TEST - 13 typów urody

Od Soft Gamine do Dramatic.

 

STRUKTURA KOŚCI

Linie pionowe (Nie chodzi stricte o wzrost w centymetrach, raczej o to czy sprawisz wrażenie osoby wysokiej czy niskiej.)
a. Długie (Wiele osób myśli, że jestem dużo wyższa niż w rzeczywistości.)

b. Umiarkowanie długie (Tylko sporadycznie postrzega się mnie jako osobę trochę wyższą.)

c. Średniej długości (Mój wzrost jest odbierany prawidłowo.)

d. Raczej krótkie (Wiele osób myśli, że jestem dużo niższa niż w rzeczywistości, prawdopodobnie z powodu moich zaokrąglonych kształtów.)

e. Krótkie (Jestem postrzegana jako osoba niska.)

Ramiona:

a. Proste, kanciaste (szczupłe)

b. Szerokie, barczyste, masywne (mniej lub bardziej)

c. Symetryczne, proste lub lekko spadziste

d. Spadziste, zazwyczaj węższe od bioder

e. Spadziste, pełne, zaokrąglone, zawsze węższe od bioder

Ręce i nogi:

a. Długie, wąskie

b. Długie, szerokie

c. Umiarkowanie długie, proporcjonalne do wzrostu oraz tułowia

d. Niezbyt długie

e. Krótkie w stosunku do wzrostu oraz tułowia

Dłonie i stopy:

a. Długie i wąskie

b. Duże i szerokie

c. Średniej wielkości, średniej szerokości

d. Małe, wąskie, delikatne

e. Małe, raczej szerokie

 

BUDOWA CIAŁA

Ogólny opis:

a. Długie, szczupłe (bez względu na wzrost)

b. Szerokie, muskularne

c. Symetryczne, proporcjonalne

d. Kształtne, delikatnie krągłe

e. Pełne, miękkie, wyraźnie krągłe

Klatka piersiowa:

a. Szczupła, zwarta, z małym biustem (nawet w przypadku nadwagi)

b. Szeroka ze średnim biustem (w przypadku nadwagi nabierasz w tym miejscu trochę ciała)

c. Średnio szeroka, proporcjonalna do talii i bioder (obwód biustu, bez względu na rozmiar garderoby, zawsze zbliżony do obwodu bioder)

d. Kształtna, krągła, krótki stan (tkanka tłuszczowa bardziej odkłada się w górnych partiach ciała)

e. Wyraźnie odznaczająca się, bardzo krągła z dużym biustem

Talia:

a. Smukła, szczupła, brak wyraźnego wcięcia

b. Smukła, prosta, brak wcięcia

c. Proporcjonalna, lekkie wcięcie

d. Bardzo wąska, wyraźne wcięcie

e. Delikatnie zaznaczona

Biodra:

a. Proste, wąskie, chłopięce

b. Proste, szersze

c. Proporcjonalne do talii, biustu i ramion

d. Kształtne, krągłe, wyraźnie odznaczają się od talii

e. Szerokie, zaokrąglone, miękkie (bez względu na stosunek wagi do wzrostu)

Przedramiona:

a. Szczupłe, smukłe

b. Dość smukłe, ale umięśnione

c. Proporcjonalne, niezbyt wiotkie, ale też niezbyt umięśnione

d. Dość pełne, krótkie (z dużą tendencją do wiotczenia)

e. Bardzo pełne, lekko szerokie, miękkie (z dużą tendencją do wiotczenia)

 

KOŚCI TWARZY

Szczęka:

a. Ostra, wyraźnie zarysowana, z odznaczającą się brodą lub kwadratowa

b. Szeroka o tępych liniach

c. Proporcjonalna, bez szczególnych cech

d. Delikatna, czasem lekko zwężająca się

e. Okrągła, lub szeroka z miękkimi liniami

Nos:

a. Ostry, wyrazisty

b. Szeroki, raczej płaski, dość duży

c. Proporcjonalny, średniej wielkości

d. Delikatny, wąski

e. Delikatnie zarysowany, miękkie linie, często szerszy

Kości policzkowe:

a. Wysokie, ostre, wyraźnie zarysowane

b. Szerokie

c. Średnie, symetryczne

d. Delikatne, wąskie, lekko zaokrąglone

e. Zaokrąglone

 

OCZY, USTA, POLICZKI

Oczy:

a. Wąskie, proste lub w kształcie migdała, mały rozstaw

b. Wąskie, proste, szeroki rozstaw

c. Symetryczne, umiarkowana wielkość oraz kształt, średni rozstaw

d. Zaokrąglone lub w kształcie migdała, średni lub mniejszy rozstaw

e. Duże, okrągłe

Usta:

a. Najczęściej proste, wąskie, czasem “zacięte”; czasem mogą być szersze, ale nigdy pełne

b. Proste, mocne, lekko szerokie, ale nigdy pełne

c. Równomierny kształt, średnia wielkość, proporcjonalne

d. Lekko pełne

e. Bardzo pełne

Policzki (tkanka tłuszczowa):

a. Napięte i szczupłe (nawet  w przypadku nadwagi)

b. Dość napięte i w miarę szczupłe (pełne i zaokrąglone w przypadku nadwagi)

c. Średnie, lekko zarysowane

d. Miękkie i zaokrąglone (aż do pucatych w  przypadku  nadwagi)

e. Delikatne, zaokrąglone (nawet u szczupłych kobiet)


Podstawowe pierwiastki to: Dramatic, Natural, Romantic

Classic – nie jest pierwiastkiem, wyznacza symetrię oraz proporcje
Gamine – to kompaktowość oraz zderzenie się cech skrajnie Yin i Yang

Odpowiedzi:
A – pierwiastek Dramatic
B – pierwiastek Natural
C – wyrównane proporcje i symetria
D – wyrównane proporcje i symetria z kierunkiem w stronę E
E – pierwiastek Romantic


INTERPRETACJA WYNIKÓW TESTU:

Dominują odpowiedzi a DRAMATIC – typ dramatyczny Yang+++
Dominują odpowiedzi e i/lub d ROMANTIC – typ romantyczny Yin+++
Dominują odpowiedzi c CLASSIC – typ klasyczny Yin++/Yang++
Dominują odpowiedzi b NATURAL – typ naturalny Yang++/Yin+
Dominują odpowiedzi a i eGAMINE – typ chłopczycy Yang+++/Yin+++



Dominują odpowiedzi a i łączą się one z kilkoma odpowiedziami e

SOFT DRAMATIC – typ dramatyczno-romantyczny Yang+++/Yin++


Dominują odpowiedzi e i/lub d i łączą się one z kilkoma odpowiedziami a
THEATRICAL ROMANTIC – typ romantyczno-dramatyczny Yin+++/Yang+


Dominują odpowiedzi c i łączą się one z kilkoma odpowiedziami a i/lub b
DRAMATIC CLASSIC – typ klasyczno-dramatyczny Yin++/Yang+++


Dominują odpowiedzi c i/lub d i łączą się one z kilkoma odpowiedziami e
SOFT CLASSIC – typ klasyczno-romantyczny Yin+++/Yang++


Dominują odpowiedzi b i łączą się one z kilkoma odpowiedziami a
FLAMBOYANT NATURAL – typ naturalny z domieszką dramatycznego Yang+++/Yin+


Dominują odpowiedzi b i łączą się one z kilkoma odpowiedziami d i/lub e
SOFT NATURAL – typ naturalny z domieszką romantycznego Yang++/Yin+++


Odpowiedzi stanowią niemal równą mieszankę odpowiedzi a i e i łączą się one z kilkoma odpowiedziami b

Opcjonalnie – dominują odpowiedzi a i łączą się one z kilkoma odpowiedziami b i/lub e

FLAMBOYANT GAMINE – typ ekstrawaganckiej chłopczycy Yang++++/Yin+++


Odpowiedzi stanowią mieszankę odpowiedzi a i e i łączą się one z kilkoma odpowiedziami d

Opcjonalnie – dominują odpowiedzi e i łączą się one z kilkoma odpowiedziami a i/lub d

SOFT GAMINE – typ romantycznej chłopczycy Yin++++/Yang+++

Share:

277 komentarzy

  1. Pati G 3 czerwca, 2020 o 17:34 Odpowiedz

    O tak! Masz całkowitą rację z płaszczami, to co przeszłam żeby kupić coś sensownego to dramat. Musiałam zrezygnować nieco z jakości bo niestety wszystkie piękne płaszcze były na mnie za duże,jak już coś kupiłam musiałam zwrócić bo wyglądałam jak w dziewczynka płaszczu mamy. A typowa młodzieżówka zbyt ciasna w biuście ?Taki sam problem z sukienkami, zwłaszcza na specjalne okazje. Dobrze, że są krawcowe, poprawki często są konieczne. Szkoda że linie petite nie są tak powszechne, bo zdarza mi się korzystać z powodzeniem.

    • Moderator - lothlorien 3 czerwca, 2020 o 18:18

      Ja też musiałam zrezygnować z jakości na rzecz dobrego rozmiaru, ale niestety szybko tego pożałowałam, jeśli chodzi o płaszcz :/
      Sprawdzona krawcowa to skarb, ja jeszcze takiej nie mam 😀

  2. Pati G 3 czerwca, 2020 o 18:21 Odpowiedz

    Oj, miałam dokładnie to samo w przypadku płaszcza, ale ciężko w zimie bez okrycia ?Ja mam swoją ulubioną krawcowa, jest skarbem!

  3. Pati G 4 czerwca, 2020 o 18:37 Odpowiedz

    Chyba ciężko z samego testu mieć 100% pewność, ale poczytaj może o Theatrical romantic? Możesz też rozważyć gamine, jeśli odpowiedzi są mieszaniną yang (odpowiedzi b) oraz yin (odpowiedzi d). Ale to też chyba zależy gdzie ten yin i yang dominują ?Jeśli opisy typów i linie ubrań, które im odpowiadają, nie rozwieją Twoich wątpliwości to może poproś kogoś żeby rozwiązał test dla Ciebie? Ciężko być wobec siebie obiektywnym, ja w większości wybierałam odpowiedzi c, bo nie byłam w stanie dobrze zrozumieć tych niuansów ?

  4. Kasia 5 czerwca, 2020 o 10:59 Odpowiedz

    Ciekawi mnie jedno, z testu wychodzi mi dość jasno typ Classic z lekkim przechyłem w stronę soft / romantic, ale jestem zdecydowanie zbyt wysoka na ten typ, bo mam 172 cm wzrostu. Czy w takim wypadku mam się skupić na wzroście, czy raczej na swoich kształtach?

    • Anikka C 5 czerwca, 2020 o 19:15

      Nie pamietam jak ten test dokladnie wygladal ale C w strone soft brzmi jak Soft Classic (?) Z wlasnego doswiadczenia nie skupialabym sie na wzroscie, bardziej na liniach sylwetki i stylu przypisanenu danemu typowi. Np jesli patrzysz na kolaze i ‘look & feel’ bardziej sluzylby Tobie styl X czy Y?

  5. Sylwia 5 czerwca, 2020 o 21:21 Odpowiedz

    Pati G, dzięki za odzew. Dziś przestudiowalam typy kibbe i dalej mam lekki mętlik. Bo waham się właśnie między TR a FG. mam 158cm, ale na zdjęciach wyglądam na jakieś 170, przez długie konczyny, krótki tułów. Ogólnie mam “męskie”kości (szerokie ramiona, dłonie stopy, klatka) i nieważne czy byłam chuda czy szczupla, to zawsze jestem krągła. Nie tak bardzo jak romantic, bo niestety biodra mam chłopięce;( A twarz to już w ogóle mieszanka. Niby delikatne rysy, ale yangowe oczy i nos. No wariactwo z tym moim wyglądem 😀

    • drachma 18 czerwca, 2020 o 13:08

      I to są chyba te niuanse, które łatwo zatracić przyporządkowując się do konkretnych literek z testu. Mi wychodzi podobny rozkład, tylko, że zamiast B, mam E – teoretycznie to też nie pasuje do żadnego opisu. Wcześniej mi się wydawało, że pewnie jestem TR, bo jednak jestem za mało “krągła” dla R i nie mam bardzo obfitego biustu ani dużych ust. Potem uznałam, że jednak nie mam tych ostrych linii, więc pewnie SC. Potem, że chyba jednak jestem za mało wyważona dla typu SC i jednak przeważają linie okrągłe (np. faktycznie usta nie są duże, ale są okrągłe a nie podłużne). Teraz jestem na etapie, że klasyfikuję się do R – ale jedno jest pewne na pewno widzę u sb dużo soft 😀 mi chyba bardziej pomaga to czy “widzę się” a danym typie ubrań niż opis sylwetki. Też inna sprawa, że nam samym czasami trudno obiektywnie patrzeć na swoją sylwetkę – czasami też fajnie przypomnieć sobie jakieś zasłyszane komplementy – mogą być pomocne w ocenie, co rzuca się w oczy obiektywnym obserwatorom (chociaż oczywiście z dozą dystansu – ja od osób, które mnie malowały, słyszałam, że “mam twarz jak laleczka”, ale za to moja figura nie ma nic wspólnego z typem Gamine) 🙂

  6. Pati G 5 czerwca, 2020 o 23:19 Odpowiedz

    Jeśli jest tak jak mówisz to faktycznie bardziej flamboyant gamine, ale czasem nam się wydaje że mamy coś za duże /szerokie /męskie a wcale tak nie jest ?Możesz przeanalizować swoje zdjęcia, żeby przyjrzeć się sobie obiektywnie,l lub poprosić o to kogoś. Fajne jest takie odkrywanie siebie na nowo ?Olga też na blogu pisała jakie odpowiedzi mają rozkłady sił yin/yang. Jeśli popatrzysz co dominuje w szkielecie, ogólnej budowie ciała, możesz się odnaleźć na skali yin/yang, gdzie są rozmieszczone wszystkie typy. A jeśli stwierdzisz, że to zbyt trudne, to skorzystaj z analizy aby rozwiać wątpliwości ?

  7. LD 2 sierpnia, 2020 o 11:59 Odpowiedz

    Hej, z twarzy wychodzi mi przewaga odpowiedzi “a” i “d” (twarz zawsze miałam niepasującą do ciała), a z ciała “b” i “c”. Nie mam pojęcia, co to za typy. Jakaś podpowiedź, please?

  8. Ola 7 października, 2020 o 15:35 Odpowiedz

    Jakoś nie widzę tu swojego typu, mam 9 odpowiedzi C, 4-A, raz D i raz E.
    Brakuje mi typu dla kobiety o średnim wzroście (166cm), szczupłej budowy, wąskich biodrach, szczupłych nogach, drobnych rękach i stopach (stopy 35,5) ale średnim-większym biuście. Twarz: szczupła, duże oczy i widoczne kości policzkowe, nos i usta normalne, uroda delikatna.
    Dramatic classic jakie mi wyszło nijak się ma do tego że mam jednak delikatną, pastelową urodę.

    • Cat Ballou DC (KryE+WE+FE+BaE) 7 października, 2020 o 18:15

      Ola, którymś typem na pewno jesteś, ale zdiagnozowanie się samemu jest trudne, bo wchodzą w grę Ethereale. Poczytaj sobie o wszystkich typach, może metodą eliminacji coś trafisz. 🙂 Najlepiej oceniać siebie w konkretnych ciuchach odpowiednich dla danego typu i patrzeć czy dodają urody czy wręcz przeciwnie. 🙂 Ja np. jako DC w ubraniach typu N od razu wyglądam na 10 kg grubszą, a w trapezowych sukienkach typu C – jak przebrany za kobietę chłopak. 🙂
      Przy Twoim wzroście i opisie to może być na przykład G, ale również któryś typ klasyczny.

  9. Purple rain DC(SE+FE)ŚE+BaśE 20 października, 2020 o 20:22 Odpowiedz

    Uroda urodą, liczy się sylwetka. Najlepiej mierzyć. Ja np. w ciuchach N wyglądam bardzo chudo, czasem, bywa że nawet mi to pasuje, ale mam świadomość, że wtedy mojej prawdziwej sylwetki nie widać. W ciuchach z grupy C mi najlepiej jako DC. Niektóre c i sc przejdą ale inne grupy to już widać, że ciuchy sobie, sylwetka sobie. Pewnie,że coś tam podkradam ale trzeba przemyśleć, popatrzeć w lustrze. Noszę np. coś tam blisko ciała, a na to narzucam jakiś dłuższy sweter który “dynda”. Jest mi ciepło i sylwetkę widać mimo,że sweter tak w kierunku N ale że nie zapięty to widać co pod nim.

    Na początku warto określić grupę główną, a potem szukać w tym obrębie.
    Jak ktoś jest np. sn, to lepiej mu będzie w n czy fn niż w c. Mierzyć i patrzeć z dystansem. Nie patrz też,że z jakiejś grupy ciuchy się nie podobają. Mi się czyste DC nie podoba ale patrzę po prostu żeby mi ciuch przylegał dobrze do ciała, nie wisiał czy odstawał, a nie że musi być garsonka:) itd…Teraz jak zimno noszę np. coś tam blisko ciała w kierunku DC, a na to narzucam jakiś dłuższy sweter. Jest mi ciepło i sylwetkę widać mimo,że sweter tak w kierunku N ale że celowo nie zapięty bardziej po bokach to widać co pod nim. Można jakoś w tym się odnaleźć

  10. Anita SC +GE /DW 24 listopada, 2020 o 00:19 Odpowiedz

    Hej,był na blogu kiedyś świetny dział z typami urody,czy on zniknął bezpowrotnie czy też nie mogę go znaleźć?
    Chciałam poprosić Was o pomoc w sprawie szminki dla Ciemnej Zimy.Olga polecała mi czerwień ale potrzebuję urozmaicenia.
    Szukam fajnego,delikatnego w miarę jasnego różu-🤔.Nie wiem co to za niuanse ale niestety żaden z polecanych powszechnie odcieni DW mi nie pasuje,zwłaszcza wszelkie typowe dla Deep Winter fiolety,śliwki wyglądają baaaardzo sztucznie.Czy ktoś ma taki problemi wylamuje się spoza swojego typu? Czy pójście w kolory ust np dla Soft Summer ma jakiś sens? Będę wdzięczna za podpowiedzi nie tylko dziewczyn DW 🙂

    • luci 24 listopada, 2020 o 14:41

      Też nie mogę znaleźć już tego działu. Myślę, że analiza pierwiastków Olgi pozwala spojrzeć na typy kolorystyczne w trochę inny sposób niż przywykliśmy, bardziej precyzyjny, zindywidualizowany. Jeśli Twoja dominująca esencja kolorystyczna pochodzi wprost od GE a Ty jesteś SC, to wydaje mi się mało prawdopodobne żeby pasowały Ci zdecydowane fiolety na ustach, natomiast u kogoś w tym samym typie kolorystycznym, ale kto ma inny zestaw pierwiastków taki kolor sprawdzi silę lepiej.

      Ja będąc DW z niebieskimi oczami i bardzo jasną skórą mogę troszeczkę poudawać Soft Summer, ale nie przy pomocy szminek dla tego typu. One zawsze są za jasne, nie dość nasycone i w ich sąsiedztwie moja skóra wydaje się paskudnie przepigmentowana. Natomiast, zauważyłam, że mogę uzyskać namiastkę letniej aparycji (kryształ – różany) używając jaśniejszych szminek DW, tych wpadających w róż. Miałam różową szminkę Golden Rose Vision 138. Na mnie ona wypada o wiele jaśniej niż na zdjęciach w necie, wręcz jest trochę za jasna, pastelowa i czasem zbyt chłodna, ale i tak jedna z lepszych, Golden Rose w kredce 08 – to też jest taka jaśniejsza śliwka, również dość chłodna ale u mnie sprawdza się do mieszkania z mocniejszymi pomadkami, żeby je ciut stonować. Błyszczyk Rimmel all night long 430, ten ma nutę brązu więc jest troszkę cieplejszy, wygląda naturalnie i byłby moim ulubionym ale wiadomo jaka jest trwałość błyszczyków. 😉

    • Moderator - lothlorien 24 listopada, 2020 o 18:48

      Coś w tym jest. Jestem SS, jednak mogę też korzystać z palety DW. Ale typowo ciemne odcienie pomadek polecanych dla DW to nie moja bajka, mam ich kilka, ale zawsze je “rozcieńczam”. Co do jasnych pomadek to nie mam żadnych, bo nie umiem trafić w sklepach z kolorem, więc nakładam te ciemniejsze w wersji codziennej.
      Najciemniejsza, na jaką mogę sobie pozwolić – MAC Captive (wykończenie satynowe): https://i.pinimg.com/564x/10/f4/44/10f44446c2dcb8bd5122abb685ad4fe6.jpg
      Ale nie dam sobie uciąć ręki, że to będzie odpowiednie też dla DW, bo odcień jest dosyć zgaszony.

  11. Anita SC +GE /DW 24 listopada, 2020 o 20:43 Odpowiedz

    Dziewczyny dziękuję wam bardzo,wspaniale polecajki 🥰
    Luci -otóż to,jeden typ kolorystyczny mieści tak wiele odcieni ! Kombinowałam już nawet w ten sposób,żeby zasięgnąć różu z esencji krysztalowego ale to już zbut długa droga..Chociaż DW dopuszcza jasne lodowe kolory u mnie to zabójstwo zwłaszcza na ustach.Jestem ciekawa gdzie kupujesz ten błyszczyk Rimmel bo z tego co widzę jest nie do zdobycia.
    Lothlorien-intrygujący ten kolor,nie jestem jednak pewna czy też nie będzie za ciemny….No chyba,że pójdę drogą rozcieńczania pomadki ale wciąż mam nadzieję,że znajdę tą idealną😊

  12. Ines SN 25 listopada, 2020 o 19:07 Odpowiedz

    Z ciekawości -jaki jest najlepszy kolor szminki dla SS? Myślałam ,ze z racji różanego i kryształu mogłam sobie pozwolić na więcej ale jakoś ciężko mi dobrać idealny odcień … w ubraniach na pewno koralowe róże, w szminkach takowego nie znalazłam :/ większy jest wybór mocnych/zbyt ciemnych dla mnie odcieni. Moze coś polecicie?

    • Eliza 25 listopada, 2020 o 21:43

      @Ines, miałam zacząć ten sam wątek, ale mnie ubiegłaś.

      Ja jestem mocno szminkowa, mam ich chyba z 20 w tym momencie. Co więcej, lubię w tym temacie eksperymentować, to i trochę doświadczeń zdobyłam.

      Zacznę od wykończenia. Co do powiązanych z SSu Ethereali, to mamy bodajże 2, czyli Kryształowy i Bezkresny. Kryształowy zdecydowanie będzie lubił wykończenie satynowe (MAC ma np. linię szminek o wykończeniu Satin, o taki efekt mi chodzi). Bezkresny – pewnie bardziej matowe, ale tu pewna nie jestem. Do tego dochodzi baza i inne Ethereale.

      Skupiając się jednak na SSu, to wg mnie najlepiej wygląda w odcieniach stonowanych, niezbyt ciepłych, niezbyt zimnych, zbliżonych w odcieniu do naturalnych ust i kolorystyki. Nie za jasne (nawet o ton jaśniejsze od ust u mnie wyglądają źle), nie za ciemne (czyli dominujące cały makijaż – to też katastrofa, ale odcień może być trochę ciemniejszy niż naturalny, pytanie o całościową oprawę, np. rzęsy, brwi, włosy – jak jest ciemna).

      Często w nazwach kolorów dobrych dla SSu przewijają się przymiotniki typu “dusty”, “desert”, “nude/nudish” (choć tu bywaja pomyłki, kolory czasami są za jasne), “muted”, „classic”.

      Unikałabym wszystkiego, co ma w nazwie “warmish”, “warm”, “red/reddish”, “bright” i wszystkich bardzo odważnych, intensywnych, modnych kolorów, typu fuksja, magenta, ostre czerwienie, bo te przytłoczą, oraz typowych pasteli, bo będą za jasne i delikatne.

      Po odcieniu uciekałabym przede wszystkim od wszystkiego, co choćby ociera się o pomarańcz (wszystkie pomarańcze, korale, oranże, ciepłe słoneczne beżyki).

      W zakresie wykończenia – po Krysztale świetna będzie satyna (takie naturalne wykończenie). Dobre mogą być też maty (nie mocno tępe i suche) – ale to zależy też od typu bazowego i innych Ethereali. Jako Classic, możliwe też, że po Baśniowym, z matami wyglądam i czuję się dobrze. Na pewno warto spróbować. Za dużo błysku (efekt błyszczyku, lustra, metaliczny) – bez dodatkowych Etherali to wspierających (Iskrzący?) – nie da rady. Będzie to wyglądać krzykliwie na wyciszonej kolorystycznie urodzie.

      Jesli miałabym wskazać odcienie, w jakie iść, to przede wszystkim kolory różane (niezbyt zimne, raczej przydymione, złamane) oraz kolory na pograniczu różu z fioletem i nude. Jeśli chodzi o czerwienie, to koniecznie łamane różem, np. odcienie typu żurawina / malina. Mi np. żurawina całkiem nieźle pasuje. Szminki czerwone zimne, z podtonem niebieskim mogą być już za zimne. Szminki czerwone, z ciepłym podtonem (a najgorzej – wpadające w oranż) – to totalnie nie. Coś paskudnego się dzieje z urodą SSu w zestawieniu z pomarańczem. Nie wiem, jaki Ethereal jest w stanie to wybronić – ja na pewno go nie mam.

      Warto na początek spróbować różanych nudziaków (takich wtapiających się w odcień ust). Celowo używam określenia “różany” a nie “różowy”, bo tu o łamane różane kolory chodzi, a nie wszystkie odcienie różu. W nazwach będą pojawiać się określenia właśnie typu „rose”. Tutaj mam do polecenia świetne przykłady szminek z Diora, np. Dior Rouge – Rose Mointagne (neutralny róż z satynowym wykończeniem) albo Hypnotised Matte (przykurzony róż z matowym wykończeniem). Z bardziej różowych, to np. MAC – Amorous (żurawinowy róż z satynowym wykończeniem). Ogólnie od różowych odcieni polecałabym rozpocząć szukanie właściwego koloru/ów i granic możliwości pod kątem intensywności / głębi, a dopiero od różu robić wycieczki w inne kolory, łamane różem.

      Co do koloru śliwkowego, to zauważyłam, że fioletowe podtony w szminkach mi służą. Patrząc na zdjęcia celebrytek SSu, wg mnie często im do twarzy właśnie z tym fioletowawym odcieniu. Dla przykładu, polecam sprawdzenie odcienia MAC – Captive. To taka różana mocniejsza szminka z podtonem fioletowym, śliwkowym. Warte wypróbowania są też szminki o kolorze „mauve/mauvish” (kolor fiołkoworóżowy).

      Co do kolorów bardziej nude, wpadających w brązowo-taupe, polecam te łamane różem albo śliwką, czyli podane lekko schłodzone. Dla przykładu: MAC – Twig (uwielbiam tę szminkę, ale jest dość mocna, tu może wychodzić mój Baśniowy), Dior Rouge – Paris (satyna), Dior – Classic Matte (piękny klasyczny nudziak dla SSu, a dla Classic z SSu, to w ogóle cudny odcień).

      Powyżej dawałam przykłady szminek MAC (bo dla mnie są dobrej jakości w dobrej cenie, dobrze opisane w Internecie i względnie łatwo dostępne, żeby zobaczyć, jak te odcienie wyglądają) oraz Dior (bo mają naprawdę dobrze wyważone odcienie i świetną jakość). Jeśli jednak ktoś szuka tańszych propozycji, wartych wypróbowania, szczególnie jeśli ktoś zaczyna przygodę ze szminkami i nie chce wydawać fortuny na nietrafione zakupy, to polecam szminki Catrice – Demi Matt, np. odcień 100 NUDE CRUSH EVERYDAY (maksymalnie nudziakowy odcień, stonowany, z różowym podtonem), ale w tej serii jest też wiele ciekawych odcieni na SSu, wartych wypróbowania (070 FROM ROSE WITH LOVE, 090 FORBIDDEN MAUVE) W wersji bardziej satynowej, to będzie linia Power Plumping (szminka żelowa, daje efekt lekko błyszczykowy, ale bardzo naturalny), np. nudziakowy odcień 030 SPEAK UP! i wersja bardziej różana: 040 CONFIDENCE CODE. Kosztują one mniej niż 20 zł za opakowanie, a naprawdę są bardzo dobrej jakości.

    • Iza (SC?) 26 listopada, 2020 o 21:34

      Dla SS spróbowałabym też Mac Mehr, bardziej różowy od Mac Twig. Moja mama używa Mehr (typ stonowany, tylko ciepły – jesienny), ja z kolei też używam Twig (typ wiosenny, prawdopodobnie czysty) i to chyba najjaśniejszy kolor szminki na jaki sobie mogę pozwolić. Inne jakie używam to Mac Relentlessly Red (intensywny różowo czerwony mat) oraz zamiennik Russian Red z Golden Rose Vellvet Mat 18. Wydaje mi się, że odcienie, które polecam są uniwersalne, ani dla typów zimnych ani ciepłych, jedynie nasycenie barw może dla niektórych osób być zbyt intensywne (szczególnie Mac Relentlessly Red).

    • Aga 28 listopada, 2020 o 21:26

      Dziewczyny, a czy któraś z Was miała może odcień Brick o la z MACa? Będę wdzięczna za info, dla kogo taki odcień?

    • Ines SN 28 listopada, 2020 o 23:24

      Eliza również bardzo dziękuje 🙂 to mam na co wydawać teraz pieniądze 😉 na pewno będę kierować się Twoimi poleceniami,czeka mnie rajd po drogeriach i malowanie próbkami.

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 30 listopada, 2020 o 15:53

      Eliza, jestem pod wieeeeelkim wrażeniem Twojej wypowiedzi, jak zresztą zazwyczaj, bo Twoje komentarze są zawsze bardzo wnikliwe i dostarczają mnostwo wiedzy. No i podziwiam kolekcję szminek. Ja mam jedną z Lily Lolo i nie uzywam jej prawie, choc kolorystycznie udalo mi sie ją dobrac po jakichs 30 latach poszukiwan. Ma wlasnie taki pomarańczowawy odcien, wiec pewnie IE za to odpowiada. Ja mam naturalnie czerwone usta i kazda jaśnieksza pomadka wyglada na nich nienaturalnie, a z ciemniejszych to tylko zywo czerwone wchodza w grę, a to juz zbyt karmazynowo.

    • Eliza 1 grudnia, 2020 o 13:37

      Jak będę miała lepszy dzień, to się w nich obfotografuję i wrzucę zdjęcia. Najlepiej bez podkładu, by odcień skóry był maksymalnie naturalny. Natomiast póki co, leczę cerę i się bez podkładu nie pokażę.

    • luci 4 grudnia, 2020 o 01:47

      Aga, wydaje mi się, że Brick o la z MACa jest sporo cieplejsza jeśli porównać choćby do Captive, o którym pisała Lothlorien.

    • Eliza 5 grudnia, 2020 o 17:38

      OK, pierwsza część przeglądu szminek – maty 😊

      Dla przypomnienia, mój typ Kibbe to Classic. Moje Ethereale to Kryształowy i Różany po bazie. Ponadto po Krysztale mam typ kolorystyczny. Dodatkowo mam Wietrzny i Baśniowy. W samej buzi widać wpływ Baśniowego i Różanego. Kolorystycznie, mój Baśniowy ukierunkowuje mnie na Deep Winter. Piszę, bo to ma znaczenie dla doboru kolorek szminek. Ja się mogę troszkę przemalować pod Deep Winter – tzn. nie sprawi to, że stanę się DW, ale mogę pozwolić sobie na odrobinę więcej głębi.
      Informacyjnie pod kątem technicznym, to moja cera jest w złym stanie i musiałam się pod kątem zdjęć umalować. Naturalnie mam bardzo jasną karnację, używam zawsze najjaśniejszych kolorów podkładów w odcieniach neutralnych. Włosy mam w kolorze naturalnym, niefarbowane. Na oczach nie mam soczewek. Na zdjęciach mam na sobie podkład z Diora Forever w wersji mat w odcieniu 0 (ja mam bardzo jasną karnację, a to jest odcień najjaśniejszy), jest on typowo neutralny. Róż i brąz mam w odcieniach neutralnych, nieco źle roztarte. Za to nie krzyczcie. 😊 Zdjęcia są z tego samego dnia, by było podobne oświetlenie. Mam lekki filtr na zdjęciach, ale tylko z telefonu, by zblurować to, czego nie udało się podkładowi.

      Nudziak neturalny, szminka w sztyfcie:

      Catrice, Demi Matt Lipstick w odcieniu 100 Nude Crush Everyday: podton różowy, stonowany kolor. Dla mnie nudziak idealny. Polecam wypróbować, bo szminka jest z serii tanich i przyzwoitej jakości. Link do zdjęcia: https://drive.google.com/file/d/1GHEjoOrDZ6tm9Kbaryo0aAXYlldT5Pql/view?usp=sharing

      Różowe szminki, świetne na dzień:

      Kobo Professional, Matte Liquid Lipstick w odcieniu 405 Passiflora Tea: dość słodki różyk, ale stonowany. Może podchodzić już pod Różany. Dla mnie jest nieco za słodko różowa. Prawdopodobnie byłaby lepsza dla Light Summer. Markę Kobo polecam – jest dobra, atrakcyjna cenowo i polska😊 Link do zdjęcia: https://drive.google.com/file/d/1EjV-Fj_rESOE4ZuNw3005iu05EhbwPM4/view?usp=sharing

      Nyx Professional, Soft Matte – Montreal. Podobny trwałością i jakością do Kobo. Link: https://drive.google.com/file/d/1zPl84uuNVXRQXy2VwPFdCs6afzWEOQpV/view?usp=sharing

      Kobo Professional, Matte Tint w odcieniu 703 Innocent Flirt: z odrobinkę śliwkowym podtonem. Moim zdaniem odcień lepszy od wcześniejszych dwóch. Link: https://drive.google.com/file/d/14_vCQ6gWwg-HlNiFBXmlAeyysP4UskUz/view?usp=sharing

      Rimmel Liquid Lipcolour w odcieniu 210 Rose & Shine. Tej nie polecam w dłuższym czasie – przesusza usta. Poza tym jest już odrobinę za jaskrawa i zimna. Link: https://drive.google.com/file/d/1L5S5bR7drwbL8daeBHRMpW3_J5RMu1Bo/view?usp=sharing

      Klasyczna czerwień:
      Z czerwienią jest tak, że co do zasady ona nie jest po Krysztale. Ja mam tylko tę jedną w macie i sama przed sobą się usprawiedliwiam, że trochę po typie bazowym, a trochę po Baśniowym, w miarę neutralna czerwona szminka ujdzie. To moje zdanie, ale coś w urodzie klasycznej wyzwala się pod wpływem czerwonej szminki. Trzeba jednak ją znaleźć w odcieniu dla siebie.

      Mój ukochany Dior, Rouge, 722 Classic Matte. To moja ulubiona czerwona szminka, choć też wyciąga moje ciepłe tony z urody. SSu z drugiej strony nie jest tyle zimne, co stonowane, i kolory neutralne, z pogranicza, zawsze można spróbować. Link: https://drive.google.com/file/d/1OE5t88PGO0-ZSI7USWC5Esa9hSDMFfPf/view?usp=sharing

      Mocniejsze, ciemniejsze róże:
      Odcienie, w których świetnie się czuję. Co do zasady bardziej pasują na wieczór, ale na dzień też przejdą, w zależności od ubioru i okazji. Zaznaczam jednak, że tu wchodzę na grząski grunt, pt. jak mocno ciemno nie jest za ciemno dla standardowego SSu, bez ukierunkowania na DW.

      Dior, Rouge, 481 Hypnotic Matte. Szminka „coś pięknego”, dobrej jakości, świetnie się nosi. Taki róż z leciutką nutą śliwki. Link: https://drive.google.com/file/d/1M-6ij83yS96hjrBQF9-nucxG3sdYalF6/view?usp=sharing

      Kobo Professional, True Matt w odcieniu 507 Burning Desire. Odcień odrobinkę bardziej czerwony, ale wg mnie jest na tyle stonowany, że daje radę. Dla mnie to tańszy zamiennik Diora. Link: https://drive.google.com/file/d/1Yn3byykKwNHaEQUIV-Rm8-BQveAmdVfj/view?usp=sharing

      Anastasia Beverly Hills, Liquid Lipstick – Dusty Rose. Okrzyczana szminka Anastasii – na mnie nie robi wrażenia.
      Ładnie się nosi, ale wow to nie jest. Odcień jednak bardzo ciekawy, dość mocny dla SSu. Wchodzi już w tonacje fioletowe. https://drive.google.com/file/d/1dFgUfoAotGYOykSsNXjAlDdYPVMkRo17/view?usp=sharing

      100% Pure, Cocoa Butter Matte Lipstick w odcieniu Plum Pink. Szminki nie polecam, ale odcień trafiony. Link: https://drive.google.com/file/d/1h1Q2w_FWGSQN29I1LtlZfvXiXQeYtd1q/view?usp=sharing

      Kobo Professional, Matte Liquid – 504 Natural Beauty. Szminkę polecam (też j.w.). Link: https://drive.google.com/file/d/122Xu-03g5tZCCfvyxOMHj3cFxHFTUuYK/view?usp=sharing

      No i teraz dorzucę kilka zdjęć szminek, które mam, ale ich nie używam, bo wyglądam w nich koszmarnie. To nie jest kwestia jakości tych szminek, tylko ich kolorów.

      Kobo Professional, True Matt Lipstick w odcieniu 506 Timeless Beauty: zwykły beżowy nudziak. Dla mnie za jasny. Mam wrażenie, że moje usta znikają. To właśnie miałam na myśli o szkodliwości szminek chociaż odrobinę jaśniejszych. Link do zdjęcia: https://drive.google.com/file/d/1vbJhUg1HigBp3OUEL7_bTIBAjhSluZZR/view?usp=sharing

      100% Pure, Cocoa Butter Matte Lipstick w odcieniu Pink Canyon. Nie polecam. Jest droga, trudno dostępna i niewarta swojej ceny. Odcień nawet zbyt intensywnie różowy. Na plus jest to, że jest eko. Link: https://drive.google.com/file/d/1II5ouzrG-vHzYxs9BJLObKarvg8BTgC7/view?usp=sharing

      Kobo Professional, Matte Tint w odcieniu 705 Rebel Love. Tu jeszcze nie jest tak źle, ale odcień jest zdecydowanie za ciemny. Link: https://drive.google.com/file/d/1wjuIOfMl0u1-qh3MTFa_mJ3u25DsyPnq/view?usp=sharing

      Maybelline, Super Stay, 80 Ruler. Po prostu za mocna, wyrazista szminka. Link: https://drive.google.com/file/d/1OtnRun3_eDYBeWfKmrQO0P2OFD7ubczD/view?usp=sharing

      Lollipop, Rosie. Tu jest absolutna tragedia. Odcień jest za ciemny i za ciepły. Link: https://drive.google.com/file/d/1FzYnwMbUdLNG6X5IY4Es_4fo55pCQS2q/view?usp=sharing

    • Moderator - lothlorien 5 grudnia, 2020 o 20:07

      Eliza, bardzo Ci dziękuję za ten post i zdjęcia! Świetna robota. Fajnie, że dałaś też te słabe przykłady dla porównania. Widzę, że jesteś trochę bardziej kontrastowa niż ja, ale mamy wspólny typ kolorystyczny skręcający w stronę DW, a więc zapisuję sobie wszystko (z tych dobrych przykładów), żeby kiedyś wypróbować 🙂
      Ostatnio myślałam nad czerwienią, bo nigdy mnie do tego koloru nie ciągnęło, na paznokciach nie mogę go wręcz zdzierżyć. To jest chyba brak Francuskiego. “Rozcieńczona” czerwień jest już ok. Twój Dior 722 wygląda bardzo naturalnie i nie wali po oczach, więc może to będzie to 😀

  13. Aga SG/GE+KarE+WE/DW 26 listopada, 2020 o 16:33 Odpowiedz

    Hej Anita, też desperacko szukam idealnego odcienia szminki dla DW i póki co nie znalazłam nic lepszego od kredki Golden Rose nr 8 o której wspomniała już luci.

    Mnie również nie zawsze sprawdzają się te polecane śliwki, fiolety i borda. Takie czerwone wino, byłoby idealnym odcieniem, ale większość szminek ma teraz formułę matową, zastygajaca i na mnie to wygląda strasznie nienaturalnie i postarzająco. Jestem DW, ale przy tym alabastrowym bladziochem i trudno znaleźć mi odcień wyglądający naturalnie i świeżo. Nie ma mowy o wszelkich jasnych lodowych rozach – choć bardzo mi się taki look podoba, to zdjęcia pokazały prawdę – bez szminki po prostu nie mam ust. Ta kredka GR 8 to mój faworyt, może uda mi się znaleźć kiedyś podobny odcień szminki.

    Piszesz, że Olga polecała Ci czerwień – SC jest chyba polecany trochę retro look, a jeszcze z GE to już w ogóle <3 Masz sprawdzone odcienie czerwieni?

    • Anita SC +GE /DW 27 listopada, 2020 o 18:29

      Aga- dokładnie znam ten efekt “bez ust” 😀
      Jeśli chodzi o czerwień to tak,idę mocno w retro 🙂 Bezkonkurencyjny odcień to Red Velvet od Bobbi Brown-szminka warta każdej złotówki, trwała,nawilżająca i satynowa ale odpowiednik tego odcienia można znaleźc w (prawie) każdej firmie.
      https://www.temptalia.com/wp-content/uploads/2015/09/bobbibrown_27redvelvet001.jpg
      Lubię też Bourjours Velvet 08,bardzo podobny odcień,to właśnie takie czerwone wino. Jest ten efekt zastygania (dzięki czemu jest trwała) ale nie przesusza, przynajmniej mnie.
      https://image.ceneostatic.pl/data/products/29229493/i-bourjois-rouge-edition-velvet-matowa-pomadka-do-ust-08-grand-cru.jpg

      Aga nie tracmy nadziei na pewno znajdziemy cos różowego 😀

    • Laurel TR (GE + RE + KarE+ KryE) + EEHiszp. 1 grudnia, 2020 o 08:28

      Dziewczyny, w wersji budżetowej z czerwieni mogę Wam polecić jeszcze 2 pozycje z Maybelline: Color Sensational 547 Pleasure Me Red oraz Superstay 20 Pioneer. Ta druga jest matowa i mocno “wżera” się w wargi, ale jest niesamowicie trwała. Pierwsza z nich jest piękna satynowa.
      Nie miałam analizy kolorystycznej, więc nie mogę powiedzieć, jakim jestem typem, ale Olga powiedziała, że u mnie za kolorystykę odpowiada EEHiszp., stąd domniemuję, że mogę być BW 🙂
      Ale mam też GE na pierwszym miejscu, więc myślę, że te dwie pomadki mogą być dobre również dla DW.

      Anita, tę z Bourjois mam, ale w innym kolorze (ostrej fuksji – Ole Flamingo) i uwielbiam jej formułę 🙂

      Kiedyś też któraś z dziewczyn na blogu(nie wiem czy nie Ty, Aga 🙂 ) polecała dla DW kolor “Berry Bradshaw” z Catrice. To takie piękne stonowane bordo.

    • Anita SC +GE /DW 3 grudnia, 2020 o 23:55

      Laurel -uuuu ale super polecajki,dzięki !
      Tem odcień z Catrice ma potencjał na to czego szukam ale oczywiscie wycofany 😭 Szukam jego zastepnika ale słabo mi idzie 😉

    • luci 4 grudnia, 2020 o 01:40

      Laurel, ja też używam Maybelline Pleasure Me Red.Wydaje mi się, że to jest szminka DW z przesunięciem na BW. Jest trochę bardziej jaskrawa niż większość szminek DW. Przepiękna czerwień. U mnie to jest szminka na wieczór. 🙂

  14. paulina 1 grudnia, 2020 o 21:44 Odpowiedz

    Pomoże ktoś? Większość odpowiedzi C w przypadku ciała i szkieletu, kilka A i kilka D. Twarz – odpowiedzi głownie B z D.
    Wyglądam jak połączenie SN i jakiejś C ( nie wiem czy bardziej SC czy DC). Kim jestem? 😀

    • Siyah SN/SSu (KE+SłoE+SyE+WE) KryE 3 grudnia, 2020 o 12:37

      Ja jestem SN z kierunkiem na C (możesz poszukać w stylowej szkółce), ale nikt Cię tu nie zdiagnozuje na podstawie kwestionariusza, bo to forum klientek Olgi Brylińskiej (lub sympatyczek tematu, które przekonują się do analizy) 😉 poza tym kwestionariusz dużo przekłamuje – często zaznaczamy C w przypadku, gdy wydaje nam się, ze dana część ciała detalicznie niczym się nie wyróżnia.

  15. paulina 3 grudnia, 2020 o 14:49 Odpowiedz

    Dzięki za odpowiedź. Jestem raczej przekonana, że jestem z rodziny klasycznej. Czyste typy ponoć rzadko się zdarzają; ( choć kibbe zrezygnował z typów środkowych, z czym się osobiście nie zgadzam), wydaję mi się, że że mam za mało yin by być SC, bliżej mi chyba do DC ( choć oficjalny styl może nie do końca jest dla mnie), wolę styl C, SC i wlaśnie SN, choć bez przesady bo jednak dobrze robią mojej sylwetce ubrania raczej dopasowane. Ale twarz oscyluje między N a C. No cóż 🙂

    • Iza (SC?) 3 grudnia, 2020 o 19:16

      Też mam podobny problem 🙂 wydaje mi się, że analiza Kibbe nie ma sensu bez Ethereali, bo to one nadają Nam charakteru. Wydaje mi się, że jestem SC, ale czuję się za mało YIN w górnej części sylwetki na typy R i za mało YANG ze względu na dolne partie ciała na typy w stronę D, więc chyba to taka równowaga Classic 🙂 Twarz też raczej classic. Najbardziej lubię styl N w minimalistycznym wydaniu, w czystym C czuję się zbyt poważnie chociaż z wiekiem coraz bardziej lubię, D – to kompletnie nie to, G – zbyt infantylnie, R – zbyt romantycznie i słodko 🙂 mieszanka SC i N najbardziej mi pasuje wizualnie, ale to takie myślenie życzeniowe 🙂

    • Iza (SC?) 3 grudnia, 2020 o 19:17

      PS. Napisałam nawet długaśnego posta, bo może nie biorę innych typów pod uwagę a chciałabym poznać zdanie innych, ale i tak uważam, że bez względu no to jaki mam typ Kibbe i tak uważam, że najbardziej sprawdzi się diagnoza pod kątem E. Czytałam kilka postów, z których wynika że typ Kibbe czasami ma niewielkie znaczenie bo ktoś ma Iskrzący albo Baśniowy i może pozwolić sobie na inne stylizacje 🙂 najważniejsza jest ta aura chyba 🙂

    • Arwena /DC+IE,GE, FE/TSp 3 grudnia, 2020 o 20:06

      Twarz jest bardzo zwiazana z E. Czesto jakby nie pasuje do sylwetki, bo mocno ją E modyfikuje.

  16. feliciam 16 grudnia, 2020 o 17:22 Odpowiedz

    Aga SG – co do szminek, zawsze istnieje możliwość, że jednak nie będziesz DW, tylko jakąś inną odmianą Zimy. Głęboka Zima ma to do siebie, że wygląda właśnie naturalnie w makijażu, który pozostałe typy uznałyby za dopuszczalny tylko na wieczór: czarnych cieniach do powiek, ciemnografitowych, itd., oraz właśnie w ciemnych pomadkach: bordo burgundach, fioletach, itp. Jeżeli jesteś którąś Zimą, a tego typu kolory przytłaczają Cię, to możliwe, że będziesz Czystą – kolory BW oprócz tego, że są najjaskrawsze,są też wyraźnie jaśniejsze od tych polecanych dla Prawdziwej Zimy i Głębokiej Zimy.

    • Aga SG/KarE+GE+WE/DW 17 grudnia, 2020 o 10:46

      @feliciam Jestem zdiagnozowaną DW : ) Poza tym, typ kolorystyczny nie istnieje w oderwaniu od typu bazowego i Ethereali, więc to co komu pasuje jest kwestią bardzo indywidualną : )

  17. feliciam 17 grudnia, 2020 o 23:35 Odpowiedz

    Aga SG – no ale Ty z tego co wiadomo, masz wysoko w konfiguracji Karmazynowy, Gwiezdny i chyba Baśniowy, a to są Ethereale bardzo kompatybilne z paletą Ciemnej Zimy 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny. Wymagane polasą oznaczone *