwie esencje kolorystyczne Soft Summer.

      Swoją drogą zastanawia mnie, czy można z wiekiem “zgubić” yinowe ethereale. Zastanawiam się czy to tak może działać, że typy “klarują się” w pewnym okresie życia i mają jakiś swój okres wyglądania najciekawiej – bo faktycznie, z osób SN które obserwowałam mam wrażenie, że “ich czas” zaczyna się właśnie od 20-30 lat wzwyż. Trudno mi mówić o innych typach, bo ich nie prześledziłam. Zastanawiają mnie w ogóle takie metamorfozy, “przepoczwarzanie” się typów w ciągu życia bo myślę że na pewno migrują w różnych kierunkach, zbliżają się do siebie, oddalają.

    • Moderator - lothlorien 5 listopada, 2020 o 17:52

      I stąd pierwotnym zamysłem połączenia typologii Kibbe i Ethereali było to, aby brać fasony z typu Kibbe, natomiast styl z Ethereali. To co napisała Eryka o jednej sukience w dwóch kolorach – tak właśnie jest. Jeszcze trzeba brać pod uwagę, że niektóre fasony mogą obskoczyć kilka typów.

      Siyah, o zmieniającej się z wiekiem urodzie też ostatnio myślałam. W starych wpisach na temat Ingenue Olga pisała, że pełne Ingenue zostaje z nami na całe życie. Moim zdaniem typ Kibbe i Ethereale zostają zawsze takie same, choć być może intensywność niektórych E. osłabia się. Oczywiście to tylko moje gdybania.

      Ale ciekawa jestem co powiedzą na to dziewczyny, które diagnozę mają już długo? Ja mam swoją od 5 lat i zaobserwowałam, że pewne ubrania spoza typu, które kiedyś wydawały się “spoko” (ze względu na E.), teraz już po prostu nie przejdą. Np. miałam kiedyś płaszcz typowo SG (fason). Olga orzekła, że w wieku ok. 20 lat faktycznie wyglądał na mnie okej, ale teraz – od kilku lat zresztą – to już nie jest rzecz dla mnie. Z wiekiem coraz bardziej krążę wokół klasycznego minimalizmu, a moje interpretacje Ethereali są dosyć stonowane. Co nie znaczy, że zbliżam się choć trochę do czystego stylu SC. 🙂

  6. Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 5 listopada, 2020 o 17:40 Odpowiedz

    https://a.allegroimg.com/s720/11fa61/4a6b42ef4858825e60d3d7e33596/X57111K-A04-TFNC-SUKIENKA-DRAPOWANA-ZDOBIONA-34-Wzor-dominujacy-bez-wzoru

    SN czy nie SN? Oto jest pytanie! Odwieczne pytanie o dekolt V. Zawsze mam wrażenie że to takie pójście na łatwiznę krawców – zamiast się bawić w wycinanie łódki, przeszyjmy dwa pasy materiału na ukos i volia 😀 mam wrażenie że te dekolty są wszędzie, i zawsze się wtedy zastanawiam, ile mogą zepsuć :/

    • Ines SN 8 listopada, 2020 o 18:09

      Siyah myśle, ze to moze być SN z księżycowym 🙂 czyli TY. Bardzo ładna sukienka. Skoro masz dodatkowo kryształ to powinnaś ja unieść. Natomiast wiem, ze tego typu mocne drapowania na brzuchu moze być w rzeczywistości mało lejące i nasze, a bardziej formalne i sztywne. To kwestia materiału,jezeli jest mało rozciągający się to noże to być nawet sukienka … dla grupy C. Robi się biurowo wtedy. A tutaj mamy to poziome,geometryczne odcięcie. Ja takich unikam. To szczegol, ale wiele zmienia. My jesteśmy płynne,pionowe w subtelny sposób,lejące.

    • Siyah SN/SSu (KsE+SłowE+SyE+WE) KryE 8 listopada, 2020 o 19:30

      Ines, stanęło jednak na takiej:
      https://ibb.co/BKzjHLP

      Gdy wyobraziłam sobie tamtą na sobie, poczułam jakiś nieokreślony dyskomfort, test Photoshopa też wyszedł raczej słabo. Ta wydaje mi się taka kryształowo-syrenia i lekko antyczna. Dekolt jest chyba mahoniowy (też w bazie, jakby nie patrzeć) 😀

      Nie wiem jak te marszczenia na dekolcie zamiast poniżej talii, ale chyba nie są jakoś bardzo inwazyjne. No i całość jest taka rusałkowa. Nie wiem, tu też jestem ciekawa opinii. Strasznie mi się podoba ten kryształowy kolor, za dużo już tych szarości 😉 poza tym wianek na modelce uznałam za dodatkową podpowiedź 😀

    • Fresco SN (BE, WE, ME) +GE | SSu 8 listopada, 2020 o 20:27

      Siyah, ta różowa sukienka jest super! Widzę Cię w niej 😀 a ta beżowa hmmm… ma dość wysoką talię, co przynajmniej u mnie kończy się wyeksponowaniem oponki na brzuchu. Dekoltami V czy kopertowymi się nie przejmuję, jeśli ogólny wydźwięk stylizacji jest ok i ciuch dobrze leży, to nie przejmuję się i go noszę. Nie da się “ujechać” szukając tylko i wyłącznie ciuchów idealnych, czasem trzeba iść z asortymentem sklepowym na kompromis i nosić to co nie robi nam krzywdy, nawet jeśli fason, kolor czy wrażenie Etherealowe nie jest perfekcyjnie według wytycznych. Przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia 🙂

    • Ines SN 9 listopada, 2020 o 12:26

      Ej ej. Ale co ma być nie tak z dekoltem V dla SN? Ja tylko taki preferuje … ja mam duża głowę,nieproporcjonalna do ciała, dużo włosów i nie wyobrażam sobie czegokolwiek pod szyje… w V jest duuuzo lepiej. Wszystko co zabudowane mi nie służy. Moze kwestia indywidualna.

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 9 listopada, 2020 o 13:29

      Drapowania poniżej talii, przynajmniej przy wyższym stanie, chyba jednak nam nie służą. Sama czułabym się w nich jakoś tak brzuchato/ciążowo, a w takim szarobeżowym taupe jak pani z biblioteki (wygląda na to że odkryłam kolor który jest zbyt nudny nawet dla soft summer 😀 ) oto jak można wstrzelić się dokładnie w wytyczne i zrobić sobie krzywdę XD

      Fresco, chyba masz rację z tymi dekoltami. Na wypatrywaniu jedynie łódek i okrągłych wycięć można by całe życie spędzić 😀 ale dobrze że potwierdziłaś, że to Ci nie szkodzi. Zastanawia mnie, czy jesteśmy do siebie choć trochę podobne, z tym samym typem i kolorystyką. Chyba trudno znaleźć kogoś o podobnej konfiguracji, nawet w galerii etherealowych diagnoz. Ale nasze v chyba powinno być bardziej miękkie, niegeometryczne. Ja myślę że to może być koperta albo chociaż takie V z łagodnym szpicem. No ale i tak w okrągłych czuję się jakoś pewniej.

      Ines – napisałam maila 🙂 z dekoltami V chyba chodzi o to, że są nie zalecane dla SN na przykład na tej stronie (są w zakładce “należy unikać”), a ja zamiast rozbierać każde zalecenie na części pierwsze i sprawdzać jego zasadność lub nie, po prostu ufam że to jest dobrze. Zresztą ogólne wrażenie robimy inne – ja jestem raczej kompaktowa, klasyczna, w dolnych granicach wzrostu SN, więc może V robi mi więcej krzywdy. Ty ze zdjęć wydajesz się zwyczajnie wyższa i jeśli masz mocny akcent na gorę w postaci większej głowy + burzy ciemnych, gęstych fal to chyba aż tak nie przeszkadza.

    • Eryka 9 listopada, 2020 o 14:36

      Według mnie są dwa rodzaje dekoltów V: pierwszy ma typowo karmazynowe/słoneczne ostre linie dopasowane do reszty ubrania, gdzie ascetyczna/nowoczesna forma jest ważna i ma podkreślać urodę kobiety i jej yangowe nuty (yang typu D, nie N). Drugi rodzaj jest neutralny, jak w sukience zalinkowanej przez Siyah, gdzie rzuca się w oczy wszystko poza samymi jego liniami; to tylko sposób wykończenia ubrania. Zresztą w przypadku tej konkretnej sukienki tkanina układa się miękko, nadając raczej yinowe tony czy neutralizując mocno yangowe. Nie wiem jak SN, ale jako R noszę drugi typ, słonecznego unikam, to jak ostre klapy w żakietach albo niektóre kołnierze służące DC/D. Dekolt łódkę chyba po prostu trudniej dopasować do “standardowej figury”, mnie zawsze rękawy przy takich bluzkach ześlizgiwały się z ramion.

    • Ines SN 9 listopada, 2020 o 16:26

      Siyah tylko w moim mailu nie ma myślnika, jakoś błąd się wkradł :/ jest samo nensi2.
      Ja nosze wyłącznie płytkie V, serek,pęknięcia. Dekolt woda wyglada u mnie słabo,mam mały biust ale szerokie ramiona i ta woda wyglada tak jakoś biednie. Nie ma na czym się opierać.

    • Ines SN 11 listopada, 2020 o 12:47

      Mi jest w okrągłym gorzej, najlepsze są serki,łezki, pęknięcia.
      Wydaje mi się, ze jednak V jak do słonecznego i karmazynu to co innego niż serek lub lekkie pęknięcie, tj pisała tu Eryka. Ja mam szeroka żuchwę i krótka szyje,No nie bardzo mi po drodze z czymkolwiek okrągłym w górnych partiach… a z okrągłym mocniejszym dekoltem do pracy nie pójdę. Akurat często w lejących koszulach robią właśnie delikatne V 🙂

    • Moderator - lothlorien 11 listopada, 2020 o 14:04

      Spoko, nie twierdzę, że powinnaś nosić zabudowane rzeczy, tylko z Twojej wypowiedzi wynikało, że głębokie dekolty mogą być tylko V. 🙂
      Ja przyznam, że kiedyś lubiłam bardzo dekolty V, teraz częściej noszę okrągłe. Do pracy również, szczególnie, że są też dekolty pośrednie, nie głębokie, ale nie zabudowane 😀 W każdym razie pewnie odbiór takiej stylizacji u każdego jest bardzo indywidualny.
      Powiedziałabym jeszcze, że jeśli dekolt V mamy w czarnej czy bardzo ciemnej bluzce, to odbiór będzie bardziej Yang niż takiej samej rzeczy w jasnych kolorach.

    • Ines SN 11 listopada, 2020 o 15:36

      Jedynym ciemnym kolorem, który moja twarz toleruje to satynowa zieleń (i tak mało która). Wiec u mnie nie ma opcji z czarna bluzka przy twarzy brrr,najgorzej. Jak słyszę, ze każda kobieta powinna mieć w szafie coś czarnego to mnie telepie, właściwie to ja większość ciemnych kolorów znoszę źle wiec już wiem czemu mój serek jest SN xd bo on jest po prostu Soft Summer.

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 11 listopada, 2020 o 21:13

      Ines, mnie tez telepie jak słyszę o czerni. Wygladam w niej przetragicznie i poza kozakami nie mam w tym kolorze NIC. Pomimo tego, że mam ciemne E, gwiezdny, francuski, czerń nie nie nie. Nawet tuszu do rzęs nie uzywam czarnego tylko brązowy. Moją czernią jest granat.

    • Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 12 listopada, 2020 o 12:33

      A mnie właśnie zastanawiają kolorowe tusze – mam przed nimi trochę blokadę, bo wydają mi się takie ekstrawaganckie, w stylu G. Zastanawiam się, czy inne kolory, jak granat czy właśnie brąz, robią dużą różnicę w makijażu? Jakie macie z nimi odczucia? Warto?

      Zawsze mi się wydawało że czarne są takie najbardziej niewidoczne w makijażu, w sensie w naturalnym kolorze rzęs.

    • Moderator - lothlorien 13 listopada, 2020 o 18:26

      Mnie telepie zawsze, kiedy czytam “każda kobieta powinna mieć w szafie X, Y i Z” 😀

      Kolorowych tuszów nigdy nie używałam, ale zawsze miałam wrażenie, że taki granat nie będzie jakoś bardzo widoczny (ew. może na jaśniejszych rzęsach, ja mam czarne). Używam za to ciemno-niebieskiego eyelinera i jego kolor widać głównie w wyraźnym świetle, nie robi to wielkiej różnicy. Pewnie wiele zależy od typu kolorystycznego, tzn tak jak wspomniała Arwena, niektóre typy nie zdzierżą ostrości czerni.
      Natomiast gdyby tusz lub eyeliner były np. turkusowe, intensywne, to myślę, że nie byłby to dobry pomysł dla bardziej stonowanych typów.

      A czy ogólnie warto bawić się w takie rzeczy? Wg mnie warto eksperymentować 🙂

    • Natsu SC/TS (KryE+SyE+RE+WE) 13 listopada, 2020 o 19:47

      Siyah, w kwestii kolorowych tuszy. Kupiłam jakiś czas temu, przez pomyłkę, brązowy tusz. Przy moim średnim nasyceniu kolorystycznym, nie robi mi prawie nic. Bez pomalowania moje rzęsy wyglądają dość biednie, przy brązowym wyglądają trochę mniej biednie, ale różnica jest naprawdę minimalna. Brązy są chyba dla naprawdę jasnych typów, które w czarnym tuszu będą wyglądać zbyt dramatycznie.

    • Eliza / C (KryE, RE) WE, BaśE | SSu 13 listopada, 2020 o 20:10

      Co do eyelinerów, dodam tylko mały przyczynek co do stonowanych typów. W moim przypadku, mimo czarnych brwi i rzęs, jako SSu, nawet z Baśniowym, lepiej mi w kolorach kredek typu taupe (wyszarzone brązy) niż czernie. Tuszów do rzęs zawsze jednak bezwzględnie używam czarnych – wszelkie wariacje nie pomagają.

    • Moderator - lothlorien 13 listopada, 2020 o 21:14

      Mam tak samo i też jestem SS, ale nie chciałam się już rozpisywać na temat różnych niuansów urodowych 🙂 Chociaż muszę powiedzieć na marginesie, że kredki to dla mnie inna sprawa, ich czerń nie jest tak ostra i wyraźna jak w płynnych linerach, więc są ok, choć już od dawna ich nie używam.

    • Fresco SN (BE, WE, ME) +GE | SSu 13 listopada, 2020 o 21:01

      Siyah, mam fioletowy tusz w dosyć jasnym kolorze i sprawdza się jako akcent – całe rzęsy najpierw na czarno, dopiero potem na fioletowo, z dość ostrożną aplikacją. (ten z Miss Sporty)

      https://4.bp.blogspot.com/-wY2nH5GTJu8/U5mlSAuC2PI/AAAAAAAADPo/AEvbhgGzV_I/s1600/1-SAM_1982.JPG

      Dawno temu jako nastolatka miałam tusz w kolorze ciemnozielonym i był super, z chęcią bym do niego wróciła 🙂
      Mimo bycia SN nie lubię być “niezrobiona”, bez makijażu i dla mnie wyjściowym kolorem tuszu jest czarny. Brązowego nie używałam, ale jestem ciekawa czy by się u mnie sprawdził.

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 14 listopada, 2020 o 00:23

      Ojej, brązowy tusz ekstrawagancją? Nie 😊😊 Powiedzialabym, że wręcz przeciwnie, u mnie czarny tusz mocno rzuca się w oczy, moze dlatego, że baaardzo lubię miec rzęsy możliwie grube i dlugie. I nie nie, wcale nie jestem jasnym typem. Mam ciemnobrązowe brwi, piwno-zielone oczy, wlosy lekko kasztanowate /poziom 6-7/. Czarnego tuszu nie używam od 20 lat. Ostatnio kupilam jakis w promocji w Rossmanie, bo pomyslalam, że z wiekiem moze coś sie zmieniło, ale nie, mój makijaz wyglada wtedy ciężko, postarza mnie to oko. Moze to kwestia cery? Wiosny mają podobno specyficzną karnację, często jest u mnie odbierana jako taka świetlista.
      Uzywalam też tuszu fioletowawego, oczy robią sie zielone bardziej, ale samego fioletu nie widac jako takiego.

  7. Ines SN 18 grudnia, 2020 o 00:03 Odpowiedz

    Hej dziewczyny i chłopaki, czy ktoś ma pomysł na sylwestrowe przykłady sukienek na domówki dla SN?
    Raczej mini, ale jezeli coś dłuższego i wąskiego to tez ok:) No i niezbyt zakryte. Myślałam o czerwieni lub złocie. W większości kolorów wieczorem wyglądam złe : p ,,zalety” żółtego koloru karnacji jesienią i zima. Robi się niezdrowy. No ale, nieistotne.

  8. Siyah SN/SSu (KE+SyE+WE) KryE 13 lutego, 2021 o 22:01 Odpowiedz

    Hejo,
    Wiem, że gdzieś na getthellook był temat o kostiumach kąpielowych, ale nie mogę go znaleźć i z tego co pamiętam dla SN było tego strasznie mało, więc wolę zapytać tutaj:
    https://ibb.co/6DFxZJR

    Czy SN z wietrznym się w tym odnajdzie? (Jakoś podoba mi się ten sznyt, wyższy stan i zabudowana góra, tak trochę jakby chciał być kostiumem jednoczęściowym)

    Ewentualnie w szarym kolorze ( wolałabym uniknąć szarości, jest piękna i twarzowa, ale szafa już zapełniona szarością i błękitami, trochę nuda):
    https://ibb.co/9HWxwhV

  9. mskx 9 kwietnia, 2021 o 18:56 Odpowiedz

    Mam problem czy jestem SN czy może czystym N – proszę o pomoc. Mam 162cm wzrostu, ramiona są u mnie zdecydowanie dominujące, mam lekko zarysowane biodra i talie (usłyszałam, że mam figure podobną do Jennifer Aniston, która jest czystym N), ale mam problem z twarzą, która w ogóle nie pasuje do typu N – czyli szczupła, z raczej płaskimi policzkami. Buzie mam kwadratową, ale pomimo niskiej wagi, również zawsze okrągłą, bo jest okryta poduszką tłuszczu, bardzo szybko tyje na twarzy (wychodzi efekt a’la Selena Gomez) – dużo osób mi mówi, że mam “baby face” i wyglądam dziewczęco, a jestem już po 30-tce. Mam również naturalnie spory biust. Jak tyje, to głównie w biuście, ramionach i twarzy, i w brzuchu – zanika mi wtedy talia. W ostatniej kolejności przybieram w biodrach i udach.

    Z tego opisu – typujecie bardziej N czy SN?

  10. Sadperf 18 maja, 2021 o 02:19 Odpowiedz

    Mam pytanie – mam nadzieje, ze sie jeszcze nie pojawiło, a jeśli tak, to z góry przepraszam. Dzisiaj po raz pierwszy zetknęłam sie z typami Kibbe. Z moich pobieżnych obserwacji wynika, że wyglądam najbardziej jak Soft Natural albo Soft Classic. Obydwa typy jak na moje laickie oko są bardzo do siebie podobne. Czy mogłybyście mnie uświadomić czym one sie różnią?

    • Moderator - lothlorien 18 maja, 2021 o 17:42

      Hej 🙂 Fajnie, że jesteś 🙂
      Wydaje mi się, że najbardziej podstawowa różnica to fasony, SC nie będą dobrze wyglądały np. z podrzucaną talią czy w lekkim oversize. SN to już grupa Natural, więc mogą sobie pozwolić na więcej luzu w swoim wizerunku.
      Sylwetki wg mnie różnią się tym, że SC mają wąskie i raczej spadziste ramiona, wąską klatkę piersiową i cięższy dół sylwetki, a SN szersze ramiona i klatkę, dłuższe i zgrabniejsze nogi – to tak na moje oko, ale trzeba sobie uświadomić, że mówimy o ogólnych założeniach, które nie zawsze mają odzwierciedlenie w rzeczywistości.

    • Katana SN + Królowa (DA) 5 czerwca, 2021 o 18:38

      Mnie na przyklad ominęły długie nogi 🙂 jestem niskim SN i niektóre punkty z opisu SN mnie nie dotycza, ale fasony dla SN nadal mi pasują. Pewnie na pierwszy rzut oka w obu typach widzisz yin, bo oba typy są softowe, ale tak jak pisze lothlorien SN jako jeden z grupy natural ma większe kości – co widać po ramionach i klatce piersiowej. Może spróbuj też zrobić sobie zdjęcia w fasonach rekomendowanych dla obu typow i zobaczyć, które pasują 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny. Wymagane polasą oznaczone *