Analiza kolorystyczna w domu

Namierz swój typ urody bez pomocy stylistki.

Nie każdy ma możliwość skorzystania z usług profesjonalnej stylistki. Na szczęście, są techniki, które mogą pomóc w samodzielnym przeprowadzeniu analizy kolorystycznej. Oczywiście istnieje ryzyko popełnienia błędu, ale ono istnieje zawsze. Naturalnie, wszystkie stylistki chórem zaprzeczą i będą próbowały przekonać nas o swojej nieomylności. Ale pomyłka to, jak wiadomo, rzecz ludzka i każdemu zdarzyć się może. Dlaczego więc nie spróbować, przeanalizować się samemu? Zawsze warto zaryzykować. Zwłaszcza, że Polacy mają mało zróżnicowaną kolorystykę. Większość z nas ma chłodny typ urody. Wiosny i Jesienie to zaledwie 15% naszej populacji. Co za tym idzie – 85% to Lata i Zimy. W proporcjach – ok. 65% Lat i ok. 20% Zim. Każda Wiosna i Jesień wyróżni się na tle polskich koleżanek.

Skóra ciepłych typów urody nabiera pięknego odcienia pod wpływem złotej żółci. Żółty jest kolorem, którego mniej lub bardziej “brakuje” w karnacji Wiosen i Jesieni. Ciepłe, złote światło promieniujące na cerę, wpłynie bardzo korzystnie na każdy ciepły typ. Z kolei, chłodna uroda, pod wpływem ciepłego koloru, nabierze niezdrowego, żółtawego zabarwienia cery. Kiedy już ustalimy, czy reprezentujemy typ chłodny, czy też ciepły, przyjdzie pora na bardziej szczegółowe badanie. Wiosnę od Jesieni odróżnimy po tym, że ta pierwsza ma delikatniejszą, ale za razem, klarowniejszą urodę. Wiosna jest typem bardziej czystym, słonecznym. Jesień zaś symbolizuje dynamizm i silny temperament, ale jej uroda jest mniej przejrzysta i mniej ostra. Pory roku przypisane poszczególnym typom kolorystycznym, idealnie obrazują wygląd osób do nich przynależących. Wiosna to czyste powietrze, słoneczne, jasne dni. Jesień określa szał ciepłych, wyrazistych kolorów, oglądanych w mniej lub bardziej mglisty dzień. Jesienna aura to nie tylko złoto i miedziane czerwienie. O tej porze roku słońce świeci w bardzo szczególny sposób. Kiedy w końcu wyłoni się zza porannych mgieł, nadal nie jest tak czyste i radosne jak wiosną. Jesień chowa w sobie tajemnicę, odrobina mgły unosi się w powietrzu przez cały, nawet bardzo słoneczny dzień. Kontury są rozmyte, energia barw stłumiona. Magia światła, kolorów i kontrastów związana z tymi dwoma porami roku, kryje się w oczach Wiosen i Jesieni. Po spojrzeniu w nie, dostrzeżemy podstawową różnicę między tymi dwoma typami kolorystycznymi. Oczy Wiosen są bardzo czyste i pełne światła, zaś oczy Jesieni są mniej lub bardziej przesycone mgłą. Tak pokrótce, można scharakteryzować nasze rodzime, ciepłe typy urody.

Z antropologicznego punktu widzenia stanowimy mieszankę kilku ras, ale jednak o chłodnym typie urody. W Polsce najliczniejszą populację tworzy typ subnordyczny. Jest on mieszanką typu nordycznego i laponoidalnego. Taki mariaż to, swego rodzaju, mezalians rasowy. Wysokie, niebieskookie blondynki rodzą dzieci karłowatym brunetom o szerokiej twarzy. Potomstwo miesza się przez kolejne stulecia. Nowe pokolenia zaczynają stanowić ludzie o mocno mieszanej urodzie. Skala waha się od typu bliskiego nordycznemu, poprzez typ pośredni – pół na pół, zmierzając ku przewadze cech laponoidalnych. Jakby tego było mało, Polacy mają też w sobie szczyptę typu śródziemnomorskiego, alpejskiego oraz armenoidalnego. I mimo, że nosimy w sobie kilka różnych ras, jesteśmy dość wyrównani pod względem temperatury barw. W przeważającej mierze reprezentujemy chłodne typy urody, z rozróżnieniem na typ wyrazisty (Zimy) oraz typ stłumiony (Lata). Dzięki takiemu układowi, analiza kolorystyczna Polaków nie jest szczególnie zawikłana. Wyższy stopień trudności, może jedynie stanowić ustalenie podtypu kolorystycznego. Tu, już bardziej, konieczne jest szczegółowe czytanie kolorów oraz wnikliwa umiejętność dostrzeżenia ich wpływu na cerę, oczy, na całą twarz. Należy też zdawać sobie sprawę z tego, że prawidłowo przeprowadzona analiza kolorystyczna, to dopiero pierwszy etap metamorfozy. Kolejnym jest dobór odpowiedniego koloru włosów oraz fryzury. Przy tym znajomość typu kolorystycznego będzie pomocna, ale nie wystarczająca. Np. Stłumione Lato może być, równie dobrze, blondynką, jak i ciemnowłosą. Nie każdej Zimie pasuje czerń itd. Z kolei, właściwa fryzura to nie tylko kwestia kształtu twarzy. Im dalej w las, tym trudniej być domorosłą stylistką. Jednak zawsze warto spróbować pobawić się w kolorystycznego detektywa i samej spróbować rozwikłać barwną zagadkę dotyczącą własnej urody.

 

WSKAZÓWKI DOTYCZĄCE DOMOWEJ ANALIZY KOLORYSTYCZNEJ:
  • Pierwszym krokiem jest umiejętność rozróżnienia kolorów ciepłych i zimnych. W internecie można znaleźć całą masę publikacji na temat palety barw. Dobrym pomysłem, będzie też zakup podręcznika dla plastyków. Teorię  zamienimy w praktykę, mieszając farby lub wirtualne kolory w Photoshopie.
  • Do przeprowadzenia domowej analizy, nie potrzeba profesjonalnych chust. Może je zastąpić każda inna tkanina – jakakolwiek odzież lub tekstylia domowe.
  • Analizę należy przeprowadzić w świetle dziennym, w pomieszczeniu, które nie ma kolorowych ścian.
  • Większe, wahadłowe lustro należy postawić na parapecie.
  • Dzień musi być jasny. Jednak słońce nie powinno świecić nam w twarz. Analizy nie przeprowadzamy też o zachodzie słońca. Wówczas nasza kolorystyka jest mocno ocieplona.
  • Skóra musi być czysta, makijaż zmyty. Włosy odsunięte mocno do tyłu, zakryte czepkiem fryzjerskim.
  • Analizę zaczynamy od przykładania wyraźnie ciepłych kolorów.
  • W kolejnym etapie nakładamy na siebie chłody kolor i przykrywamy go ciepłym. Obserwujemy twarz. Po chwili ściągamy tkaninę w ciepłym kolorze i sprawdzamy jak zmienia się kolor naszej skóry, kiedy działa na nią kolor w chłodnym odcieniu. Na początek warto wybrać mocny żółty i klasyczny (nie zbyt jasny i nie zbyt ciemny) niebieski.
  • Następnie możemy zestawić inne pary. Idealnie byłoby mieć parę tego samego koloru w wersji ciepłej i chłodnej.
  • Należy pamiętać o tym, aby patrzeć tylko na twarz, nie na przykładany kolor.
  • Warto wiedzieć, że każde Lato i każda Zima będą bardzo nieładnie “zażółcać się” pod wpływam działania ciepłych kolorów.
  • Dobrym sposobem jest też poproszenie kogoś o zrobienie zdjęć. Potem można studiować efekty analizy na monitorze.
  • W razie braku własnej diagnozy, zdjęcia z domowej analizy będzie można pokazać komuś zaufanemu lub profesjonalnej kolorystce. Tak czy inaczej, zdjęcia to bardzo pomocne narzędzie.
  • Do przeprowadzenia domowej analizy, warto zorganizować sobie dobre towarzystwo. Sami nie zawsze potrafimy być obiektywni względem własnej urody.
  • Kiedy już ustalimy czy jesteśmy chłodnym, czy też ciepłym typem, przyjdzie pora na kolejny etap.
  • Zimę od Lata odróżnić można zdecydowanie łatwiej. Zima jest mocno kontrastowa i świetnie wygląda w intensywnych barwach. Podczas, kiedy Lato w nich ginie, a przy tym zaczyna mieć nieładnie wyostrzone rysy twarzy (ten efekt najbardziej widać po 30 roku życia).
  • Zdjęcia znów będą pomocne. Zmieniamy je na czarno-białe i obserwujemy własną kontrastowość (bez makijażu i w rozpuszczonych włosach – jeśli mają kolor naturalny lub mocno do niego zbliżony, w innym wypadku włosy należy odsunąć). Lato – osoba o niskim kontraście, Zima – osoba o wysokim kontraście. Ta metoda znakomicie ułatwia odróżnienie tych dwóch typów.
  • Osoby bardziej zaawansowane, mogą pokusić się u ustalenie podtypu kolorystycznego. Jako małą ściągę polecam linki z koła barw. (informacje tam zawarte, postaram się stopniowo rozszerzyć)
  • Podsumowując: najpierw ustalamy temperaturę naszej palety, następnie jej nasycenie, na koniec sprawdzamy czy bardziej pasują nam kolory czyste, czy też stłumione. Na tej podstawie ustalimy parametry typu urody: ciepła/chłodna, jasna/ciemna, czysta/stłumiona.
  • Na koniec najważniejsza kwestia. O tym jakim typem jesteśmy, nie decyduje tylko to, jak wyglądamy, ale przede wszystkim to, jak nasza skóra reaguje na dany kolor. Co za tym idzie, ta paleta, która najbardziej nam służy, nada właściwy kierunek przeprowadzanej analizie.

Życzę Wszystkim miłej zabawy oraz samych celnych diagnoz.

Share:

170 komentarzy

  1. Anka 22 Kwiecień, 2015 o 09:35 Odpowiedz

    Czyli, że będąc ciemną jesienią (brązowe włosy, piwne oczy, bardzo ciepły, wręcz żółty kolor skóry i niski poziom kontrastu pomiędzy nimi – jestem taka trochę jakbym stała w cieniu) jestem w Polsce rzadkością ?

    • Anka 22 Kwiecień, 2015 o 14:58

      A to zabawne, bo rysy mam jak najbardziej słowiańskie i jestem wysoka, a za granicą wszyscy biorą mnie za Rosjankę, nie za Polkę 🙁

    • Olga Brylińska "Greta" 22 Kwiecień, 2015 o 15:11

      Możliwości są dwie. Albo nie jesteś Głęboką Jesienią albo masz rzadki u nas typ urody. Czy ciepłe kolory z palety Głębokiej Jesieni nie zażółcają zbytnio Twojej cery? A tak w ogóle artykuł jest o urodzie typowo polskiej, a nie o rosyjskiej 😉

    • Anka 23 Kwiecień, 2015 o 08:30

      Jestem na 100 % głęboką jesienią, tak jak mój brat zresztą. W rodzinie mojego taty jest i było od pokoleń bardzo dużo głębokich jesieni i ciemnych zim. Zimą nie jestem na pewno. W srebrze wyglądam bardzo źle, a w złocie kwitnę. Lepiej wyglądam w czerni ze złotem niż w ciemnej szarości. Fatalnie wyglądam w niebieskim, w prawie każdym odcieniu oprócz petrolu. Z zieleni wybieram zieleń mchu, oliwkową, ale mogę wybierać też chłodniejsze odcienie, byle ciemne i byle nie za zimne. W jasnych kolorach moja twarz niknie, jakby rysy się wymazują. Mam niski poziom kontrastu i źle wyglądam w kolorach zestawionych kontrastowo. Kolorystyką bardzo przypominam Natalie Portman

  2. Iga 20 Maj, 2016 o 12:31 Odpowiedz

    Greta, zastanawia mnie jedna kwestia z analizy kolorystycznej, otoz:

    z opisu wynika ,ze podtypu np Czystej Wiosny nie ma u nas w Polsce??
    Chodzi mi o to jak rozroznic Czysta Wiosne (zalicza sie tu i jasnowlose i brazowowlose – i o te mi chodzi, o te ciemniejsze czyste wiosny ) a Latem Oliwkowym (Soft Summer Deep- czyli tez ciemniejsza wersja Zgaszonego Lata o ciemniejszej skorze ) , jak te dwa typy rozroznic, jak i w jednym i w drugim skora, wlosy i oczy – najczesciej centkowane, kocie, zielono-piwne.. jak te dwa typy rozroznic????
    np. Lana Del Rey jest Czysta Wiosna,
    znowusz Ewa Chodakowska tez ma taka kolorystyke (widac, ze dobrze jej w mocnych szminkach i kolorach) – roznica miedzy nimi to ciut inny odcien wlosow , ale zupelnie inny kolor skory, Lana ma jasny Ewa ma ciemny, a oczy znowu obie maja w tych samych kolorach.
    Podobna do Ewy jest Nette Nestea (ANNETTE HAGA) ma podobna kolorystyke do Ewy Chodakowskiej i tez jej dobrze w nasyconych kolorach.
    Pytanie czy wszystkie te panie sa przykladem Czystej Wiosny typu ciemniejszego ( brazowe wlosy)? Czy jednak Ewa i Nette nestea jest moze Zgaszonym Latem ale tym ciemnym Deep ???
    a moze w gre jeszcze wchodzilaby Zgaszona Jesien??

    Greto bardzo prosze Cie o wyrazenie twojej opini, jak uwazasz i jak to rozroznic. Z gory dziekuje.

    • AgnieszkaM(G/SSu) 20 Maj, 2016 o 13:41

      Ciekawe, bo podejrzewam, że moja siostra jest czystą wiosną. Blondynka, złoty odcień, niebieskie oczy, dobrze jej w czerni, kobalcie, brzoskwini.

    • Katarzyna (DC+SSu+Y) 20 Maj, 2016 o 15:44

      Wydaje mi się, że najlepiej przymierzać kolory odpowiednie dla danego typu. Ja jestem Stonowanym Latem, wydawałoby się, że jestem raczej jasna niż śniada, ale jestem Deep, bo lepiej wygladam w bardziej nasyconych kolorach. Oczy mam w zimnym odcieniu – zielono- szare, nie ma tam ciepłych barw, więc nie można określić Soft Summer Deep jako cieplejszego. Właściwie to nie chodzi o to, aby odróżniać typ od typu, ale określić daną osobę w jakiej kolorystyce jej uroda kwitnie. Poza tym kolory kolorami, ale ważniejszy jest przecież typ Kibbe, od tego zależy przecież również dobór palety kolorów.

    • Olga Brylińska "Greta" 20 Maj, 2016 o 15:58

      Katarzyno,
      Bardzo Ci dziękuję. Chciałam napisać dokładnie to samo 😀

      BTW Czysta Wiosna to w Polsce typ rzadki, ale zdarzyć się może. Poza tym mocna aura (np. w typie FG) powoduje, że Lata wyglądają na nieszczególnie zgaszone.

  3. Rose (R+GE) 21 Maj, 2016 o 12:33 Odpowiedz

    A jak jest z Ciepłą (Pełną?) Wiosną? Czy to jest częsty typ kolorystyczny w Polsce? Jakoś tak intuicyjnie najbardziej podoba mi się paleta tego typu kolorystycznego 🙂
    W ogóle wydaje mi się, że niekiedy odróżnienie wiosny od lata jest niełatwe.

    • Olga Brylińska "Greta" 21 Maj, 2016 o 12:56

      Polska to Lata, Lata i jeszcze raz Lata. Na drugim miejscu mamy Zimy. Wiosen i Jesieni jest zdecydowanie najmniej.

      Paleta Pełnej Wiosny jest dość ciepła. Moim zdaniem to nie są Twoje kolory.

    • Rose (R+GE) 21 Maj, 2016 o 13:23

      Skoro tak, to pozostaje mi podziwiać tę paletę z daleka 🙂
      Przyznam jedynie, że zupełnie chłodne kolory by mi nie odpowiadały, więc rozważałam też klimaty Stłumionego Lata, z tego, co się zorientowałam, najbardziej popularnego typu kolorystycznego w Polsce. Bo SS lubi bardzo różnego rodzaju turkusy, morskie, szafiry, prawda?

  4. FilleEnRouge 7 Czerwiec, 2016 o 12:21 Odpowiedz

    Greto, często się mówi, że w naturalnym kolorze włosów i brwi jest nam najlepiej. Zaczęłam już akceptować to stanowisko, stwierdzając że jestem Chłodnym Latem zamiast Chłodną Zimą, ponieważ mój naturalny kolor włosów to ciemny blond w chłodnym odcieniu (co do tego, że na pewno jestem zimnym typem nie mam najmniejszych złudzeń). W związku z tym chciałam przefarbować włosy na bliższy naturalnemu popielaty brąz (podczas gdy miałam na włosach nienaturalny czerwono-rudo-brązowy, który wymywał mnie totalnie), podobno pasujący Latom, o ile nie jest zbyt ciemny. Jednak w salonie fryzjerka stanowczo mi odradziła taki kolor, z kilku powodów, ale jednym z nich był taki, że jej zdaniem strasznie “spłaszczy” mi kolor oczu (są niebieskie). Biorąc wszystko co powiedziała pod uwagę, podjęłam decyzję o pofarbowaniu włosów na chłodny, głęboki brąz…i miała całkowitą rację! Moje oczy dawno nie wyglądały tak elektryzująco, a cera tak czysto, świeżo! Jedynie brwi nie pasowały, ale jak przyciemniłam je brązową henną, wszystko stworzyło ładną całość (paradoksalnie, rzęsy zawsze miałam czarne i długie). I wtedy zobaczyłam, że żywa paleta kolorów Chłodnej Zimy o wiele lepiej na mnie wygląda niż stłumione kolory Lata.

    Zdziwiło mnie to, ponieważ jak napisałam wcześniej – naturalnie jestem ciemną blondynką. Przejrzałam w internecie zdjęcia niektórych gwiazd uznawanych powszechnie za Zimy (m. in. Zooey Deschanel, Katy Perry, Katie McGrath) i okazało się, że one też nie były naturalnymi brunetkami, lecz blondynkami. Nigdy bym nie pomyślała, że ich ciemne włosy nie są naturalne, bo tak idealnie pasują do nich!

    Więc moje pytanie brzmi: czy na pewno zawsze nasz naturalny kolor włosów i brwi pasuje do nas najbardziej? Czy to jest możliwe, że jednak jestem Zimą, pomimo bycia naturalnie ciemną blondynką?

    • Olga Brylińska "Greta" 10 Czerwiec, 2016 o 19:19

      W Twoim przypadku o doborze koloru włosów prawdopodobnie zadecydował typ fizjonomiczny wraz z ewentualnym pierwiastkiem Ethereal.

      Większości z nas służy kolor naturalny, często zbliżony do tego z dzieciństwa. Jednak zdarza się, że silny wpływ (np. Ethereal) powoduje, że trzeba nam koloru bardziej wyrazistego niż wskazywałby na to typ kolorystyczny.

      A może nie jesteś Latem?

    • iwona (G/AE+IE/SSd) 29 Lipiec, 2016 o 16:07

      “Nigdy bym nie pomyślała, że ich ciemne włosy nie są naturalne, bo tak idealnie pasują do nich!”
      to zależy, czy pasuje im ten kolor również wtedy, gdy nie są umalowane. Bo na upartego każdego można tak zmienić, ale do tego trzeba też przemalować twarz.

  5. Iga 11 Czerwiec, 2016 o 11:28 Odpowiedz

    Greto moglabys mi cos doradzic. Chodzi mi o to iz jestem Soft Summer (chyba Deep) – Mocne Lato /Lato oliwkowe, bys mogla sobie bardziej zobrazowac, to moja kolorystyka zblizona jest do Ewy Chodakowskiej tj oczy wlosy, kolor skory- mocniejszy ciemniejszy, oczy szaro-zielono-piewne -kocie,hazel, i mam pytanie jaki kolor wlosow by najlepiej pasowal? Otoz mialam juz wszystko na glowie i bardzo ciemne wlosy – ale one mnie strasznie przytlaczaly i bardzo jasny blond- ten znowu odstawal, bo skora byla ciemniejsza od koloru (i partner kiedys stwierdzil ze wyglada to tak jak bym miala kask na glowie :-)). Moj kolor naturalny to bardzo ciemny blond/jasny szatyn, taki mysi, bez wyrazu, jednak Latem na sloncu robia mi sie jasniejsze pasemka do blondu. Wydaje mi sie, ze jest to spowodowane tym iz mam bardzo cienkie wlosy, wrecz rzadkie. Zaznaczyc jednak musze iz jako dziecko nie bylam nigdy blondynka! Od poczatku mialam ciemniejsze wlosy ten jasny szatyn/ciemny blond. Moim pytanie teraz : co jest lepsze blond ale sredni nie jasny … czy podbicie wlasnego koloru naturalnego, by byl bardziej zywy, ale nie zaciemny by nie przytlaczal, co by bylo najlepsze jak myslisz Greto? Moze mialas stycznosc z Soft Summer z moja kolorystyka, o moim kolorze skory, bo czesto soft summer z moimi wlosami i oczami maja jasna skore jak np Keri Russel, a ja natomiast mam ciemniejsza typu Ewa Chodakowska, szybko sie opalam na ciemny kolor.

    Oprocz koloru wlosow, mam jeszcze jedno pytanie Greto, dla mojego typu kolorystycznego jaki kolor okularow korekcyjnych bylby najlepszy? Violet, granat, czy jakis neutralny? Obecnie mam czarne oprawki i mysle nad zmiana…i jaki ksztalt bylby najlepszy- tez okulary korekcyjne, nie przeciwsloneczne. Mam owalna twarz, prawdopodobnie Soft Gamine, jaki ksztalt bylby najlepszy jak uwazasz? Bo zawsze mialam, albo prostokatne, albo kwadratowe, ze wzgledu na pucolowate policzki, jednak nie wiem czy te ksztalty nie sa jednak dla mnie za ostre…

    • nieogarnieta(FG+KE) 11 Czerwiec, 2016 o 15:25

      Myślę, że takie pytania są odpowiednie na analizę u Grety, a nie na komentarze na blogu 😉

  6. Iga 27 Lipiec, 2016 o 19:32 Odpowiedz

    Greto, czy kolorystyczne typy zgaszone moga w jakis sposob wygladac bardziej glamour i elegancko? mam wrazenie, ze wszystko jedno ile bym sie starala z makijazem czy dodatkami to i tak wygladam nijako, a wszystko przez ta niska kontrastowosc typu zgaszonego do ktorego naleze.. jak mozna podkreslic typ zgaszony by mogl wygladac glamour?

    • iwona (G/AE+IE/SSd) 27 Lipiec, 2016 o 21:28

      ale przecież można wyglądać elegancko i glamour bez kontrastów kolorystycznych. Jak pięknie może wyglądać stonowany kolorystycznie strój, do tego piękna torebka i buty plus zrobione włosy i makijaż.

    • Olga Brylińska "Greta" 27 Lipiec, 2016 o 21:33

      Iwono,
      Masz absolutną rację. Alabastrowy Ethereal nie narzuca kolorystyki. Styl glamour nie musi być kontrastowy. W AE kolory oraz ich zestawienia należy dostosować do typu bazowego.

  7. KasiaM 27 Lipiec, 2016 o 20:18 Odpowiedz

    Gdy przeczytałam, że cieplejsze typy urody są rzadsze, udało mi się chyba pogodzić z tym, że żadnym latem, ani zimą nie jestem, chociaż przez długi czas byłam oddana kolorom dedykowanym zimom. Bardzo lubię nasycone barwy. Inni chodzą w zgaszonych kolorach lata i stukają się w głowę na widok moich neonów ( jak to można lubić takie barwy? :D), a ja z radością romansuje z kolorami czystej wiosny, dodając czasem parę odcieni ciemnej zimy/ jesieni do swojej garderoby.

  8. Anonim 28 Lipiec, 2016 o 00:30 Odpowiedz

    Czy jeżeli np. stłumione lato rozjaśni włosy na platynowy blond lub bardzo je przyciemni, to wtedy wciąż pozostaje stłumionym latem z odpowiadającą mu paletą czy zamienia się w którąś z zim i korzysta z nowych kolorów? 🙂
    Załóżmy też, że w grę wchodzi KE

    • Anonim 28 Lipiec, 2016 o 00:50

      Rozumiem, dziękuję za odpowiedź 🙂
      Po prostu tak jak FilleEnRouge w komentarzu wyżej zauważyłam, że niektóre osoby są chyba brane za inny typ kolorystyczny po zmianie koloru włosów na bardziej konkretny i myślałam, że wlasnie wtedy pasują im już kolory z innej palety.
      Jeszcze pytanie – czy KE lubi się z takimi zmianami koloru włosów (z “mysiego” na platynę lub ciemny brąz) czy może ciągnie go bliżej naturalnego odcienia? 🙂

    • Sasame 28 Lipiec, 2016 o 10:41

      Nie jestem pewna czy jestem KE (choć wiele na to wskazuje), ale i u mnie naturalny kolor wygląda sto razy lepiej niż farbowany. A miałam wiele kolorów na głowie, chyba całą paletę 😀

    • Katarzyna (DC+SSu+Y) 29 Lipiec, 2016 o 11:15

      Ja mam czarne brwi, bo z takimi się urodziłam. A włosy zawsze miałam dużo od brwi jaśniejsze. A jestem Latem.

    • Karolina K. 29 Lipiec, 2016 o 11:43

      Coś w tym jest. Mąż jest Stonowanym Latem,
      a brwi ma ciemniejsze od włosów. A ja jestem
      Czystą Zimą i brwi mam dużo jaśniejsze od włosów.

    • Chupa|SD+SE+KE+In|LSm 29 Lipiec, 2016 o 14:25

      Zgłasza się posiadaczka czarnych krzaczków nad oczami! Przykłady i opisy w internecie bywają mylące.
      Lato: jasne włoski, jasne wszystko i potem człowiek błądzi bo mu się wydaje, że nie pasuje.

    • Sasame 29 Lipiec, 2016 o 15:14

      A to moje brwi są delikatne, jasne, w takim kolorze jak włosy przy skórze głowy (czyli szare, nawet najchłodniejsze brązy były wciąż za ciepłe, daje radę dopiero jaśniejszy grafit z którym akurat muszę bardzo uważać, żeby nie wyszło za ciemno 😉 ). Zaciekawiło mnie to, bo tak jak ostatnio uznałam, ze jestem LSm, tak teraz się zastanawiam czy to jakoś mnie dyskwalifikuje.

    • j. (FG+KE) 29 Lipiec, 2016 o 16:28

      Ja mam niezbyt wyraźne brwi, za to ciemne włosy, a podobno jestem Jasnym Latem 🙂 No i mogę podkreślać brwi tylko baaardzo delikatnie. Także nie wiem czy to świadczy o czymś, czy nie 😉

    • cezet (SD+SE+IE, BW) 29 Lipiec, 2016 o 17:02

      U nas wszyscy w rodzinie mają kolor brwi i rzęs identyczny jak kolor włosów przy nasadzie. Ja osobiście, dopóki nie zaczęłam się tym interesować, uważałam, że mam jaśniejszy kolor włosów. Częściowo tak było z powodu braku ochrony włosów w lecie i zimie.

    • Ewelenka (G+IE/LS) 28 Lipiec, 2016 o 23:57

      Na to pytanie mogę odpowiedzieć na swoim przykładzie. Ze względu na IE Greta poleciła mi rozświetlanie swojego blondu, który chyba mogłabym nazwać mysim 😉

    • Iskra (DC + IE) 29 Lipiec, 2016 o 09:59

      To dobrze wiedzieć, mam się teraz nad czym zastanawiać. Dzięki Ewelenka za odpowiedź.

    • Sasame 29 Lipiec, 2016 o 12:54

      A ja się zastanawiam, co na to świetlisty E (mam nadzieję, ze Greta nie będzie zła, że tak drążę temat :P). Delikatne rozjaśnienie mysiego blondu, pasemka, ale dające bardzo naturalny efekt muśnięcia słońcem?

    • Avarati (FG+IE+SE) 29 Lipiec, 2016 o 16:39

      Potwierdzam to, co napisały moje poprzedniczki. Ja rozjaśniałam swój mysi blond od dłuższego czasu, na długo przed Gretkologią. U mnie brwi są o wiele ciemniejsze od mysich włosów, a teraz to w ogóle jest duża różnica. Raz nawet fryzjerka uznała, że powinnam rozjaśnić sobie też i brwi. Nawet nie chcę wyobrażać sobie, jak to może wyglądać…

    • Arwena (DC+E/SSd) 29 Lipiec, 2016 o 22:18

      Ja też mam czarne brwi, z natury grube, szerokie, ale regularne. A włosy u nasady myszate, ale jak tylko złapią trochę słońca, to zaczynają żyć własnym życiem, robią się rudawe, pasemka tworzą się same. Wydaje mi się, ze najładniej wyglądałam, kiedy modne były pasemka i balejaże – miałam fryzjerkę, która robiła cieniusieńkie, mieszały się z moimi naturalnymi odcieniami i zawsze mnie pytano, z ilu mam kolorów, a o był jeden. Moda minęła, fryzjerka wyjechała, buuuu….

  9. Noel 31 Lipiec, 2016 o 15:22 Odpowiedz

    Mam pytanie dotyczące opalania się typów urody. Moja mama Pełna Jesień ma piegi i szybko łapie opaleniznę w kolorze karmelkowego brązu, chociaż naturalnie nie ma zbyt ciemnej karnacji. Koleżanka, prawdopodobnie Czysta Zima w ogóle się nie opala, łapie tylko buraka, który zazwyczaj piecze przez kilka dni. Inna moja koleżanka prawdopodobnie Jasna Wiosna opala się bez problemów na ładny brzoskwiniowy, złotawy kolor.

    Jak opalają się poszczególne typy kolorystyczne?

    Jak opalają się typy?

    • Eryka (R+IE+GE) 31 Lipiec, 2016 o 15:44

      To raczej nie ma związku z kolorami, które pasują nam i naszej aurze, a z fototypem skóry. W końcu są Czyste Zimy o bardzo jasnej karnacji, które będą miały oparzenia po dłuższym spacerze w letni dzień, ale taka Megan Fox nie wygląda na osobę, która ma problemy z opaleniem się. Myślę, że u innych typów wygląda to analogicznie, choć może wśród Jesieni stosunkowo mniejsze skłonności do oparzeń.

    • Noel 31 Lipiec, 2016 o 16:19

      Dlatego zastanawiam się jak to wygląda u konkretnych przedstawicielek (dziewczyn na forum ) i czy warto się tym sugerować w analizie, w mojej rodzinie typ letni u kobiet występuje bardzo rzadko, same Jesienie, które opalają się błyskawicznie i do brązu, chociaż czytałam, że ten typ ma trudności z opalaniem.

    • Eryka (R+IE+GE) 31 Lipiec, 2016 o 16:29

      Chyba nie warto się tym sugerować 🙂 Dla przykładu: zdaje się, że ja i Cezet jesteśmy tym samym typem kolorystycznym, ja się nie opalam i nie powinnam, efektów to zresztą żadnych nie daje, a Cezet bardzo lubi się opalać. Pod wpisem o DC była długa dyskusja na temat opalania się, tylko trzeba kliknąć w starsze komentarze.

    • cezet (SD+SE+IE, BW) 31 Lipiec, 2016 o 18:49

      Ja mam chyba średni poziom pigmentacji, sądząc po efektach opalania. Opalam się powoli, na kolor raczej złocisty, i dość szybko mi opalenizna znika (moim zdaniem). Bez opalania jestem blada, w kolorze oliwkowo-neutralnym, nie porcelanowym. Ale szczerze mówiąc, proszę nie traktować tego bardzo poważnie, bo nie jestem znawczynią barw i mogę używać niewłaściwych nazw.
      Nie lubię być blada, lepiej wyglądam jako lekko złocista 🙂

    • Arwena(DC+E/SSd) 31 Lipiec, 2016 o 20:08

      Niby lata opalają się szybko,ale nie ja.Gdybym się nie smarowała 50 uv,natychmiast robię się czerwona,potem to złazi wraz ze skórą i doopa.Teraz jestem jasnożółta i to jest szczyt mojej opalenizny w ostatnich latach.Dla odmiany córka,która jest chyba prawdziwym latem,opala się szybko na taki chłodny brunatny kolor.

    • Chupa|SD+SE+KE+In|LSm 31 Lipiec, 2016 o 20:26

      Ja całe lato chodzę biała jak córka młynarza. Opalam się bardzo słabo a jak już łapię słońce to na raczka, a kolor nie brązowieje, a znika. Lekko opalone miewam tylko stopy i dłonie, na brudnawy oliwkowy kolor.

    • Noel 31 Lipiec, 2016 o 20:47

      Ja się opalam bardzo szybko, najpierw jestem czerwoniutka, na drugi dzień wychodzi opalenizna w kolorze brunatnym, oliwkowym. Chyba mam szczęście, bo jeszcze nigdy nie zaliczyłam oparzenia słonecznego.

    • Welwiczja 31 Lipiec, 2016 o 21:05

      Opalam się łatwo*, szybko*, trochę wbrew mojej woli 😉 – w sensie, że nie wyleguję na plaży w tym celu, bo mi na tym nie zależy jakoś szczególnie :D. Od razu na brązowo*.

      * nie dotyczy odnóży

      Podejrzewam się o bycie Głęboką Jesienią, ale nikt nie rzucał na mnie profesjonalnym okiem, więc to takie gdybanie tylko 😀 .

    • Fresco (SN + IE / SSu) 31 Lipiec, 2016 o 21:28

      U mnie bardzo szybko opaleniznę chwytają całe ręce, dekolt, ramiona i twarz, zwłaszcza czoło i nos. Czasem spiekę się na raka, potem złazi mi skóra i na jakiś czas zostaje opalenizna lub opalam się po trochu, powoli. Opalenizna nigdy nie jest jakaś spektakularna, na murzynka, raczej jest jasna, umiarkowana. No i mam odwieczny problem z opalaniem nóg, muszę przechodzić całe lato w krótkich spodenkach żeby w ogóle było widać że korzystały ze słońca. Zazwyczaj jednak widać mocny kontrast między złotą opalenizną na górze i tą ledwo widoczną na dole…

    • Noel 31 Lipiec, 2016 o 21:35

      Moje Jesienie w lecie łapią “cygański brąz” jak same mówią, który trzyma aż do wczesnej wiosny:) Moja opalenizna nie trzyma tak długo, ale też nie uprawiam opalania hobbystycznie tak jak one:)

    • lothlorien (SC+IE+KE|SS) 31 Lipiec, 2016 o 21:54

      Fresco, dokładnie tak samo się opalam 🙂 Raczej też nie opalam się na czerwono, jeśli już, to w ciągu kilku godzin czerwień zmienia się już w opaleniznę.
      Choć zazwyczaj i tak nakładam jakiś filtr, bo dekolt bez tego za bardzo dostaje w kość.

    • Sara TR 2 Sierpień, 2016 o 19:59

      Jestem Soft Summer, opalam się delikatnie, na ładny, jakby złotawy kolor. 🙂 Nie wiem jaki efekt bym osiągnęła, gdybym postanowiła się na serio opalić, bo unikam mocnej opalenizny. 😛 Rzadko też łapię oparzenia, w sumie to sobie nie przypominam, kiedy ostatni raz spiekłam się na raka.

    • Aga (SG + KE) 3 Sierpień, 2016 o 21:05

      ja jestem najprawdopodobniej DW i w tym roku udalo mi sie calkiem niechcacy troche opalic na delikatny oliwkowy, ramiona i dekolt na mocniejszy oliwkowy. Nigdy nie opalam sie na mocny braz – gdy mnie zjara na czerwono, to ta skora staje sie potem oliwkowa. Mimo opalenizny nie zmienia sie u mnie kontrast miedzy oczami, wlosami a skora.

  10. Hela 31 Lipiec, 2016 o 22:26 Odpowiedz

    I jeszcze jedno pytanie: Któremu typowi kolorydtycznemu pasują takie kolory jak: miętowy, gołębi, łososiowy, fuksja, ametystowy, waniliowy, gruszkowy, kamienny, pudrowy błękit?

    • Avarati (FG+IE+SE) 2 Sierpień, 2016 o 19:29

      Nie jestem wybitnym znawcą, ale postaram się napisać to, co uważam za pewniak 🙂

      Mięta – to wiosenny kolor, ale równiez pasuje bardzo ładnie jasnemu latu, a także czystym i prawdziwym zimom (mama jest TW i wygląda bardzo ładnie w tym kolorze).

      Gołębi? Szczerze mówiąc nie mogę powiedzieć w stu procentach. Nie jestem ekspertką od szarości, to kolor, którego w ogóle nie mam w szafie.

      Łososiowy to wiosenna paleta, ale też pięknie wygląda na stonowanych jesieniach 🙂

      Fuksja to róż na dopalaczach 😀 Będzie świetna dla zim, czystej wiosny, prawdziwej wiosny, ale również i dla lat z mocną aurą (czyli tych typów fizjonomicznych wg Kibbe, które mają mocną aurę. Panie lata o typach TR, SG, G, FG, DC, D i SD mogą zapożyczać kolory z zimowej palety. 🙂

      Ametyst – lata i zimy.

      Wanilia – to wiosenny kolor, ale pasuje również stonowanej jesieni oraz latom. Może dla prawdziwej zimy? 🙂

      Gruszkowy i kamienny? Nie kojarzę tych kolorów 🙂

      Pudrowy błękit – lata i jasna wiosna 🙂

    • j. (FG+KE) 2 Sierpień, 2016 o 19:39

      Jeżeli chodzi o typ, któremu pasują wszystkie te kolory, to może Jasne Lato? Ewentualnie Jasna Wiosna? Wszystkie brzmią lekko i jasno 🙂

  11. Avarati (FG+IE+SE) 2 Sierpień, 2016 o 19:56 Odpowiedz

    A komu pasuje burgundowy kolor (mój ulubiony zresztą)? Domyślam się, że intensywnej zimie, ale czy inne pory roku mogą się na nią pozwolić?

    • Avarati (FG+IE+SE) 2 Sierpień, 2016 o 20:01

      Dla burgundu mogłabym być SS, serio. Serducho boli, bo na pewno nie jestem też DW. Pewnie będę jakimś sobie latem. Muszę kiedyś zrobić te foty!

    • Eufrozyna SN+GE+No/TA 2 Sierpień, 2016 o 20:08

      U mnie wszystkie burgundy odpadają, mimo że internety podają, że TA może je nosić. Może u Głębokiej Jesieni by przeszły?

    • lothlorien (SC+IE+KE|SS) 2 Sierpień, 2016 o 20:56

      A propos kolorów Głębokiej Zimy 🙂
      Fuksja czy mocny kobalt również pasują dla DW? W internetach różnie podają, niektóre paletki są raczej stonowane, a inne bardziej wyraziste.

    • Arwena(DC+E/SSd) 4 Sierpień, 2016 o 20:30

      Noel,ten pierwszy to jest mój kolor!W tym ostatnim wyglądam smutno-kojarzy mi sie z TA.A środkowy to bardziej w fiolet ale taki zimowy.

    • Yen (SG+GE+SyE/DW) 10 Sierpień, 2016 o 12:25

      Z tych 3 kolorów burgundem określiłabym środkowy- mieszanka czerwieni i fioletu. Byłby i dla lat, i dla DW.
      Ten pierwszy to dla mnie bardziej wino, przeważa czerwień, nie wiem z czym zmieszana 😉 moim zdaniem kolor głównie zimowy, może jeszcze SSd, ew bardzo mocny kibbetyp.
      Ostatni to taka kasztanowa czerwień, zmieszana z brązem. Trochę jesienny, DA i DW byłyby zadowolone, może jeszcze jakaś inna jesień o mocnym kibbetypie? 🙂
      To jest moje własne nazewnictwo jak coś.
      Jakbym gadała głupoty to mnie popraw Greta 😉
      BTW z wszystkimi tymi odcieniami się bardzo lubię 😉

  12. Iga 5 Sierpień, 2016 o 14:13 Odpowiedz

    Ktory ethereal, oprocz alabastrowego, moze miec jeszcze smutny, zamyslony wyraz twarzy i przy tym miec ciemniejszy kolor skory, ale preferencje ida w strone jasniejszych kolorow?

    • Moderator - nieogarnięta (FG+KE+AE) 5 Sierpień, 2016 o 20:36

      Ethereal nie zależy od koloru skóry. Smutny, zamyślony wyraz twarzy może mieć związek z pierwiastkiem Innocent. AE nie wpływa na kolorystykę.

  13. Avarati (FG+IE+SE) 6 Sierpień, 2016 o 22:31 Odpowiedz

    Chciałam się zapytać, komu dobrze w koralowej czerwieni? Mam sukienkę w tym kolorze i czuję się świetnie 🙂 Pamiętam, jak kiedyś postanowiłam wypróbować pastele w sklepie z tkaninami, ale pani poradziła mi właśnie koral 🙂

    http://www.fachowywykonawca.pl/sites/default/files/import/2445/G%C5%82%C4%99bia_Koralu_Kolor_Roku_2012_zdj%C4%99cia_15_300.jpg
    http://lh3.ggpht.com/-GW4BSkwUAHE/Uw_Dzpg9p2I/AAAAAAAAL98/Mw_Giv7JVJ4/coral_thumb.jpg?imgmax=800

    I jeszcze błękit pruski. Czytałam, że jest piękny dla Intensywnej Zimy i Stonowanego Lata? Czy inne pory będą czuły się dobrze w tym kolorze? 🙂

    • Aga (SG+KE) 9 Sierpień, 2016 o 18:37

      Na moje oko dla Jesieni. Dla Ciemnej Zimy chyba tez ok, – to w zasadzie jedyny braz jaki lubie i ubiore 😉

    • Olga Brylińska "Greta" 9 Sierpień, 2016 o 18:57

      Jeżeli chodzi o chłodne typy urody, brązy to przede wszystkim Stłumione Lato i Głęboka Zima. Pozostałe chłodne typy intuicyjnie unikają brązów, chociaż teoretycznie i dla nich są one przewidziane (oczywiście inne odcienie).

      Dalej mamy już kwestię typów bazowych i pierwiastków dodatkowych. Wiadomo, że np. Księżycowe brązów nie lubią wcale. Ale już Iskrzące, jako te związane z naturą, mogą mieć do nich słabość.

    • Avarati (FG+IE+SE) 9 Sierpień, 2016 o 18:57

      No to teraz zabiłaś mi ćwieka, bo to dla mnie najkorzystniejszy brąz.

      A czy mogę się zapytać, to jaką jesteś porą roku? Intensywną Zimą?

    • Chupa|SD+SE+KE+In|LSm 9 Sierpień, 2016 o 19:27

      U mnie się wszystko zgadza. Taki chłodny brąz to jedyny brąz, który założę, ale nie lubię, więc to już w ostateczności. Brązową zimową kurtkę na przykład ubiorę, niech już będzie.

    • cezet (SD+SE+IE, BW) 9 Sierpień, 2016 o 19:28

      Ja toleruję tylko ciemny brąz, to jest chyba kolor gorzkiej czekolady.
      Według mnie, jest dość czysty, to znaczy nie ma w nim szarości, tylko jest to brąz przyciemniony czernią. Mogę taki nosić nawet jako bluzkę (nie wiem jak blisko przy twarzy, bo mam jedną na ramiączkach, a drugą w głęboką łódkę, ozdobioną metalowymi ćwieczkami 🙂 ). Ale mam też takie buty i torebkę, i są dla mnie jako wariant czerni, tak, żeby mieć coś dla odmiany.
      O, jeszcze miałam taką bluzkę ciemnobrązową w kwiatuszki ciemnoturkusowe, też była fajna 🙂

    • Aga (SG+KE) 9 Sierpień, 2016 o 20:04

      Avarati, wydaje mi się, że jestem Intensywna/Ciemną Zimą albo troszkę złagodzoną Deep Winter Soft. Dobrze się czuję w tych paletach, służą mi i współgrają z typem bazowym i pierwiastkiem. Niemniej jednak analizy kolorystycznej sobie nie robiłam więc mogę się mylić (choć przyznam że inny werdykt by mnie zaskoczył) 😉

    • cezet (SD+SE+IE, BW) 9 Sierpień, 2016 o 20:22

      Przepraszam, a skąd Wy bierzecie te przydomki “soft” i “deep” ? Bo czuję się niedoinformowana 🙂 Może też mam jakiś 🙂

    • Aga (SG+KE) 9 Sierpień, 2016 o 20:45

      Z internetów, wg podzialu na 16 por roku zamiast 12, jest wiec DW soft, SS deep, SA deep i zdaje sie ze soft spring 😀 prosze mnie skorygowac jesli zmyslam 😉

    • j. (FG+KE) 9 Sierpień, 2016 o 21:00

      Mi nie przeszkadzają brązy w dodatkach, zwłaszcza jeżeli są “zwierzęce”, czyli albo są panterką albo są ze skóry. W mniej więcej takich kolorach jak mówisz, Avarati, mam kurtkę ze sztruksu, w której pracuję w ogrodzie jesienią i wyglądam w niej OK, trochę jak na angielskim polowaniu 😀 Co prawda ja na polowaniu bym karmiła króliki i głaskała lisy, ale wiadomo o co chodzi 😉 Także myślę, że jest szansa, że przynajmniej takie Jasne Lato jak ja nie będzie wyglądało okropnie w dosyć ciemnym chłodnym brązie.

    • Arwena (DC+E/SSd) 9 Sierpień, 2016 o 21:29

      Brąz to był mój ukochany kolor od czasów szkolnych – w wielu wydaniach i odcieniach, najkorzystniej chłodny, ciemny albo taupe, ale zdarzały mi się i ciepłe odcienie w najróżniejszym stopniu jasnosci/ciemności. Śmiem twierdzić, że wyglądałam w nich dobrze/bardzo dobrze. Właściwie to pół szafy miałam w brązach i kolorach ziemi.
      To czemu przestałam nosić? Brąz od dłuższego czasu jest po prostu niemodny, zwłaszcza w total looku, który ja osobiście uwielbiam (nosiłam swego czasu brązowe ciemne rajstopy, buty, sukienkę i pod spód bluzkę i naprawdę uważam – choć moze brzmi to strasznie okropnie i nudno – ze było genialnie do jasnej cery, ciemnych włosów i oczu). Poza tym brąz nie odmładza, nie ma szans, choć nawet wyglada się w nim dobrze, kojarzy się jednak z dojrzałoscią, powagą, rozejrzałam się wokół, nie widziałam młodych osób w brązach, a że lata płyną, z cięzkim sercem rozstałam się z brązem, choć strasznie za nim tęsknię i myślę, zę dodam go właśnie w bardzo ciemnym odcieniu gorzkiej czekolady. Kiedy się w końcu pojawi w sklepach, bo nie ma.

    • Mist (FG+IE+AE/SSu) 10 Sierpień, 2016 o 00:28

      To u mnie coś poszło nie tak, bo nie dość, że soft summer, to iskrzacy, a ja nie znoszę brązów i nic w nich nie mam :p

    • Noel 10 Sierpień, 2016 o 00:47

      Brąz brązowi nie równy i nie można generalizować. Może być brąz babciowaty, a może być i piękny soczysty, to samo można powiedzieć o szarościach, mogą być mdłe i nieciekawe i mogą być piękne. Ja brąz najbardziej lubię w dodatkach, sprawdza się o wiele lepiej niż szarość czy czerń.

    • iwona (G/AE+IE/SSd) 10 Sierpień, 2016 o 00:55

      no właśnie, mi się też ten brąz nie zgadzał. Bo i soft summer i iskrzący, a ja się w brązach czuję brudna. A to AE taki foszasty 🙂

    • Avarati (FG+IE+SE) 10 Sierpień, 2016 o 10:53

      Coś może być na rzeczy z Iskrzącym i jego powiązaniem z naturą. Bardzo lubię patrzeć na brąz, na drewniane wykończenia w domu, na rzeczy inspirowane naturą. Mam co nie co oliwkowych zieleni i brązów, dodatki w drewnie. I żałuję, że źle wyglądam w takim bursztynowo-whiskowatej pomarańczy. Ale podejrzewam, że tutaj maczał palce Słoneczny.
      http://www.islesofglencoe.co.uk/wp-content/uploads/2015/05/shutterstock_253255609_whisky.jpg
      Jakbym wierzyła w reinkarnację, to bym zwaliła swoje ciągoty na intensywne palety (zarówno zimową jak i jesienną) na poprzednie wcielenia 😀

    • lothlorien (SC+IE+KE|SS) 10 Sierpień, 2016 o 11:27

      Oj zdecydowanie brąz nie jest glamour 😀
      U mnie w takim razie Księżycowy powoduje dużą niechęć do brązów 🙂 Akceptuję je jedynie na skórzanych akcesoriach lub ubraniach, np. skórzana brązowa kurtka byłaby ok, ale sweter nigdy.

    • Mist (FG+IE+AE/SSu) 10 Sierpień, 2016 o 12:04

      Czyli to wszystko sprawka Alabastrowego, już wszystko jasne. Pewnie dlatego najprędzej, gdybym była zmuszona, założyłabym wcale nie kakaowy (czyli ten brąz z kapka fioletu), tylko zimny czekoladowy brąz. To niby nie SSu, ale chyba juz najbardziej glamour z tej gamy kolorów.

    • Eryka (R+IE+GE) 10 Sierpień, 2016 o 12:09

      Nie przepadam za brązem, ale już prędzej widzę go na swoich ubraniach (wyrazisty, chłodny odcień) niż jako kolor dodatków.

    • Eufrozyna SN+GE+No/TA 10 Sierpień, 2016 o 12:30

      Ja zawsze naiwnie sądziłam, że najbardziej lubimy te kolory, w których nam do twarzy, czyli zgodne z naszym typem kolorystycznym. Mnie zawsze ciągnęło do ciepłych kolorów, kolorów ziemi, do brązu i drewna również. Nigdy nie podobały mi się zimne kolory i pastele.
      Z drugiej strony jak ktoś jest zgaszonym typem kolorystycznym i jest energiczną osobą, to rzeczywiście może tęsknić za intensywniejszymi barwami.

    • Magda (FG+IE/DW) 10 Sierpień, 2016 o 22:26

      Dawkuje braz ostroznie, szaleje tylko z panterka. Znosne odcienie to dla mnie czekoladowy braz i taupe. W karmelowym brazie kilka osob zatroszczylo sie, czy nie powinnam pojsc do domu i polozyc sie do lozka. Zolkne przy nim jeszcze bardziej

    • Aga (SG+KE) 12 Sierpień, 2016 o 11:29

      A ja nie, dla mnie jest zbyt jasny, wolalabym taka bardziej szara oliwkę o glebszym odcieniu. Chyba moj ksiezycowy nie lubi zbyt kolorowych rzeczy na wiekszych plaszczyznach niz dodatki 🙂

    • Magda (FG+IE/DW) 12 Sierpień, 2016 o 17:31

      Cezet, no to sobie poprzerzucamy to wdzianko, bo ja bym powiedziała właśnie, że dla BW i oczywiście jesieni i wiosen 🙂 Dla mnie zbyt ciepłe

    • Yen (SG+GE+SyE/DW) 12 Sierpień, 2016 o 22:13

      Nie czuję totalnie tego koloru, jakiś taki za ciepły jest. DW to chyba nie jest dobry trop.

    • j. (FG+KE) 12 Sierpień, 2016 o 22:37

      Najbardziej podobny kolor jest chyba w palecie Ciepłej Wiosny.
      Tak czy owak, jest taki ładny, że pewnie bym nosiła sukienkę w takim kolorze 😛

    • j. (FG+KE) 12 Sierpień, 2016 o 23:03

      Jasnym Latem, z certyfikatem od Grety 😉 Ale mam słabość do około-limonkowych kolorów.
      Natomiast mój mąż jest na 100% ciepłym typem kolorystycznym i on na pewno by dobrze wyglądał w tym kolorze. Tylko ciągle się waham, czy jest Wiosną czy Jesienią :/

  14. Fresco SN + IE / SSu 15 Sierpień, 2016 o 22:49 Odpowiedz

    Greto, jak to jest z Latami i pożyczaniem kolorów z palet zimowych? Jeżeli typ bazowy lub pierwiastki pozwalają na podkręcenie palety Lat, to w jakich konkretnie kierunkach?

    • Moderator - Magda (FG+IE+KE/DW) 15 Sierpień, 2016 o 22:54

      Ja nie Greta, ale powiem 🙂
      Jasne lato może pożyczać od czystej zimy, pełne lato od pełnej zimy, zgaszone lato od głębokiej zimy.

  15. Iga 16 Sierpień, 2016 o 17:34 Odpowiedz

    Mam pytanie odnosnie Ewy Chodakowskiej jak to z nia jest, jakim typem kolorystycznym w koncu jest: Zgaszonym latem, Zgaszona jesienia czy Czysta Wiosna?
    Moglabym prosic o wytlumaczenie na jej przykladzie?

    • Moderator - nieogarnięta (FG+KE+AE) 16 Sierpień, 2016 o 18:04

      Ewa Chodakowska nie była prywatnie analizowana przez Gretę. Prawdopodobnie jest którymś z Lat.

    • Avarati (FG+IE+SE) 16 Sierpień, 2016 o 19:38

      Znamy tylko jej typ wg Kibbe. Jest to Flamboyant Gamine z silnym wpływem pierwiastka Angelic. Faktem jest to, że dzięki swojej silnej aurze może pozwolić się na mocniejsze kolory i czuje swój styl 🙂

  16. Fresco SN + IE / SSu 7 Wrzesień, 2016 o 21:37 Odpowiedz

    Żeby nie spamować w jakichś innych wątkach, zadam pytanie tutaj – jeżeli komuś towarzyszy Iskrzący E, to można nieco ocieplić swoją paletę kolorów i jest szansa że ktoś będzie w rudych włosach wyglądać dobrze; natomiast jakim typom kolorystycznym przypisane są rudości bez względu na obecność lub brak Iskrzącego E? Czy jest to możliwe, że przy stonowanej kolorystyce i jednocześnie przy typie bazowym z mocną aurą (przykładowo FG) rudy kolor będzie dobrze wyglądał na włosach? Próbuję rozkminić działanie mojego IE, ciągoty do rudości są w moim przypadku szeroko udokumentowane na zdjęciach 😀 w każdym razie u mnie jako SSu źle wygląda full marchewa, ale odcienie bardziej stonowane wpadające w brąz prezentują się już całkiem całkiem.

    • Eufrozyna SN+GE+No/TA 7 Wrzesień, 2016 o 22:19

      Pomijając IE, rude włosy pasują najbardziej osobom, które z natury są rude 😀 Poza tym niektórym Ciepłym Wiosnom i Ciepłym Jesieniom. Tym pierwszym jaśniejszy i/lub czystszy kolor, drugim – przełamany brązem, stonowany. Ciemny kasztanowy brąz może jeszcze przejdzie u Ciemnych Jesieni, a jasny złoty, lekko miedziany blond w wyjątkowych przypadkach u Jasnych Wiosen (?).
      O związku IE z rudościami się nie wypowiem. Jeśli coś napisałam źle, to proszę mnie poprawić 🙂

    • Moderator - nieogarnięta (FG+KE+AE) 8 Wrzesień, 2016 o 11:52

      Rude włosy to przede wszystkim Ciepła Jesień i Ciepła Wiosna. Iskrzący niewątpliwie stoi za ciągotami do rudego. Dzięki niemu niektórym pasuje rudy, chociaż teoretycznie nie powinien.

    • Eufrozyna SN+GE+No/TA 8 Wrzesień, 2016 o 12:20

      Ja mam silne ciągoty do rudości, co tłumaczę swoim typem kolorystycznym. Zresztą, jeśli wszyscy mówią, że w rudym wyglądam naturalnie i efektownie, to tym bardziej trudno z niego zrezygnować. Oczywiście jaskrawa, sztuczna pomarańcza jest przytłaczająca.

    • luci (TR) 8 Wrzesień, 2016 o 12:50

      Fresco, ja jestem Ssu i jest spore prawdopodobieństwo że posiadam IE. Nosiłam kiedyś rude włosy. Ponieważ mam bardzo jasną cerę ludzie, którzy nie znali mnie wcześniej sądzili , że to są moje włosy naturalne i byli zdziwieni że tak nie jest. Część osób które znały mnie wcześniej, uważało, że wyglądam w tych rudych lepiej/ciekawiej niż we własnych (a może chcieli być mili ;p). W każdym razie zawsze po pewnym czasie zaczynałam tęsknić do moich naturalnych, a te rude mi brzydły. One na pewno nie były fatalne, ale też nie idealne, w każdym razie to nie był taki promienny, wspaniały efekt jak u Eufrozyny albo Julianne Moore. 😉

    • Eufrozyna SN+GE+No/TA 8 Wrzesień, 2016 o 14:27

      Dokładnie, jeśli ktoś ma bladą cerę, to pewnie jest naturalnie rudy 😉
      Julianne Moore nie dość, że jest ciepłym typem, to ma IE. Uwielbiam kobietę 😀

    • luci (TR) 8 Wrzesień, 2016 o 15:22

      Kurcze, Julianne rzeczywiście ma IE a nie G – byłam przekonana, że posiadacie te same pierwiastki. :O

  17. Iba 15 Listopad, 2016 o 21:28 Odpowiedz

    Jesli komus kolory dla typu Zgaszonego lata (Soft Summer) powoduja jeszcze wieksze przygaszenie , ponurosc i uwidaczniaja niedoskonalosci to jest mozliwe, ze sie bedzie jednk typem jesiennym (Soft Autumn) lub Wiosennym (Soft Spring – nowy typ) -?? (Zaznaczam, ze oczy sa piwno -zielone, skora ciemna szyko brazowieje na pomaranczowy kolor jedyne co to wlosy naturalne sa mysie, popielate..) jest mozliwosc ,ze skoro kolory dla Zgaszonego lata nie bardzo sluza, wrecz niektore sie gryza, to wowczas moze wchodzic ktorys z tych kolejnych 2 typow, mimo iz w Polsce przewaza typ letni ?

    • pimkiem (C/LSp) 15 Listopad, 2016 o 23:57

      Jeśli dominuje, to nie znaczy, że monopolizuje. 🙂
      W kwestii pasującej kolorystyki mogą mieć też do powiedzenia typy Kibbe. Jedne posiadają mocniejszą aurę, drugie delikatniejszą.

    • Arwena (DC/TSp) 23 Listopad, 2016 o 21:38

      Jeśli kolory zgaszonego lata Ci nie pasują, to nim nie jesteś – sprawa oczywista. Typ kolorystyczny ustalasz na podstawie pasujących kolorów, a nie tego, jakie masz oczy, włosy czy skórę.
      Soft Spring występuje na zagranicznych stronach, ale nie ma chyba sensu dzielić 12 typów na jeszcze więcej (choć w przypadku Soft Summer Light i Deep ma to na pewno sens).
      To co opisujesz, wydaje mi się pasować do prawdziwej Wiosny (True Spring) i coś mi się wydaje, ze Heidi Klum na zagranicznych stronach wyświetla się właśnie jako ten typ.

  18. Iga 23 Listopad, 2016 o 11:16 Odpowiedz

    Jakim typem kolorystycznym jest Kate Moss? Rowniez zastanawia mnie Heidi Klum… zastanawia mnie czy sa latem, jesienia czy wiosna.. obie farbuja wlosy, co moze mylic, ale ogolnie na nie patrzac to wydaje sie ,ze przenika cieplo i chlod w ich urodzie z przewaga ciepla, ale nie wiem czy sa zaklasyfikowane do jakiegos konkretnego typu kolorystycznego, a w internecie wiadomo, bledy sie pojawiaja..

    • Fresco (SN) 23 Listopad, 2016 o 19:36

      Kate Moss jest typem Soft Autumn, jest wypisana jako przykład we wpisie dotyczącym analizy kolorystycznej. W każdym razie Twoje wrażenie dotyczące ciepła w jej urodzie jest jak najbardziej na miejscu – Soft Autumn to typ ciepły i zgaszony. Co do Heidi Klum – nie mam pojęcia.

  19. Kat 16 Marzec, 2018 o 19:04 Odpowiedz

    Zaskoczyła mnie Pani, mówiąc, że ciepłe cery to w polsce rzadkość :O Wszystkie osoby, które znam mają ciepły koloryt skóry, no może oprócz dwóch 😀 Ogólnie wydaję mi się, że w Pol dominuje oliwkowy/żółty podton, a różowe to raczej na Wyspach Brytyjskich? I to by raczej pasowało, bo podkłady z różowymi podtonami mają na polskich stronach liche recenzje, wszyscy piszą, że wyglądają w nich jak trupy. Natomiast te blade z żółtymi podtonami mają recenzje najlepsze i są bardzo pożądane. I wydaję mi się że na polskich skórach takie np.: srebrne rozświetlacze nie dość, że wyglądają bardzo osobno, to nie sprzedają się tak dobrze, jak te złote. I np.: Ewa z RLM na YT mówiła, że Polacy są właśnie “ciepłym” narodem… Mam mętlik w głowie. Ktoś mnie oświeci? 🙁

    • Drukara 16 Marzec, 2018 o 21:51

      Ciepła cera nie musi oznaczać ciepłego typu. Polacy najczęściej mają lekko ciepławą cerą(różowawą też widuję często), a kolor włosów zimnawy i oczu. Tylko Prawdziwa Zima i Lato są całkowicie zimne.

  20. Bookini (D/KE) 1 Kwiecień, 2018 o 21:26 Odpowiedz

    Tak czytam i czytam o wszystkich typach kolorystycznych i zastanawiam się, czy jeśli moje dziecko ma cerę mleczno-alabastrową i prawie wcale nie opala się, to mogę automatycznie wykluczyć typ letni?

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny. Wymagane polasą oznaczone *