TWOJA STYLISTKA ONLINE
METAMORFOZA

telefon 1234567890

METAMORFOZA ONLINE

 

UCIEKASZ PRZED OBIEKTYWEM? UNIKASZ LUSTER?

Pomyśl o metamorfozie online.

 

Dla osób, które nie chcą lub nie mogą bezpośrednio skorzystać z porad stylisty, idealnym rozwiązaniem jest metamorfoza online – zabieg całkowicie komfortowy, dyskretny i w pełni efektywny. Aby ułatwić współpracę, przygotowałam komplet pytań w formie dwóch przejrzystych i funkcjonalnych kwestionariuszy. Niezbędne będą również zdjęcia.

Metamorfoza online jest całkowicie anonimowa. Przesłane zdjęcia nie będą nigdzie wykorzystane ani publikowane.

 
Zainteresowane osoby proszę o kontakt mailowy. Można wypełnić formularz kontaktowy lub pisać bezpośrednio na adres: styl@getthelook.pl


 

Kwestionariusz METAMORFOZA ONLINE

METAMORFOZA ONLINE

 

Test na typ urody według David’a Kibbe

TEST DAVID’A KIBBE

 


 

OPINIE KLIENTEK

Dodaj opinię


Dodaj swoją opinię

Piszę opinię ponad rok po analizie, po przespaniu się przez wiele nocy z rezultatem.Przede wszystkim bardzo dobrze czuję się z wynikiem, tzn wi

Katarzyna

Piszę opinię ponad rok po analizie, po przespaniu się przez wiele nocy z rezultatem.
Przede wszystkim bardzo dobrze czuję się z wynikiem, tzn widzę jak bardzo on do mnie pasuje i jak bardzo mnie określa. I jak wszystkie uwagi które dostałam podczas wymiany maili są trafne.
Jestem zdumiona jak bardzo przydatne są kolaże które dostałam (te z ubraniami). Jakieś setki razy nosiłam się z zamiarem napisania maila typu "czy taka kurteczka będzie dla mnie ok?" ale zawsze przed wysłaniem wiadomości coś mnie tknęło żeby sprawdzić najpierw tego pierwszego maila z wynikiem analizy - i odpowiedź zawsze tam była w przygotowanych zestawach.
Są rzeczy z którymi nigdy nie miałam problemu i z którymi nadal go nie mam (np wydaje mi się że "od zawsze" ubierałam w miarę dobre kolory intuicyjnie). Są takie, z których nie wiem czy kiedyś się wygrzebię i w których być może stwierdzę "chrzanić że wyglądam gorzej, lubię ten ciuch" - ale sam fakt że podejmę te decyzje świadomie i że wiem z czego wynikają jest dla mnie bardzo budujący.
Bardzo nie-budujące jest chodzenie na zakupy. Zawsze było problematyczne (żeby ubranie mi się podobało, żeby miało nie-tragiczny-skład, żeby w przymierzalni na mnie jakoś leżało), natomiast teraz do trzech powyższych wymagań doszło "żeby było zgodne z typem Kibba w kroju" no i zonk, nie łatwo mi znaleźć takie ubrania - tzn one wiszą w sklepach, ale nie ma ich zbyt wiele, a jeżeli już są to zwykle biurowe co zupełnie nie przystaje do mojego stylu życia i charakteru. Ale ma to swoje zalety - jak już coś kupuję to jestem naprawdę zadowolona z zakupu. Nie zdarzyło mi się po analizie żałować że coś nabyłam. Budowanie garderoby zajmie mi pewnie z 10 lat zanim będzie "pełna" ale nigdzie się nie śpieszę. Ulubione, "nie do końca pasujące" ubrania "donaszam" gdy mam na nie ochotę, a gdy mam ochotę wyglądać najlepiej jak mogę wyglądać to stawiam na wyniki analizy bez odstępstw.
I już rozumiem czemu tyle rzeczy mi nie pasuje (choć nadal wydaje mi się to dziwne). Bo tak naprawdę to zrobiłam analizę gdyż ubrania które mi się podobały na innych, na mnie wyglądały dziwnie - zwykle ich więc nie kupowałam, a nawet jak kupiłam to nie ubierałam. Nie rozumiałam czemu ubierając rzeczy w których koleżanki wyglądają szałowo - ja czułam się dziwnie i wyglądałam na przebraną. I zastanawiałam się co robię nie tak. I widzę że ciuch fajny, że może na kimś świetnie leżeć i że mu zazdroszczę bo wiem, że na mnie tak nie będzie. Analiza nie zmieniła tego jak jest (liczyłam na to że odkryję "co robię nie tak" i jakiś magiczny sposób jak to zmienić) ale teraz jestem z tym dużo bardziej pogodzona i rozumiem jak wydobyć swoje zalety na swój własny sposób.
No i nie ważne ile poradników bym nie przeczytała, w życiu bym nie zgadła że jestem DC - nie mam w zasadzie żadnych typowych eterali, mam nietypowy rys kolorystyczny, i generalnie "czyste" DC z książki Kibba chyba więcej by mi szkody zrobiło niż pożytku.
Dziękuję więc za kupę świetnej roboty i masę cierpliwości :-)


Zawsze miałam raczej dobrą intuicję. Sprzyjał jej prosty typ bazowy, przy którym łatwo rozgryźć najkorzystniejsze dla sylwetki kroje, oraz uro

Eryka

Zawsze miałam raczej dobrą intuicję. Sprzyjał jej prosty typ bazowy, przy którym łatwo rozgryźć najkorzystniejsze dla sylwetki kroje, oraz uroda znosząca wiele dzięki licznym Etherealom. Jednak dopiero po pełnej analizie mogę powiedzieć, czym się różni się wyczucie działające w 80%, a wiedza sprawdzająca się w 99%. Nie kusi mnie już sprawienie sobie grzywki albo zafarbowanie włosów na czarno, bo „może wyglądałabym korzystniej”. Teraz wiem, że nie, wiem też, co mi służy najlepiej i tego się trzymam. To uczucie spokoju jest bezcenne, ponieważ wiedza, którą zyskałam przy wymienianiu maili z Gretą, wystarczy na całe życie. Przy okazji analizy otworzyłam się na nowe możliwości, o których wcześniej nie pomyślałam, jak wykorzystywanie bieli jako koloru bazowego latem (wcześniej chodziłam cały rok na czarno) czy noszenie złotej biżuterii. Serdecznie polecam wszystkim niezdecydowanym, choćby dla ułatwienia sobie życia. Sam kontakt z Gretą to czysta przyjemność, na luzie, a w pełni profesjonalnie. To jak wymienianie się uwagami z koleżanką przy herbatce, gdyby koleżanki miały takie oko do wyciągania najlepszych cech urody za pomocą akcesoriów jak Greta :)


Na getthelook.pl trafiłam przypadkiem, przez forumowy temat o analizie kolorystycznej. Ponieważ od dłuższego czasu interesowałam się modą i zwi

Yen

Na getthelook.pl trafiłam przypadkiem, przez forumowy temat o analizie kolorystycznej. Ponieważ od dłuższego czasu interesowałam się modą i związanymi z nią typologiami- od razu się wciągnęłam i przepadłam. Spodobało mi się alternatywne podejście do kwestii stylu i urody, takie, które nie wartościuje i nie ocenia cech urody jako "lepsze" i "gorsze". System, który udowadnia, że każda z nas reprezentuje jakiś rodzaj piękna i seksapilu, wystarczy go tylko odpowiednio wydobyć- ubierając się w zgodzie z własnymi liniami ciała, aurą, w zgodzie z naszym "ja".
Wynik, jaki otrzymałam od Grety: Soft Gamine i Ciemna Zima- poniekąd potwierdził moje przypuszczenia, bo zimowe kolory i kobieco- filuterne fasony królowały w mojej szafie od dłuższego czasu. Brak konieczności wyrzucenia połowy ciuchów z szafy bardzo mnie ucieszył :D Greta wciąż mi doradza, nierzadko hamuje moje zapędy w stronę bardziej yangowych stylizacji i pomaga budować styl, który pasuje w 100% do mnie, a nie do nieskazitelnych celebrytek z okładki magazynu. Dzięki jej interpretacji typologii Kibbe i autorskiemu systemowi nakładek dodatkowych- ethereali, można dowiedzieć się sporo o sobie samej i przede wszystkim- przestać udawać kogoś, kim się nie jest. Jakoś odchodzą w niebyt kompleksy, bo blog Grety nie traktuje żadnej z "problematycznych" cech urody jako mankament, a jako cechę współgrającą z naszą aurą.
Podoba mi się też podejście do zagadnienia ethereali od strony psychologicznej- nakładki te bowiem sprzężone są z poszczególnymi cechami osobowości i wyglądu, odpowiadają za niektóre nasze upodobania i uzdolnienia...
Coś fascynującego.
Ze szczerego serca polecam każdemu, kto ma na tyle otwarty umysł, by otworzyć się na niestandardowe koncepcje stylu, mody i piękna- zarówno tego zewnętrznego, jak i wewnętrznego.


Nawet nie pamiętam, jak trafiłam do Grety Kredki. Może przywiodła mnie trochę bezradność, przesyt inspiracji, które zachwycały na modelkach,

Avarati

Nawet nie pamiętam, jak trafiłam do Grety Kredki. Może przywiodła mnie trochę bezradność, przesyt inspiracji, które zachwycały na modelkach, aktorkach czy filmach, ale nie sprawdzały się na mnie. A może chęć wyglądania dobrze we własnej skórze. Niby wiedziałam, że jestem atrakcyjną, choć niezbyt standardową kobietą, ale nie mogłam do końca tego wyrazić. Do tego niska, krępa budowa ciała z łatwością mogła być skrzywdzona niewłaściwym fasonem.
Najpierw był bunt, przekora, ale zaczęłam się otwierać na propozycje. Gdy najpierw sama siebie zanalizowałam, próbowałam się przekonać, że moje wcześniejsze wybory wpisują się w prawidłowy ubiór. Dlatego dopiero, gdy zaufałam Grecie okazało się, że przedstawiam najbardziej odjazdowy typ urody - Flamboyant Gamine z przewagą pierwiastka Natural i z mocnymi Etherealami (które mogły podpowiadać złe pomysły na ubiór). Niedawno tez okazało się, że ponadto mam mocny Wietrzny, który jest złagodzonym Angeliciem, oraz Słoneczny Ethereal.
Dopiero wtedy zrozumiałam, dlaczego czułam się nieswojo w marynarce i spodniach w kant albo wyglądałam dziwnie w czerwonej szmince... Uwierzyłam w to, że mogę wyglądać świetnie w swojej skórze, że mój duży nos nie jest wadą, a kanciastość, szerokie ramiona oraz nasycona silnym Yangiem uroda mogą być atutem, który może pociągać.

Dla tych, którzy się wahają - polecam jak najbardziej, nie zwlekajcie! Nie tylko Greta, ale i też Czytelniczki są niezwykle miłe oraz służą pomocą. Też się nasłuchałam jak mało kiedy szczerych komplementów. No bo gdzie można usłyszeć, że można wyglądać jak Elf, Walkiria albo Nimfa? :) Tylko tutaj :)


Kiedy trafiłam na tę stronę, przepadłam - uwielbiam proste rozwiązania bez zbytniej poetyckości w opisie jak na innych blogach, a blog Grety i t

Ola

Kiedy trafiłam na tę stronę, przepadłam - uwielbiam proste rozwiązania bez zbytniej poetyckości w opisie jak na innych blogach, a blog Grety i typologia, którą się zajmuje są tak logiczne, proste i prawdziwe, że to aż boli. :)
Od razu zapisałam się na analizę, gdyż nie mogłam siebie nigdzie dopasować. Serce (i rysy twarzy) ciągnęło do yangowych typów urody, a sylwetka, nie da się ukryć, była yinowa. Teraz wiem, skąd moje rozterki dotyczące ubioru. Nakładki dodatkowe, Ethereale kierowały mnie w złą stylizacyjną stronę. A właściwie dobrą, tylko trzeba temu było dać odpowiednie podstawy, fasony, czyli typ bazowy.

Podobno pan Kibbe diagnozuje swoje klientki nie bacząc już na to, co sam napisał w książce, nie bacząc na wzrost czy proporcje, a opierając się tylko o aurę. Współczuję klientkom.
Kibbe z aury przydzieliłby mnie do Soft Gamine. Wiem na pewno, jak wielką krzywdę by mi zrobiły te fasony i ten styl. Przecież aura to nie wszystko.

Czuję ulgę, że trafiłam do Grety, która potrafiła ze swoją niesamowitą intuicją przydzielić mnie do właściwego typu. Znam swój typ bazowy i sposoby, w jakie mogę go modyfikować tak, abym nadal była sobą. Jestem zachwycona!

Analiza u Grety jest po prostu inwestycją w siebie i poleciłabym ją każdemu, kto jest gotowy odkryć prawdę o sobie.


Polecam, po stokroć! Zafascynowała mnie Grety koncepcja „nakładek” na systematykę Kibbe’go – dopiero one skutecznie wyjaśniają ogromne

MKZ

Polecam, po stokroć! Zafascynowała mnie Grety koncepcja „nakładek” na systematykę Kibbe’go – dopiero one skutecznie wyjaśniają ogromne zróżnicowanie kobiet w obrębie jednego typu i w pełni pozwalają „oprawić” urodę kobiet w stosowne dla nich stroje, fryzury , makijaż, dodatki. Połączenie psychiki z wyglądem jest genialne – eliminuje męczenie się w niby odpowiednim „looku”, pozwala na pełną indywidualizację przy jednoczesnym wyraźnym wytyczeniu optymalnego wizerunku. Greta jest wspaniała – analiza u Niej pozwala zobaczyć siebie w nowej perspektywie (nie tylko w sensie wizualnym ). Polecam zarówno osobom bardzo dojrzałym ( nie mamy już całego życia na popełnianie błędów), jak i bardzo młodym – ( czas, pieniądze i energię można wykorzystać na ciekawsze cele, niż złe ubieranie się ).


Wszystko zaczęło się od bloga Grety, którego treść mnie zaintrygowała. O ile się nie mylę, jest to jedyna w Polsce strona podejmująca wątek

E. (DC + IE)

Wszystko zaczęło się od bloga Grety, którego treść mnie zaintrygowała. O ile się nie mylę, jest to jedyna w Polsce strona podejmująca wątek typów urody wg Davida Kibbe'a – i to w dodatku nie odtwórcza, tylko przekazująca nowe, świeże spojrzenie na dany temat, wręcz uzupełniająca go o dodatkowe elementy. Po przestudiowaniu bloga zdecydowałam się na analizę typu Kibbe'a u Grety. Nie spodziewałam się takiego werdyktu, jaki otrzymałam, ale od razu uświadomiłam sobie, że to jest właśnie to – odpowiedź na moje dotychczasowe wątpliwości w kwestii postrzegania siebie. Teraz rozumiem, dlaczego moja uroda z jednej strony wydawała mi się nazbyt ostra, a jednocześnie łagodna, i wiem, jak wykorzystywać jej atrybuty w kwestii budowania własnego stylu. Żałuję, że tak późno trafiłam na tę stronę, oszczędziłoby mi to wielu godzin spędzonych na szukaniu ogólnych, często wyrwanych z kontekstu „urodowych” reguł w internecie, typu taka fryzura do takiego kształtu twarzy, taka sukienka do blond włosów itp. Typ urody wg Kibbe'a ma nad nimi tę przewagę, że bazuje na bardziej całościowym podejściu – określa tzw. urodową aurę i linie sylwetki, co z kolei pomaga w zbudowaniu stylu podkreślającego nasze walory, a nie robiącego z nas kogoś, kim tak naprawdę nie jesteśmy. I to faktycznie działa, teraz rozumiem, dlaczego niektóre ciuchy zupełnie mi nie pasowały albo wręcz odwrotnie – leżały idealnie, podobnie z włosami czy makijażem. Przy okazji analiza u Grety to zwyczajnie dobra zabawa i prawdziwa przyjemność. Kontakt mailowy przebiega niezwykle sprawnie, profesjonalnie i po prostu miło. Polecam analizę każdemu, kto poszukuje siebie! Dzięki Greto! :)


Od dłuższego czasu byłam zainteresowana modą, przeglądałam różne strony i blogi o tej tematyce, ale cały czas czułam, że to nie to, że ten

Rose

Od dłuższego czasu byłam zainteresowana modą, przeglądałam różne strony i blogi o tej tematyce, ale cały czas czułam, że to nie to, że ten ogromny potencjał wiedzy o tej dziedzinie jest niewykorzystywany przez stylistki.
W końcu, niecały rok temu, odkryłam tego bloga, który mnie absolutnie zafascynował, miałam wrażenie, że odkrywam perełkę - szczegółową i uważną analizę typów fizjonomicznych.
Uznałam, że sama się zdiagnozuję, nigdy bowiem nie sądziłam, że będę korzystać z pomocy stylistki, wolałam myśl, poradzę sobie sama. Nie byłam pewna analizy także pod tym względem, że bałam się werdyktu, który podyktuje mi styl, do którego nie będę przekonana. Po kilku miesiącach, gdy już miałam zupełny mętlik w głowie, zdecydowałam się na analizę.
Wynik mnie absolutnie zaskoczył - okazało się, że nie muszę się do niczego zmuszać, a wręcz mogę poznawać i kompletować garderobę zgodnie ze stylem, który jest mi najbliższy, choć nie przypuszczałam, że mogę go reprezentować.
Teraz mogę wreszcie być sobą, Romantyczką z Gwiezdnym bonusem :)
I wiecie co? To działa! Odkąd stosuję się do zaleceń skierowanych specjalnie dla mnie, słyszę komplementy od najbliższych, znajomych i nieznajomych :D poza tym mam konkretne wytyczne dotyczące mojego stylu ubierania się, zatem nie muszę już kombinować, wymyślać i kupować rzeczy, których po namyśle nie będę chciała nosić.
Koniecznie muszę wspomnieć tu o udziale Grety - wnikliwej, obeznanej w dziedzinie kreowania wizerunku, a poza tym miłej, przyjaznej w kontaktach osoby. To dzięki niej już wiem, jak mam się ubierać :D
Bardzo Ci dziękuję Greto!
No i polecam analizę tym, które się jeszcze wahają, tak jak ja do niedawna :)


Pod koniec zeszłego roku trafiłam na tego bloga. Czytałam go z zainteresowaniem, próbowałam się gdzieś dopasować, podchodziłam do tematu z r

MAGDA

Pod koniec zeszłego roku trafiłam na tego bloga. Czytałam go z zainteresowaniem, próbowałam się gdzieś dopasować, podchodziłam do tematu z różnych stron i od własnej sylwetki i ubrań, w których czuję się najlepiej.

I nic.

Przez wiele lat - jak podejrzewam - większość kobiet, próbowałam nowych trendów, szukałam swojego stylu, testowałam różne opcje ubraniowe tylko po to by stwierdzić, że to jednak nie to. Kilka razy zrobiłam w szafie absolutną czystkę, zostało mi parę ubrań na krzyż.

I dalej nic.

Poprosiłam Gretę o analizę, bo ciągle nie wiedziałam, gdzie popełniam błąd, dlaczego cały czas czuję, że to nie to, przeglądam zdjęcia i czuję się jak szara mysz.

I wreszcie strzał w 10:)

Greta jest kochaną osobą, mającą morze cierpliwości. A pewnie nawet i ocean. Nie powiem, ile maili z nią wymieniłam, w każdym razie mnóstwo:))), zawsze mi odpowiadała, doradzała, sugerowała, naprowadzała, edukowała. Świetne jest też to, że Greta każdy swój wybór umotywuje oraz to, że nauczy klientkę, jak podkreślać atuty, swoje cechy charakterystyczne, jak robić zakupy.
Jestem FG, SS i posiadam SE. Pomyślcie, jak wyglądałam testując tak modny czas jakiś temu minimalizm:( Powoli kupuję ubrania w swoim typie i wreszcie wszystko mi gra. Zresztą otoczenie cały czas daje znaki, że super, że młodziej, że fajnie. Kto nie zechciałby tego usłyszeć?

Analizę u Grety polecam sercem i duszą. Sama też zapisałam się na garderobiane konsultacje na sezon zimowy:) A dodatkowym bonusem jest poznanie niesamowitej osobowości, świetnego poczucia humoru, wszystko odbywa się przyjemnie, fajnie i miło.

Greto, bardzo Ci dziękuję. To, że zmieniasz życie nie jest powiedziane na wyrost. To szczera prawda.


Do GretyKredki trafiłam trochę z bezradności.Miałam kłopoty ze swoim stylem, ale też z sylwetką i identyfikacją.Byłam bardzo wychudzona i

Carmena

Do GretyKredki trafiłam trochę z bezradności.
Miałam kłopoty ze swoim stylem, ale też z sylwetką i identyfikacją.
Byłam bardzo wychudzona i próbowałam na siłę wcisnąć się w rzeczy, które i tak nie dodawały mi urody.
Ciągle było coś nie tak, pomimo wprowadzenia do codzienności zasad stylu według najróżniejszych poradników.
Zaintrygowała mnie propozycja alternatywnego spojrzenia na modę.
Wydawało mi się, że to chyba ostatnia już szansa na minimalną choćby poprawę wizerunku i samopoczucia.
Zawsze uchodziłam za bardzo atrakcyjną osobę, ale coś jednak nie grało. Wyglądałam na biedną i chorą, więc pomimo wysiłków, efekty moich starań do tej pory były mizerne.
Metamorfoza online i konsultacje wizerunku u GretyKredki dokonały cudu. Nie tylko dzięki wiedzy, którą Greta posiada, ale również dzięki niezwykłym predyspozycjom do pracy z ludźmi, jakich nie spotkałam u nikogo nigdy w tym zawodzie.
Moja praca z Gretą zamieniła się w terapię, która pomogła mi odnaleźć klucz do zrozumienia swoich problemów. Okazała się pomocna w walce o wyższe BMI .
Do tej pory żadnemu psychologowi od prawie dziesięciu lat nie udała się ta sztuka.
Z zabiedzonej nastolatki wyrosłam na niepewną siebie i pozbawioną właściwego sobie uroku kobietę. Do tego problemy z wagą utrudniały mi osiąganie celów i zagrażały zdrowiu.
Dzięki Grecie to wszystko się zmieniło.
Wytłumaczyła mi psychologicznie i empatycznie, dlaczego do tej pory się nie udawało. Pokazała ograniczenia mojej fizjonomii, a także jej potencjał.
Poszukiwania własnego stylu w moim przypadku były niejako na drugim planie.
W pierwszej kolejności ważna była akceptacja siebie i pozbycie się kompleksów.
To udało się w stu procentach TYLKO DZIĘKI WSPÓŁPRACY Z GRETĄ.
Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, nie potrzebowałam już intensywnych i kosztownych terapii. Jest coś magicznego i niesamowitego w metodzie pracy, którą Greta stosuje. Przemawia do bardzo głębokich pokładów, uczy, że jesteśmy jedyni i niepowtarzalni. Uwalnia nas od szkodliwych systemów.
Jako bonus otrzymałam też umiejętność stworzenia szafy marzeń, idealnej dla siebie i minimalistycznej.
Dzięki temu nie dokonuję złych zakupów, analizuję ubrania i dodatki pod kątem wszystkich atutów i możliwości, jakie posiadam .
Moje zdrowe spojrzenie na siebie.
Moja nowa sylwetka i moja nowa szafa. Nowa ja . TUTAJ ZDARZAJĄ SIĘ CUDA.


getthelook.pl , Poland 5.0 5.0 24 24 Piszę opinię ponad rok po analizie, po przespaniu się przez wiele nocy z rezultatem.Przede wszystkim bardzo dobrze czuję się z wynikiem, tzn widzę jak bardzo on do mnie pas
Page:
123