Typ urody Romantic - seksbomba

Kształt sylwetki, rysy twarzy, garderoba.

Kobieta romantyczna z reguły kojarzy nam się ze eteryczną, delikatną blondynką o drobnej budowie ciała. David Kibbe miał zupełnie inną wizję. Zgodnie jego koncepcją przedstawicielka typu Romantic ma przede wszystkim maksymalnie kobiecą budowę ciała. Pełny biust, wąska talia, zaokrąglone biodra – to najbardziej charakterystyczne cechy typu Romantic, bez względu na stosunek wagi do wzrostu. Co prawda w przypadku typu Soft Dramatic również była mowa o kobiecej klepsydrze, jednak romantyczne kształty są zupełnie inne. Ramiona są zaokrąglone i spadziste. Biust nie zawsze jest tak okazały jak u Soft Dramatic, chociaż zawsze jest on pełny i kształtny. Biodra i pośladki mają krąglejszy kształt, a talia jest wyraźniej zarysowana.

Przyjrzyjmy się kształtom Marilyn Monroe (Romantic) oraz Sophii Loren (Soft Dramatic). Poza drobniejszą budową ciała, u Marilyn wyraźnie widać wąskie, delikatne ramiona (mocna dominacja żeńskiego pierwiastka Yin – zarówno w budowie ciała, jak i w strukturze kości). Sophia Loren ma długie, wyraźnie zarysowane obojczyki. Struktura jej kości jest zdominowana przez męski pierwiastek Yang.

 

Typ Romantic: struktura kości – Yin, budowa ciała Yin

Typ Soft Dramatic: struktura kości Yang, budowa ciała Yin

(u Romantic z reguły wzrost jest niższy niż u Soft Dramatic)

 

ROMANTIC_sylwetka_porownanie

 

Poniżej Marilyn Monroe w bikini. Na fotografii sprzed lat widzimy maksymalnie kobiecą sylwetkę. Co prawda Marilyn nie miała dużego biustu, czy latynoskich pośladków, ale w jej budowie nie doszukamy się ani grama męskiego pierwiastka Yang.

ROMANTIC_sylwetka3


Obok Marilyn Monroe, kolejną gwiazdą, którą David Kibbe umieścił wśród przedstawicielek typu Romantic, była Elizabeth Taylor. I tu niestety zgodzić się z panem Kibbe nie sposób. O ile w twarzy Elizabeth można doszukać się cech Romantic, o tyle figura wpisuje się z zupełnie inny typ urody. Niski wzrost (157cm), wąskie biodra oraz bardzo delikatna struktura kości, wyraźnie wskazują na typ Soft Gamine (typ dziewczęco-romantyczny). Elizabeth Taylor zdecydowanie nie można nazwać seksbombą.

ROMANTIC_sylwetka2

 

Po lewej Elizabet Taylor (Soft Gamine), po prawej Halle Berry (również Soft Gamine), w środku Beyonce Reynolds (stuprocentowy Romantic)

ROMANTIC_sylwetka4

 

Poszczególne typy urody w przypadku nadwagi zmieniają swoją fizjonomię w zupełnie odmienny sposób. Tkanka tłuszczowa u kobiet typu Romantic odkłada się we wszystkich krągłych liniach sylwetki. Talia ciągle pozostaje węższa i wcięta. Zaś ciało Elizabeth Taylor przybrało kształt litery T. Górne partie ciała nabrały masy, podczas kiedy uda oraz biodra pozostały smukłe. Na pewno nie jest to sposób w jaki tyje kobieta Romantic.

ROMANTIC_sylwetka5


ROMANTIC – SYLWETKA – CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

ROMANTIC_sylwetka88

  • Wzrost – niski lub średni (do ok. 167cm)
  • Krótkie linie pionowe ( z powodu zaokrąglonych kształtów kobieta typu Romantic wydaje się niższa niż w rzeczywistości)
  • Typ sylwetki – klepsydra (bez względu na stosunek wagi do wzrostu), przy czym nie jest to klepsydra z prostymi, szerokimi ramionami jak w przypadku Soft Dramatic; możliwy też kształt gruszki
  • Ramiona – zaokrąglone, często mocne
  • Ręce i nogi – raczej krótkie w stosunku do wzrostu oraz tułowia
  • Dłonie i stopy – małe i delikatne (wąskie lub szersze)
  • Biust – pełny, zaokrąglony (średni lub duży)
  • Talia – wąska, wyraźne wcięcie
  • Biodra – kształtne, krągłe, wyraźnie odznaczają się od talii
  • Przedramiona – krótkie, pełne (lekko zaokrąglone nawet przy niskiej wadze)

ROMANTIC – TWARZ – CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

ROMANTIC_twarze

  • Szczęka – delikatna z miękkimi liniami; okrągła lub lekko zwężająca się (czasem szeroka jak u Salmy Hayek)
  • Nos – delikatnie zarysowany, miękkie linie, często szerszy
  • Kości policzkowe – delikatne, zaokrąglone
  • Oczy – duże lub średniej wielkości, często okrągłe
  • Usta – pełne (lekko lub mocno)
  • Policzki – delikatne, lekko zaokrąglone (nawet u szczupłych kobiet)

ROMANTIC_twarze_2


ROMANTIC – FRYZURA, MAKIJAŻ:

Fryzura Romantic to miękkie fale lub loki oraz romantyczne upięcia. Najlepsza długość – do ramion lub do polowy pleców. Zbyt długie włosy przytłoczą sylwetkę, która wszak nie należy do tych najsmuklejszych. Z kolei krótka fryzura w stylu Marilyn Monroe, chociaż bardzo optymalna, niestety jest kompletnie nie na czasie.

Należy unikać: krótkich cięć, geometrycznych fryzur, zbyt długich włosów oraz prostych grzywek

Makijaż w typie Romantic powinien być wysublimowany i miękki. W makijażu oka wszystkie kontury powinny być rozmyte i nieostre. W makijażu wieczorowym lepiej sprawdzi się smoky eyes niż mocna, wyraźna kreska wykonana eyelinerem (niezbędny jasny metaliczny cień w wewnętrznych kącikach) . O każdej porze konieczny jest subtelny połysk (metaliczne cienie, rozświetlający róż, błyszczyk). Bardzo korzystnie prezentują się też makijaże kolorowe. Jednak muszą one być subtelne, akwarelowe. Usta zawsze powinny być zmysłowe i błyszczące (należy unikać zarówno ciemnych jak i bardzo jasnych kolorów).

Romantic_makeup2

Romantic_makeup3

 

 

PONIŻEJ KILKA ILUSTRACJI NIEODPOWIEDNIEGO MAKIJAŻU ORAZ NIEODPOWIEDNICH STYLIZACJI:

Maksymalnie sztuczna Dita Von Teese. Przykład na kobietę romantyczną, która charakteryzuje się na dramatyczną (dwa skrajne typy urody). Całość wygląda fatalnie. Gdzie są ostro zarysowane kości policzkowe? Brakuje wyrazistych konturów twarzy oraz specyficznej charyzmy tak charakterystycznej dla Dramatic’a. Twarz Dity w makijażu odpowiednim dla typu Dramatic wygląda na bardzo nienaturalną i upozowaną. Gdyby chociaż Dita była typem Theatrical Romantic, jej metamorfoza byłaby dużo mniej rażąca.

Romantic_makeup1

 

Poniżej Kate Winslet oraz Salma Hayek prezentujące się odpowiednio oraz nieodpowiednio dla ich romantycznego typu urody.

Romantic_makeup4

Romantic_makeup5

Romantic_makeup6


ROMANTIC – GARDEROBA, BIŻUTERIA:

Kobieta typu Romantic jest stworzona do noszenia sukienek. David Kibbe zaleca głównie modele zwiewne, drapowane o bardzo płynnych liniach,  zawsze z podkreśloną talią. Podkreślony kształt klepsydry jest koniecznym i niezbędnym elementem stylu Romantic. Jednak ograniczenie maksymalnie kobiecej sylwetki do zwiewnych kreacji jest sporym nieporozumieniem. Pełne, zaokrąglone kształty świetnie prezentują się w dopasowanej (ale nie obcisłej) garderobie. Marilyn Monroe upodobała sobie mocno dopasowane sukienki, które fantastycznie podkreślały atuty jej sylwetki.

Dzisiejsza moda nie sprzyja figurze typu Romantic. Fasony, desenie, dodatki są głównie dedykowane kobietom typu Dramatic. Brak zaznaczonej talii, minimalistyczne formy, ostre krawędzie, geometryczne wzory – to absolutnie nie jest styl właściwy romantycznemu. Aby podkreślić atuty pełnej, kobiecej sylwetki należy łączyć to co modne z elementami stosownymi dla kształtnej klepsydry.

 

WSKAZANE SĄ:
  • maksymalnie kobiecy styl podkreślający sylwetkę
  • duże dekolty o zaokrąglonych liniach
  • fasony podkreślające biust
  • fasony podkreślające talię
  • fasony podkreślające biodra
  • delikatne drapowania przy dekolcie
  • wysoki stan (spodnie)
  • baskinki
  • zwiewne sukienki
  • rozkloszowane sukienki i płaszcze
  • długość midi (lub lekko przed kolano)
  • miękkie, lejące kokardy (wiązania)
  • miękkie futrzane wykończenia
  • szyfony
  • delikatne koronki
  • miękkie falbany
  • kwiaty o rozmytych krawędziach
  • perły
  • elementy jasne i błyszczące

 

UNIKAĆ NALEŻY:
  • ubrań oversize
  • stylu boho
  • stylu zbyt dziewczęcego
  • męskich stylizacji
  • nieokreślonych kształtów
  • obcisłych golfów
  • szerokich dzwonów
  • obniżonej talii
  • podwyższonej talii w sukienkach
  • podkreślonych ramion
  • kratki, prążków i pasków
  • wzorów geometrycznych
  • mocnych kontrastów
  • ciężkich tkanin
  • masywnej biżuterii
  • geometrycznej biżuterii

 

 

Romantic_garderoba_04

Romantic_garderoba_05

Romantic_garderoba_06

ROMANTIC_biżuteria

 

PINTEREST TABLICA ROMANTIC – LINK

Celebrytki i celebryci zdiagnozowani przez Olgę BrylińskąLINK

Women by Olga BrylińskaLINK DO TABLICY NA PINTEREŚCIE


WPIS ARCHIWALNY

W odniesieniu do moich najnowszych metod diagnozowania, niektóre informacje zawarte w jego treści oraz w komentarzach mogą być nieaktualne. Na dzień dzisiejszy pracuję i analizuję głownie w oparciu o stworzoną przeze mnie typologię Ethereal.
 
Stylizacje zamieszczone na Pintereście oraz strona z diagnozami (ETHEREALOWE DIAGNOZY) są bieżącymi i świeżymi źródłami informacji.

Share:

544 komentarzy

  1. Mimi R 22 września, 2017 o 23:13 Odpowiedz

    Hej Rose! Jak miło, że jesteś:).
    To super! Ja też często łącze moje dżinsowe kurtki z rozkloszowaną spódniczką.
    Tak, tak to na pewno innocent ( też mnie przymusza do wiązania wysoko kucyka, albo przynajmniej zebrania włosów u góry w taki mniejszy kucyk ” tak dziewczęco”, jak mawia moja fryzjerka).
    Rzeczywiście jasny kolor dżinsu jest twarzowy
    Kurtka dżinsowa z falbanką pojawiła się jeszcze latem w Zarze. Może jest jeszcze w sprzedaży internetowej. Uważam ją za absolutny hit i ewenement:).
    Coraz bardziej przekonuję się, że to jednak klimaty R.
    Ach ten Różany ” łobuzek”.
    Ileż razy zapuszczał mnie głęboko w jakieś myśli o SG.
    Ethreale trzeba mocno trzymać w garści. Zarządzać nimi, nie dać się wodzić za nos:).
    Masz przepiękny zestaw Ethereali, Rose.
    Ja z kolei wypatrywałam u siebie Gwiezdnego. Szczególnie, że tyle jest kuszących sukienek do tańczenia w tym Etherealu.
    Trochę dorabiam mocną kolorystyką. Wprawdzie to kropla w morzu marzeń, ale też jakiś podarunek.
    Fajnie, że masz Kryształowy. On bardzo ładnie uzupełnia nasz typ.
    Ja jestem z nim bardzo zaprzyjaźniona.

    • Rose (R/KryE+AE+SłowE+GE+KarE+IE) 24 września, 2017 o 10:49

      Mimi, niestety nie mogę znaleźć tej kurtki, pewnie już wyprzedana. Fajnie, że jednak znalazłaś coś swojego, pasującego do Ciebie. Romantyczki nie mają łatwo w doborze garderoby przy dzisiejszej dominacji yangowych fasonów. Chociaż nie powiem, czasami uda się znaleźć jakąś perełkę. Najczęściej znajduję takowe w Orsayu, zdarza się Mohito, a niekiedy zostają lumpeksy albo vinted – na tym ostatnim portalu udało mi się kupić kilka ładnych sukienek. W lumpeksach też czasami można coś znaleźć, ale rzadko, bo już odkryłam, że mój Kryształowy lubi wyższą jakość ubrań 😉
      Eternalki potrafią zmylić. Przed analizą byłam niemal pewna, że jestem SN, TR, G lub SG. Dodatkowo zmyliła mnie moja szczupła sylwetka. Teraz okazuje się, że mam E, które ciągną mnie w klimaty tych typów (bo AE jest najbliższy klimatom SG, prawda?).
      Mimi, musisz mieć niezwykle dziewczęcą i pogodną aurę, skoro RE jest u Ciebie dominujący. Takową też czuć, czytając Twoje komentarze 😉
      GE był pierwszym, który został mi przydzielony. Bardzo lubię koronki, a także kolory tego E, może jedynie czarny nie jest mi szczególnie bliski, ale pewnie dlatego, że rozjaśniają go jego poprzednicy w kolejce Eternalkowej. Poza tym mój typ kolorystyczny to Jasne lub Stłumione Lato, zatem one rządzą w mojej szafie.
      Tak, tak, Kryształ jest taki elegancki i stonowany, zatem bardzo pasuje do R. Kocham beże ^^ zwłaszcza wiosną i latem, bo zimą zaprzyjaźniam się na jakiś czas z czernią, ale nie jest to wyjątkowo bliska przyjaźń.
      Mimi, a Ty nie posiadasz jakiegoś E, który koresponduje z Twoją mocną kolorystyką? Chociaż RE też potrafi być wyrazisty, zwłaszcza w zestawieniu róż-czerń.

  2. Cass 5 października, 2017 o 14:04 Odpowiedz

    🙁 🙁 🙁 🙁
    Według mnie Gemma Arterton to jedna z najpiękniejszych aktorek, uwielbiam jej kobiecą, delikatną, a jednocześnie zmysłową urodę. Dlatego możecie sobie chyba wyobrazić jaką traumę przeżyłam, gdy zobaczyłam dziś te zdjęcia:

    http://celebmafia.com/wp-content/uploads/2017/09/gemma-arterton-the-escape-premiere-in-toronto-09-12-2017-2.jpg
    http://celebmafia.com/wp-content/uploads/2017/09/gemma-arterton-the-escape-premiere-in-toronto-09-12-2017-18_thumbnail.jpg
    http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2017/05/20/00/408E490C00000578-0-image-m-118_1495234851571.jpg

    Wielka szkoda, że Gemma prawdopodobnie nie ma pojęcia o typologii Kibbe. Może wtedy by sobie tego nie zrobiła 🙁

    • Eryka 5 października, 2017 o 14:57

      Może włosy ścięła do filmu? Generalnie rozumiem ją, niełatwo być R przy obecnych kanonach. Podobny zjazd zaliczyła niedawno Rose McGowan. I nie powiem, bym była fanką przemiany Karoliny Szostak 😉 R nie mają naturalnie żadnej cechy, która byłaby promowana obecnie czy nawet w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Źle im z niską wagą, nie są w stanie wyrobić mięśni w stylu Chodakowskiej przy normalnie pracujących hormonach, bordowe szminki czy konturowanie absolutnie je przytłacza, w krótkich sukienkach wyglądają infantylnie… długo można wymieniać. Trzeba dużej samoświadomości, by jakoś się trzymać, ale niektórym się udaje, choćby Bellucci, która od zawsze wygląda tak samo.

    • Eryka 5 października, 2017 o 20:18

      Możliwe. Dobrze jej w głębokich dekoltach i romantycznym makijażu. Wydaje się zbyt yangowa, ale często to kwestia nieodpowiedniego stroju, zbyt mocnego makijażu, nieromantycznej fryzury itd.
      Polskich R jest trochę zdiagnozowanych, tylko na ulicach jakoś nie widać 😉 Pewnie przebierają się za Gaminki i odchudzają, by dopasować się do polskich kanonów piękna. Szał na siłownię i szczupłość jest zrozumiały. FG bez problemu osiągną “fit ideał”, sporo yangowych typów będzie podkreślać szczupłe, długie nogi i choć wiele amerykańskich trendów się przyjmuje, to u nas yinowy tłuszczyk modny nie będzie. A jak ktoś już nosi głęboki dekolt, to zwykle w zestawie z krótką, dopasowaną sukienką, tak na FG. Do tego dochodzą kwestie kulturowe (np. włoskie FG ważą więcej i się nie przejmują).

    • Eloise (DC+SE+AE+EE+ME+RE+KrE+WE+SyE) 5 października, 2017 o 21:35

      Jeżeli o M. Stużyńską chodzi, to ona dla mnie jest FG, być może z mocnym, łagodzącym jej aurę Księżycowym – ten szeroki uśmiech 🙂 I naprawdę dobrze jej w szarościach. Stawiam również na Syreni.

    • Arwena (DC+IE+RE+FE+GE+SE+BE+ME/TSp) 6 października, 2017 o 06:15

      O, a mnie sie najbardziej kojarzy z SN. Albo przynajmniej ma Słowiański E na kilogramy.

    • Iskra (DC+ŚW, WE, IE, KarE/TSu) 6 października, 2017 o 11:48

      Dałaś mi do myślenia Eryko – faktycznie ciężko jest być obecnie R w modnym wydaniu. Generalnie chyba najbardziej promowana sylwetka od kilku lat to oversizowa góra + obcisły dół. A inne promowane sylwetki też nie są R. I faktem jest, że nie widuję kobiet ubranych w coś z głębszym dekoltem – takie rzeczy to tylko na filmach kostiumowych.

    • Eryka 8 października, 2017 o 16:07

      Na szczęście dotyczy to głównie osób publicznych, blogerek 🙂 Na szarej R nie ma takiej presji bycia modną i może ubierać się jak chce bez czytania wszędzie, że ma grube nogi jak np. Szostak. Dlatego byłabym wyrozumiała dla romantyczek pracujących w mediach. To nie jest modny typ urody, więc przebijają się najpiękniejsze. Z listy powyżej atrakcyjna w zwyczajny sposób jest chyba tylko Rachel Khoo, i może Dita, a obie jednak pracują w specyficznych zawodach.
      Tak swoją drogą nie kojarzę żadnej R na listach najlepiej ubranych kobiet, co też wiele mówi.

    • Cass (FN / SyE+SE+BE+WE+ME+RE) 8 października, 2017 o 18:10

      Eryko, chodziło mi o nową fryzurę Gemmy. Zdaję sobie sprawę z tego, że moda jest okrutna i sama średnio lubię tę branżę 😉
      Zresztą, szczerze mówiąc, według mnie Gemma jest tak śliczna, że podoba mi się nawet w zwykłym t-shircie 🙂
      http://ris.fashion.telegraph.co.uk/RichImageService.svc/imagecontent/1/TMG8398246/m/Gemma-Arterton_1854386a.jpg

      Btw na tych listach “najlepiej ubranych” widzę tak wiele kobiet ubranych nieodpowiednio w odniesieniu do swojego typu Kibbe, że nie wiem czy to jest jakikolwiek wyznacznik.

    • Eryka 8 października, 2017 o 18:24

      Nie o to chodzi. Obecna moda przybiera formy ekstrawagancko-yangowe, więc najgorzej w tym odnajdzie się grupa R. Każda Bella Hadid (SD) będzie wyglądała lepiej przebrana za FG niż Kate Winslet, choćby z uwagi na długie, szczupłe nogi. Duży biust, duża pupa dyskwalifikują, zarysowana łagodną linią szerokie biodra zresztą też. Do tego wiele R jest niskich. Wystarczy popatrzeć na starania Kim Kardashian. Obiektywnie nie jest brzydsza od nastoletnich sióstr, ale staje się pośmiewiskiem, ile razy oddala się od krojów swojego typu bazowego.

  3. natalia 10 października, 2017 o 21:32 Odpowiedz

    Mam 17 lat i jestem typem romantic z pierwiastkiem ingenue , mój problem od zawsze jest taki że nie wiem jak się ubierać bo moje ciało wygląda poważnie, a moja twarz dziecinnie, a propozycje stylowe do mojego typu są najczęściej bardzo poważne sukienki. Macie jakieś propozycje jeśli chodzi o ubiór oraz podać przykłady (zdjęcia) do których mogę się odnieść?

    • Iskra (DC+ŚW, WE, IE, KarE/TSu) 11 października, 2017 o 09:04

      Hej natalia :),
      fajnie, że zdajesz sobie sprawę z tego, że nie chcesz się postarzać ubiorem. Myślę, że to byłoby nawet gorsze niż gdybyś przebrała się za FG. Serio.
      Moja rada tak na szybko – ubieraj się tak jak lubisz tylko unikaj wszystkiego co nacechowane jest yangowo. Przejrzyj sobie wpisy Grety o yangowych typach i usuń ze swojej szafy wszytko co nawiązuje do tych typów (np. ostre w kroju marynarki, mini spódniczki, oversizowe swetry (FN)). Nawet jeśli po takiej selekcji zostanie Ci w szafie biały tiszert i dżinsy rurki to i tak już będzie dobrze.
      A jeśli chcesz swój styl rozwijać no to wiesz…. przeglądaj w kółko propozycje dla typu R i staraj się jakoś przerobić je na młodzieżową modłę, myślę, że to możliwe. Co do konkretnych pomysłów to ja raczej niestety nie umiem pomóc gdyż R to zupełnie nie moje klimaty 🙂

    • Avarati (FG+KrE+WE+ME+KarE+BE+SE+KE) 11 października, 2017 o 15:32

      Natalio, a jesteś pewna swojego typu? Piszę to ze względu na to, że sama kiedyś diagnozowałam siebie jako typ romantyczny. Jednak podoba mi się Twoje podejście 🙂 Jeśli masz widoczny Inguene, dodatkowo wzmocniony przez młodzieńczy Soft, możesz czerpać z estetyki Soft Gamine. A najważniejsze – zdjęcia. One wszystko pokazują 🙂

    • Eryka 11 października, 2017 o 15:58

      Wyobrażam sobie, że młoda R bojąca się postarzania strojem mogłaby postawić na dłuższe klosze i spodnie z wysokim stanem zestawiane z romantyczną bluzką (np. typu chłopka):
      http://www.telegraph.co.uk/content/dam/fashion/2017/04/06/marilyn-monroe-1954-Getty_trans_NvBQzQNjv4Bqs0WKZsbo4c9X5tK4wP-MXnLbahjw6kELlmKXbHFxdH8.jpg?imwidth=450
      A na zimę delikatny sweterek 😉
      http://1.bp.blogspot.com/_ESC4bygtp2M/TNCvGtgEJoI/AAAAAAAAIfI/RzHqPixmFY0/s400/Marilyn+and+Bear.jpg

    • natalia 11 października, 2017 o 17:01

      Dziękuję za szybkie i dokładne odpowiedzi 🙂 !! Zawsze było mi ciężko odróżnić typ Soft Gamine od Romantic ze względu na moją dziecinną twarz. Typ soft gamine ma trochę yang w strukturze kości i na twarzy więc założyłam że jestem romantic, bo mam bardzo miękkie rysy. Możliwe, że źle się oceniłam i jestem typem soft gamine ze względu na szczupłe ręce i nogi (ale krótkie heh) :).

  4. Mimi R 11 października, 2017 o 17:35 Odpowiedz

    Natalio, najlepiej skonfrotować wyobrażenia i własne diagnozy ze specjalistką.
    My tutaj tylko sobie luźno rozmawiamy, popełniamy błędy, wyrażamy własne opinie. To nie zastąpi profesjonalnej analizy.
    Eryko! Idealne outfity! To moje dwa ulubione u Marylin. Mam już taka bluzeczkę na lato i taki sweterek w jasnym róźu.
    Nie przytłaczają Ingenue. Utrzymują R na powierzchni!

    • Eryka 12 października, 2017 o 21:25

      To nawet zabawne, jak różnimy się w obrębie typu, bo dla mnie te stylizacje to pełen koszmar i czułabym się w nich jak szara mysz. U MM wydobywają piękno i wygląda raczej wystrzałowo niż szaro.

    • Rose (R/KryE+AE+SłowE+GE+KarE+IE) 13 października, 2017 o 09:08

      Też bym przygarnęła tę bluzeczkę, kojarzy mi się z estetyką Słowiańskiego E 🙂
      Różnimy się w obrębie typu, nie tylko rysami twarzy i posiadanymi Etherealami, ale nawet budową! Są romantyczki wysokie i niskie, mocniej zbudowane i drobniejsze.
      Na początku myślałam, że jestem TR właśnie dlatego, że czułam się taką uszczuploną i drobniejszą wersją typu Romantic.

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 13 października, 2017 o 13:06

      O, przegapiłam nową Romantyczkę :D. Witaj, Rose!
      Masz świetny typ, jeden z moich ulubionych, no i widzę,
      że dzielimy cztery E :). Jestem ciekawa, jak wyglądasz,
      może jesteś podobna do mojej mamy :).

    • Rose (R/KryE+AE+SłowE+GE+KarE+IE) 13 października, 2017 o 14:05

      Cześć Espeno!
      Nie przedstawiałam się, bo udzielałam się tu kiedyś, a teraz wróciłam po długiej przerwie. Fakt, dzielimy dużo Ethereali, ale Twoja uroda jest dosyć kontrastowa i lubi mocne kolory. Moja z kolei woli jasne, delikatniejsze, ewentualnie żywe – takie jak w Słowiańskim, ewentualnie Iskrzącym. Posiadam także jasny typ urody – prawdopodobnie jasne albo stłumione lato. Chociaż czasem sięgnę po coś ciemniejszego lub bardziej wyrazistego i też mi z tym dobrze. W mojej urodzie słabo widać Karmazynowy, Gwiezdny prędzej. Może kiedyś podzielę się zdjęciem, ale jeszcze nie czuję się na to gotowa.
      Zdążyłam jednak zauważyć, że obie dzielimy miłość do Słowiańskiego Ethereala! Jest wspaniały, zarówno pod względem kolorów, motywów kwiatowych, jak i szeroko pojętego klimatu z nim związanego 🙂

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 13 października, 2017 o 15:14

      Tak, Słowiański to jeden z moich ulubionych E :D.
      Ogromnie się cieszę, że go posiadam i go dzielimy.
      Rozumiem, że masz raczej jasne włosy, skoro Lato.
      Moja mama ma też ciemne, ale bardziej mi o rysy
      twarzy i aurę chodzi :). Dwa główne E masz jasne,
      subtelne, więc możesz je bardziej dosłownie traktować.
      Ze sławnych R, to Dita ma silny Kryształ, choć podkreśla
      często ten słabszy Karmazyn. Pamiętam, że zawsze
      w jaśniejszych barwach mi się bardziej podobała.
      W sumie ona jest blondynką, nie wiem, czy wiesz.
      No i Kate Winslet, też z jaśniejszego typu urody,
      choć nie wiem, jakie E posiada. W każdym razie
      te dwie Romantyczki bardzo lubię :D. W ogóle
      ten typ, jest niesamowicie kobiecy i służy mu
      retro :).

    • Rose (R/KryE+AE+SłowE+GE+KarE+IE) 15 października, 2017 o 09:34

      Tak tak, kojarzę zdjęcie Dity-blondynki, nawet z tego wpisu. Moim zdaniem czarne włosy kompletnie jej nie pasują i szkoda, że tak zaingerowała w swoją urodę. O wiele bardziej pasował jej pierwotny image. Aczkolwiek trzeba przyznać, że jej aktualny styl jest chyba dość poprawny.
      Jasne Ethereale – moim zdaniem nie tylko wpływają na kolorystykę, ale także na stopień delikatności rysów.
      Jeśli chodzi o grupę Romantic, trudno mi tam odnaleźć ulubienicę wśród sławnych osób. Jakoś mi z nimi nie po drodze. Z kolei często mnie porównywano do aktorek o innych typach, np. Amandy Seyfried (SN), Jane Seymour (TR) lub Lily James (SC). Zapewne ze względu na rysy twarzy lub kolorystykę.

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 15 października, 2017 o 15:04

      Rozumiem te porównania, mnie z kolei porównywano
      do Monici Bellucci (R), Elizabeth Taylor (G),
      Evy Green (DC) albo Megan Fox (SN). Z każdą dzielę
      jakiś E, więc nie dziwota, że inni widzieli właśnie
      te pierwiastki w urodzie. Jeśli chodzi o typ C, to
      najwięcej podobieństw mam z Catheriną Zeta- Johns,
      a podobieństwa za bardzo nie widzę.
      Jeszcze wracając do Dity – myślę, że najlepiej by jej
      pasował styl a’la Marilyn Monroe – z jednej strony
      retro, ale z drugiej właśnie blond włosy i tyle ostrości.
      W każdym razie, już iks lat temu, gdy przeglądałam
      jej zdjęcia, to najbardziej mi się podobała w sukienkach
      typowo romantycznych, w kwiaty itd :).

    • Eryka 15 października, 2017 o 17:33

      Z Ditą też jest ten problem, że często ucieka w kroje pozornie romantyczne, ale zbyt baśniowe, przytłaczające jej drobną sylwetkę. Zbyt długie spódnice, za wysokie obcasy (to raczej Karmazyn), za głębokie dekolty, za duże bufki w rękawach itd. Przy zwiewnych, letnich sukienkach bez rękawów te problemy znikają.

    • luci 15 października, 2017 o 21:48

      A czy przy takiej urodzie jak u Dity można mówić o wzorach kwiatowych jako odpowiednich? Ona nie ma żadnego kwiatowego E, co jest chyba nietypowe u R (wydawałoby mi się, że ona ma RE, ale nie), a przy tym posiada silny kryształ, który w ogóle nie lubi się z wzorami. Jak to jest?

    • Eryka 15 października, 2017 o 23:00

      Za to ma Baśniowy, dlatego pewnie lubi się z animowanymi wzorami. I wzorami typu cytryny, ptaszki, motyle.
      Tu pomagają alabastrowe kolory:
      https://i.pinimg.com/originals/e9/27/ac/e927acfa3987e123901b733288283b99.jpg
      Tu też trochę Alabastrowy, a trochę Kryształowy w kolorystyce, mimo słowiańskiej stylistyki:
      https://i.pinimg.com/736x/54/45/9f/54459f962492fe1775a84df6d7c9282e–coachella–simple-outfits.jpg
      A tu jest źle, mimo że kolorystyka podobna. Ale daleka od KryE i AE:
      https://i.pinimg.com/originals/37/a5/d3/37a5d3ec10ef840956649c8b50d7a144.jpg
      A tu wygląda bardzo fajnie, ale nie wiem, dlaczego 😉
      http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2017/06/19/23/418E9AF800000578-0-image-m-190_1497911577694.jpg

    • luci 15 października, 2017 o 23:44

      Eryko, to ostatnie wygląda nieźle może ze względu na IE – (małe wzorki) i karmazynową kolorystykę?

      Espeno, ta żółta sukienka, to chyba Baśniowy, bo widzę bardziej animacje niż kwiaty.

      Mnie się trudno ocenia Ditę, bo nie lubię jej fryzury, a ona ma tę fryzurę zawsze! 😉

    • Eryka 15 października, 2017 o 23:57

      No właśnie dla mnie ta kolorystyka zahacza o FE, a kwiatuszki o SłowE. Jak dla mnie wzorek jest za duży na IE, zresztą sama bym się świetnie w tej sukience czuła, a IE nie mam.
      O żółtej sukience też myślałabym raczej w kontekście Baśniowego.
      Też mam problem z oddzielaniem włosów Dity od reszty Dity! 😀

    • Rose (R/KryE+AE+SłowE+GE+KarE+IE) 16 października, 2017 o 10:50

      Luci, Dita posiada Różany E, więc jest uprawniona do noszenia kwiatów 🙂
      Ta żółta sukienka faktycznie jest za długa, przytłacza sylwetkę Dity. Podoba mi się w kryształowych kolorach, czyli w sukience na ostatnim zdjęciu oraz w jasnej bluzce i spodniach w delikatne kwiaty na zdjęciu od Eryki. Tylko te włosy jakby z innej planety – kolor i fryzura.

    • luci 16 października, 2017 o 13:58

      Rose, rzeczywiście posiada… musiałam przegapić. 😮 Czyli słusznie mi się wydawało, że widzę RE na jej twarzy. 🙂
      Wydaje mi się, że jest sporo rzeczy, które Dita nosi nie dlatego, że czuje się w nich szczególnie atrakcyjnie, ale dlatego, że pasują do obranego przez nią stylu. Mi się podoba w kryształowym wydaniu, wydaje mi się, że wygląda też nieźle w bieli (AE?). Szukałam stylizacji kwiatowych, w których podoba mi się najbardziej, ale każdorazowo okazuje się, że to jednak są stylizacje baśniowe. 😀

      Eryko, szukałam wśród czegoś co ona ma… Te kwiatki istotnie są najprędzej Słowiańskie. Ale generalnie wydaje mi się logiczne, że ktoś kto ma tak szeroki wachlarz soft gaminowego wdzięku:AE, IE, Bae (okazuje się również że Re) wygląda ok w tego rodzaju stylizacji. 🙂

  5. Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 15 lutego, 2018 o 15:06 Odpowiedz

    Dzień dobry Wszystkim 🙂
    jestem na bardzo świeżo po werdykcie Grety i postanowiłam się przywitać 🙂
    Podczytuję Was już od jakiegoś czasu, a teraz mogę się już oficjalnie odezwać.
    Szczególnie ciepło uśmiecham się do Romantyczek, bo, jak się okazało, jestem jedną z Was. Pewnie, jak większość tutaj, przeżyłam lekki szok po otrzymaniu wiadomości od Grety. Teraz jestem na etapie oswajania się i godzenia ze swoim typem i Etherealami. Obstawiałam chyba wszystkie możliwe “softy”, zdążyłam się już nawet zżyć z Soft Natural, przychylnie zerkałam też na Flamboyant Gamine i zachwycałam się Księżycowym i Wietrznym… A tu masz – wyszło to, z czym tak uparcie walczyłam i czego chyba nie chciałam przyznać przed samą sobą (choć podejrzenia były, nie powiem…). Niestety – co już pewnie zauważyło wiele Romantyczek tutaj – obecnie Romantic jest typem bardzo “trudnoubieralnym”, biorąc pod uwagę ofertę sklepów. Do tego sama mam bardzo silne tendencje do kombinowania z ubraniami, kolorami, kocham oversize, kocham ciężkie buty, kocham styl rockowy… Do tego jestem ciemną brunetką z kręconymi włosami… A tu nagle wyskakuje ta Romantyczna Syrena… Ehhh… Jak żyć? 😉
    Dobra, to chyba tyle tytułem powitania 🙂 Myślę, że na więcej jeszcze przyjdzie czas, kiedy pogodzę się ze swoją Romantyczną Syreną i całą resztą pakietu 😉
    Oczywiście wszelkie sugestie, jak radzić sobie z pierwszym szokiem po werdykcie mile widziane 🙂
    Serdeczności i do napisania 🙂

    • Astrid (DC + SyE) 15 lutego, 2018 o 18:12

      Hej hej. Wow – syreni na sprzyjającym gruncie, masz pole do popisu 🙂 Czy HE to literówka czy może jakiś nowy tajemniczy Ethereal?

    • Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 15 lutego, 2018 o 19:04

      Hej, hej,
      no właśnie już wyjaśniam, bo sama się trochę zakręciłam w tym. Na początku coś mnie zaćmiło i uznałam, że Hiszpański to osobny Ethereal, ale jeszcze nie ma go opisanego na blogu. Teraz doczytałam, że chodzi o Energetyczny Hiszpański (czyli chyba taka jakby odmiana Energetycznego, tak to rozumiem), a nie dwa osobne ethereale. Już zmieniłam opis, teraz chyba będzie dobrze 🙂
      Dzięki za czujność 🙂

    • Pozytywna C /KryE+FE+BE/ SA 15 lutego, 2018 o 19:44

      Hej Blue Girl, milo, ze sie odezwalas 🙂
      Moja rada – zapomnij natychmiast o tym wszystkim, co kochalas do tej pory! 😀 Potraktuj diagnoze Grety jako poczatek wielkiej przygody w odkrywanie nowej siebie. Nie boj sie eksperymentow z Etherealami.
      Na asortyment sklepowy mam tylko jedna rade: uszyc samemu idealna sztuke! Sama wlasnie usiluje 🙂

    • Avarati FG KrE+WE+ME+KarE+BE+SE/TS 15 lutego, 2018 o 19:51

      Witaj serdecznie 🙂 Gratuluję tak pięknego typu i oryginalnej mieszanki Etherealów. Bardzo się cieszę także na Twój Mahoniowy, na pewno w Twoim wykonaniu wygląda inaczej niż na Yangowych typach 🙂 Ogólnie w Polsce Romantyczne typy to egzotyka 🙂 A chciałam sie zapytać także o porę roku, bo już sam opis intryguje. A najlepiej o to, kiedy będą stylówki x)

      A ja miałam na odwrót, bo mnie zachwyca Syreni czy Gwiezdny, których nie mam. Uparcie ubierałam się w stylu Romantic i TR, kwiaty (przynajmniej tu się mogę usprawiedliwić Mahoniowym) czy koronki, a potem przyszła diagnoza i wielki szok, bo jednak jestem tak mocnym typem, jak FG, i większość szafy do wymiany. xD Ale pogodziłam się szybko z tym wyrokiem, o wiele łatwiej niż z wynikiem analizy kolorystycznej. Chyba tylko buty miałam dobrze dobrane xD Ale teraz doszłam do takiego etapu, w którym już mam w miarę ogarniętą szafę (poza kolorami). Diagnozy Grety są wyzwalające. Teraz czuję się wygodnie w tych rzeczach i bym nie wymieniła swojego typu na żaden inny (no może FN czy SD?)

      Pozdrawiam i życzę powodzenia w tworzeniu romantycznej szafy 🙂

    • Eryka 15 lutego, 2018 o 20:21

      Ja powiem tak: pomijając brak romantycznego asortymentu w sklepach i niepromowanie nigdzie romantycznych ciuchów jako czegoś fajnego (brak wzorców), R bardzo łatwo się ubrać 😀 Wszystko jest intuicyjne i archetypicznie kobiece. Trzeba pamiętać tylko o paru zasadach, czyli podkreślamy talię (wysoki stan w spodniach i spódnicach), nie nosimy za krótkich sukienek, dbamy o to, by coś się działo w okolicy biustu (głębszy dekolt, wzorek lub ciekawa faktura materiału, przy gładkiej bluzce koszulowej albo golfie naszyjnik załatwia sprawę. Nie wiem, czy wszystkie tego bezwzględnie potrzebujemy, ale jak patrzę po aktorkach, to większości to służy), nie nosimy baaardzo wysokich obcasów, tylko takie normalne 🙂 Casual: dżinsy z wysokim stanem sprawdzają się świetnie u większości pań R. Reszta to sztuka godzenia Ethereali z typem bazowym i obserwacje, co służy, a co lepiej odrzucić. Mnie po analizie największy problem sprawiało przestawienie się na delikatniejszy, bardziej rozmyty makijaż, który wymaga większej wprawy niż graficzny.
      Jakim jesteś typem kolorystycznym? Może jesteś w stanie przemycić mocniejsze akcenty za pomocą EE.

    • Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 15 lutego, 2018 o 20:44

      Avarati, witaj i dziękuję za miłe słowa <3
      Przyznam, że w pewnym momencie byłam niemal pewna, że mamy ten sam typ FG i skrycie podpatrywałam Twoje stylówki 🙂
      Nie wiem, czy mogę tutaj pisać o typie kolorystycznym, bo to nie Greta mnie analizowała, ale podobno jestem Cool Winter tuż tuż na pograniczu z Latem. Czyli, jak ja to mówię, taka lekko wyblakła Zima 😉 Ciemne włosy, oczy w kolorze brudnej wody w stawie, cera biało-zielona 😉 Czyli trochę taki topielec, jakby nie patrzeć. To pewnie stąd ten Syreni 😉 Chociaż Greta napisała, że u mnie mocno widać w rysach Francuski.
      A poważnie – myślę, że ta Romantyczna Rewolucja to będzie wyzwanie. Już teraz bardzo trudno było mi dobrać różne części garderoby (spodnie!!!!), bo jak pasują w udach, to w pasie pińć razy muszę się paskiem okręcać 😉 I inne takie przyjemności… Stąd ten oversize ukochany, bo jakoś tak ładnie mi sylwetkę opływał.
      Ja generalnie unikałam podkreślania kobiecości, bo wydawało mi się to takie … mało odkrywcze i mało oryginalne, trochę oczywiste i nie za bardzo da się poszaleć (nie to, co FG 🙂 ). Lubię efekt kontrastu męskie-damskie. Ale staram się nie skupiać na negatywach i nie marudzić, tylko stopniowo ogarniać i, jak napisała Pozytywna, potraktować to jako przygodę w odkrywaniu nowej siebie 🙂
      Zaczęłam, chyba podświadomie, jeszcze przed werdyktem, od zakupu pięknego pierścionka, myślę, że jest bardzo Romantic, bardzo Syreni i odrobinę Gwiezdny. Aż się pochwalę: https://wkruk.pl/product_picture/square_1024/f9ab6272d6a6545146047e93ef6e63ed.jpg
      A stylówki to sama nie wiem, kiedy.. Przy moim perfekcjonizmie to pewnie jak całą garderobę wymienię 😉
      Serdeczności 🙂

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 15 lutego, 2018 o 23:44

      Witaj Blue Girl! Masz świetny typ i ciekawe E,
      przez pół życia chciałam być R, może jeszcze do dziś
      gdzieś tam bym chciała :D. Każdy E z innej bajki,
      więc możesz niesamowite stylówki tworzyć :D.
      No i tylko R wygląda na prawdę super w kloszu,
      takim, jak mi się podoba. Jak czytam Twoja
      konfigurację, to aż mam przed oczami taką
      modelkę retro, która jest Meksykanką i łączy
      kobiecy styl z takim egzotycznym. Pięknie
      to wygląda. No nic, będę czekać na stylówki :D.
      Fajnie, że dzielimy Gwiezdny :).

  6. Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 15 lutego, 2018 o 20:02 Odpowiedz

    Pozytywna, dzięki za radę 🙂 Będzie ciężko, bo lakierowanych męskich półbutów nie oddam za skarby świata 😉 Ale z szyciem masz zupełną rację. Ja jeszcze przed diagnozą wymarzyłam sobie sukienkę jak z filmu “Dzika orchidea” https://media.baselineresearch.com/images/145074/145074_full.jpg
    i usilnie poszukuję krawcowej, która sprostałaby temu wyzwaniu 🙂
    Wprawdzie nie wiem, czy sukienka pasuje do typu Romantic, chociaż na moje niedoświadczone oko całkiem możliwe (a przynajmniej chciałabym, żeby tak było 🙂 ).
    PS. Powodzenia z szyciem idealnych ciuchów 🙂

  7. Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 9 kwietnia, 2018 o 23:18 Odpowiedz

    Dzień dobry Wam 🙂
    Dopadł mnie kryzys i zwątpienie, więc trochę pomarudzę, może któraś z Was też to przerabiała. Przyszła wiosna, więc zabrałam się za sezonowy przegląd szafy… I oferty sklepów. Niestety problem jest taki: w sklepach nie ma nic albo prawie nic, co jednocześnie spełniałoby wymagania i moje, i mojego typu… Może jestem zbyt wymagająca, ale moda zawsze była dla mnie jakimś rodzajem sztuki, zabawy, ekspresji, a nie tylko pewną koniecznością. Dlatego też większość mojej szafy to rzeczy w stylu i fasonach najogólniej rzeczy ujmując “flamboyant” i generalnie wszystko, co dla mojego typu nie jest odpowiednie (oversize, boho, geometria, przeskalowane sylwetki; miłość do ciężkiej muzyki też ma swoje prawa w ubiorze ;)). Do czego zmierzam: kiedy myślę o tym, jakby dostosować te moje dziwaczne ciągoty do Romantica, to ląduję w czarnej dziurze… Jasne, mam pewne wyobrażenia, tablice na Pintereście (piękne, ale raczej nierealne 😉 ), ale rzeczywistość to jednak zupełnie co innego. Większość standardowych propozycji dla Romantic po prostu mi się nie podoba i coraz bardziej boję się, że będę musiała wybrać: albo wyglądać obiektywnie dobrze w ubraniach, do których nie pałam miłością, albo wyglądać średnio w ubraniach, które są estetycznie “moje”. Czy to ma jakiś sens? 🙂 Może macie/miałyście podobnie i znacie jakieś wyjście z tej sytuacji? Albo sklepy, które szyją coś niebanalnego dla Romantic, takiego i oryginalnego, i wyrazistego…? Mnie póki co minimalnie poratowało Mohito w kwestii sukienek na lato, ale to jeszcze nie do końca TO.
    O spodniach to nawet nie chcę myśleć, bo to mój największy koszmar… Co z tego, że spodnie mają wysoki stan, jak np. nie mają zaszewek i/albo mają proste nogawki, co oznacza, że dołożą mi optycznie z 10 kg…
    No, to sobie ponarzekałam 🙂 Obiecuję, że następnym razem będzie już bardziej pozytywnie 😉

    • Billa 10 kwietnia, 2018 o 14:28

      Nie wiem, jaki masz do tego stosunek, ale może przerzuć się na second handy, tylko te dobre. Tam często są rzeczy “niemodne”, ale pasujące do różnych sylwetek, do tego dużo tańsze niż w sklepach, a często również świetnej jakości. Ja (szczupła, ale z kształtami) spodnie, sukienki potrafię znaleźć sobie tylko tam.

    • Eryka 10 kwietnia, 2018 o 15:05

      Jak natrafisz na ciuch, który prawie pasuje, zawsze możesz przerobić u krawca, krawcowej. Może uda się w ten sposób złapać dopasowaną sukienkę albo spodnie z wysokim stanem.
      Wyjścia masz dwa. Albo dalej bawić się modą i od wielkiego dzwonu robić na R, gdy Ci zależy na wyglądzie (jedna specjalna sukienka na wesele, rocznice, uroczystości wystarczy), albo pogodzić ze swoją “konserwatywną” fizjonomią i manifestować zainteresowania poprzez dodatki: tu torebka, tam biżuteria, czasem buty o normalnym fasonie, ale ciekawym wzorze. Spokojnie da się zrobić, o ile nie jesteś częścią jakiejś subkultury.
      Rozumiem, że bez artystycznej zabawy ubrania stałyby się dla Ciebie jedynie “pewną koniecznością”. Popatrz na to tak: jeśli jesteś zdecydowana na kompromisy, możesz mieć ciastko i zjeść ciastko, a z czasem może będziesz czuła się w romantycznych strojach najnaturalniej na świecie. Na pewno wymagasz za dużo, jeśli chcesz mieć nie tylko oryginalne wzory, dodatki, ale i kroje. Dla mnie wyglądanie codziennie najlepiej, jak się da, jest sztuką samą w sobie. Może z czasem też będziesz tak myślała i noszenie nudnych (na standardy FG!) sukienek stanie się przyjemnością.
      Może pokaż przykłady brzydkich stylizacji dla R w zestawieniu z fajnymi, ale nierealnymi?

    • Rose (R/ KryE+AE+SłowE+GE) 10 kwietnia, 2018 o 22:25

      Noszenie sukienek jest chyba jedną z najlepszych rzeczy, które przytrafiają się Romantyczkom 🙂 oczywiście jeśli znajdą coś dla swojego typu, bo faktycznie jest to często trudne.
      W moim przypadku ostatnio zdają egzamin rozkloszowane sukienki ze ściągaczami w talii, dzięki temu materiał ładnie podkreśla talię i figurę ósemki. Fakt, takie czasem znajduję w lumpeksach lub na vinted.
      Jeśli chodzi o sieciówki, myślę, że Orsay i Mohito są takimi sklepami, gdzie przedstawicielki naszego typu mogą znaleźć coś dla siebie. Osobiście bardzo często kupuję w tych dwóch sklepach 🙂
      Blue Gril, co do Twoich wątpliwości odnośnie sposobu ubierania się rozumiem, że masz ciągoty do innych stylów – mi też się podoba styl SN, SG i SC, ale gdy otrzymałam werdykt o byciu R, bardzo się ucieszyłam, na zasadzie “to jest to”, a na dodatek otrzymałam (moim zdaniem) najfajniejsze możliwe Ethereale. Jednak potrzebowałam czasu, żeby ostatecznie przyjąć to do wiadomości i pozostać tylko przy fasonach dla jednego typu 🙂 choć do dziś pewnie nie udało mi się to w 100%.
      Eryko, a w jakich sklepach znajdujesz ubrania dla siebie? Czy może szyjesz?

    • Espena (C+BaE+SłowE+IE+GE+KarE) 10 kwietnia, 2018 o 23:20

      O, witaj Blue Girl!
      Rozumiem Twoje rozkiny, bo (tak, tak, chciałabym być
      Twoim typem bardziej od swojego :P), ale moja szafa
      jest pełna rzeczy z różnych bajek i do tej pory tylko
      części z nich się pozbyłam :P. Może warto posłuchać
      Eryki, nie traktować tego jak wyroku, a tylko możliwości.
      Sama noszę ile razy rzeczy, które nie są dla C,
      bo wydają mi się nudne, a ja przecież lubię szaleństwo
      modowe, maksymalizm i ducha artystycznego. Czasami
      ciężko to pogodzić ze wszystkim. Ale świadomość
      swojego typu i E sprawiła, że wiem w czym wyglądam
      najlepiej. I właśnie to jest fajne.
      Jeśli chodzi o sklepy, to sama lubię Orsaya i Mohito,
      ale polecam też takie z używanymi rzeczy. Myślę,
      że każdy typ może tam znaleźć coś dla siebie, dlatego,
      że nie ma tam “przebojów sezonu”, a rzeczy, które
      nie są koniecznie modne. Billa dobrze napisała, często
      tylko tam można coś znaleźć na figurę.

    • Eryka 11 kwietnia, 2018 o 14:24

      Rose, na ten moment jestem na tyle zadowolona ze swojej szafy, że z ubrań nic nie kupuję. Jak czegoś potrzebuję, to wolę uszyć, ponieważ wiem, ile czasu zajmuje mi szukanie. Jak chcę urozmaicenia, idę w dodatki, bo do nich nie trzeba mieć tyle cierpliwości.

    • Rose (R/ KryE+AE+SłowE+GE) 11 kwietnia, 2018 o 22:02

      No właśnie też myślałam o uszyciu sukienki. Zazdroszczę Ci tego, że jesteś już zadowolona ze swojej szafy – ja wciąż kompletuję, co dla naszego typu jest zajęciem dość wyczerpującym i wymagającym cierpliwości 😉

    • Eryka 11 kwietnia, 2018 o 22:27

      Nie wiem, czy jestem wyjątkiem tu na blogu, ale analiza nie pozbawiła mnie rzeczy (poza miniówami), a pozwoliła dopełnić garderobę w sposób satysfakcjonujący (AE!). Za to musiałam wymienić 90% kolorówki i do tej pory szukam idealnej różowej pomadki w rozsądnej cenie 😀

    • Rose (R/ KryE+AE+SłowE+GE) 12 kwietnia, 2018 o 10:36

      W moim przypadku było tak, że miałam ogromne ilości ciuchów związanych z różnymi stylami, ale podświadomie najczęściej i tak wybierałam rozkloszowane lub ołówkowe sukienki, spódnice i spodnie z wysokim stanem i romantyczne bluzki. Więc zrobiłam porządek z tym, co mi nie pasowało (w sumie wciąż robię) i dobieram ubrania w stylu R. Największym problemem jednak była długość posiadanych przeze mnie spódniczek i sukienek, bo w sieciówkach wiele jest za krótkich (nawet jeśli mają odpowiedni kolor lub wysoki stan). No i trudno mi jest wyznaczyć sobie taką granicę – stop, już wystarczy tego kupowania. To chyba taki perfekcjonizm AE, ciągle szukam czegoś idealnego. Ubrań, których często nie ma. Zwłaszcza że jestem w fazie fascynacji Słowiańskim i poszukuję właśnie sukienki, którą sobie wymarzyłam (tak, chyba się skończy na szyciu!).
      Eryko, jakiego odcienia szukasz? Jaki masz typ kolorystyczny?

    • Eryka 12 kwietnia, 2018 o 11:52

      Czysta Zima. Mam problem z określeniem odcienia. Zimne odpadają na pewno, bo wyglądam trupio i chyba ideałem jest fuksja z minimalnym wpływem ciepłych tonów, ale pozbawiona energetycznego wydźwięku. I tak nakładam ją na balsam, więc traci trochę na intensywności. Chwilowo używam zastępczego błyszczyka, bo ostatnia szminka mi się zepsuła 😀 może też źle celuję, bo nie mam oka do makijażowych niuansów.
      Problemy z długością ubrań: fakt. Byłam przekonana, że świetną dla mnie opcją są spódnice przed kolano, póki nie nabyłam takiej za. Midi to też rzadkość w sklepach, więc alternatywą całkiem krótka spódnica, ewentualnie letnia maksi. Chyba że coś się ostatnio zmieniło.

    • Rose (R/ KryE+AE+SłowE+GE) 12 kwietnia, 2018 o 22:14

      Myślałam, że Ci pomogę z tą szminką, bo ja mam taką delikatną różową z Sephory (Rouge Shine no 4), którą bardzo lubię, ale ja jestem Jasnym albo Stonowanym Latem (raczej tym pierwszym), więc chyba nie będę pomocna…
      A patrzyłaś już właśnie w sklepach typu Sephora czy Inglot? Tam mają całe palety kolorów, może akurat coś znajdziesz dla siebie?
      Na co dzień używam na usta tylko błyszczyka, szminkę mam na specjalne okazje 🙂

    • Eryka 13 kwietnia, 2018 o 12:24

      Właśnie nie, a teraz mi uświadomiłaś, że to jedyne logiczne wyjście 😀 straszna ze mnie makijażowa sierota. Zwykle wchodzę sobie do rossmanna z okazji kupowania kosmetyków pielęgnacyjnych, patrzę, czy w dziale z kolorówką jest odpowiednia szminka, nic zadowalającego nie ma, wychodzę. Błyszczyk jest dobry, gdy mam gorszy przedokresowy wysyp i przez parę dni muszę nosić bardziej stonowane kolory, ale w moim przypadku na co dzień szminka sprawdza się idealnie.

    • Rose (R/ KryE+AE+SłowE+GE) 13 kwietnia, 2018 o 15:43

      Ja również znawczynią nie jestem, też na ogół kupuję w Rossmannie, ale po lakiery do paznokci i szminki biegam najczęściej do innych sklepów 🙂 ostatnio polubiłam Golden Rose, ale oni chyba nie mają stacjonarnego sklepu, tylko zawsze widuję tę markę na stoiskach w centrach handlowych (Inglot czasem też).
      A z tym błyszczykiem to jakoś tak samo wychodzi, zawsze się spieszę i maluję usta tym, co mi pierwsze wpada, czyli… błyszczykiem 🙂

  8. Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 10 kwietnia, 2018 o 21:59 Odpowiedz

    Billa – second handy uwielbiam, w zasadzie to mogę szczerze przyznać, że jestem od nich uzależniona 🙂 Większość ubrań dobrej jakości mam właśnie z second handów, w tym kilka perełek, z których znalezienia jestem szczególnie dumna 🙂
    Eryka – dzięki za kompleksowe podejście do mojego marudzenia, na pewno kilka z tych rozwiązań będę miała na uwadze 🙂 Myślę, że z czasem wypracuję jakiś złoty środek, kiedy opanuję moje skłonności do skrajności (mam i Syreni, i Energetyczny – to dość dobrze oddaje te dwa aspekty: miękkość, delikatność i powłóczystość kontra mocne, wyraziste, żeby nie powiedzieć krzykliwe, coś w stylu Iris Apfel 😉 ).
    Co do stylizacji/konkretnych ubrań dla R – nie wiem, czy mogę tu zamieścić link do kolażu, jaki znalazłam w internecie – jeśli nie, to niech Dziewczyny Zarządzające po prostu wyrzucą 🙂 https://lh3.googleusercontent.com/-OFkr2mh4aVI/V83ncEF1ySI/AAAAAAAAKkA/9F_3ZRdNtz0/s640/772f5787d8a1abe76a8b3fcd8e7c77db.jpg
    Moje typy to trójka po lewej: czerwona spódnica, długa biała suknia i granatowa sukienka z haftem. Podobną, lekko sztywną, płócienną czerwoną spódnicę mam (second hand oczywiście), taką letnią granatową sukienkę chętnie bym przygarnęła. Do reszty na zdjęciu nie umiem się przekonać… Ale wiecie – tak sobie myślę, że jest i dobra strona tego, że tak mało rzeczy Romantic mi się podoba: jak już znajdę te kilka idealnych, to będę mieć po prostu minimalistyczną garderobę 🙂

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 11 kwietnia, 2018 o 09:04

      Hej, a tak swoją drogą (doradzić odnośnie ubrań dla Twojego typu nie dam rady) to jesteś niezadowolona z siebie i swojego wyglądu? W sensie że większość osób idzie na analizę bo czuje że “coś jest nie tak” i chciałoby inaczej, lepiej. Jeżeli tak było u Ciebie to pewnie warto się przemóc. Natomiast jeżeli lubisz swoje ciuchy i siebie w nich to zawsze możesz wybrać opcję “olewam to wszystko” 😉 i tak jak dziewczyny pisały ubierać się tak jak dotąd plus kupić sobie z dwa/trzy zestawy ubrań na “specjalne okazje” jak wesela czy nie wiem, rozmowy o pracę czy coś takiego, jakieś istotniejsze randki/rocznice.. (?). Myślę że możesz też po prostu działać kompromisem i kupować kiecki o romantycznym kroju ale w jakimś szalonym kolorze i ograć to jeszcze dodatkami – to jest pewnie opcja którą ja bym wybrała 🙂 ale wiesz, może czujesz się na tyle dobrze z tym co masz teraz że po prostu przy tym zostań. Bo ubieramy się dla siebie, nie dla wrażeń estetycznych otoczenia, nie?

    • Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 11 kwietnia, 2018 o 13:03

      KasiaN – powodem analizy było nie tyle niezadowolenie ze swojego wyglądu, co potrzeba wewnętrznego uporządkowania, przede wszystkim garderoby. No i ciekawość 🙂 Myślę, że moją główną bolączką na teraz są bardzo wyśrubowane wymagania co do tego, jakiego ubrania szukam. Mam bardzo konkretne wyobrażenie na temat tego, jak miałyby wyglądać “moja” wersja Romantic. Problemem jest nie tyle brak koncepcji, co brak rzeczy, które spełniałyby jednocześnie i wymagania typu, i moje 🙂 Eryka dobrze to ujęła – “Na pewno wymagasz za dużo, jeśli chcesz mieć nie tylko oryginalne wzory, dodatki, ale i kroje.” Właśnie 🙂 No i na pewno nie będę rezygnować z rzeczy “nieromantycznych”, jeśli będę się w nich dobrze czuła 😉

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 11 kwietnia, 2018 o 14:31

      Rozumiem. Czyli wiesz czego chcesz ale nie możesz tego znaleźć? 🙂 Wiesz, wbrew pozorom jesteś w dobrej sytuacji – co prawda będziesz kompletować garderobę przez 10 lat ale będziesz zadowolona 😉 tak na to popatrz 🙂 lepiej tak niż nie wiedzieć czego się chce, miotać się od stylu do stylu i żałować źle wydanych pieniędzy. A Ty kupisz coś rzadko ale za to możesz na to nawet i więcej kasy przeznaczyć jak stwierdzisz “to jest to!”. No i szyć na wymiar niektóre rzeczy. Generalnie Twoja sytuacja, poza tym że irytująca ze względu na słabą dostępność ubrań, ma plusy. Ma ich mało, ale za to jakie istotne 😀

    • Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 11 kwietnia, 2018 o 16:03

      KasiaN <3 "Wiesz, wbrew pozorom jesteś w dobrej sytuacji – co prawda będziesz kompletować garderobę przez 10 lat ale będziesz zadowolona ;)" – sama lepiej bym tego nie ujęła 🙂 Muszę tylko popracować nad silną wolą, powściągnąć autodestrukcyjny perfekcjonizm i znaleźć dobrą krawcową 😉

    • Avarati FG KrE+WE+ME+KarE+BE+SE+KE/TS 11 kwietnia, 2018 o 18:35

      Witaj, Blue Girl 🙂

      Powiem, jak sytuacja wygląda z drugiej strony frontu 🙂
      Szczerze – nie wiem, co bym zrobiła, gdyby nie mama krawcowa. FG też nie jest łatwo budować fajnej garderoby, choć na pewno łatwiej niż Romantyczkom. U mnie problem jest taki, bo lansuje się oversize’y, obecnie jest mnóstwo yinu w sklepach, kwiatków, falbanek i słodkich rzeczy i nie widzę za bardzo dla siebie fajnych rzeczy poza moro i dżinsem. Trzeba łowić 🙂 A jak już, to albo fasony do bani albo… nie na moją sylwetkę. W ramionach i cyckach dużo, krótkie plecy, wąska talia i szerokie uda, to wszystko powoduje, że znalezienie na siebie sukienki, której nie trzeba byłoby przerabiać, to wydarzenie sezonu 🙂

      Także więc – uszy do góry, próbuj tego, co jest bardziej “Romantic”, a nóż widelec się przekonasz. No myślę, że warto postawić na Mahoniowy, tym bardziej, że jest on jednym ze składników Romantyka, a ma w sobie moc i siłę rażenia, czyli to, czego potrzebujesz 🙂
      Kiedyś odrzucałam typ FG ze względu na Energetyczny, a teraz walczę z tym, żeby nie przesadzać w stylówkach, bo nawet Ekstrawagantkę można przytłoczyć, jeśli jest ona latem 🙂
      Enjoy!

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 11 kwietnia, 2018 o 18:52

      Avarati jak masz dużo w cyckach to zerknij na biubiu i urkye – mają spoko jakość i dobre kroje dla cycków. Czy dla FG to już sama musisz ocenić 😉 ja się u nich w proste bluzki gładkie zaopatruje regularnie i trzymają się nieźle.

    • luci 12 kwietnia, 2018 o 15:57

      Blue Girl, patrząc na Twoją konfigurację, myślę, że po prostu musisz dać sobie czas i wgryźć się w swoje E. Masz kolorowy, różnorodny zestaw. Wydaje mi się że łącząc chociażby Syreni z Hiszpańskim EE można stworzyć niesamowite, wyraziste i fantazyjne kreacje. 🙂 Pewnie każdy typ natrafia na lepsze i grosze okresy w modzie. Takie spodnie, jak opisujesz czyli z wysokim stanem, zaszewkami i zwężającymi się nogawkami kupisz teraz najprędzej na wtórnym rynku. One były w trendach jakiś czas temu, teraz w sklepach z nimi krucho, ale ciągle można trafić niedobitki. Poza ciuchlandami warto sprawdzić outlety, w których zalegają starsze kolekcje. Mi się udało w zeszłym roku dostać takie spodnie w outlecie Reserved za 30 zł. 🙂

      Co do kolażu, to z kolażami z netu lepiej ostrożnie, bo interpretacje wskazówek Kibbe nie zawsze są trafne. Część ubrań z tego konkretnego zestawienia kojarzy mi się bardziej z SN i SD (zamaszyste drapowania). Być może wiec nie możesz się do nich przekonać nie dlatego, że masz coś do ciuchów R, tylko dlatego, że to nie są ciuchy dla R. 😉

    • Eryka 13 kwietnia, 2018 o 21:18

      Blue Girl, z tego kolażu to jak dla mnie R jest czerwona spódnica i kremowa sukienka w kwiaty (ta bez rękawów). Może zielony sweter. Długa biała syrena na modelce czy długa biała z wycięciami po bokach? Ta druga przypomina mi suknię Natalie Dormer (wydaje mi się, że była zdiagnozowana jako FG kiedyś dawno?) z Gry o tron: https://strayhair.com/wp-content/uploads/2014/10/Natalie-Dormer-in-Game-of-Thrones-updo-hairstyle.jpg
      Pewnie robi cięcie sylwetki, a tego należy unikać. Syreny są dobre, ale nie wszystkie, rozchodzić się na boki muszą w odpowiednim miejscu (nie powiem dokładnie gdzie, bo sama nie pamiętam, Greta o tym kiedyś pisała. W sumie teraz jestem ciekawa). Mnie i większości R nie służą żadne atrakcje w okolicach brzucha, ale widziałam zdjęcie Christiny Hendricks w sukience, która przeczyłaby tej regule, bo Christina wyglądała całkiem, całkiem. Może też jesteś wyjątkiem. W końcu różnimy się od siebie nawet w obrębie tak nieskomplikowanego typu jak R 🙂

  9. Fryne 10 maja, 2018 o 22:04 Odpowiedz

    Witajcie romantyczki, mam nadzieję, że mi doradzicie. Czy istnieje jakiś rodzaj sportowego obuwia dla R (tj. taki, który jak najmniej skrzywdzi sylwetkę :D)? Czy ten typ może sobie pozwolić na coś np. w tym stylu: https://hypb.imgix.net/wp-content/blogs.dir/6/files/2017/12/adidas-gazelle-ash-pearl-white-linen-1.jpg?q=75&w=800&fit=clip&auto=compress%2Cformat ? Szukam alternatywy dla balerin i płaskich sandałów, a nie ukrywam, że zależałoby mi przede wszystkim na wygodzie 🙂

    • Eryka 10 maja, 2018 o 22:40

      Może wycięte przy kostce tenisówki z cienką podeszwą? Według mnie w tych na zdjęciu za długi język buta i za gruba podeszwa zepsułyby proporcje romantycznej sylwetki. Wobec pasków też jestem sceptyczna, raczej stawiałabym na jednokolorowe obuwie (podeszwa czy sznurówki mogą być kontrastowe), żeby były mimo wszystko delikatne. Ewentualnie paski po bokach mogłyby być zbliżone kolorystycznie do reszty buta.

    • KasiaN DC (AE+KarE) WE SS 10 maja, 2018 o 23:46

      Może płócienne tenisówki? Takie na białej cienkiej gumowej podeszwie. Nie trampki z noskiem.

    • Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 11 maja, 2018 o 00:58

      Ja w zeszłym roku kupiłam w Deichmannie świetnie materiałowe tenisówki za grosze, coś bardzo w tym fasonie: https://static1.butyraj.pl/pol_pm_Czarne-tenisowki-materialowe-sznurowane-Wishot-19822_8.jpg z tym, że podeszwa ciut cieńsza i sznurówki takie sznurkowe, bardziej delikatne (coś takiego: https://www.kupbuty.com/pol_pl_Tenisowki-wiazane-sznurkiem-BK-6032-NAVY-15667_5.jpg). Kupiłam je trochę z przypadku, a muszę przyznać, że to jedne z najwygodniejszych butów, które wyglądają całkiem nieźle nawet do sukienki i nie “utoporniają” mi sylwetki 😉

  10. Aniela 26 lipca, 2018 o 15:14 Odpowiedz

    Jak powinny wyglądać właściwe torebki dla R? W zaleceniach zostały opisane jako “marszczone o zaokrąglonych kształtach”, ale nie potrafię sobie tego wyobrazić.

    • Moderator - Jonathan 20 sierpnia, 2018 o 08:40

      To zależy od tego czy Pani Romantic go posiada i w jakim stopniu oraz czy inne E nie będą u niej ważniejsze. Każdy Romantic jest inny mimo wspólnego typu Kibbe. Takie niuanse tylko Greta potrafi wytropić. Polecam analizę a wątpliwości się rozwiążą 🙂

  11. Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 21 sierpnia, 2018 o 10:32 Odpowiedz

    Mnie nurtuje, jak to jest z Romantic i szerokimi ramionami. Wiem, że już kiedyś był wątek o Gemmie Arterton, która jest Romantic, choć sama na oko dałabym jej jakiś N, właśnie przez te ramiona. Mam podobnie i szczególnie w kostiumach kąpielowych wyglądam, hmmm, nieproporcjonalnie, wydaje mi się, że mam właśnie taką nieproporcjonalnie rozbudowaną i ciężką górę, na domiar złego – dłuższe ręce (Gemma ma ten sam problem, widać to np. tutaj:
    http://www.hawtcelebs.com/wp-content/uploads/2018/04/gemma-arterton-at-une-femme-heureuse-premiere-in-paris-04-19-2018-2.jpg
    i tu: https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2017/08/22/08/3962209500000578-4810874-image-a-14_1503385611173.jpg
    Jeśli dobrze rozumiem, to w przypadku Gemmy na korzyść Romantic przeważyła ogólna miękkość linii? Zastanawiam się, jak niwelować ten efekt zbyt masywnych ramion i długich rąk. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to rękawy 3/4 i dekolty w łagodny szpic…
    No i przy okazji – Dziewczyny Romantic – macie jakieś sprawdzone modele (ew. sklepy) kostiumów kąpielowych dla R.? Dzięki! 🙂

    • Eryka 21 sierpnia, 2018 o 12:47

      Ja bym chciała zobaczyć Romantic z wątłymi ramionami 😀
      A tu efekt ciężkości powoduje mocno zabudowany dekolt. Trochę więcej ciała i od razu lżej. Ramiona przy okazji można zakryć rękawami, też zmienia to proporcje.

    • Eryka 21 sierpnia, 2018 o 20:01

      Dopiero co była dyskusja o ramionach R i doszłyśmy do wniosku, że dominują proste, spadziste są rzadsze, choć Bellucci ma bardzo podobne 🙂 Ta Hania prędzej mi wygląda na SC, ale za wiele zdjęć sylwetki nie ma.

  12. Alicja 22 sierpnia, 2018 o 04:15 Odpowiedz

    Jak już o Hendricks mowa to boleję nieziemsko że Greta jeszcze nie przypisala jej ethereali. tak samo jak Kate Winslet. Jakie E u nich podejrzewacie? 🙂

    • Ratri 22 sierpnia, 2018 o 16:31

      Christina ma na pewno jakieś Gaminkowe E, Różany i Iskrzący. Ponadto, może Świetlisty, Królewski, Karmazynowy.

      Kate Słoneczny, Wietrzny i może Syreni.

    • Karola 22 sierpnia, 2018 o 17:16

      Od Christiny różany aż bije. Oczywiście moim zdaniem. Dałabym jej jeszcze świetlisty, kryształowy, syreni i może iskrzący.
      Kate Winslet – syreni, wietrzny, karmazynowy?

    • Espena /C (SłowE+RE)+BaE+IE+GE+KarE/ 24 sierpnia, 2018 o 22:34

      Kate jest na liście Alabastrowego E, więc zapewne
      go posiada. Myślę, że na tyłach może mieć Różany,
      Baśniowy, a poza tym jeszcze Słoneczny i Wietrzny.

  13. Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 24 września, 2018 o 21:23 Odpowiedz

    Dziewczyny, zrobiło się zimno, a że to mój pierwszy jesienno-zimowy sezon jako oficjalnie zdiagnozowana Romantic, jestem ciekawa Waszych poleceń dla tego typu w kategorii “jak się ubrać, żeby nie zamarznąć” 😉 Jeśli macie jakieś konkretne polecenia albo przykłady np. z obecnych sklepowych kolekcji, to nie krępujcie się i wrzucajcie linki 🙂
    Dzięki i pozdrawiam baaardzo ciepło 🙂

  14. Aga SG/KarE+GE+WE/DW 30 września, 2018 o 20:02 Odpowiedz

    Zastanawia mnie jakie Ethereale, mogły wpłynąć na to, że D.Kibbe zakwalifikował Cristinę Ricci, Helenę Bonham-Carter oraz Drew Barrymore do Romantic. Pierwsze dwie to przecież modelowe SG, zwłaszcza z twarzy. Helena jest kwintesencja baśniowości, a baśniowy E zawiera się przecież w bazie SG. Czy to kwestia większych krągłości?

    • Eryka 1 października, 2018 o 09:11

      Nie tylko Kibbe ma z tym problem, mnóstwo osób, które bawią się w typologię, wrzuca kształtne SG na listę R (w tym Holliday Grainger), a modelowe R na listę TR ze względu na Gwiezdny lub Królową. TR ląduje w grupie G (drobna sylwetka), jako SG w końcu pojawia się ktokolwiek o słodkiej buzi i tak dalej.

    • Eryka 14 października, 2018 o 13:57

      Ja bym powiedziała, że tak, ale na pewno są lepsze, chyba że masz specyficzne Ethereale, by lekki wiatr we włosach współgrał z grzywką. WE i FE? Coś takiego. Ja potrzebowałabym grzebienia 😀

    • Elizabeth 14 października, 2018 o 16:20

      A jaki ta dziewczyna ze zdj może mieć typ Kibbe i Ethereale? Bo kurczę jestem absolutnie zakochana w tej fryzurze :c Ja jeszcze nie zamówiłam u Grety diagnozy Etherealowej, ale na pewno niedługo skorzystam 😀

    • luci 31 października, 2018 o 12:36

      To pewnie zależy też od indywidualnych wytycznych, związanych z detalami sylwetki i pierwiastkami ale wydaje mi się, że przy mocno softowych biodrach/pupie pomocne są jednak zakładki w talii, takie jakie widać na zdjęciach Jenifer Lopez powyżej, albo np tu: http://getthelook.pl/wp-content/uploads/2017/04/syreni-sloneczny-ethereal-2.jpg . Bez tego spodnie mogą się opinać. 😉 Do tego troszkę dłuższa i węższa nogawka niż na zdjęciu, które podlinkowałaś. No i chyba trzeba mocno uważać na grubość/sztywnośc materiału, bo łatwo o taki efekt, że miękka sylwetka sobie, a geometria spodni sobie (a wtedy nawet coś co jest w dobrym rozmiarze wygląda na zbyt duże) : http://www.fashionismo.com.br/wp-content/uploads/2017/03/jennifer-lopez-leaves-a-photoshoot-in-new-york-city-10-3-2016-4-620×930.jpg

    • Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 31 października, 2018 o 22:18

      Pierwsza rzecz, która przeszkadzałaby mi w tym fasonie, to za niska talia. W moim przypadku talia zaczyna się wysoko i stosunkowo trudno mi “trafić” w to miejsce jakimkolwiek ubraniem, a spodnie to już w ogóle jest koszmar pod tym względem. No i zgadzam się z Luci – zdecydowanie bardziej dopasowana nogawka na dole. Niestety nie mam pojęcia gdzie kupić spodnie, które spełniałyby te wszystkie warunki razem, a do tego były ładne i z materiału z względnie dobrym składem (czyli nie poliestrowe)… Czasem mam wrażenie, że uszycie takich spodni dla Romantic (zaszewki, dopasowanie, zwężające się nogawki, naturalny materiał) przekracza możliwości twórcze marek odzieżowych; no i się po prostu nie opłaca: za dużo roboty i kombinowania 😉 Ale może po prostu nie trafiłam jeszcze na TĘ właściwą markę.

    • luci 3 listopada, 2018 o 21:41

      Teraz przynajmniej spodnie z wysokim stanem są w sprzedaży. Stały się chyba modne. 🙂 Pamiętam taki okres, że w sklepach były prawie wyłącznie spodnie ze stanem obniżonym. Fakt, że ten stan jest często wysoki tylko z nazwy, w gruncie rzeczy będąc raczej klasycznym, zwykłym stanem, co w momencie gdy talia wypada wysoko, nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem…

      Będę bardzo zdziwiona jeśli jakaś R napisze, że jest w stanie kupić spodnie, które nie wymagają przeróbek krawieckich. 😀

    • Eryka 24 lutego, 2019 o 18:06

      W sensie biust-talia-biodra? Może. Możesz mieć jakikolwiek biust, linie ramiona-talia-biodra są ważniejsze w diagnozie. I nie tylko liczby, ale i proporcje sylwetki (m.in. szerokość żeber, najszerszy punkt bioder w stosunku do reszty).

  15. Karolina 25 lutego, 2019 o 14:17 Odpowiedz

    Cześć 🙂 Czytam Wasze komentarze już jakiś czas i wiele się zdążyłam nauczyć 🙂 Jednak siebie zdiagnozować jest najtrudniej, co chwilę zmieniam co do siebie zdanie. Raz myślę, że jestem SG, innym razem, że własnie R. W moim przypadku szerokość żeber to 71 cm, talia to 59-60 cm, biodra w najszerszym miejscu to 93 cm, ramiona to tez 93 cm, biust to 90 cm. Czy możliwe, że jestem R? Jestem dość szczupła widać mi żebra i kręgosłup, mam 160 cm wzrostu i ważę 51- 52 kg. Mam opływowe miękkie linie sylwetki, gdy patrzę w lustro nie są kanciaste, tylko zaokrąglone. Mam wystające kostki przy nadgarstkach i stopach. Raz nieco przytyłam i zaokrągliły się wówczas ramiona, biust, biodra i uda ale talia pozostała bez zmian. Sylwetka nie przybrała takich kształtów jak stało się to w przypadku np.: Christiny Aguilery, gdy trochę przybrała na wadze. Twarz mam trochę SG, żadnej dramatyczności we mnie nie ma, za to nie doszukuję się u siebie takiej kobiecości jak u Kate Winslet, Adele czy Christiny Hendrix, która jest wręcz wypisana na twarzy… Mam miękkie ciało, nawet gdy ćwiczę to jest jakby takie rozlazłe 😀 Wiem, najłatwiej byłoby zrobić analizę, przymierzam się do tego i pewnie niebawem ją zamówię, jednak muszę jeszcze trochę poczekać i do tej pory myślałam z Waszą pomocą trochę się ukierunkować 🙂

    • Eryka 25 lutego, 2019 o 14:57

      Możliwe, że jesteś R, ale możliwe, że nie 😀 Nie znamy Twojego kształtu żeber, proporcji nóg do sylwetki, umięśnienia, linii talii ani nic, zresztą opis sobie a fotografia sobie. Zamów analizę albo zdaj się na intuicję, bo jeszcze poradzimy Ci źle. Jeszcze się okaże, że jesteś FG i klapa. I tak szczerze, lepiej polegać na sobie do czasu analizy, bo poza Olgą nikt z nas nie jest ekspertem, a Ty przynajmniej widzisz siebie w lustrze i możesz ocenić pasujące kroje 😀

  16. Roma 26 lutego, 2019 o 16:37 Odpowiedz

    Skomplikowane trochę te pomiary, linie i w ogóle ale dzięki za odpowiedź Eryko 🙂 po prostu ciężko być obiektywnym w stosunku do siebie samej. Typologia Kibbe jest bardzo ciekawa, a styl Romantic najbardziej do mnie przemawia 🙂

    • Rosalia 13 września, 2019 o 08:17

      Skoro się nie znam to się wypowiem: wg mnie ma Ethereale Classicowe i Romanticowe i Softgaminkowe, co powoduje że jest taka wielowymiarowa, ale budowę ma na moje oko SN. Na zdjęciach jak jest bardziej szczupła i w kostiumie czy samych gatkach widać dobrze figurę. Może ma Słoneczny, Kryształowy, Różany, Syreni, Iskrzący, poza typowymi dla SN, i może Świetlisty.
      Bardzo urocza Pani.
      Ale kto wie może jest odwrotnie. 😉

    • Laurel TR (GE + RE + KarE+ KryE) + EEHiszp. 13 września, 2019 o 10:53

      Internet twierdzi, że ta pani ma 175 cm wzrostu, więc chyba R odpada 🙂

      Ja w niej widzę SD.

    • Rosalia 14 września, 2019 o 06:55

      No, no, Ingenue wiadrami wlewali przy jej produkcji. 😉 Inocent chyba silniejszy. Jak się uśmiecha wygląda jak dziecko, niewinnie. Sama słodycz. Nawet jak jest starsza wciąż działa, szczególnie przy uśmiechu, to chyba mocny. Dobrze to widać, że mimo zmarszczek wygląda młodo, dziecinnie.

    • luci 15 września, 2019 o 14:09

      Już mamy na pintreście odpowiedź że ta pani to Classic. 🙂 Ja też myślałam o SN. Zauważyłam że czasem mylę C z SN. Wydaje mi się, że to przez udział Słowiańskiego w Classicu a w przypadku tej pani również dodatkowy Syreni.

    • Eliza 31 października, 2019 o 20:51

      Eryko, jeśli dobrze rozumiem, czego szukasz, to może poszukaj i przymierz płaszcze wełniane (gładki splot), dopasowane (nie obcisłe), konieczne z podkreśloną materiałowym paskiem talią, który można zawiązać na kokardkę, oraz nieostrymi klapami/zaokrąglonym kołnierzem? Może mieć troszkę drapowań/plis. Najlepiej takie lekko retro. Co do długości, to nie wiem, jaka długość najlepiej służy Romantic. Pewnie coś koło kolan. Może być jednak trudno, bo mimo powrotu mody na retro, jakoś nie widzę w sklepach wysypu ciuchów Romantic – szybciej znalazłoby się coś dla SG/SC. Być może ukierunkuj się troszkę na SC – nie wiem, na ile możesz, ale masz Kryształ, więc może przy odpowiednim ograniu jeszcze bardziej upłynniony płaszcz SC by przeszedł.

      Spójrz np. na to: https://cdn-01.independent.ie/life/article31607981.ece/72a9d/AUTOCROP/w620/2015-10-14_lif_13686361_I1.JPG

    • Eryka 1 listopada, 2019 o 12:56

      Elizo, dziękuję za wskazówki! Długość zakrywająca kolana powinna być najlepsza (mam dłuższy płaszcz i to już nie to). Z paskami mam ten problem, że o ile w przejściowych i rozkloszowanych płaszczach wyglądają dobrze, zwłaszcza te z delikatnymi klamrami, to przy bardziej dopasowanych krojach i wełnie robi się efekt szlafroka, który chyba służy bardziej grupie C (?), w każdym razie wprowadza element yang.
      Zalinkowany płaszcz jest naprawdę spoko, zwłaszcza wykończenia u góry, choć w moim przypadku ten typ odpada ze względu na asymetrię. Ale jak znajdziesz jeszcze jakieś przykłady, to chętnie pooglądam, bo masz dobre oko, a tu wolę sugerować się radami osób postronnych. W bazie mam Syreni, który zezwala na płynność, ale już cięższy płaszcz na zimę raczej będzie musiał być sztywny. Retro zawsze najlepsze dla R, ale nawet takie płaszcze miewają spory wpływ yang 🙂

    • Blue Girl (R/SyE + GE + ME + FE + EEHiszp.) 3 listopada, 2019 o 14:42

      Niewiele tu pomogę, ale mogę tylko napisać, że łączę się w bólu bezowocnych poszukiwań zimowego płaszcza, więc również z miłą chęcią zerknę na jakieś inspiracje płaszczowe dla R. Mnie kiedyś udało się kupić taki w fasonie “rozwiniętego tulipana” od dołu, z paskiem w talii. Wydaje się w porządku, ale niestety nie wystarcza na siarczyste mrozy.

    • Eryka 3 listopada, 2019 o 15:43

      Przyznam, że to mnie trochę przerosło 😀 pierwszy raz od daaaawna nie mam pomysłu, w którym kierunku iść.

    • luci 3 listopada, 2019 o 16:30

      Eryko, kiedyś się zastanawiałam co mogłoby być alternatywą dla rozkloszowanych płaszczy i wyszło mi , że musiałoby być to coś właśnie w tym stylu jak zalinkowała Eliza czyli płaszcz do kolan, zwężający się w kolanach. Tu mam inny przykład choć bardziej SD, jak mi się zdaje, choćby ze względu na kołnierz i długość:
      https://i.pinimg.com/564x/ec/a9/6d/eca96d9d99f133483846dbcd3896a642.jpg

      Tyle, że takiego fasonu nie widuje się w sprzedaży. Pewnie nie jest zbyt wygodny, zwłaszcza, gdy materiał jest grubszy.

      A czy taki krój dołu, taki jak poniżej, to jest już dla Ciebie płaszcz rozkloszowany?
      https://i.pinimg.com/originals/44/48/2c/44482c268bbd1d0a2f1c33d5e48e4497.jpg

      Nie wiem na ile da się odnieść do Ciebie, ale siebie zauważam coś takiego, że w cięższych płaszczach nie tyle ważny jest pasek (on nie ratuje sytuacji) i podkreślenie wyłącznie talii, co dopasowanie całego tego odcinka: biust-talia-biodra, tak żeby krój oddawał jego kształt. Inaczej wyglądam jakoś torbowato. 😉

    • Eloise DC (SE) +RE+ME/DA 3 listopada, 2019 o 17:22

      Eryko, nie chcę Cię dołować ale hmmm.. może być niełatwo ? Teraz już za późno na to, ale może w przyszłym roku spróbuj uderzyć do Paliny z Corsetry&Romance? Ona szyje głównie płaszcze, w dodatku sama jest prawdopodobnie R. Tak na szybko to nie wiem, czy nie spudłuję, ale to wygląda dość romantycznie https://static.topvintage.net/shop-product/166896-Studiosessie-3658a-bewerktW-large.jpg albo to https://static.topvintage.net/shop-product/167422-Collectif-29898-Berenice-Plain-Faux-Fur-Coat-in-Burgundy-020L-large.jpg No niestety (albo stety) obydwa trochę rozkloszowane, wybacz ?

    • Eryka 3 listopada, 2019 o 19:13

      Eloise, dziękuję za polecenie. To właśnie działalność tej pani uświadomiła mi, że istnieją opcje, ale ja nie umiem nosić takich mocnych kloszy na co dzień. Dla mnie klosz jest dziewczęcy i sprawdza się podczas uroczystości czy jako letni casual, dlatego jako płaszcz odpada. Płaszcz nosi się codziennie ten sam, więc dobrze, by był bardziej zobowiązujący albo neutralny. Nie wiem, może kiedyś.
      Laurel, ten płaszcz jest na pewno lepszy dla R niż 98% asortymentu sklepów, ale… ma jakieś takie ukierunkowanie klasyczne? Nie wiem, u R chyba lepiej, by coś działo się w okolicach biustu, jakieś klapy, guziczki, cokolwiek. Miałam taki kilka lat z braku laku i sprawdzał się. Teraz chciałabym coś bardzo trafionego na kolejnych kilka sezonów 🙂
      Właśnie, luci, dobrze to opisałaś. Ten pierwszy na moje oko odpada głównie przez dwurzędowość. Drugi jest chyba najbliższy mojemu ideałowi. Neutralny, bez wielkiego klosza, pasujący do kompletów codziennych i eleganckich, pewnie wygodny. Taki delikatny klosz jest chyba też niezły z tego względu, że złe umiejscowienie atrapy paska z tyłu potrafi wydłużyć plecy, a przy tym fasonie nie ma miejsca na podobny efekt 😀
      Dziękuję wszystkim za rady!

    • Eryka 5 listopada, 2019 o 21:17

      Dziękuję za polecenie, ale mam dość podobny. Jest w porządku, choć nie zgrywa się w 100% z liniami R. Ten miałby szansę nawet nieźle leżeć, bo jestem niska, ale mam wrażenie, że to rozcięcie na środku jest takie tulipanowo-SG? Na pewno ten płaszczyk jest najbliższy R z dostępnych. Jeszcze poczekam 🙂

  17. Pink Cat Kitty 5 listopada, 2019 o 15:35 Odpowiedz

    Staram się zrozumieć jak bardzo wzrost ma wpływ na umieszczenie danej sylwetki w typie Romantic. Przykład Christiny Hendricks – 171 cm wzrostu. W Mad Man wygląda na dużą kobietę, krągłą, ale jednak dużą, postawną. Może wpływ ma na to postawienie jej przy innych aktorach albo dobór kostiumów. Jakoś mi się to gryzie w głowie i nie do końca to rozumiem. Jak zestawiam Christinę z Marylin, to jakoś ta Marylin jest w mojej głowie wyraźnie niższa.

    • Eryka 5 listopada, 2019 o 16:58

      Szczuplejsza kobieta średniego wzrostu będzie wyglądała drobniej od tęższej i wysokiej. Bardzo wysokich R zdiagnozowanych nie ma, bo rzadko się zdarzają (pewnie kwestia hormonów), najwyższa jest Adele, ale dla mnie to dziwny przypadek. Hendricks według widełek BMI pewnie ma nadwagę, ale póki to nie jest nadwaga brzuszna, to raczej nie myśli się w takich kategoriach; wygląda zdrowo, ewentualnie można się zastanowić nad jej kręgosłupem 😛 170 cm wzrostu mają też Arterton i Bellucci, na pewno jeszcze ktoś by się znalazł.

    • Eliza 5 listopada, 2019 o 21:35

      Poza samym wzrostem, który jest tylko zarysowaniem pewnych umownych granic, to najważniejsza jest kwestia dominacji pierwiastków yin-yang i ich wpływie na proporcje ciała oraz odkładanie tłuszczyku. A to z kolei ma wpływ na to, jakie fasony pasują danej osobie. Zdarzają się osoby spoza wyznaczonych granic, ale to będą rzadkie przypadki, najczęściej doprawione Etherealami spoza bazy.

      Romantic to kobiety nie tylko niskie, ale i średniego wzrostu. Christina proporcje i budowę ciała ma Romantic, wzrost jest średni (171 cm to jeszcze nie jest wysoka kobieta – moim zdaniem oczywiście) – nie stoi to w sprzeczności, pasują jej fasony Romantic – nie da się jej wrzucić do innego typu Kibbe, bo ewentualne inne typy z dodatkiem yin pasują jej jeszcze o wiele mniej. Np. kończyny w stosunku do tułowia nie są wydłużone i yangowe, jak np. SD (więc fasony SD by ją obciążały), poza tym ma delikatniejsze kości, bardziej zaokrąglone kończyny i mniej zarysowane mięśnie (a właściwie wcale nie są one widoczne).

      Z Christiną może być ten problem, że jest nawet nie tyle postawna, co po prostu ma nieco więcej ciała, a efekt potęguje właśnie fakt, że ma romantyczne – niezbyt długie, miękkie, “pełne ciałka” – nogi i ręce w stosunku do ciała. Ogólnie typy yinowe mają do tego większe skłonności.

      Tak na marginesie, Romantic nie jest też typem z definicji bardzo drobnym z budowy, tylko maksymalnie kobiecym. Niskie, drobne, o ostrzejszych kościach i zaokrąglonej budowie ciała to raczej SG. Garść zdjęć dla zobrazowaniac:

      Christina nieco szczuplejsza i w wydaniu prostszym (dobrze widać sylwetkę):
      https://i.pinimg.com/236x/b0/01/04/b0010466307bd924bfc6e2c3de1302e9–dating-girls-meet-girls.jpg

      Dla porównania inna kobieta typu Romantic, niewiele niższa – Beyonce Knowles – 169 cm:
      https://akns-images.eonline.com/eol_images/Entire_Site/201996/rs_634x1024-191006183901-634.beyonce.ct.100619.jpg?fit=inside|900:auto&output-quality=90

      Jeszcze odrobinę niższa Marilyn Monroe – 166 cm. Szukałam zdjęcia Marilyn z nieco większą wagą i znalazłam jedynie to:
      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSqramjmZBbJQP3vKR0L9IIkOThGxaPKdqjWiyeFfDYlj8-fqsHew&s

      I dla kontrastu Sophia Loren (SD, 174 cm) – widać długie linie pionowe i nieco inną muskulaturę ciała, zdecydowanie bardziej yang:
      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT_fbh6v_NDkHJUn7NvwsogEjqjneCZfoKliC_967CePzXqr6aI&s

    • Eryka 5 listopada, 2019 o 22:22

      171 cm to naprawdę dużo jak na Romantic i przy proporcjach Romantic, wyższe R się praktycznie nie zdarzają, o np. Classic można jeszcze myśleć, że jest średnia przy takim wzroście. Teraz sprawdziłam, że Saoirse Ronan ma 168, a dla mnie jest uosobieniem uśrednionych cech (przy tym bardzo ładna kobieta). Bellucci przy 170 była już modelką wybiegową.

    • Eryka 31 marca, 2020 o 13:35

      Mnie się wydaje, że MM wyglądała korzystnie z krótkimi loczkami, po których ciężko od razu poznać, czy z tyłu jest upięcie, czy włosy są naprawdę krótkie i do tego Greta się odnosiła. Ładniej jej było w dłuższych, ale moda rządzi się swoimi prawami. Kojarzę bardzo mało przykładów R, którym byłoby równie korzystnie z krótkimi co długimi włosami. Ewentualnie coś takiego może się sprawdzić, jak ktoś nie lubi loków: https://i.pinimg.com/originals/7a/b8/7a/7ab87ab28c4c84364c235b82818754ae.jpg
      Ale zawsze pojawia się porównanie do długich i kręconych 🙂 https://i.pinimg.com/originals/8a/3f/92/8a3f921586c91ada7d6cde52961c9bd4.jpg
      Chyba Hendricks też nieźle z krótkimi, ale sądzę, że te przypadki to zawsze kobiety o cienkich, delikatnych włosach, którym ułożenie daje pozory większej objętości.

  18. Rusha 25 kwietnia, 2020 o 14:21 Odpowiedz

    Cześć 🙂 Jak rozróżnić SC, od gruszkowatej R? Wiem że Romantyczki to 100% kobiecości, ostatnio był również poruszony temat mocniejszych ramion, ale co z romantyczkami które ich nie posiadają? 🙂
    Mam również pytanie odnośnie fasonów, który fason zalecany SC może zrujnować sylwetkę R i odwrotnie?

    • Eryka 25 kwietnia, 2020 o 14:51

      SC mają dużo więcej yang, ale to głównie widać, jak postawisz SC obok R.
      Jesteś po diagnozie? Gruszkowatych może być więcej typów, np. DC, TR itd.

  19. Rusha 25 kwietnia, 2020 o 15:44 Odpowiedz

    Dzięki za odpowiedź Eryko. Niestety, nie jestem zdiagnozowana. Próbuję zdiagnozować się samodzielnie i potraktować to raczej w formie przygody/zabawy odkrycia siebie, jak zwał tak zwał 😉 Problemem jest również szalone BMI. Co do typów to właśnie podejrzewam się o bycie TR, R lub SC. I tu pojawia się problem ponieważ w każdym z tych typów znajdę coś co schlebia mojej sylwetce/urodzie, oraz coś co sprawia że czuję się dziwnie 😉

    • Eryka 25 kwietnia, 2020 o 16:21

      Jesteś bardzo szczupła? Niskie BMI bardziej utrudnia identyfikację niż nadwaga. Jeśli jesteś pewna, że masz dużo yin (oczywiście nie mylmy tego z kobiecością), porównaj fasony, które najbardziej Ci służą, bo wykończenia to Ethereale podkreślające bardziej aurę (kolorystykę, układ rysów). Jeśli zastanawiasz się, czemu tyle osób chce diagnozy od Olgi: na fasonach można się łatwo przejechać, a w ramach autodiagnostyki nie ma niestety lepszej metody. Prawdopodobnie pierwsze wnioski dotyczące swojej urody będziesz miała dopiero za jakiś czas 🙂

  20. Rusha 25 kwietnia, 2020 o 17:49 Odpowiedz

    Dziękuje za pomoc 😉 Jestem szczupła, ale moja szczupłość nie jest atrakcyjna jak np. u innych typów (przepraszam jezeli kogos niechcący uraziłam). Ja po prostu wyglądam bardzo beztypowo z tą moją szczupłością. Aktualnie jestem pewna że dobrze mi od zawsze w fasonach Baśniowego retro i motywach kwiatowych Różanego Ethereala. Problematyczna jest również moja świetlistość. Myślę jednak że z czasem wszystko pięknie wyklaruje tylko potrzebuje dużo cierpliwości 🙂

    • Eryka 25 kwietnia, 2020 o 18:48

      “moja szczupłość nie jest atrakcyjna jak np. u innych typów” – może to faktycznie wskazywać na yinowy typ 🙂
      Powodzenia w odkrywaniu swojego typu!

    • luci 25 kwietnia, 2020 o 21:16

      Rusha, wydaje mi się, że tym co dość wyraźnie odróżnia grupę R od innych jest to, że w stylizacji mocno rzuca się w oczy potrzeba podkreślenia talii.

    • Rusha 27 kwietnia, 2020 o 17:43

      Hajnowski, cześć 🙂 styl soft gamine jest przewspaniały <3 Mimo że zauważam podobieństwa z twarzy do przedstawicielek SG, to jednak zauważyłam już że fasony SG i wszelkie cięcia sylwetki są dla mnie niekorzystne. Ogólnie jest za krótko i za dużo.
      Możliwe że w przyszłości zgłoszę się na diagnozę, jednak póki co status studenta 😉

  21. Rusha 26 kwietnia, 2020 o 00:59 Odpowiedz

    luci, dzięki za wskazówkę 😉 właśnie zauważyłam że podkreślenie talii jest u mnie wskazane. Jednak jest z nią problem, ona wypada… bardzo wysoko. Co do pokreślenia talii u grupy R, to chodzi o mocne podkreślenie paskiem/baskinką, czy raczej o fasony które podkreślają sylwetkę na linii biust/talia w spokojny sposób?
    Mam nadzieję że nie zamęczam pytaniami 😉

    • luci 27 kwietnia, 2020 o 12:55

      Rusha, nie chcę Cię wprowadzić w błąd. Zaznaczanie talii jest też elementem stylizacji innych typów SG, SN, SC… Tym co odróżnia grupę R wydaje mi się to, że żadne inne fasony poza tymi dość wyraźnie akcentującymi talię, nie są zbyt korzystne. W ramach stylu innych typów softowych znajdziesz elementy od tego odbiegające, wprowadzające pewną modową rozmaitość: zbluzowania, podrzucenia, doza luzu, talia trochę obniżona lub podwyższona. Mam też wątpliwości czy w każdym przypadku jest równie łatwo samodzielnie ocenić, jak bardzo coś jest korzystne lub nie. 🙂

      Sposoby na podkreślenie tali jest wiele, pewnie wygląda to też trochę inaczej w typie R a inaczej TR. Można np. wpuszczać bluzki w spodnie i spódnice, które mają wysoki stan, nosić paski, baskinki, rozkloszowane lub przymarszczane w talii spódnice, krótsze, dopasowane w tali kardigany, sukienki ołówkowe z pracą krawiecką w okolicach pasa (wszyty pasek, odcięcie, zaszewki) itd.

      Pamiętam że kilka dziewczyn na blogu skarżyło się w przeszłości na wysoką talię i związany z tym problem z zakupem ubrań. Ja też tak mam, że trudno mi kupić spodnie z dostatecznie wysokim stanem, tak żeby wypadał on w talii a nie jakoś niżej. 😉

  22. Rusha 27 kwietnia, 2020 o 17:37 Odpowiedz

    Luci, dziękuję. 🙂 Nie pozostaje mi nic innego jak sprawdzić i ocenić jakie fasony są najkorzystniejsze. Jeżeli jednak będzie bardzo źle i zgłupieję całkowicie, to nie pozostaje mi nic innego jak pomoc Grety 🙂
    Co do kupna spodni… to jest to męczarnia. Jeżeli można spytać, to gdzie kupujesz spodnie? U mnie oprócz problemu talii, to one jeszcze paskudnie gniotą mi uda, biodra, tyłek, wszystko no. 🙂 Materiał również najczęściej nie jest przyjemny, a jak tak bardzo uwielbiam miłe tkaniny <3

    • luci 29 kwietnia, 2020 o 14:21

      Rusha, niestety nie będę zbyt pomocna bo sama od zawsze mam ogromne problem z kupieniem spodni. 😉 Nie dość, że mamy ten sam problem z wysoką talią, to tak jak Ciebie wszystko mnie zgniata. Jest mi dobrze w dopasowanych spodniach ale nie we “wbijach”.Teraz niestety spodnie które mają się niby dopasować do sylwetki, szyje się z takiego bardzo mocnego stretchu, który gniecie nogi po całości. Czuję się w tym jakbym się obwiązała gumą. 🙁 Jak mi się uda znaleźć coś lepszego, jest to przypadek. Szukam w sieciówkach, ciuchlandach, outletach. Rzadko jestem z czegoś całkiem zadowolona. Najbardziej lubię spodnie, które tylko wizualnie imitują jeans ale są z cieńszych materiałów. Dobrze czytać składy. Jak coś się ma w składzie dużo wiskozy albo cienkiej bawełny a do tego dodatek elastanu to nie będzie tak restrykcyjne jak spodnie z poliestru. 🙂

    • Rusha 30 kwietnia, 2020 o 09:11

      luci, znów dziękuję za wszelkie wskazówki. 🙂 To uczucie jakby było się obwiązanym gumą… to jest po prostu okropne. Dobrze chociaż że mamy do wyboru całkiem sporo ładnych sukienek i spódnic <3 (chociaż te obcisłe tuby ze stretchu mnie denerwują, bo nie potrafię w tym chodzić, ani wyglądać).
      Masz rację z składem, dobry skład to podstawa. Te spodnie o których piszesz są super, mam aż jedną parę 😉 Rzeczywiście w dopasowanych spodniach również jest mi lepiej, ale znów muszę się pilnować aby nie wyglądać zbyt seksownie (?) czy głupio. Nie wiem, ale zauważyłam ten efekt gdy ubieram do dopasowanych spodni bluzkę z sztywną baskinką lub dużo mocnej koronki. Jest za dużo i za mocno. To był również powód odrzucenia stylu TR. Chyba niesłusznie, bo w sukienkach dla TR jest naprawdę fajnie. Próbowałam również z spodniami typu paper bag, ale robię się w nich jakaś lekko przysadzista jeżeli materiał jest lejący, a nogawki są za długie. W lekko sztywniejszym i ogarniętym materiale, z odsłoniętą lekko kostką jest lepiej.

      Hajnowski, Anito, dziękuję za propozycje spodni <3

    • Basia SG (Baś, A, R, I,) Kry, Syr; LSm 30 kwietnia, 2020 o 12:50

      Rusha, rozważ SG z Alabastrem 🙂 + może Kryształem – styl SG nie musi być przeładowany i ultra krótki, zwłaszcza jeśli Ethereale są łagodne, eleganckie i “powściągliwe.” Sztwniejsze, mocno zwężane paper bag przed kostkę to flagowiec SG więc jeśli Ci pasują, zastanowiłabym się nad tym typem.

    • Rusha 1 maja, 2020 o 17:29

      Basia, dzięki 🙂 baaaaaaardzo możliwe że masz racje. W sumie to kombinuję już z każdym typem tłumacząc sobie że mam wybitnie mocny SG vibe, ale że mogłabym być SG +”coś poważnego” to nie wpadłam no :).

      Właśnie patrzę na twój podpis i widzę że jesteś SG + łagodna elegancja. Super <3 Czyli nie jesteś typowym SG z przeładowanym stylem, milionem cięć sylwetki i ultra krótkimi spódniczkami? 😀
      U mnie problem jest taki, że ja w krótkich mini czuję się mega niekomfortowo (psychicznie i fizycznie), a jednak ta długość wybitnie kojarzyła mi się z całą grupą G. Wolę długość lekko za kolano lub do połowy łydki, i uwielbiam gdy spódnica czy sukienka ma jakiś szalony, nietypowy materiał. Może moja niechęć do krótkich dołów jest związana z moim 165cm, talią i kawałkiem uda i biodra też. A SG zawsze wydawało mi się tak cudnie filigranowe <3
      Teraz wiem że analiza będzie mi potrzebna (no bo jak ja to ogarnę xd), ale dziękuję Ci bardzo za trop 🙂

    • Basia SG(Baś A R I)Kry Sy, LSm 1 maja, 2020 o 20:12

      Rozważ 🙂 zwłaszcza jeśli czujesz, że to może być to. Podpowiem, że poza mini (które swoją drogą jest chyba najlepsze dla G ;)) SG to odsłonięte kostki/nadgarstki, krótkie i dopasowane bluzki/sweterki, sztywniejsze i dość zwarte marszczenia (np. przy spódnicy w kształcie tulipana, spodniach paper bag). Styl sam w sobie wyznaczają Ethereale, u SG powinien być wyrazisty, ale bardziej w sensie “zdecydowany i nie-mdły” niż przeladowany ekspresją.

      Ja jestem przede wszystkim retro-baśniowa 🙂 czyli kierunek TR, z tonującym Alabasterem (doskonałe rozumiem to co napisałaś o czuciu się zbyt seksownie w obcisłym dole i baskince, piąteczka 🙂 stąd podejrzewam u Ciebie Alabaster) i łagodzącymi, yinowymi E spoza bazy. Także styl mam absolutnie nie przeladowany, takie dziewczęce retro. Nie noszę i nie lubię mini (noszę długość w kolano lub przed kostkę – połowa łydki odpada bo pogrubia mi łydki ;)), jestem jasnym latem z miłością do paletek typów stobowanych więc kolorowe szaleństwa również odpadają. A jednak czuję się wybitnie SG i Olga to u mnie potwierdziła. 🙂 Serdecznie polecam analizę – upewnia i daje spokój ducha. 🙂

      BTW, SG nie są wcale jakoś szczególnie filigranowe 😀 mamy raczej mocne kości + yinową miękkość i kształty – jeśli żaden E tego nie zdrobni, jesteśmy owszem kompaktowe, ale kształtne.

    • Aga SG/GE+KarE+WE/DW 1 maja, 2020 o 22:00

      Soft Gaminki nie są aż takie filigranowe 😉 wydaje mi się, że mamy pewien ciężar gatunkowy przez sporo softu na kompaktowym ciele 😀 😀 😀

      Ja czasem noszę mini, ale chyba przeważa w mojej szafie długość przed kolano, za to spodnie paper bag uwielbiam. <3

    • Rusha 1 maja, 2020 o 22:18

      Basiu, te elementy SG które wymieniasz to te które od zawsze intuicyjnie stosuję, dzięki :). Właśnie analiza będzie mi potrzebna aby ktoś powiedział wprost “w tym ci dobrze, a w tym okropnie”, bo czasami to już człowiek sam nie wie i we wszystkim czuje się okropnie xD.
      Gratuluję typu i cudownego baśniowego retro <3
      Również przybijam Ci piąteczkę, bo dziewczęce retro to coś co lubię i w czym fajnie się czuję 🙂 a we większości modnych ubrań wyglądam paskudnie. A co do kolorowych szaleństw, to u mnie również nie przejdą bo najlepiej mi w ciemnych kolorach. Więc skończyło się na tym że większość ubrań mam w kolorze bordo, granacie, czerni i ciemnym fiolecie. Dlatego też analiza byłaby bardzo pomocna, ponieważ pomogłaby mi się przekonać do innych kolorów.
      Właśnie przeglądam zdjęcia przedstawicielek SG i masz racje. Ja wykluczyłam od razu grupę G, bo mama zawsze mówi że mimo że wydaję się szczupła to tak naprawdę kawał ze mnie baby xD

      Bardzo dziekuję Ci za informacje którymi chciałaś się podzielić, a panie z grupy Romantic bardzo przepraszam za spam 🙂

    • Basia SG(Baś A R I)Kry Sy, LSm 2 maja, 2020 o 14:28

      Rusha, trzymam kciuki za Twoje stylowe eksploracje, powodzenia <3 + jeśli zdecydujesz się na analizę, daj znać, co tam Olga u Ciebie zobaczyła 🙂

  23. Hajnowski SD KE + GE + KarE + KrE/ FN + BE 27 kwietnia, 2020 o 22:40 Odpowiedz

    Dziewczyny ja , że szerokie biodra również posiadam miałam ten sam problem…w tamtym tygodniu przeglądając internety znalazłam swoje wymarzone spodnie , taliowane i obcisle, mysle ze dla R tez mogą się nadac. Ja zakupiłam sobie ciemny granat z wysoką talia , są jeszcze czarne. Ktoś się w końcu dla nas zlitowal ? Teraz chyba jest moda na szerokie biodra ?
    https://static.sscontent.com/prodimg/thumb/408/408/products/124/v705889_prozis_x-skin-jeans-high-waist-blue_xs_no-code_other1.jpg

    • Anita SC +GE /DW 28 kwietnia, 2020 o 10:30

      Jeśli chodzi o dzinsy na “krągłości”,szerokie biodra,dużą różnicę talia -biodra to z takich zwykłych,przystępnych cenowo polecam niemieckie sieciówki tj Kapphal czy C&A w których: 1) nogawki nie są baaardzo długie 2) większość modeli ma opcję high-waisted (która u mnie np i tak wypada po prostu w talii) 3) elastyczne,nie za bardzo sztywne 4) nie opinają się na pupie,po prstu inaczej szyte,nie na typowo modelkową figurę.Nie wiem czy Niemki mają bardziej yinowe fugury ale np w sieciówkach skandynawskich nigdy nie znalazłam takich.
      My,SC mamy dodatkowo pod górkę bo odpadają wszelkie modele skinny czy leginsy więc jest masakra do potęgi xD

    • Kinia SD KarE+(WE)+KE+GE+SE/DW 1 maja, 2020 o 19:34

      Witam w Klubie Szerokich Bioder xD Odkąd jest pełno modeli skinny z wysoką talią i elastycznym materiałem to z dżinsami nie mam problemu, ale weź kup eleganckie spodnie… Raz mi się udało kupić takie w outlecie, no miód malina jak na mnie szyte, ani w pasie nie odstają, i nogawki ładnie dopasowane… niestety beżowe 🙁

      Co do ubrań, to w Asos widzę że mają linię Hourglass dla pań z szerszymi biodrami, więc chyba faktycznie powoli się nad nami litują 😀

    • Siyah SN/SSu (KsE, SłE, SyE, WE) KryE 29 kwietnia, 2020 o 16:35

      Czy ten rodzaj spodni ma jakąś szczególną nazwę? Wyglądają rewelacyjnie.

      Fajny avatar, Hajnowski 😀

    • Kenna SN (SyE, BE, SłowE + FE) | LSm 6 maja, 2020 o 20:10

      Ja sądzę, że te spodnie są świetne dla wszystkich typów softowych, sama noszę wyłącznie takie.

  24. Anita SC +GE /DW 28 kwietnia, 2020 o 14:02 Odpowiedz

    Hajnowski,bo w ogóle ciuchy SC są mega wygodne 😀 a te z linku obawiam się,że to będzie model SG-taka podwyższona talia i koło bioder chyba mum jeans albo pumpy mniejsza o nazwę,ciekawe jak to wygląda na żywo….skojarzyły mi się z grafiką we wpisie o SG:
    https://i.pinimg.com/564x/d8/ec/e1/d8ece177df5ce2a154c62bd3b9c500e4.jpg
    Tu porównawczo podobne spodnie SC,też na pewno wygodne wygodne , nie dzinsy ale widać tę płynność:
    https://i.pinimg.com/564x/a8/c1/d6/a8c1d635b6fbf5f92a308b4634acc2c3.jpg

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny. Wymagane polasą oznaczone *